Mówi: | Magdalena Tokaj, kierownik ds. rozwoju badań, Instytut Monitorowania Mediów dr Łukasz Przybysz, Wydział Dziennikarstwa Informacji i Bibliologii, Uniwersytet Warszawski |
Media tradycyjne najbardziej opiniotwórcze. To ich informacje najczęściej cytują portale internetowe i media społecznościowe
Tradycyjne media nie tylko nie umierają, ale mają się bardzo dobrze – wynika z badania „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce” Instytutu Monitorowania Mediów. Z ich informacji chętnie korzystają media elektroniczne. Z 80 tys. publikacji, w których pojawiły się nazwy mediów, niemal połowa była cytowaniem informacji, które pierwotnie ukazały się w innych tytułach. Prawie 80 proc. cytowań pojawiło się w portalach internetowych. Opiniotwórczość tradycyjnych mediów wynika w dużej mierze z wartościowych treści – oceniają eksperci.
– Przeanalizowaliśmy niemal 80 tys. wzmianek, które pojawiły się w styczniu w prasie, radio, telewizji i w portalach internetowych. Okazuje się, że niemal połowa z tych publikacji dotyczyła cytowań materiałów zaczerpniętych z innych mediów. Z newsów zaczerpniętych z innych mediów najczęściej korzystają portale internetowe. Okazuje się, że jest to niemal 80 proc. wszystkich cytowań w mediach – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Magdalena Tokaj, kierownik ds. rozwoju badań w Instytucie Monitorowania Mediów.
Z badania IMM „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce” wynika, że w styczniu w rankingu najczęściej cytowanych mediów na pierwszym miejscu znalazła się telewizja TVN (blisko 3,5 tys.), za nią uplasowało się radio RMF FM (nieco ponad 3 tys.) i TVN24 (ok. 2,7 tys.). Wśród gazet prym wiodą „Rzeczpospolita” (ponad 1,9 tys.), „Gazeta Wyborcza” (1,4 tys.) oraz „Fakt” (ok. 950). Dla porównania, najbardziej opiniotwórczy portal internetowy – Wirtualna Polska – była cytowana 1 tys. razy. Dziennikarze odnieśli się do wiadomości z łamów innych mediów 34,4 tys. razy, z czego zdecydowanie najwięcej, bo 27,1 tys. w portalach internetowych. W tradycyjnej prasie odnotowano zaledwie 3,6 tys. cytowań.
– Jeśli ktoś wieszczył śmierć tradycyjnych mediów, chyba się pomylił, bo odżywają one w mediach internetowych. Jak widać z rankingu opublikowanego w tym miesiącu, opiniotwórcze są właśnie media tradycyjne, telewizja i radio to czołówka, ale także prasa drukowana. Jak zwykle w tym rankingu „Rzeczpospolita” plasuje się wysoko. Media internetowe cytują media tradycyjne, bo to w nich odnajdują treści które są istotne i wartościowe – ocenia dr Łukasz Przybysz z Wydziału Dziennikarstwa Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Choć media tradycyjne znajdują się w czołówce opiniotwórczych, to systematycznie spada liczba sprzedanych egzemplarzy największych tytułów prasowych. Z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl wynika, że najlepiej sprzedający się „Fakt” zanotował w 2017 roku spadek o 7 proc. do nieco ponad 261 tys. egzemplarzy. Dla porównania, jeszcze w 2008 roku było to ponad 495 tys. Zdecydowanie w dół poszła sprzedaż „Gazety Wyborczej” (o 21 proc. w skali roku) do blisko 111 tys. W porównaniu z 2007 rokiem spadek wyniósł 78 proc.
Zdaniem eksperta z UW, mimo gorszych wyników sprzedaży, media tradycyjne przetrwają. Zwłaszcza że duża część ich informacji publikowana jest w mediach społecznościowych, gdzie trafia do szerokiego grona odbiorców.
– Jeśli mamy mówić o tym, że media tradycyjne, czyli prasa, radio, telewizja, miałyby coś w sobie zmieniać, to na pewno jeszcze bardziej poprawiać swoją opiniotwórczość i jeszcze więcej uwagi skupiać na tym, by te treści były jak najlepsze. W tradycyjnej formie one trafiają tylko do swoich odbiorców, ale już poprzez portale internetowe i media społecznościowe trafiają do bardzo szerokiego grona odbiorców, co buduje ich opiniotwórczość – przekonuje dr Łukasz Przybysz.
Czytaj także
- 2025-04-02: Temat deregulacji dominuje media tradycyjne i społecznościowe. Więcej pozytywnej narracji niż negatywnych uwag
- 2025-02-27: Polskie produkty rolno-spożywcze za granicą drożeją. Eksporterzy tracą dotychczasowe przewagi kosztowe
- 2025-03-04: Anna Dec: Za mówienie kontrowersyjnych rzeczy byłam karcona w szkole przez rówieśników. Teraz w pracy jestem za to doceniana
- 2025-02-21: Polacy przerzucają się na piwa bezalkoholowe. Segment rośnie o 17 proc., podczas gdy cały rynek piwa się kurczy
- 2025-03-11: Nowe prawo ograniczy dostęp dzieci do niebezpiecznych treści w sieci. Obecnie większość nastolatków ma dostęp do pornografii czy hazardu
- 2025-02-10: Polscy europosłowie chcą rewizji zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku. Liczą na zdecydowane poparcie w europarlamencie
- 2025-02-04: Rekordowy wzrost sprzedaży samochodów Mercedes-Benz. Rośnie zainteresowanie przede wszystkim autami niskoemisyjnymi
- 2025-01-24: MŚP coraz więcej wnoszą do polskiego eksportu. Postęp technologiczny ułatwia im ekspansję
- 2025-02-25: Radosław Majdan: Do swojego domu chamstwa nie zapraszam i tak samo jest z Instagramem. Jeżeli ktoś zachowuje się nieładnie, to z dużą przyjemnością go blokuję
- 2025-02-12: Jakub Rzeźniczak: Chciałbym wrócić do piłki nożnej. Teraz jednak widzę siebie już nie na boisku, ale na szczeblach zarządzających
Transmisje online
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Krakowska fabryka Philip Morris przestawia się na produkcję wkładów tytoniowych do nowych podgrzewaczy. Amerykański koncern ogłosił zakończenie inwestycji o wartości blisko 1 mld zł
Koncern Philip Morris International (PMI) zakończył wartą niemal 1 mld zł modernizację fabryki w Krakowie. Nowe linie produkcyjne są w stanie wyprodukować w skali roku do 11 mld sztuk wkładów tytoniowych do podgrzewania, w tym do najnowszego systemu podgrzewania tytoniu, który właśnie trafił do sprzedaży w Polsce. To część globalnego planu firmy dotyczącego stopniowego wygaszania papierosów. W ciągu dekady PMI wprowadził blisko 30 proc. mniej papierosów na rynek. Zgodnie z planami do 2030 roku 2/3 globalnych przychodów PMI ma pochodzić z wyrobów bezdymnych, w tym z tytoniu do podgrzewania.
Transport
Eksperci apelują o przyspieszenie wdrożenia ETCS na polskiej kolei. Można to zrobić taniej i szybciej

Tylko w 2024 roku doszło na polskiej kolei do niemal 200 tzw. zdarzeń SPAD, czyli najczęściej przejechania przez pociąg sygnału „Stój”. Liczba takich incydentów z roku na rok rośnie, co może prowadzić do poważnych zagrożeń. Ograniczeniu konsekwencji ludzkich błędów ma służyć Europejski System Sterowania Ruchem Kolejowym (ETCS). Obecnie jest on wdrożony na zaledwie 1 tys. km linii kolejowych w Polsce, mimo że pierwotne plany zakładały zakończenie wdrożenia do 2023 roku.
Ochrona środowiska
W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na metale i energię. To będzie wpływać na notowania surowców

Początek 2025 roku przyniósł zwyżkę cen niektórych surowców. Podrożało nie tylko złoto, ale także gaz, miedź czy aluminium. Ma to związek m.in. z ogólną niepewnością geopolityczną i gospodarczą, cłami, a także z postępującą elektryfikacją i rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Cła i zmiany klimatu będą z kolei najmocniej wpływać na notowania surowców rolnych. Po kilku miesiącach stabilizacji już wzrosły ceny pszenicy i kukurydzy.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.