Newsy

Miesięczna liczba przewozów taxi przekracza poziomy sprzed pandemii. Aplikacje do ich zamawiania będą coraz bardziej multizadaniowe

2022-08-25  |  06:15

Komunikacja publiczna albo własny samochód to dwa środki transportu  najbardziej preferowane przez mieszkańców polskich miast. Wybiera je odpowiednio 40 i 34 proc. Polaków – pokazało ubiegłoroczne badanie przeprowadzone na zlecenie Free Now. W związku z korkami, brakiem parkingów czy rosnącą świadomością ekologiczną z każdym rokiem rośnie popularność miejskiej współdzielonej mobilności. Tu największą popularnością cieszą się taksówki, dziś zamawiane już przede wszystkim z poziomu aplikacji, które stają się integratorami miejskiej mobilności. I choć pandemia COVID-19 nieco zachwiała tym rynkiem, w tej chwili notuje on rekordowe wzrosty.

– Dzisiaj możemy śmiało rezygnować z samochodu na rzecz miejskiej mobilności, bo tak naprawdę wszystkie dostępne sposoby komunikacji mamy na wyciągnięcie ręki. W aplikacji możemy zamówić taksówkę albo skorzystać z hulajnóg elektrycznych kilku operatorów. Są aplikacje do zamawiania transportu publicznego, carsharingi. Jeśli spojrzeć na całą paletę dostępnych sposobów przemieszczania się, to posiadanie samochodu w mieście dziś rzeczywiście przestaje być potrzebne – mówi agencji Newseria Biznes Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający Free Now. – Co więcej, nawet jeśli ktoś do tej pory potrzebował samochodu, żeby przemieścić się z dziećmi do rodziny w jakiejś mniejszej miejscowości, to dzisiaj może skorzystać z carsharingu i wynająć taki samochód na dzień czy na weekend, co z perspektywy posiadania samochodu przez cały rok i ponoszenia kosztów związanych z jego utrzymaniem i ubezpieczeniem jest zwykle atrakcyjniejsze.

Z raportu „Make a move. Miasta na drodze do ekomobilności”, opublikowanego przez Free Now w ubiegłym roku, wynika, że zdaniem 70 proc. Polaków w ich mieście jest zbyt wiele prywatnych samochodów. Wiążą się z tym korki i problemy z parkowaniem, na które skarży się średnio co drugi mieszkaniec metropolii. Z kolei co piąty zwraca uwagę na negatywny wpływ spalin na środowisko i jakość powietrza.

Stąd też rosnąca z każdym rokiem popularność rozwiązań z zakresu miejskiej mobilności, takich jak taksówki, car- i ridesharingi albo współdzielone rowery czy hulajnogi. Jak wynika z badania Free Now, w ubiegłym roku z taksówek – dziś zamawianych już przede wszystkim z poziomu aplikacji – korzystała średnio 1/2 mieszkańców miast, z kolei 1/4 chętnie wybierała jako środek transportu elektryczne hulajnogi. Jak wynika z danych zebranych przez Mobilne Miasto, na koniec czerwca br. usługi współdzielenia e-hulajnóg wszystkich operatorów były dostępne w 149 miejscowościach w Polsce, czyli w ponad dwukrotnie większej liczbie niż rok wcześniej. Pod względem podaży tych pojazdów rynek urósł w ciągu roku o 92 proc. (72 tys. jednośladów).

– Taksówki są najbardziej uniwersalną usługą po komunikacji publicznej. Są dostępne dla wszystkich i całosezonowe. Natomiast hulajnogi, które w ostatnich latach bardzo szybko zyskiwały na popularności, są sezonowe. Korzystamy z nich głównie w lecie, kiedy jest ciepło. Usługi carsharingowe też są bardziej ograniczone, bo żeby z nich skorzystać, trzeba mieć prawo jazdy. Natomiast taksówka zapewnia odbiór w pięć minut i możliwość przemieszczania się każdemu o każdej porze roku – mówi Krzysztof Urban.

Jak zauważa, w ciągu ostatnich dwóch lat tym rynkiem zachwiała nieco pandemia COVID-19, bo mieszkańcy miast w obawie przed kontaktem z wirusem i zakażeniem rezygnowali z przejazdów taksówkami. W tej chwili sytuacja już niemal wróciła do normy.

– W marcu 2020 roku rynek niemal z dnia na dzień stracił aż 80 proc. Natomiast w tym roku, po ustaniu większości ograniczeń, notujemy bardzo szybki przyrost liczby zleceń. We Free Now już w lutym tego roku zrealizowaliśmy więcej przewozów niż w naszym najlepszym miesiącu przed pandemią. Później te rekordowe miesiące powtarzaliśmy kolejno w marcu, kwietniu – mówi dyrektor zarządzający Free Now.

Rekordy przyniosły także letnie miesiące – czerwiec i lipiec. W związku z dynamicznym rozwojem rynku Free Now ma ambitne plany rozwoju. Na przestrzeni ostatnich miesięcy firma uruchomiła swoje usługi w 10 nowych miastach i w tej chwili jest obecna łącznie w 19 lokalizacjach, głównie największych aglomeracjach w Polsce. Plany na ten rok zakładają nie tylko dalszą ekspansję geograficzną, ale i integrację różnych usług z zakresu miejskiej mobilności pod jednym szyldem.

Pracujemy nad zwiększaniem dostępności taksówek i integrowaniem nowych operatorów. Z operatorami zewnętrznej mobilności, jak np. hulajnogi, startujemy w nowych miastach. W planach jest również integracja carsharingu i komunikacji publicznej w polskich miastach – zapowiada Krzysztof Urban. – Dobrze sprawdzają się także rowery i skutery elektryczne. Dlatego w tej chwili przekonujemy partnerów, żeby uruchomić takie usługi w kolejnych polskich miastach. Oczywiście będziemy musieli też edukować użytkowników, żeby chcieli z nich korzystać.

Prognozy Free Now na II połowę tego roku zakładają dalszy dynamiczny wzrost popytu na usługi miejskiej mobilności, mimo że wciąż niewykluczone są kolejne restrykcje związane ze wzrostem zakażeń na COVID-19.

– Jeśli chodzi o ograniczenie epidemiologiczne, tutaj oczywiście nie jesteśmy w stanie wyrokować, ryzyko oczywiście istnieje. Ale na przestrzeni ostatnich dwóch lat nauczyliśmy się, jak dostosować do tego nasz biznes i wsparcie, które oferujemy kierowcom, żeby utrzymać ich na platformie i żeby oni  mogli w tym zawodzie funkcjonować – mówi dyrektor zarządzający Free Now.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Newseria na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

Zmiany klimatu i dezinformacja wśród największych globalnych zagrożeń. Potrzeba nowego podejścia do zarządzania ryzykiem

Niestabilność polityczna i gospodarcza, coraz większa polaryzacja społeczeństwa, kryzys kosztów utrzymania, rosnąca liczba konfliktów zbrojnych i ryzyka cybernetyczne związane z rozwojem sztucznej inteligencji – to największe zagrożenia dla biznesu wskazywane w tegorocznym „Global Risks Report 2024”. Z raportu wynika, że obawy o bliską i dalszą przyszłość wciąż są zdominowane przez ryzyka klimatyczne i środowiskowe. Jednak w tym roku przykryły je niebezpieczeństwa związane z dezinformacją, wspieraną przez AI, która może wywoływać coraz większe niepokoje społeczne. – W tym roku na świecie 3 mld ludzi weźmie udział w wyborach, więc konieczność zaradzenia temu ryzyku staje się coraz pilniejsza – podkreśla Christos Adamantiadis, CEO Marsh McLennan w Europie.

Ochrona środowiska

Ciech od czerwca będzie działać jako Qemetica. Chemiczny gigant ma globalne aspiracje i nową strategię na sześć lat

Globalizacja biznesu, w tym możliwe akwizycje w Europie i poza nią – to jeden z głównych celów nowej strategii Grupy Ciech. Przedstawione plany na sześć lat zakładają także m.in. większe wykorzystanie patentów, współpracę ze start-upami w obszarze czystych technologii i przestawienie biznesu na zielone tory. – Mamy ambitny cel obniżenia emisji CO2 o 45 proc. do 2029 roku – zapowiada prezes spółki Kamil Majczak. Nowej strategii towarzyszy zmiana nazwy, która ma podsumować prowadzoną w ostatnich latach transformację i lepiej podkreślać globalne aspiracje spółki. Ciech oficjalnie zacznie działać jako Qemetica od czerwca br.

Finanse

72 proc. firm IT planuje podwyżki. W branży wciąż ogromna jest różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn

W ubiegłym roku rynek pracy IT był znacznie mniej dynamiczny niż w poprzednich latach – wynika z „Raportu płacowego branży IT w 2024” Organizacji Pracodawców Usług IT. Przy wysokim poziomie podwyżek specjaliści rzadziej zmieniali pracę, ale niektórych zmusiły do tego cięcia w zatrudnieniu wynoszące w zależności od wielkości firmy od 12 do 26 proc. Ten rok zapowiada się bardziej optymistycznie: 61 proc. przedsiębiorstw planuje zwiększać zatrudnienie, a 72 proc. – pensje. Eksperci zwracają uwagę na wciąż duży rozstrzał między wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn w tej branży.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.