Newsy

Na rynku dóbr luksusowych najszybciej rośnie segment samochodów luksusowych i premium

2014-12-09  |  06:00
Wszystkie newsy

5,6 mld zł – tyle w tym roku jest wart segment samochodów luksusowych i marek premium. To największy i najszybciej rosnący segment na rynku dóbr luksusowych. Duża w tym zasługa preferencyjnych warunków odliczenia VAT w I kwartale roku. Polacy coraz częściej kupują również ekskluzywną odzież i dodatki.

Wartość polskiego rynku dóbr luksusowych w Polsce wzrosła w ciągu roku o 15 proc. – do 12,6 mld zł.

Według raportu KPMG najbardziej dynamicznie rozwijającym się segmentem jest segment samochodów luksusowych i kategorii premium. To za pewne również za sprawę możliwości odliczenia VAT-u na początku roku, niemniej cała gama samochodów luksusowych zarówno niemieckich, włoskich, jak i brytyjskich znalazła uznanie u nabywców. Ten segment stanowi największą wartość w całym rynku dóbr luksusowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Andrzej Marczak partner KPMG w Polsce.

Wartość tego segmentu to 5,6 mld zł. Kolejny w rankingu KPMG był segment luksusowej odzieży i dodatków – 2,1 mld zł. Zdaniem Marczaka to coraz większa dostępność w Polsce luksusowych marek powoduje szybki rozwój tej kategorii.

Trzecia kategoria rynku to usługi hotelowe i spa. Rośnie liczba hoteli ekskluzywnych w Polsce, hoteli pięciogwiazdkowych, hoteli butikowych i po zaspokojeniu podstawowych potrzeb majętnych Polaków, czyli po zakupie domu, samochodu i wykształceniu dzieci, Polacy coraz bardziej doceniają jakość spędzania czasu, wygodę, komfort, ekskluzywność, emocje związane z bytowaniem w tego typu obiektach – mówi Andrzej Marczak.

Jego zdaniem segment ten – dziś wart 1,3 mld zł – będzie obok biżuterii i zegarków najszybciej rosnącą kategorią na rynku dóbr luksusowych.

Eksperci wskazują, że cały rynek czeka wyhamowanie tempa wzrostu – według szacunków KPMG w przyszłym roku będzie on wart tyle samo, co w tym, a w 2017 roku wzrośnie do 14 mld zł (czyli o 11 proc. porównując do tego roku).

Z roku na rok rośnie też liczba najbogatszych. W 2008 roku ludzi zamożnych, których dochód miesięczny przekracza brutto 7 tys. zł., było w Polsce 574 tys., w tym roku liczba wzrosła do 878 tys., a jak prognozuje KPMG w 2016 roku ich liczba może przekroczyć milion.

Widać, że wejście Polski do Unii Europejskiej, rozwój ekonomiczny naszego kraju, wejście dużych inwestorów zagranicznych i kumulacja majątku spowodowały, że jesteśmy zamożniejsi – mówi partner w KPMG w Polsce. – Wartość majątku dochodów netto tej grupy osób w Polsce to jest prawie 140 mld złotych. Jeżeli utrzymalibyśmy takie tempo rozwoju, to w 2016 roku takich osób majętnych w Polsce będzie już ponad 1 mln, a wartość majątku zgromadzonego rok później przekroczy 200 mld złotych.

Polakom, choć są coraz zamożniejsi, nadal daleko do bogactwa obywateli państw zachodnich. Mimo że nasza majętność rośnie w przyzwoitym tempie 4,6 proc. rocznie, osiągnięcie poziomu ich zamożności zajmie nam 43 lata. Milionerów, czyli ludzi, których inwestycyjny majątek przekracza 1 mln dolarów, mamy w Polsce 47 tys.

Wydaje się, że to jest już dosyć duża liczba, jednak porównując do krajów Europy Zachodniej, gdzie majątek był budowany przez dziesięciolecia czy setki lat, jesteśmy nadal ubogim krajem – podkreśla Andrzej Marczak. – Dla porównania, osób mających co najmniej 1 mln dolarów w aktywach płynnych we Francji jest 2 mln 440 tys. W Czechach, które są nieporównywalnie mniejsze niż Polska, jest ponad 32 tys. takich osób, co oznacza, że jednak mamy jeszcze dużo do nadrobienia.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Prawo

Inspekcja Pracy zapowiada wzmożone kontrole legalności zatrudnienia. Pod lupę weźmie umowy o dzieło, zlecenia i jednoosobowe działalności gospodarcze

W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 54 tys. kontroli, z których 11,5 tys. dotyczyło legalności zatrudnienia. Prawie połowa z nich skończyła się stwierdzeniem nieprawidłowości w tym zakresie. Od przyszłego roku rząd – w ramach Polskiego Ładu – chce walczyć z pracą na czarno i wypłacaniem wynagrodzeń „pod stołem”, więc wzmożone kontrole w tym zakresie zapowiada również PIP. Inspekcja uważniej przyjrzy się też umowom cywilnoprawnym i przypadkom, w których pracownicy zostali zmuszeni przez pracodawcę do założenia jednoosobowej działalności gospodarczej.

Transport

Mieszkańcy Wrocławia chętniej niż na początku pandemii korzystają z komunikacji miejskiej. Miasto zapowiada zakup nowych pojazdów

Spadek liczby pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej to efekt pandemii koronawirusa notowany powszechnie w miastach. Wrocław nie jest wyjątkiem, choć w stolicy Dolnego Śląska widać już powrót mieszkańców do codziennego korzystania z autobusów i tramwajów. We wrześniu 2021 roku w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat było tylko o 11 proc. mniej pasażerów. – To bardzo dobry wynik, który pokazuje, że mieszkańcy, pasażerowie nadal ufają komunikacji miejskiej – mówi Krzysztof Balawejder, prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu. Zachęcanie do transportu publicznego będzie zadaniem miast na kolejne lata, przede wszystkim ze względów ekologicznych. To z tego powodu Wrocław stawia na wymianę wykorzystywanego taboru na bardziej zielony.

Edukacja

Rynek innowacji w edukacji znacząco zyskał w trakcie pandemii. Coraz więcej polskich start-upów wychodzi ze swoimi produktami na globalne rynki

Pandemia wymusiła na szkołach naukę zdalną, co otworzyło drogę dla rozwoju innowacyjnych rozwiązań i przyspieszyło wdrażanie nowych technologii w  edukacji. Eksperci oceniają, że w ostatnich miesiącach rynek „przeskoczył” co najmniej trzy lata rozwoju. Sektorem interesuje się coraz więcej start-upów. Najczęściej pracują one nad szkoleniami z zakresu kodowania, aplikacjami oraz grami edukacyjnymi i materiałami szkoleniowymi dla pracowników – wynika z raportu Fundacji Startup Poland. Globalnie rynek ten przyciąga duży kapitał, ale polscy inwestorzy są ostrożniejsi niż zagraniczni koledzy w finansowaniu tego typu przedsięwzięć.

Transport

Ceny paliw będą rosnąć. W najbliższym czasie nie ma szans na spadek cen benzyny i diesla poniżej 6 zł za litr

Zaledwie tydzień temu po raz pierwszy w historii średnie ogólnopolskie ceny benzyny Pb95 i diesla przekroczyły psychologiczną barierę 6 zł za litr. Nie oznacza to jednak końca podwyżek, bo jak wynika z najnowszego badania e-petrol.pl, na stacjach znów jest drożej. W kolejnych tygodniach zaczną obowiązywać obniżka akcyzy na paliwa, zapowiedziana w czwartek przez premiera Mateusza Morawieckiego, oraz zwolnienie od podatku od sprzedaży detalicznej i z opłaty emisyjnej. Jednak kierowcy tankujący w najbliższych dniach muszą się przygotować na podwyżki cen.