Newsy

Mimo ostatnich opadów w czterech województwach występuje susza rolnicza. Turbulencje pogodowe mogą wpłynąć na ceny produktów spożywczych

2019-05-24  |  06:00

Aktualizacja 08:34

Zmiana pogody poprawiła w niektórych regionach kraju sytuację rolników, ale mimo to Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach stwierdził występowanie suszy. Problemy mają województwa lubuskie, zachodniopomorskie, pomorskie i wielkopolskie. Największe zagrożenie suszą IUNG odnotował w uprawach zbóż jarych, ale też zbóż ozimych i truskawkach. W innych regionach kraju problemem jest nadmiar wody. Szkody spowodowały też wiosenne przymrozki i duże wahania temperatur. Te turbulencje mogą odbić się na cenach produktów rolno-spożywczych.

– Stwierdzamy, że niedobory wody dla roślin uprawnych wynoszące od -70 do -100 mm wystąpiły na dużym obszarze kraju. Według obecnych warunków pogodowych straty plonów z powodu deficytu wody powodujące obniżenie plonów przynajmniej o 20 proc. w skali gminy w stosunku do plonów uzyskanych w średnich wieloletnich warunkach pogodowych wystąpiły w uprawach zbóż jarych i ozimych oraz truskawek. Natomiast na południu kraju zasoby wodne są duże, na polach uprawnych występuje nadmiar wody, co może skutkować również znacznym obniżeniem plonów roślin uprawnych – podkreśla w komunikacie Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Polski Instytut Badawczy.

Pierwsze oznaki problemu suszy, drugi rok z rzędu, były widoczne już w marcu. Najmniej deszczu spadło wtedy w regionach południowych i centralnych. Miejscami na Kujawach oraz Warmii i Mazurach w kwietniu opady nie przekraczały 0,1 mm. IMGW podaje, że np. na Mazowszu średnio co roku w pierwszych 20 dniach kwietnia suma opadów wynosi 25 mm. W tym roku było to zaledwie 1,6 mm.

– Susza w tej chwili uwidoczniła się bardzo mocno, ponieważ w ubiegłym roku mieliśmy również suszę i okres zimowy z bardzo suchą glebą, bez żadnych zapasów zimowych – tłumaczy Jan Heichel, prezes Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej. – Najbardziej zagrożone w tej chwili są uprawy jare, bo część zbóż jarych nie powschodziło. Natomiast na glebach lekkich są zagrożone również uprawy ozime.

Z raportu IUNG wynika, że susza w uprawach zbóż jarych występuje w czterech województwach na powierzchni 0,64 proc. gruntów ornych. Z kolei w uprawach zbóż ozimych dotyczy ona 0,3 proc. gruntów w tych samych województwach.

– Problemem dla województwa warmińsko-mazurskiego są wiosenne przymrozki, które mocno uszkodziły rośliny, zwłaszcza uprawy sadownicze. Spowodowały one także utratę części kwiatostanu i pęknięcia w uprawach rzepaku – mówi Jan Heichel.

Turbulencje pogodowe mogą jeszcze pogłębić straty rolników. Mimo nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach od suszy, ten system nie działa jak należy. Rolnicy narzekają, że stawki są dla nich zbyt wysokie, nawet z dopłatą 60 proc. z budżetu państwa.

– Są to ubezpieczenia bardzo drogie i rolnicy z nich nie korzystają. Po drugie, jest jeszcze problem z oszacowaniem skutków suszy, bo towarzystwa ubezpieczeń mówią, że winna jest agrotechnika, a rolnik mówi, że susza, więc są spory – mówi Jan Heichel. – Najlepszym rozwiązaniem byłoby zbudowanie systemu satelitarnego, co zapowiada ministerstwo, którym możemy określić precyzyjnie stan upraw rolnych na podstawie zdjęć satelitarnych. Niektóre kraje to zaczynają wprowadzać i ten system zaczyna funkcjonować.

Rolnicy podkreślają, że poza kwestiami ograniczania negatywnych skutków suszy bardzo istotne są kwestie zapobiegania im. Temu ma służyć zapowiadany przez resort rolnictwa program małej retencji, w którym środki unijne mają być przeznaczane m.in. na dopłaty rolników do nawodnień (ze źródeł powierzchniowych oraz ujęć głębinowych), piętrzenie jezior i stawów, czy zatrzymanie wody w systemach melioracyjnych.

– Dobrze, że ten program jest, natomiast nie odniesie to skutków za rok czy dwa. Po pierwsze, my tę małą retencję musimy budować bardzo długo, po drugie, musi być to program kompleksowy, bo to nie tylko Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, lecz również Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Ministerstwo Środowiska powinny być włączone – mówi Jan Heichel. – Te trzy ministerstwa powinny współdziałać i taki program przy istniejącym zagrożeniu suszą powinien powstawać.

Sytuacja na polach i w sadach może mieć przełożenie na ceny produktów rolnych i spożywczych. Już teraz ceny warzyw i owoców na rynku są znacznie wyższe niż rok wcześniej. Znacznie podrożały m.in. ziemniaki czy cebula.

– Funkcjonujemy na globalnym rynku. To, że w kilku województwach w Polsce występuje susza, nie musi się przekładać na wzrost cen produktów, bo można je przywieźć z innych krajów. Natomiast jeśli to będzie się pogłębiało w całej Europie, to można się spodziewać wzrostu cen – mówi Jan Heichel.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Prawo

Europejska branża chemiczna przegrywa konkurencję z Chinami. W instytucjach UE trwają prace nad planem wsparcia

W instytucjach unijnych trwają prace nad uproszczeniami dla branży chemicznej i planem wsparcia jej konkurencyjności, zwłaszcza w relacjach z Chinami. Komisja Europejska w lipcu przedstawiła projekt tego typu działań i deregulacji. Niedawno Parlament Europejski przyjął pakiet „Jedna substancja, jedna ocena”, który ma z kolei usprawnić ocenę bezpieczeństwa chemicznego substancji i wzmocnić bazę wiedzy na ich temat. Jednym z założeń zmian jest wzmocnienie innowacyjności sektora.

Praca

W polskich siłach zbrojnych jest za mało lekarzy wojskowych. Problemem jest brak perspektyw rozwoju kariery

Sześciuset osiemnastu lekarzy różnych specjalności – tylu medyków brakuje w polskim wojsku. Na jednego lekarza wojskowego przypada średnio 260–270 żołnierzy, a według standardów NATO proporcja ta powinna wynosić 1 do 100 – wynika z raportu „Przywrócić rangę, zatrzymać talenty – strategia rewitalizacji korpusu lekarzy Sił Zbrojnych RP” przygotowanego pod egidą WIM-PIB. Eksperci podkreślają, że kryzys pogłębia się przez brak perspektyw rozwoju kariery lekarzy w siłach zbrojnych, którzy często odchodzą do placówek cywilnych. Apelują więc o kompleksowe zmiany w systemie kształcenia i ścieżce kariery, które w ciągu następnych dwóch–trzech lat mogą odwrócić destrukcyjny trend.

Konsument

IBS: Po podwyżce podatków o 660 tys. spadła liczba użytkowników e-papierosów. Większość prawdopodobnie pali tradycyjne papierosy

Zmiany podatkowe, które weszły w życie w 2025 roku, znacząco zmieniły rynek wyrobów nikotynowych. Według szacunków Instytutu Badań Strukturalnych z codziennego używania e-papierosów, głównie jednorazowych, mogło zrezygnować ponad 600 tys. osób. Duża część z nich przerzuciła się na inne produkty, w tym tradycyjne papierosy. Eksperci w raporcie zwracają uwagę zarówno na efekty fiskalne i zdrowotne wprowadzanych zmian, jak i na konieczność działań edukacyjnych. Z kolei resort finansów zapowiada uszczelnianie przepisów akcyzowych i rozpoczęcie prac nad nową mapą akcyzową, która miałaby obowiązywać po 2027 roku.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.