Newsy

Nowe technologie zrewolucjonizują handel. Większość sklepów planuje inwestycje w innowacyjne rozwiązania

2018-09-25  |  06:25

Współczesny konsument płynnie migruje pomiędzy różnymi kanałami zakupowymi. Dlatego integracja sprzedaży tradycyjnej z internetową i kanałem mobilnym jest dziś jednym z największych wyzwań dla branży handlowej. Wielokanałowość i nowe technologie to dla sprzedawców, sieci i centrów handlowych możliwość zaspokojenia rosnących potrzeb klientów – skupionych na wygodzie, ale i coraz bardziej wymagających. Większość z nich planuje w najbliższych latach inwestycje w innowacyjne rozwiązania i usługi dla klientów.

Handel zmienia się dokładnie tak, jak nasi klienci i ich potrzeby. W związku z rozwojem technologii trudno już dzisiaj podzielić klientów na kupujących tylko stacjonarnie, bądź tylko online. Kluczem jest więc dotarcie do klienta przez wybrany przez niego kanał. Skutkuje to koncentracją na kliencie, musimy także wspólnie z najemcami tworzyć dobre doświadczenia zakupowe dla niego – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Czesław Jasiewicz, Head of Retail Operations w firmie EPP, będącej wiodącym właścicielem i zarządcą centrów handlowych w Polsce.

Nowe technologie zmieniają handel detaliczny. Wymuszają to oczekiwania klientów, zwłaszcza młodszego pokolenia, które przez większość czasu jest online, przyzwyczajone nie rozstawać się ze smartfonem. Jak wynika z ostatniego raportu e-Izby „M-Commerce. Kupuję mobilnie”, 73 proc. internautów kupuje produkty z tej samej kategorii w więcej niż jednym kanale zakupowym. 41 proc. internautów zrobiło ostatni zakup wielokanałowo, a 43 proc. wskazało, że kupuje produkty konkretnej marki w więcej niż jednym kanale sprzedażowym. Względem poprzedniej edycji badania zauważalny jest też wyraźny wzrost wykorzystania smartfonów w procesie zakupowym. Co istotne, sklepy stacjonarne, które są ulubionym miejscem zakupów dla 32 proc. Polaków, straciły dominację na rzecz internetu i aplikacji mobilnych, które preferuje 41 proc. konsumentów.

Współczesny konsument kieruje się przede wszystkim wygodą, płynnie migrując pomiędzy różnymi kanałami sprzedaży. Dlatego integracja sprzedaży tradycyjnej z e-commerce i kanałem mobilnym to dziś jedno z największych wyzwań dla właścicieli i zarządców centrów handlowych – wynika z ubiegłorocznego raportu MarketBeat międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield. Comarch zalicza z kolei omnichannel do kluczowych technologii, które zadecydują o przyszłości branży retail. Eksperci wskazują też, że w ostatnich latach większość firm detalicznych dążyła do wzmocnienia obecności we wszystkich kanałach sprzedaży. Tradycyjni sprzedawcy inwestowali w e-commerce oraz m-commerce, natomiast internetowi docenili, jak ważne jest budowanie pozytywnych doświadczeń klienta poprzez bezpośrednią interakcję w sklepie stacjonarnym.

Zmiany w handlu napędza dziś rozwój technologii, także coraz mniejsze koszty jej posiadania i użytkowania. Najemcom umożliwia to szersze dotarcie do klientów, klientom z kolei – szerszą weryfikację posiadanych na rynku produktów. Zmiany technologiczne bardzo odpowiadają naszemu młodszemu pokoleniu, które lubi innowacje technologiczne, chętnie używa urządzeń mobilnych, często czyta opinie internetowe i dzieli się swoimi wrażeniami, lubi udogodnienia w zakupach. To właśnie do potrzeb tych klientów będzie się dostosowywał handel – ocenia Czesław Jasiewicz.

Polscy konsumenci są nie tylko wygodni, ale też coraz bardziej wymagający i świadomi swoich wyborów. Szukają coraz lepszych doświadczeń zakupowych, poczynając od wyglądu samego centrum, poprzez witryny, a kończąc na profesjonalnej obsłudze. Oczekują także, że wszystkie rzeczy będą w stanie załatwić w jednym miejscu, w wygodny sposób.

Właśnie dzięki innowacyjnym technologiom możliwe są zmiany w modelach handlowych, ich celem jest wyjście naprzeciw potrzebom klienta, skrócenie czasu zakupów, zwiększenie wygody, a także budowanie wrażeń zakupowych. Jeszcze kilka lat temu dotykowa karta płatnicza czy sklep w smartfonie były nowością, teraz to już standard – mówi Czesław Jasiewicz.

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu Zebra Technologies, 78 proc. detalistów uważa, że integracja handlu elektronicznego z tradycyjnymi zakupami w sklepie ma kluczowe znaczenie dla ich działalności. Podobny odsetek (73 proc.) wskazuje na istotne znaczenie big data. Do 2021 roku 87 proc. sprzedawców detalicznych zamierza wdrożyć mobilne urządzenia kasowe (mPOS), a 65 proc., innowacyjne usługi dostawy zamówionego towaru.

Ekspert EPP prognozuje też, że duży wpływ na przyszły kształt handlu detalicznego będzie mieć także zyskujący na znaczeniu trend, jakim jest ekonomia współdzielenia. 

– Statystyki wskazują na bardzo duży jej wzrost. Dotyczy to przede wszystkim sektora usług, takich jak noclegi bądź transport. Moim zdaniem galerie handlowe mają szansę być znakomitą platformą dla tego typu usług, chociażby dlatego, że mają znakomite lokalizacje i dzięki temu w galeriach handlowych w ogóle dobrze się korzysta ze wszystkich usług – mówi Czesław Jasiewicz.

Spółka inwestycyjna EPP zarządza jednym z największych w Polsce portfeli nieruchomości komercyjnych, wartym przeszło 2 mld euro. Obecnie w jej portfolio znajduje się 19 obiektów handlowych, sześć biurowych oraz dwa obiekty wielofunkcyjne w budowie o łącznej powierzchni wynoszącej ponad 835 000 mkw. Najnowszym projektem spółki – realizowanym we współpracy z Echo Investment – jest Towarowa 22 na warszawskiej Woli, w ramach którego powstanie wielofunkcyjny kompleks, na który złożą się m.in. nowoczesna przestrzeń handlowo-usługowa, część biurowa, mieszkalna oraz zielona, ogólnodostępna przestrzeń publiczna. Wzdłuż ulicy Towarowej powstanie pierzeja domów handlowych, a dawny Dom Słowa Polskiego, który znajduje się na terenie inwestycji, zostanie przekształcony w miejsce spotkań i wydarzeń kulturalnych, z bogatą ofertą gastronomiczną i kawiarniami.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE [DEPESZA]

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem.

Motoryzacja

Nowe samochody w przyszłym roku będą droższe o 15–25 proc. Podwyżki mogą zachęcić kierowców do zakupu elektryków

Obecny kryzys z dostawami komponentów do produkcji aut mocno przyspieszył wzrost cen nowych samochodów. Na to nakładają się również duże podwyżki cen energii, paliw i kosztów pracy. Analitycy firmy Exact Systems prognozują, że w przyszłym roku nowe auto – w zależności od segmentu – może być droższe od 15 do 25 proc. niż w tym roku. – Zawirowania na rynku motoryzacyjnym, które wywołał COVID-19, jak i stale rosnące ceny samochodów spalinowych przyczynią się w niedługim czasie do wyrównania cen takich aut z samochodami elektrycznymi – uważa Karol Obiegły, prezes Grupy Cichy-Zasada.

Infrastruktura

4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Pandemia uwydatniła problemy z wykluczeniem cyfrowym

Narodowy Plan Szerokopasmowy zakłada, że do 2025 roku w całej Polsce będzie już powszechny dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Stopniowo likwidowane są białe plamy na mapie Polski. Mimo to – jak pokazuje raport Federacji Konsumentów – 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Eksperci wskazują, że pandemia COVID-19 uwydatniła problem niedostatecznych kompetencji i wykluczenia cyfrowego w Polsce. Ma ono jednak nie tylko wymiar techniczny – związany z brakiem dostępu do urządzeń, oprogramowania czy sieci – ale i społeczny, związany z brakiem motywacji do korzystania z nowych technologii.

Nieruchomości

Ryzyko zakażenia COVID-19 rośnie w źle wentylowanych pomieszczeniach. Wtedy wskazane jest nie tylko zachowanie dystansu, ale i noszenie maseczek

W pewnych okolicznościach zasłanianie ust i nosa jest wskazane i może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialnego za COVID-19, a w innych nie ma uzasadnienia. – Jeżeli w pomieszczeniu jest chłodno i sucho, to ten wirus jest aktywny znacznie dłużej. Jeżeli jest bardzo wilgotno i ciepło lub gorąco, to aktywność wirusa trwa krócej – wyjaśnia prof. Lidia Morawska, doradczyni Światowej Organizacji Zdrowia ds. jakości powietrza. Podkreśla też, że pandemia powinna skłonić ludzi do przemyśleń na temat obecności wirusów w powietrzu i przygotować na podobne sytuacje w przyszłości.