Newsy

Mniej niż jeden na dziesięciu nastolatków wykorzystuje internet do innych celów niż rozrywka. W szkołach niezbędna jest cyfrowa edukacja

2018-09-25  |  06:20
Mówi:Ewa Krupa, prezes Fundacji Orange

dr hab. Jacek Pyżalski, merytoryczny kierownik polskich badań EU Kids Online 2018

  • MP4
  • 85 proc. nastolatków codziennie lub prawie codziennie łączy się z siecią za pośrednictwem smartfona, a 15 proc. spędza w internecie nawet 5 godzin dziennie. Jednak tylko 1 na 10 nastolatków wykorzystuje internet do twórczych działań, a 60 proc. nigdy nie stworzyło niczego za pomocą aplikacji – wynika ze wstępnych wyników polskiej edycji międzynarodowego badania EU Kids Online 2018. Autorzy podkreślają, że do ostrożnego i pożytecznego korzystania z technologii trzeba przygotowywać już najmłodszych internautów. 

    – Wyraźnym trendem jest coraz większa mobilność. Smartfon jest dominującym sposobem, w jaki młodzi ludzie w wieku 9–17 lat łączą się z internetem. 85 proc. robi to codziennie lub częściej. Inne, te bardziej tradycyjne formy, są już coraz rzadsze – okazuje się, że jedynie 40 proc. codziennie lub prawie codziennie korzysta z laptopa lub komputera stacjonarnego. Drugi trend, który potwierdzają badania, pokazuje, że nie wszyscy korzystają z internetu sensownie, w sposób aktywny – mówi dr hab. Jacek Pyżalski, merytoryczny kierownik polskich badań EU Kids Online 2018, zrealizowanych w partnerstwie z Fundacją Orange.

    Z badań wynika, że uczniowie w większości używają technologii w sposób bierny: do oglądania wideo, słuchania muzyki albo komunikowania się z najbliższymi. Mniej niż jeden na dziesięciu nastolatków wykorzystuje internet do twórczych działań, jak na przykład stworzenie i opublikowanie własnego filmu czy nagrania przy użyciu narzędzi online. 60 proc. badanych nigdy nie stworzyło niczego za pomocą aplikacji.

    – Potwierdza się także fakt, że zagrożenia w sieci są obecne. Oczywiście badania pokazują realistyczną skalę tych zagrożeń: kilku- lub kilkunastoprocentową. Nie możemy natomiast zapominać, że te zagrożenia ciągle istnieją. Musimy naprawdę sensownie i wielotorowo myśleć o tym, co z nimi zrobić. Radzenie sobie z mową nienawiści czy cyberprzemocą wymaga bardzo dokładnej, dobrze przemyślanej strategii i głębokiej wiedzy. Trzeba już celować w konkretne mechanizmy i umieć tak pracować z młodymi ludźmi, żeby je adresować – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr hab. Jacek Pyżalski.

    Przeciwdziałanie zagrożeniom jest o tyle trudniejsze, że – jak wynika z tegorocznej polskiej edycji badań EU Kids Online – wielu uczniów nawet w szkole nie zetknęło się z zasadami poruszania się w internecie. Co trzeci badany wskazał, że nauczyciele w szkole nigdy lub prawie nigdy nie zajmują się kwestią bezpieczeństwa w internecie. Aż 40 proc. uczniów stwierdza, że w szkole nie ma ustalonych zasad dotyczących korzystania z internetu, a 45 proc. nigdy nie rozmawiało z nauczycielami o tym, jakie są dobre zwyczaje postępowania w sieci. 65 proc. uczniów nigdy lub prawie nigdy nie rozmawiało z nauczycielem o tym, co robi w sieci.

    – Wyzwaniem edukacyjnym jest nie tylko to, jak ochronić przed zagrożeniami, lecz także to, jak uczyć i stwarzać warunki do tego, żeby młodzi ludzie angażowali się w dobre rzeczy – prorozwojowe i prospołeczne. Po drugie – mimo że inicjatyw z zakresu edukacji medialnej jest tak dużo, że właściwie każdy młody człowiek już z niej skorzystał – nasze badania pokazały, że ciągle dużym wyzwaniem jest to, żebyśmy w ogóle z młodymi ludźmi rozmawiali i interesowali się tym, co robią w internecie – mówi dr hab. Jacek Pyżalski.

    Największy w Polsce program rozwijania cyfrowych kompetencji wśród uczniów klas 1–3 prowadzi Fundacja Orange. 

    – Tylko w tym roku szkolnym będzie z nami współpracować osiemset szkół. Do tej pory w programie MegaMisja wzięło udział już kilkanaście tysięcy dzieci. Widać więc, że szkoły coraz chętniej otwierają się na nowoczesne metody kształcenia, pewne kroki wymusiła również zmiana podstawy programowej. Trzeba przygotować nauczycieli, żeby potrafili w otwarty sposób korzystać z technologii na różnych lekcjach. Wchodzimy z technologiami na lekcje wychowawcze, lekcje historii, biologii, geografii i w ten sposób pokazujemy, że kompetencje cyfrowe przenikają naszą rzeczywistość, że powinniśmy je wykorzystywać w bardzo różnych dziedzinach naszego życia i to zapewni lepszą przyszłość naszym dzieciom – mówi Ewa Krupa, prezes Fundacji Orange.

    W ramach dwóch programów – MegaMisja i #SuperKoderzy – Fundacja Orange na dużą skalę dba o rozwój kompetencji cyfrowych wśród uczniów podstawówek. W MegaMisji, skierowanej do klas I–III, bierze udział już ponad 18 tys. uczniów z całej Polski. Poprzez zabawę uczą się kreatywnie korzystać z nowych technologii, szukać w sieci wiarygodnych informacji, unikać niebezpieczeństw i chronić swoją prywatność, a także jak tworzyć i edytować proste grafiki, dźwięki i filmy. Zajęcia są prowadzone przez nauczycieli na świetlicy lub w trakcie lekcji, w dziesięciomiesięcznych cyklach. W tej chwili zajęcia w ramach MegaMisji rozpoczyna ponad osiemset szkół z całej Polski.

    – Dzieci bardzo wcześnie zaczynają swoją przygodę z nowymi technologiami. Kluczowym wyzwaniem jest nauka odpowiedzialnego, bezpiecznego, ale też twórczego i kreatywnego korzystania z technologii, żeby one służyły przede wszystkim rozwojowi naszych dzieciaków. Stąd też działania, które realizujemy, odpowiadają na wyzwania kształtowania właściwych nawyków już od najmłodszych lat. Programy takie jak MegaMisja pokazują dzieciom, jak szukać wartościowych treści w internecie, jak odróżniać informacje prawdziwe od fałszywych fake newsów, jak chronić swoją prywatność, przestrzegać zasad netykiety czy praw autorskich. To są wszystko ważne informacje i ważne postawy, w które powinniśmy wyposażyć dzieci – mówi Ewa Krupa, prezes Fundacji Orange.

    Dla starszych uczniów Fundacja Orange oferuje inicjatywę pod nazwą #SuperKoderzy, w ramach której dzieci uczą się programowania, podstaw robotyki i poznają świat nowych technologii nie tylko na informatyce, lecz także na lekcjach przyrody, historii, języka polskiego, matematyki, historii czy muzyki.

    – Staramy się pokazywać, że w internecie można rzeczywiście odkryć wiele wartościowych treści. W #SuperKoderach wprowadzamy dzieci w tajniki programowania. Na lekcjach muzyki uczą się, jak być cyfrowymi DJ-ami, z kolei na lekcjach języków obcych, polskiego, geografii czy historii pojawiają się elementy programowania, krytycznego myślenia, języka kodu. To jest trzeci język – język urządzeń, które nas otaczają. Bardzo ważne jest, abyśmy uczyli dzieci wartościowego spędzania czasu w internecie. To się zaczyna w domu, ale jest to również ważną misją szkoły, która powinna przygotowywać dzieci do świata przyszłości, świata zmieniających się zawodów – podkreśla Ewa Krupa.

    Pełen raport z badań zostanie opublikowany na początku 2019 roku. Znajdą się w nim wyniki badań na grupie rodziców. Tegoroczne badania, prowadzone w ramach 4. edycji EU Kids Online, są prowadzone równolegle w większości europejskich krajów. Polska część badań EU Kids Online 2018 została zrealizowana przez zespół badawczy pod kierunkiem prof. Uniwersytetu Adama Mickiewicza dr hab. Jacka Pyżalskiego wraz z mgr Aldoną Zdrodowską (OPI PIB), dr Katarzyną Abramczyk (OPI PIB) oraz dr. Łukaszem Tomczykiem (UP w Krakowie) w partnerstwie z Fundacją Orange.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    W transporcie ubywa pasażerów, ale przybywa gapowiczów. Długi za jazdę bez ważnego biletu przekraczają już 144 mln zł

    Z powodu pandemii średni spadek przychodów ze sprzedaży biletów – zarówno w komunikacji miejskiej, jak i na kolei – szacuje się na ponad 80 proc. Z publicznego transportu wciąż nie korzysta tylu pasażerów, co wcześniej, za to pojawia się coraz więcej gapowiczów. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor figuruje ich już ponad 115 tys. z łącznym długiem 144,3 mln zł, a rekordzista z Pomorza ma do zapłaty ponad 219 tys. zł. Niższe wpływy z biletów, a z drugiej strony wzrost kosztów związany z zaostrzonymi procedurami bezpieczeństwa powodują, że przewoźnicy są coraz bardziej zniecierpliwieni i zdeterminowani w odzyskiwaniu długów.

    Bankowość

    Prof. Marian Noga: Banki w Polsce są w bardzo złej kondycji. Upadek choćby jednego z nich wywołałby efekt domina

    Zysk sektora bankowego w pierwszych miesiącach br. spadł o ponad 40 proc. Rekordowo niskie stopy procentowe, odpływ kapitału z rynku bankowego, znaczny wzrost ryzyka kredytowego i upadłości banków, które może wywołać falę domina – to główne zagrożenia, którym sektor będzie musiał stawić czoła w nadchodzących miesiącach. Jak ocenia prof. Marian Noga z wrocławskiej WSB, efektem będzie dalsze zaostrzanie polityki kredytowej, co ograniczy dostępność finansowania w gospodarce, a banki uciekną w inne produkty inwestycyjne. – Niedługo Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała podnieść stopy procentowe, żeby wzmocnić złotego i przeciwdziałać rosnącej inflacji, dzięki czemu banki zaczną powoli odrabiać straty związane z kredytowaniem gospodarki – dodaje.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Konsument

    Tegoroczne wakacje pod znakiem ścisłych restrykcji. Na kolonie i obozy wyjedzie 80 proc. mniej uczniów [DEPESZA]

    Około 240 tys. dzieci i młodzieży wyjedzie w tym roku na letnie kolonie i obozy. Te upłyną jednak pod znakiem ścisłych restrykcji. Dzieci muszą być przygotowane na stosowanie się do zasad higieny, a na organizatorów zostały nałożone dodatkowe wymogi. – Z kolei rodzice w tym roku poza organizacją i logistyką powinni bardziej skupić się na kwestiach zdrowia i pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu dla dzieci – podkreślają przedstawiciele ERGO Hestii. Przyda się ono np. w razie nagłej choroby lub nieszczęśliwego wypadku.

    Surowce

    Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu

    Dostawy skroplonego gazu to kluczowy obszar polsko-amerykańskiej współpracy w sektorze energetyki. PGNiG, które stawia na dywersyfikację dostaw i uniezależnianie się od rosyjskiego surowca, sukcesywnie zwiększa wolumen zakupu LNG od Amerykanów. Do 2024 roku będzie to ponad 9 mld m3 rocznie. Kolejnym perspektywicznym obszarem współpracy jest też energetyka jądrowa. – Pojawiają się kolejne zapowiedzi Amerykanów, którzy są zainteresowani uczestnictwem w polskim projekcie atomowym – mówi ekspert ds. energetyki Mateusz Kubiak.