Newsy

Mimo pandemii zapotrzebowanie na powierzchnię biurową nie słabnie. Do 2025 roku to wynajmujący będą dyktować warunki

2022-01-13  |  06:15

Aktualizacja 14-01-2022, 9:40

Lockdowny i praca zdalna zmieniły sposób użytkowania biur, ale bynajmniej nie przyniosły kresu zapotrzebowania na powierzchnię biurową. Chętnych do wynajmu nie brakuje, chociaż wydłużył się czas negocjacji umów. Co więcej, te umowy tak jak przed pandemią są zwykle długoterminowe, na co wpływają rosnące koszty aranżacji biur. W najbliższych latach na rynku raczej szykuje się luka podażowa i to wynajmujący będą rozdawać karty. Bardzo na znaczeniu zyskały natomiast kwestie zdrowotne, takie jak np. bezdotykowe wejście do biura.

− Na rynku biurowym nie widziałem przesadnie kryzysu, w szczególności jeśli chodzi o nowe budynki. Zainteresowanie jest, budynki zostały oddane do użytku, w pełni wynajęte, w tej chwili dosyć dużo umów najmu jest podpisywanych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Karol Wyka, dyrektor ds. wynajmu HB Reavis Poland. − Co ciekawe, wakacje tego roku były dla nas najbardziej pracowite w perspektywie ostatnich 10 lat. Rzeczywiście firmy dosyć długo podejmują decyzję, dużo dłużej niż przed pandemią. Wcześniej od początku rozmów z klientem do czasu finalizacji umowy mijało sześć–dziewięć miesięcy, teraz rok, półtora lub nawet dwa lata. Natomiast inne parametry się nie zmieniły, nawet długość umowy najmu – w naszych ostatnich transakcjach to są wszystko 10-letnie umowy. To raczej rosnące ceny aranżacji powierzchni wpłynęły na to, że umowy są zawierane na coraz dłuższy okres.

Badania prowadzone wśród firm wskazują, że wiodącym modelem pozostanie praca hybrydowa łącząca pracę z domu z pracą w biurze.

– Biuro hybrydowe, o ile nie zmniejszyło ono za bardzo wielkości, to na pewno zmieniło swoją funkcję. Osoba, która w domu jest z trójką dzieci, ma gwar i głośno, przychodząc do biura, poszukuje czegoś cichego. W związku z tym biura muszą mieć sporo sal konferencyjnych i pokoi do cichej pracy – tłumaczy dyrektor ds. wynajmu w HB Reavis Poland. – Naszym pracownikiem może być też świeżo upieczony student, który potrzebuje przyjść do firmy, spotkać się z ludźmi, żeby się czegoś od nich nauczyć, i jest to osoba bardzo socjalna. Dlatego powierzchnie kuchni i inne powierzchnie socjalne zdecydowanie urosły.

Część przedsiębiorców zdecydowała się na rozgęszczenie stanowisk pracy, zwiększenie liczby małych salek do spotkań. To pokazuje, że w ostatnich miesiącach na znaczeniu bardzo zyskały kwestie zdrowotne. Inny przykład to rozwiązania pozwalające uniknąć dotykania powierzchni. Wejście do budynku następuje poprzez drzwi obrotowe, przejście przez bramki za pomocą aplikacji budynkowej, a w przypadku gościa – poprzez kod QR. Kod ten od razu zaprogramowuje windę, by zawiozła gościa na odpowiednie piętro, dzięki czemu nie musi on dotykać przycisków. Istnieje również możliwość wdrożenia systemu rozpoznawania twarzy.

Istotne jest także, aby miały otwieralne, uchylne okna. W wieżowcu Varso Tower mamy uchylne panele, dzięki czemu możemy wpuścić powietrze do danej przestrzeni. Oprócz tego są również zastosowane lampy UV do klimatyzacji i wentylacji, które pozbywają się wirusów. Te rzeczy zdrowotne mają dosyć duży wpływ na projektowanie i wybór biura – mówi Karol Wyka.

HB Reavis ma obecnie dwie inwestycje w trakcie komercjalizacji. Jedna z nich to Varso Tower, najwyższy budynek Unii Europejskiej, zlokalizowany w pobliżu Dworca Centralnego, natomiast druga to Forest – kompleks biurowy położony w postindustrialnej części Warszawy niedaleko Cmentarza Powązkowskiego. W budynku Varso Tower firma podpisała w trakcie pandemii trzy znaczące umowy najmu, dwie z firmami prawniczymi Greenberg i CMS, odpowiednio na 5 tys. mkw. i 7 tys. mkw., oraz kolejną na 8,5 tys. mkw. Również w trakcie pandemii deweloper oddał budynek Varso 1 i Varso 2, tworzące wraz z Varso Tower kompleks Varso Place. Te dwa biurowce to łącznie 70 tys. mkw., które zostały w pełni skomercjalizowane.

 Rynek warszawski pokazuje, że w najbliższych latach, a w szczególności w roku 2023, będzie bardzo duża luka podażowa. Patrząc na to, ile budynków się buduje, a budowa trwa rok, dwa lub trzy, to już dziś wiemy, że ta luka wystąpi i potrwa nawet do 2025 roku – ocenia ekspert. – To oznacza dosyć dobry czas dla inwestorów, deweloperów. Przy całkiem wysokim popycie, a wszelkie prognozy pokazują, że będzie coraz wyższy, i przy bardzo ograniczonej podaży cena najmu będzie coraz wyższa. Wynajmujący więc będą się cieszyć. Ten popyt będzie też rósł dlatego, że widzimy dosyć sporo zagranicznych firm, które szukają swoich R&D centers poza innymi krajami i kierują swoje oczy właśnie na Polskę.

Z danych firmy Cushman & Wakefield wynika, że na koniec III kwartału 2021 roku całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na największych rynkach w Polsce osiągnęły wielkość 12,1 mln mkw., a w budowie było 1,08 mln mkw. planowanych do oddania do 2024 roku. Według szacunków firmy w 2022 roku zostanie przekazane do użytkowania ok. 540 tys. mkw. W ciągu trzech kwartałów łączna aktywność najemców wyniosła  777,6 tys. mkw. powierzchni biurowej, o 13 proc. mniej niż w tym samym okresie roku poprzedniego.

Po korekcie stawek czynszu na początku pandemii stawki bazowe za najlepsze powierzchnie biurowe w Warszawie pozostały na dotychczasowym poziomie i wyniosły 23,00–25,00 euro/mkw./miesiąc w strefie centrum oraz 13,50–16,50 euro/mkw./miesiąc w strefie poza centrum. W miastach regionalnych czynsze za najlepsze powierzchnie, podobnie jak w Warszawie, pozostały na dotychczasowym poziomie 12,00–15,00 euro/mkw./miesiąc.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Bankowość

Podwyżki stóp procentowych odcisną swoje piętno na gospodarce światowej w tym i przyszłym roku. Rynki wschodzące mogą przyciągać więcej kapitału [DEPESZA]

Utrzymująca się wysoka inflacja, szybki koniec luźnej polityki monetarnej banków centralnych oraz „jastrzębie” podejście do podwyżek stóp procentowych – to jedne z najważniejszych ryzyk, które w nadchodzących miesiącach będą musieli uwzględniać inwestorzy.  Jak podkreśla wiceprezes Generali Investments TFI Zbigniew Jakubowski, 2022 rok to zdecydowanie koniec ery taniego pieniądza. Wiele banków centralnych, szczególnie na rynkach wschodzących, od miesięcy podnosi stopy procentowe. W Polsce tylko w I połowie roku spodziewana jest podwyżka do 4,0 proc. To zaś może zachęcić inwestorów do zainteresowania tą grupą państw.

Firma

Wrocławska spółka zwiększa tempo prac nad innowacjami dla największych światowych koncernów. W ciągu dwóch lat chce zatrudnić kolejnych 500 inżynierów

– Każdego roku rośniemy o ok. 20–30 proc. i to tempo chcemy utrzymać – mówi Marek Matysiak, dyrektor operacyjny GlobalLogic Poland. Wrocławska spółka jest częścią globalnego koncernu, który tworzy innowacyjne rozwiązania dla największych światowych marek. To sprawia, że praktycznie w każdej branży są widoczne efekty pracy polskich inżynierów. Dziś w spółce pracuje ich 2000. W samym Wrocławiu 500, a w ciągu dwóch lat ta liczba ma się podwoić. Z myślą o dalszym rozwoju spółka przeniosła się właśnie do nowego biura.

Konsument

Finansowanie instalacji fotowoltaicznych za pomocą leasingu konsumenckiego coraz popularniejsze. W Europie realizowana jest w taki sposób co czwarta inwestycja

Energetyka prosumencka w Polsce zanotowała w ostatnich latach skokowy wzrost – liczba prosumentów w ciągu sześciu lat skoczyła z ok. 4 tys. do ponad 740 tys. To głównie zasługa fotowoltaiki i przydomowych mikroinstalacji PV, których zakup jest wspierany przez rządowe programy. I choć większość ekspertów wskazuje, że przyjęta w końcówce ubiegłego roku nowelizacja ustawy o OZE może osłabić opłacalność takich inwestycji, to nie zatrzyma raczej rozwoju tego rynku. Zwłaszcza że w Polsce rozwija się nowa forma finansowania paneli fotowoltaicznych – leasing konsumencki, który może zwiększyć dostępność tej inwestycji.

Finanse

Rok 2021 upłynął pod znakiem rekordowych szkód katastroficznych. Polacy coraz częściej decydują się na ubezpieczenie własnego lokum od pożaru, powodzi czy huraganów

W 2021 roku odnotowano rekordowo dużo szkód katastroficznych. Z wyliczeń firmy reasekuracyjnej Munich Re wynika, że w ubiegłym roku kosztowały one 280 mld dol. Co niepokojące, niecała połowa z tych szkód była ubezpieczona, chociaż luka ubezpieczeniowa z roku na rok maleje. Widać to m.in. w obszarze ochrony nieruchomości. Również w Polsce coraz więcej osób decyduje się ubezpieczyć swój dom czy mieszkanie od szkód spowodowanych nieprzewidzianym zdarzeniem. Odszkodowania w przypadku szkód katastroficznych sięgają od kilku tysięcy do nawet kilku milionów złotych.