Newsy

Inwestycje w paliwa alternatywne koniecznością. Do 2040 r. zapotrzebowanie na energię wzrośnie o 30 proc.

2019-06-12  |  06:25

– Świat będzie potrzebował więcej czystszej energii, również w transporcie, więc inwestowanie w paliwa alternatywne jest koniecznością tu i teraz – przekonuje Rafał Molenda, dyrektor działu stacji paliw i rozwoju sieci Shell Polska. Benzynę i diesla już stopniowo wypierają biopaliwa, gaz, energia elektryczna oraz wodór. W przybliżaniu nowej ery zasilania w transporcie mają pomagać takie inicjatywy jak Shell Eco-marathon. W tegorocznej edycji konkursu na opracowanie pojazdu najbardziej wydajnego energetycznie weźmie udział sześć drużyn z Polski.

Konkurs wspiera młodych inżynierów w ich odkryciach w zakresie technologii i motoryzacji, a zadaniem uczestników jest opracowanie pojazdu jak najbardziej wydajnego energetycznie. Zwycięża drużyna, której bolid pokona jak najdłuższy dystans na ekwiwalencie jednego litra dowolnego paliwa, jednego m3 lub jednej kWH. W tegorocznej edycji konkursu, która odbędzie się 2–5 lipca w Londynie, weźmie udział sześć drużyn z Polski.

– W 1939 roku pracownicy Shell w Stanach Zjednoczonych zawarli przyjacielski zakład, postanowili się przekonać, kto z nich przejedzie najdalej na jednym litrze paliwa. Wygrała osoba, która w tamtym czasie przejechała 6 kilometrów. 71 lat później, w 2010 roku, francuski zespół studentów przejechał na jednym litrze 3 771 kilometrów. To jest odległość jak stąd do Rzymu i z powrotem. Tym właśnie jest Shell Eco-marathon. To dążenie do jak najwyższej efektywności energetycznej, to studenci i uczniowie szkół średnich, którzy tworzą nowe, ekologiczne i efektywne rozwiązania dla motoryzacji – tłumaczy Rafał Molenda.

– Szacuje się, że zapotrzebowanie na energię do 2040 roku wzrośnie o 30 proc., już w tej chwili transport stanowi prawie 1/3 zużycia energii światowej. Świat będzie potrzebował więcej i czystszej energii, również w transporcie – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Rafał Molenda, dyrektor działu stacji paliw i rozwoju sieci Shell Polska.

Z danych United Nations wynika, że liczba ludności w 2030 roku wzrośnie z obecnych 7,6 mld do 8,6 mld. W 2050 roku na świecie będzie żyło już 9,8 mld ludzi, a w 2100 aż 11,2 mld. Spowoduje to zwiększenie zapotrzebowania na paliwa i energię. Szacuje się, że globalne zapotrzebowanie na energię w 2050 roku może się podwoić w porównaniu do poziomu z 2000 roku. Nawet za jedną trzecią tego zapotrzebowania odpowiada transport.

– W tej chwili dominują dwa paliwa: benzyna i diesel, niemniej jednak już teraz widzimy wzrost różnorodności napędów, napędów na gaz takich jak wodór, skroplony gaz ziemny – LNG, sprężony gaz ziemny, elektromobilności, więc aut elektrycznych, a także hybrydowych, a dodatkowo aut napędzanych na LPG czy biopaliwa. Świat stoi przed ogromnymi wyzwaniami, wśród nich są przede wszystkim zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, poprawa jakości powietrza. Te wszystkie przyczyny powodują, że inwestowanie w paliwa alternatywne jest koniecznością tu i teraz – podkreśla Rafał Molenda.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w opracowaniu „Global Energy & CO2 Status Report” podaje, że tylko w 2018 roku zapotrzebowanie na energię ogółem na całym świecie wzrosło o 2,3 proc., niemal dwukrotnie więcej (o 4 proc) na energię elektryczną. Paliwem, które najbardziej zyskało na światowym rynku energii, był gaz ziemny, który zaspokoił 45 proc. dodatkowego popytu. Łącznie w 2018 roku wykorzystanie gazu wzrosło o 170 mld m3.

–  Szacuje się, że dominacja benzyny i diesla utrzyma się jeszcze przez jakieś 20 lat, ale już teraz widzimy wzrost różnorodności napędów. Świat dąży do mniejszej emisyjności, trudno powiedzieć, jakie paliwo będzie dominujące za 5, 10, 15, czy 20 lat. W Shell wierzymy, że inwestowanie w paliwa alternatywne pomoże w zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a także wpłynie na poprawę jakości powietrza, dlatego inwestujemy w wiele paliw alternatywnych równocześnie – wskazuje Molenda.

Shell zapowiada, że do 2025 roku 20 proc. przychodów z biznesu paliwowego firmy na świecie będzie pochodziło z paliw niskoemisyjnych, jak gaz, biopaliwa, energia elektryczna czy wodór. Globalne inwestycje Shell w biznes nowych energii cel to 1–2 mld dol. rocznie. Gaz ziemny – najczystszy w spalaniu węglowodór – już teraz stanowi ponad połowę produkcji Shell.

– Transport już teraz stanowi prawie 1/3 zużycia energii globalnej. W Polsce inwestujemy zarówno w elektromobilność, jak i w rozwiązania związane z skroplonym gazem ziemnym. Bierzemy udział w projekcie europejskim, w którym w Polsce planujemy w najbliższych latach otworzyć 10 stacji oferujących skroplony gaz ziemny, paliwo przeznaczone przede wszystkim do samochodów ciężkich, ciężarówek i transportu – zaznacza przedstawiciel Shell Polska.

Czytaj także

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Obniżka podatku PIT nie obciąża budżetu państwa tak bardzo jak program Rodzina 500 plus. Może być jednak kłopotem dla dużych miast

Obniżony od października o punkt procentowy podatek od osób fizycznych objął osoby pracujące na etatach, umowach-zleceniach, umowach o dzieło, prowadzących działalność gospodarczą oraz emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów, o ile państwo ma możliwości zrekompensowania ubytku poprzez emisję długu czy nowelizację budżetu, o tyle duże miasta odczują mniejsze wpływy z podatków bardziej dotkliwie. Choć w przypadku nisko zarabiających różnice będą symboliczne, to w skali kraju obniżka będzie napędzać konsumpcję.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Infrastruktura

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku może pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Przy wielomiliardowych inwestycjach kluczowe jest stabilne otoczenie prawne

PGE Baltica, PKN Orlen i Polenergia są obecnie na najbardziej zaawansowanym etapie projektów budowy farm wiatrowych na Bałtyku. – To właśnie te trzy podmioty ukształtują rynek morskiej energetyki wiatrowej w Polsce do 2030 roku – ocenia Mariusz Witoński, prezes Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, który może dać impuls do rozwoju portów, pobudzić przemysł stoczniowy i całą gospodarkę. Dla inwestorów kluczowe są jednak stabilne warunki legislacyjne do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, ponieważ są to projekty liczone w miliardach złotych. Sektor morskiej energetyki wiatrowej chce, żeby zostały one zagwarantowane specjalną ustawą.

Finanse

6 proc. PKB na służbę zdrowia to minimum. Starzenie się społeczeństwa i coraz droższe świadczenia wymuszą dalszy wzrost nakładów

Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem nakładów na ochronę zdrowia. Te zgodnie z przyjętą w ubiegłym roku ustawą mają stopniowo wzrosnąć do poziomu 6 proc. PKB do 2025 roku. Eksperci oceniają, że to minimum, które powinno być stopniowo podnoszone. Wzrost wydatków wymusza m.in. niekorzystna demografia i nowe, droższe technologie, które pojawiają się w ochronie zdrowia. – Najważniejszym kierunkiem jest wzrost efektywności, żebyśmy z zasobów, z których w tej chwili korzystamy, byli w stanie wycisnąć jak najwięcej – podkreśla były wiceminister zdrowia Marcin Czech.