Newsy

Media coraz częściej czytane na tabletach i smartfonach. Rośnie też zainteresowanie serwisami tematycznymi i społecznościowymi

2014-11-05  |  06:25

Konsumenci mediów coraz częściej wybierają bardziej specjalistyczne, dostosowane do ich upodobań treści i serwisy branżowe. To, co do tej pory obserwowane było w prasie i telewizji, dziś jest charakterystyczne dla internetu. Rośnie też popyt na media społecznościowe i platformy mobilne. Zmieniające się trendy muszą brać pod uwagę reklamodawcy i agencje reklamowe.

Według ostatniego, publikowanego co miesiąc, badania Megapanel PBI/Gemius w sierpniu spadki zarówno zasięgu, jak i liczby odwiedzających zanotowała większość najpopularniejszych krajowych portali horyzontalnych na czele z Onetem (RASP), Wirtualną Polską, Gazeta.pl i Interią.

Popyt na media ze strony użytkowników jest, ale on się bardzo zmienia. Widz nam się zmienia i jego preferencje również. Coraz częściej poszukuje konkretnych treści w konkretnych niszach. To powoduje pewną fragmentaryzację mediów, co już obserwowaliśmy w telewizji, prasie i radiu. Teraz zjawisko to zaczyna dotykać bardzo poważnie internetu. Stąd wciąż jeszcze duża, ale już nierosnąca popularność portali internetowych, a większe zainteresowanie serwisami internetowymi – mówi Marcin Duszyński, partner zarządzający Capital One Advisers, firmy doradczej na rynku transakcji fuzji i przejęć.

Chociaż w skali miesiąca spadły też zasięg i liczba użytkowników Facebooka, to zdaniem Marcina Duszyńskiego większe jest także zapotrzebowanie na media społecznościowe. Zmieniają się również platformy, poprzez które użytkownicy konsumują media. Spośród pierwszej dziesiątki wydawców odwiedzanych z największej liczby przeglądarek mobilnych (według Megapanel) wszyscy odnotowali w sierpniu wzrost popularności.

Podaż próbuje nadążyć za tymi zmianami, jest to jednak proces powolny – twierdzi Duszyński. – Duże korporacje wciąż mają bowiem trudności z podejmowaniem szybkich decyzji i nie nadążają za zmieniającymi się trendami. Stąd mniejsze firmy mają większe szanse na wykreowanie nowej, ciekawej oferty dla użytkownika.

Do zmieniających się trendów muszą się dostosowywać również reklamodawcy i agencje reklamowe.

Tak jak same media w tej chwili przeżywają pewien kryzys tożsamości, czyli muszą znaleźć odpowiedź na pytanie, w którą stronę zmierzać i w jaki sposób, co jest związane z bardzo dużymi zmianami na rynku mediów, tak samo agencje reklamowe w tej chwili szukają nowych ścieżek, ponieważ tempo rozwoju budżetów reklamowych nie nadąża za potrzebami rozwojowymi tych agencji. Szukają one nowych ścieżek, nowych podmiotów, bardzo dużo się dzieje w tej chwili, a będzie się działo jeszcze wciąż – zapewnia Marcin Duszyński. – Mówię głównie o internecie, ale dotyczy to także mediów związanych z mobilnymi platformami.

W jego ocenie wiele będzie działo się również na samym rynku mediowym. Zachodzące zmiany powodują, że duże koncerny medialne wciąż są zainteresowane polskim rynkiem.

Ciągle dostajemy zapytania ze strony wielkich koncernów mediowych oraz firm, które działają na pograniczu mediów i reklamy. Jesteśmy w stałym kontakcie z największymi agencjami reklamowymi na świecie. Wymieniamy się informacjami, zainteresowanie Polską jest wciąż bardzo duże, wciąż jednak jesteśmy jednak marginalnym ze względu na swoją skalę i głębię finansową – podkreśla partner zarządzający Capital One Advisers.

Zmiany będą zachodzić również w sposobie zarabiania przez media. Wciąż głównym źródłem finansowania są budżety reklamowe, ale rośnie udział źródła, jakim są użytkownicy.

Monetyzacja związana z użytkownikiem ulega bardzo szybkiej transformacji. Proces ten związany jest z kilkoma podstawowymi źródłami. Po pierwsze z subskrypcją, która akurat w Polsce rozwija się bardzo powoli ze względu na sytuację ekonomiczną użytkownika, po drugie z wykorzystywaniem na przykład informacji dotyczących konsumenta za pośrednictwem takich modeli, jak big data, gdzie po prostu te dane marketingowe się sprzedaje – mówi Marcin Duszyński.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Farmacja

W czasie pandemii spadła akceptacja dla szczepień przeciwko innym chorobom niż COVID-19. Liczba dzieci niezaszczepionych przeciw odrze wzrosła najmocniej od 20 lat

W Polsce liczba wykonanych szczepień przeciw COVID-19 sięga już prawie 31 mln, przy czym liczba osób zaszczepionych w pełni wynosi prawie 20,3 mln. Średnio co trzeci Polak w wieku od 18 do 65 lat przyznaje, że nie zamierza się zaszczepić, a większości z nich nic nie skłoni do zmiany zdania. Niechęć do szczepień przeciw COVID-19 przełożyła się także na inne szczepionki. WHO wskazuje, że na całym świecie odnotowano największy od dwóch dekad wzrost liczby dzieci niezaszczepionych przeciwko odrze. Eksperci podkreślają, że potrzebna jest edukacja, by ponownie przywrócić zaufanie do szczepień, które przecież pomogły opanować dziesiątki chorób zakaźnych i coraz częściej wykorzystywane są także w profilaktyce nowotworowej. 

Bankowość

Omicron napędza niepewność na rynkach finansowych. Europejskie indeksy są bardziej narażone na jej skutki [DEPESZA]

– Sytuacja na rynkach finansowych przypomina w tej chwili przejażdżkę kolejką górską, co jest głównie efektem pojawienia się nowej mutacji koronawirusa (Omicron) – mówi Michał Milewski, zarządzający funduszami w Generali Investments TFI. Ta wysoka zmienność na rynkach będzie się utrzymywać, dopóki związany z nowym wariantem szum informacyjny będzie nakręcał strach inwestorów. Na wahania notowań bardziej narażone są indeksy europejskie. W USA więcej jest spółek nowej ekonomii, które są odporniejsze na ewentualne lockdowny w gospodarce. Amerykańscy inwestorzy czekają teraz na zaplanowane na połowę grudnia posiedzenie Fed.

Transport

Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

Konsument

Codziennie w Polsce używa się 3 mln plastikowych słomek. Robione ze słomy mogą być dla nich ekologiczną alternatywą

Idea zero waste oraz unijny zakaz wprowadzania m.in. jednorazowych, plastikowych rurek do napojów do obrotu skłoniły rynek do szukania alternatyw. Jedną z propozycji oferuje przedsiębiorstwo społeczne z Siemianowic Śląskich Eco Value, które wytwarza rurki ze słomy żytniej. Biosłomki są bardziej wytrzymałe niż te z papieru. Firma miesięcznie wytwarza ich ok. 1,7 mln sztuk, łącząc produkcję proekologiczną z misją społeczną. Zatrudnia bowiem przy produkcji osoby z niepełnosprawnościami.