Mówi: | mgr inż. Justyna Kurzeja, młodszy inżynier, General Electric Company Polska dr inż. Michał Jasiczek, starszy specjalista inżynier, General Electric Company Polska |
Opracowywany przez Polaków kompozyt może zrewolucjonizować lotnictwo. Lekki, wytrzymały materiał będzie pracował w ekstremalnie wysokich temperaturach
Przemysł lotniczy potrzebuje materiału, który zastąpi drogi tytan i ciężki nikiel w produkcji części do silników. Kluczowe jest to, by mógł on być wykorzystywany w ekstremalnie wysokich temperaturach, przekraczających możliwości obecnie dostępnych na rynku materiałów. Nad takim kompozytem bazującym na specjalnej żywicy polimerowo-ceramicznej pracują eksperci General Electric Company Polska. Pozwoli on zredukować masę samolotów, co oznacza mniejsze zużycie paliwa, a więc także większe oszczędności, i umożliwi dostosowanie maszyn do napędzania paliwami nowej generacji.
– W przemyśle lotniczym główne zastosowanie znajdują kompozyty węglowe, które powstają przez połączenie włókien węglowych z żywicami organicznymi, np. epoksydowymi. Zastosowanie tych materiałów pozwala na znaczną redukcję masy konstrukcji samolotu, ale też silników lotniczych. Kompozyt ten stosuje się przy projektowaniu kadłubów, skrzydeł, ale też innych części. W silnikach lotniczych z kompozytu węglowego wykonuje się łopaty, ale także obudowę do głównego wentylatora – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje mgr inż. Justyna Kurzeja, młodszy inżynier w General Electric Company Polska. – Większość materiałów kompozytowych nie może być stosowana w wysokich temperaturach. Jest to spowodowane czynnikiem technicznym, który wynika z pogorszenia własności materiałowych wraz ze wzrostem temperatury, oraz aspektami czysto ekonomicznymi, jak to ma miejsce w przypadku kompozytów ceramicznych.
Opracowywany w Polsce materiał ma być alternatywą dla obecnie stosowanych w lotnictwie stopów tytanu lub stopów niklu. Wadą tych pierwszych są przede wszystkim wysokie koszty, drugich – wysoka gęstość, co przekłada się następnie na wysoką masę komponentów wykonanych ze stopów niklu.
– Pracujemy nad materiałem, który pozwoli na przesunięcie barier obecnie blokujących możliwe szersze zastosowanie materiałów kompozytowych do konstrukcji części silników lotniczych. Bariery te są głównie związane z ekonomią, jak i ograniczonymi właściwościami w podwyższonych temperaturach – informuje dr inż. Michał Jasiczek, starszy specjalista inżynier w General Electric Company Polska.
Części wykonane z kompozytu, nad którym pracują polscy naukowcy, ma być nawet o 40 proc. lżejszy od tych obecnie wykonanych ze stopów tytanu. Zastosowanie go w silnikach lotniczych pozwoliłoby więc na znaczną redukcję masy samolotów, która przełożyłaby się na niższe spalanie paliwa.
– Jeżeli mówimy o redukcji masy chociażby o 5 kg na jednym silniku lotniczym, co przekłada się na 10 kg łącznie na samolocie, to statystycznie co ósmy lot pozwala na zabranie dodatkowego pasażera na pokład bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Wydaje się to niewiele, natomiast biorąc pod uwagę skalę transportu lotniczego, gdzie dziennie odbywa się około 100 tys. lotów, ma to ogromne znaczenie – dodaje dr inż. Michał Jasiczek.
Mniejsze zapotrzebowanie na paliwo oznacza poprawę konkurencyjności linii lotniczej, a to może mieć bezpośrednie przełożenie na ceny biletów lotniczych dla pasażerów oraz ceny transportu lotniczego.
Opracowywany przy wsparciu unijnych funduszy materiał kompozytowy ma bazować na innowacyjnej żywicy polimerowo-ceramicznej. Ma być wykorzystywany w lotnictwie przede wszystkim do budowania wysokociśnieniowych sprężarek i turbin, co oznacza pracę w temperaturach przekraczających obecne granice stosowalności komercyjnie dostępnych materiałów kompozytowych. General Electric Company Polska współpracuje nad tym projektem wraz z Instytutem Lotnictwa. Planowany termin wdrożenia innowacyjnego materiału to ok. 2030 rok. Odbędzie się ono równolegle z certyfikacją nowej generacji silników lotniczych, które obecnie są w fazie projektowania oraz rozwoju w ramach GE.
– Czynnik, który ma znaczenie szczególnie dla przyszłych generacji silników lotniczych, to planowane przejście przemysłu lotniczego na paliwa alternatywne, takie jak tzw. sustainable aviation fuel, czyli SAF, oraz wodór, gdzie ze względów ekonomicznych redukcja masy prawdopodobnie będzie miała dużo większe znaczenie niż obecnie, z powodu spodziewanych wyższych kosztów przyszłych paliw niż obecnie stosowanych – podkreśla starszy specjalista inżynier w General Electric Company Polska.
Eksperci GE przypominają, że według Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) paliwa SAF ograniczą emisję gazów cieplarnianych o ok. 80 proc. Dla pozostałych 20 proc. kluczowe znaczenie będą mieć technologie redukujące masę własną silników lotniczych – obok innych rozwijanych technologii, które umożliwią obniżenie zużycia paliwa i niższą emisje gazów cieplarnianych.
Według Precedence Research wielkość światowego rynku kompozytów została wyceniona na ponad 94 mld dol. w 2021 roku. Do 2030 roku osiągnie około roczne przychody na poziomie ponad 163 mld dol. Wśród głównych czynników napędzających rozwój tej branży autorzy raportu wskazują rosnące zapotrzebowanie na lekkie materiały w sektorze obronnym, motoryzacyjnym i lotniczym.
Czytaj także
- 2024-12-04: Europa przegrywa globalny wyścig gospodarczy. Nowa KE będzie musiała podjąć szybkie i zdecydowane działania
- 2024-10-09: Zakaz silników spalinowych od 2035 roku nierealny. Rewizja przepisów ma być ratunkiem dla sektora motoryzacyjnego w UE
- 2024-10-04: Branża lotnicza zmaga się z niedoborem kadr. Brakuje przede wszystkim mechaników lotniczych
- 2024-10-29: Ruch na lotniskach regionalnych niezagrożony. Centralne lotnisko ma być nie konkurencją, ale uzupełnieniem oferty lotniczej
- 2024-10-15: Poznańskie lotnisko Ławica poszerza ofertę cargo. Będzie realizować transport dzieł sztuki oraz zwierząt z zoo
- 2024-08-12: Ginekolodzy biją na alarm: przyszły tata to nie tylko dawca nasienia. Mężczyźni nadal zbyt rzadko uczestniczą w przygotowaniach do ciąży
- 2024-02-27: W centralnych dzielnicach Warszawy brakuje biur do wynajęcia. W budowie jest najmniej powierzchni biurowej od 14 lat
- 2024-02-02: Deweloperzy nieco wyhamowują inwestycje w nowe magazyny. Wskaźnik pustostanów znacznie wzrósł
- 2024-01-22: Sektor powierzchni handlowych zdominowany przez małe obiekty. Do 2026 roku nie otworzy się żadna nowa, duża galeria
- 2024-01-11: Transport szuka alternatywy dla paliw kopalnych. Najbardziej perspektywiczny jest wodór, a rozwój biopaliw przebiega wolniej od oczekiwań
Transmisje online
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Krakowska fabryka Philip Morris przestawia się na produkcję wkładów tytoniowych do nowych podgrzewaczy. Amerykański koncern ogłosił zakończenie inwestycji o wartości blisko 1 mld zł
Koncern Philip Morris International (PMI) zakończył wartą niemal 1 mld zł modernizację fabryki w Krakowie. Nowe linie produkcyjne są w stanie wyprodukować w skali roku do 11 mld sztuk wkładów tytoniowych do podgrzewania, w tym do najnowszego systemu podgrzewania tytoniu, który właśnie trafił do sprzedaży w Polsce. To część globalnego planu firmy dotyczącego stopniowego wygaszania papierosów. W ciągu dekady PMI wprowadził blisko 30 proc. mniej papierosów na rynek. Zgodnie z planami do 2030 roku 2/3 globalnych przychodów PMI ma pochodzić z wyrobów bezdymnych, w tym z tytoniu do podgrzewania.
Transport
Eksperci apelują o przyspieszenie wdrożenia ETCS na polskiej kolei. Można to zrobić taniej i szybciej

Tylko w 2024 roku doszło na polskiej kolei do niemal 200 tzw. zdarzeń SPAD, czyli najczęściej przejechania przez pociąg sygnału „Stój”. Liczba takich incydentów z roku na rok rośnie, co może prowadzić do poważnych zagrożeń. Ograniczeniu konsekwencji ludzkich błędów ma służyć Europejski System Sterowania Ruchem Kolejowym (ETCS). Obecnie jest on wdrożony na zaledwie 1 tys. km linii kolejowych w Polsce, mimo że pierwotne plany zakładały zakończenie wdrożenia do 2023 roku.
Ochrona środowiska
W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na metale i energię. To będzie wpływać na notowania surowców

Początek 2025 roku przyniósł zwyżkę cen niektórych surowców. Podrożało nie tylko złoto, ale także gaz, miedź czy aluminium. Ma to związek m.in. z ogólną niepewnością geopolityczną i gospodarczą, cłami, a także z postępującą elektryfikacją i rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Cła i zmiany klimatu będą z kolei najmocniej wpływać na notowania surowców rolnych. Po kilku miesiącach stabilizacji już wzrosły ceny pszenicy i kukurydzy.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.