Newsy

Innowacje i rozwój w pierwszej piątce priorytetów członków rad nadzorczych. Coraz ważniejsze stają się także cyberbezpieczeństwo i sytuacja społeczno-polityczna

2016-06-07  |  06:45
Mówi:Dorota Snarska-Kuman, partner w sektorze instytucji finansowych, Lider programu rozwoju rad nadzorczych, Deloitte

Wiesław Thor, doradca zarządu Deloitte, członek rady nadzorczej mBank S.A.

  • MP4
  • Strategia, rozwój, wyniki, fuzje i przejęcia oraz innowacyjność to kwestie, które według przewidywań członków rad nadzorczych i rad dyrektorów będą miały największy wpływ na ich działalność w następnych dwóch latach. W Polsce znacznie wyżej niż w innych krajach znalazła się niepewność sytuacji społeczno-politycznej. Rady nadzorcze coraz częściej wskazują na cyberzagrożenia, wciąż jednak jesteśmy w tyle pod względem zabezpieczeń w tym zakresie.

    – W naszym badaniu respondenci z Polski odpowiedzieli, że podstawowe priorytety dla rad nadzorczych to rozwój i innowacje, ale oprócz tego tradycyjne obszary zainteresowania rad, takie jak wyniki i budowanie wartości dla akcjonariuszy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Dorota Snarska-Kuman, partner w sektorze instytucji finansowych, lider programu rozwoju rad nadzorczych Deloitte. – Na piątym miejscu wśród najważniejszych dla rad kwestii jest niepewność sytuacji polityczno-ekonomicznej.

    Deloitte przebadało 271 członków rad nadzorczych i rad dyrektorów z Europy, Bliskiego Wschodu i RPA (w tym 14 z Polski), pytając ich o kwestie, które najmocniej odcisnęły swoje piętno na ich działalności w ostatnim roku, oraz o te, które ich zdaniem będą najważniejsze w nadchodzących 24 miesiącach.

    Na pierwszym miejscu znalazła się strategia, zarówno wśród dotychczasowych priorytetów, jak i przyszłych. Z drugiego na czwarte miejsce spadły fuzje i przejęcia, z trzeciego na szóste – zarządzanie kapitałem, a z czwartego na 10. – redukcja kosztów. Wzrosła za to pozycja innowacyjności (ruch w górę o pięć pozycji na piąte miejsce) oraz rozwoju (awans o cztery pozycje, miejsce drugie). Wyniki przesunęły się o dwa miejsca w górę na najniższy stopień podium.

    To, co odróżnia Polaków od uśrednionych wyników, to obawa o rozwój sytuacji społeczno-politycznej, która w całej puli ankietowanych wylądowała dopiero na 17. miejscu.

    – Odróżniamy się negatywnie od reszty w obszarach, które dotyczą dobrych praktyk. Przykładowo, w Polsce jest niewielkie zrozumienie tematu różnorodności i nie chodzi tylko o różnorodność płci, lecz także na przykład o różnorodność wieku i kompetencji – mówi Snarska-Kuman. – To pokazuje, że jeszcze wiele musimy zrobić, żeby te elementy zostały uwzględnione przy doborze składu rady nadzorczej.

    Tymczasem różnorodność członków rady (pod względem kompetencji, płci, narodowości lub wieku) została uznana za drugie najważniejsze kryterium efektywnego działania rady nadzorczej.

    Nie lepiej jest z oceną działań rady nadzorczej, które tylko w Polsce i na Bliskim Wschodzie podlegają w stu procentach ocenie wewnątrz firmy. Największy odsetek firm deklarujących kontrolę zewnętrzną pochodził z Irlandii i Francji (71 proc.).

     Członkowie rad nadzorczych w 20 krajach, które przebadaliśmy, mają pełną świadomość co do tego, że bezpieczeństwo w obszarze informatyki jest bardzo ważne, a zagrożenia w tym obszarze mogą decydować o funkcjonowaniu firm – podkreśla Wiesław Thor, doradca zarządu Deloitte i członek rady nadzorczej mBank SA. – Tutaj, niestety, Polska trochę odstaje od średniej krajów badanych. Tylko Rumunia wypada gorzej. Aż jedna piąta firm nie dysponuje zorganizowanym planem w zakresie cyberbezpieczeństwa. Niedobrze to o nas świadczy, ponieważ skoro nie mamy planu, to znaczy, że nie mamy dobrze przemyślanej tej sfery, a jedyne, co nami kieruje, to lęk przed zagrożeniami.

    Oznacza to, że członkowie polskich rad nadzorczych mają świadomość ryzyka, jakie dla firmy stanowią cyberataki, jednak nie weryfikują, czy zostały wdrożone odpowiednie środki zapobiegawcze, zazwyczaj uznając, że to rola zarządu. A to właśnie cyberbezpieczeństwo w odczuciu całej ankietowanej grupy najmocniej zyskało na znaczeniu, awansując w rankingu o 10 pozycji na 13. miejsce.

    Niektóre różnice mogą się brać z faktu, że występują właściwie trzy modele funkcjonowania nadzoru w firmach. Mamy model anglosaski, jednopoziomowy, w którym zarząd i rada nadzorcza to jedno ciało, składające się z dyrektorów wykonawczych i niewykonawczych – podkreśla Thor. – 13 spośród 20 badanych krajów reprezentuje ten model. Są też modele dwupoziomowe z samodzielną radą nadzorczą, jak w Niemczech, Austrii i w Polsce. Natomiast w czterech krajach występuje model mieszany, w którym przedsiębiorstwo może się zdecydować na jeden lub drugi model.

    Do tej grupy należą Włochy, gdzie oba modele cieszą się równą popularnością, a także Francja, gdzie przeważa model jednopoziomowy, oraz Holandia i Rumunia, gdzie częściej występuje struktura dwupoziomowa. Skutkuje to właśnie wspomnianym stosunkiem do podziału obowiązków, do których rada się nie poczuwa, uznając je za kompetencje zarządu, a także rzadszymi spotkaniami członków rady i ich mniejszym wpływem na codzienne funkcjonowanie spółek.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Inwestycje

    Prezes GPW: Powrót do wzrostów na giełdzie może świadczyć o wierze inwestorów w miarę szybkie odbicie gospodarek

    Dzięki spowodowanej pandemią dużej zmienności na giełdach wzrosły obroty. Skorzystała również warszawska GPW, która zaczęła rok rekordowym kwartałem. Gorzej wyglądały notowania głównego indeksu, zwłaszcza w pierwszym kwartale roku, bo drugi był już korzystny dla wszystkich. Wciąż jednak pozostaje pytanie o przyszłość i stosunek inwestorów do ryzyka, a ten zależeć będzie od tempa, w jakim gospodarki powrócą na tory rozwoju.

    Praca

    Jacek Męcina: Dodatek solidarnościowy powinien być rozwiązaniem tymczasowym. Czas pomyśleć o ubezpieczeniu od bezrobocia

    Świadczenie solidarnościowe po utracie pracy przysługuje pracownikom, którym po 15 marca pracodawca rozwiązał umowę o pracę w następstwie pandemii koronawirusa lub ich umowa wygasła. Przez trzy miesiące – czerwiec, lipiec, sierpień – jest wypłacane świadczenie w wysokości 1400 zł, a przysługujący zasiłek dla bezrobotnych zostanie w tym czasie zawieszony. – W obecnej sytuacji dobrym rozwiązaniem byłaby podwyżka zasiłku, ale należy rozważyć, w jaki sposób go finansować – komentuje Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan, i sugeruje wprowadzenie ubezpieczenia od bezrobocia.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Transport

    Część pakietu mobilności zacznie obowiązywać w sierpniu. Polskie firmy transportowe czeka kosztowna rewolucja

    Przewoźnicy drogowi mają raptem kilka tygodni na przygotowanie do zmian wprowadzonych pakietem mobilności, bo pierwsze przepisy – dotyczące m.in. odpoczynku kierowców – wejdą w życie już w sierpniu. Krajowa branża transportowa od początku prac nad dokumentem podnosiła, że spowoduje on wzrost kosztów i spadek konkurencyjności przewoźników m.in. z Polski, Bułgarii, Litwy i Łotwy. – Zachodnie firmy nie będą w stanie wypełnić luki po konkurentach z naszego regionu, więc z pewnością wrócimy na te rynki – ocenia Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że Polska sprzeciwia się przyjętym przepisom i rozważa ich zaskarżenie do Trybunału Sprawiedliwości UE.

    Firma

    Wyjazdy motywacyjne powrócą do firm najwcześniej w połowie przyszłego roku. Organizatorzy liczą straty i apelują o pomoc rządu

    Organizacja wyjazdów motywacyjnych dla firm to ta część rynku turystycznego, która może najdotkliwiej odczuć skutki pandemii koronawirusa. Nawet po otwarciu granic i wznowieniu połączeń lotniczych odbudowanie popytu na turystykę biznesową będzie trudne i długotrwałe – firmy ograniczają wydatki marketingowe, a przy tym obawiają się o bezpieczeństwo uczestników i własny wizerunek na wypadek ewentualnego zakażenia. Eksperci Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel szacują, że spadek obrotów firm może sięgnąć nawet 90 proc., i przedstawiają propozycje rozwiązań, które mogą pomóc branży.