Newsy

Pandemia może zwiększyć popyt na doradztwo finansowe. Polacy będą szukać sposobów na pomnożenie gotówki

2020-07-14  |  06:20
Mówi:Mariola Szymańska-Koszczyc
Funkcja:prezes zarządu
Firma:EFPA Polska – Fundacja na rzecz Standardów Doradztwa Finansowego
  • MP4
  • Strach przed koronawirusem i kryzysem w połączeniu z bardzo niskim oprocentowaniem lokat sprawiły, że tylko w marcu i kwietniu Polacy wypłacili z banków rekordową kwotę 46 mld zł, a więcej osób trzyma swoje oszczędności w gotówce.  – Trzymanie pieniędzy w  skarpecie nie jest dobrym zabezpieczeniem na 2020 rok. Podstawą tego zabezpieczenia jest dbałość o finanse osobiste – mówi prezes Fundacji EFPA Polska, Mariola Szymańska-Koszczyc. Jak podkreśla, w trudnych czasach warto zwrócić się do profesjonalnego doradcy finansowego, który pomoże w podjęciu dobrej decyzji i pomnożeniu gotówki. W Polsce rozwój rynku doradztwa finansowego wciąż jednak utrudniają nieprzystające regulacje i przekonanie klientów, że nie muszą płacić za tego typu usługi.

    – Pierwszym szokiem dla Polaków będzie przyzwyczajenie się do tego, że pieniądze trzymane w banku, na rachunku bieżącym albo depozycie, będą nieoprocentowane. Niewykluczone, że za chwilę będziemy musieli płacić za to, żeby pieniądze były bezpieczne w banku. To jest zupełnie nowe otwarcie. Myślę jednak, że trzymanie pieniędzy w skarpecie nie jest dobrym zabezpieczeniem na ten rok. Podstawą tego zabezpieczenia jest dbałość o nasze finanse osobiste, czyli powinniśmy wiedzieć, ile ich mamy, jakie są nasze potrzeby, jak będą się one zmieniały i jak się na nie przygotować, np. na zakup mieszkania, edukację dzieci, emeryturę czy wsparcie rodziców, którzy np. będą potrzebowali opieki – mówi agencji Newseria Biznes Mariola Szymańska-Koszczyc, prezes EFPA Polska – Fundacji na rzecz Standardów Doradztwa Finansowego, wiceprezes Warszawskiego Instytutu Bankowości.

    Według danych NBP średnie oprocentowanie lokat bankowych zakładanych w kwietniu spadło poniżej 1 proc. i wyniosło 0,93 proc. Z wyliczeń firmy Expander wynika, że dla kwoty 10 tys. zł ulokowanej na rok przeciętna kwota odsetek spadła z 126 zł przed rokiem do 75 zł obecnie, a w kolejnych miesiącach będzie jeszcze gorzej. To oznacza, że więcej osób niż dotychczas będzie wycofywać pieniądze z lokat. Potwierdza to zresztą fakt, że Polacy nigdy w historii nie wypłacili dotąd z banków tak dużej gotówki, do czego przyczynił się strach przed kryzysem w połączeniu z bardzo niskim oprocentowaniem lokat. Z danych NBP wynika, że od końca lutego do końca maja br. Polacy wypłacili z banków 54 mld zł, co spowodowało wzrost gotówki w obiegu o 23 proc.

    – Polacy potrzebują profesjonalnego doradztwa finansowego. W trudnych czasach niezbędny jest partner, który powie, jak się zabezpieczyć, jak zrealizować swoje życiowe potrzeby bezpiecznie, ale też efektywnie. Doradca finansowy jest trochę jak lekarz pierwszego kontaktu. Tym bardziej że skutki koronawirusa dopiero odczujemy, więc potrzebujemy profesjonalistów, żeby pomogli nam podejmować dobre decyzje – mówi Mariola Szymańska-Koszczyc.

    Jak ocenia, pandemia nie powinna zmniejszyć zapotrzebowania na fachowe doradztwo finansowe, bo to jest Polakom potrzebne. Jak wynika z  badania „Poziom wiedzy finansowej Polaków 2020” przeprowadzonego w lutym tego roku na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości (WIB) i Fundacji GPW, ponad połowa Polaków (52 proc.) uważa, że ich wiedza o finansach jest mała lub bardzo mała. Najsłabiej w sferze wiedzy finansowej czują się osoby młode w wieku 18–24 lata (83 proc.). Co drugi badany z tej grupy wiekowej deklaruje, że przy podpisywaniu umów finansowych sprawdza jedynie podstawowe zapisy i zgodność danych osobowych. Jednym z najtrudniejszych dla Polaków zagadnień jest inwestowanie – 57 proc. wskazuje niedostateczny poziom wiedzy jako kluczową barierę w inwestowaniu na giełdzie. 

    – Im mniej mamy pieniędzy, tym lepiej powinniśmy się nimi zajmować. Często poświęcamy finansom zbyt mało czasu, nie lubimy tego, odkładamy na później – i to jest zła strategia. Mamy w Polsce grono takich osób, którym klienci mogą zaufać, którzy zaoszczędzą nam czas, jaki musimy poświęcać na swoje finanse osobiste, i podpowiedzą skutecznie, co zrobić, kiedy mamy mniej pieniędzy, i ułatwią zajęcie się nimi – mówi ekspertka.

    Jak podkreśla, na polskim rynku fachowe doradztwo w obszarze finansów utrudniają regulacje nieprzystające do rynkowych realiów.

    – W instytucjach finansowych jest rzesza osób nazywanych doradcami finansowymi, którzy w praktyce nie mogą doradzać – oni mogą klientowi tylko przekazać informację. Dzisiaj zgodnie z regulacjami w obszarze produktów inwestycyjnych doradzić klientowi może tylko licencjonowany doradca inwestycyjny. Przekładając to na strukturę dyplomów wyższych uczelni – przed nami powinien siedzieć pan z doktoratem, żeby powiedzieć, jaki instrument finansowy pasuje do naszego profilu czy etapu życia. De facto więc mamy dziś bardzo mało doradztwa na rynku, a potrzebujemy więcej – mówi Mariola Szymańska-Koszczyc.

    Zauważa też, że Polacy nie są przyzwyczajeni do płacenia za doradztwo finansowe, ponieważ zwykle wynagrodzenie doradcy jest opłacane z kosztów produktu finansowego, który klient nabywa.

    – Na polskim rynku warto przynajmniej zainicjować dyskusję na temat tego, jak płacimy za produkty finansowe, w tym za doradztwo finansowe – mówi prezes EFPA Polska. – Idąc po kredyt czy fundusz inwestycyjny, nie płacimy za rekomendację, którą dostajemy. Praca doradców jest opłacana z kosztów tego produktu, który kupujemy. Dlatego klienci są przekonani, że nie płacą za doradztwo. Ale tak jak nie ma darmowych obiadów, tak nie ma darmowego doradztwa i trzeba zapłacić za to, co się dostaje.

    Więcej na temat
    Serwis specjalny
    #BatalieBiznesu
    Coraz trudniej o pomnażanie kapitału na światowych rynkach. Przyszłe inwestycje będą wymagały większej gotowości na ryzyko Wszystkie newsy
    2020-07-03 | 06:15

    Coraz trudniej o pomnażanie kapitału na światowych rynkach. Przyszłe inwestycje będą wymagały większej gotowości na ryzyko

    Pandemia przyniosła zalew rynku płynnością finansową ze strony banków centralnych, w wyniku czego rentowności obligacji nie dadzą już zarobić. Niskie stopy procentowe
    Bankowość Pandemia mocno zachwieje kondycją finansową banków. O kredyty dla konsumentów i przedsiębiorstw będzie coraz trudniej
    2020-06-30 | 06:30

    Pandemia mocno zachwieje kondycją finansową banków. O kredyty dla konsumentów i przedsiębiorstw będzie coraz trudniej

    Obniżki stóp procentowych i wzrost kosztów ryzyka odbiją się na kondycji finansowej banków, które już na początku
    Finanse Poważne problemy na rynku pracy mogą się zacząć dopiero jesienią. W tym roku nie ma też co liczyć na wzrost płac
    2020-06-29 | 06:30

    Poważne problemy na rynku pracy mogą się zacząć dopiero jesienią. W tym roku nie ma też co liczyć na wzrost płac

    Według danych GUS bezrobocie rośnie wolno, ale prawdopodobnie przyspieszy pod koniec tego roku. – Stopa bezrobocia w grudniu wyniesie 8–9 proc., a poziom jednocyfrowy będzie

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Handel

    Boom na rynku kredytów konsumenckich. Polacy kupują na raty więcej i za coraz wyższe kwoty

    Marzec okazał się najlepszym miesiącem na rynku kredytowym od początku roku – wynika ze statystyk BIK. Banki udzieliły więcej wszystkich rodzajów kredytów i na wyższe kwoty, a największą dynamikę zanotowały zakupy na raty. W marcu banki udzieliły ich o ponad 50 proc. więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem. Zdaniem Waldemara Rogowskiego, prof. SGH i głównego analityka BIK, to zasługa m.in. niskich stóp procentowych i przesunięcia popytu z usług, które wciąż są zamrożone, na dobra trwałego użytku, które Polacy kupują w e-commerce. BIK prognozuje, że w drugim półroczu, po odmrożeniu gospodarki, można się spodziewać dalszych wzrostów akcji kredytowej.

    Ochrona środowiska

    Szykują się zmiany w zamówieniach publicznych. Wzorem Czech do przetargów mogą zostać wprowadzone kryteria środowiskowe

    Od początku tego roku w Czechach instytucje zamawiające muszą rozważyć, czy w każdym nowo publikowanym przetargu możliwe jest wprowadzenie kryteriów środowiskowych. Eksperci wskazują, że Polska również prędzej czy później będzie zobligowana do wprowadzenia takich kryteriów na krajowym, wartym ok. 300 mld zł rocznie, rynku zamówień publicznych. Zwłaszcza że zielone zamówienia, które stają się w ostatnich latach coraz powszechniejszą praktyką, zapewniają instytucjom zamawiającym nie tylko korzyści środowiskowe, lecz także oszczędności finansowe. Wybór odpowiednich produktów, które zmniejszają ilość zużytej energii czy gazów, może okazać się szczególnie istotny w medycynie, gdzie ratuje się życie, ale przy okazji generuje się ogromną ilość odpadów.

    Finanse

    W miastach akademickich studenci wydają setki milionów złotych. Czasy pandemii oznaczają dla tych ośrodków ogromne straty, nie tylko gospodarcze

    Pandemia koronawirusa udowodniła, że studenci mają duży wpływ na rozwój miast. Tylko w Opolu, gdzie kształci się ok. 20 tys. studentów, rocznie wydawali oni blisko 150 mln zł – wynika z badania dr Diany Rokity-Poskart z Politechniki Opolskiej. Dzięki wydatkom studentów na lokalnym rynku towarowo-usługowym powstało 355 miejsc pracy, z których zresztą wiele było przez studentów obsadzanych. Nauka zdalna i zamknięcie wielu sektorów gospodarki przyniosły miastom akademickim miliony złotych strat.

    Handel

    Słodkie i słone przekąski mają lepszy skład. Nowe przepisy ograniczają dopuszczalną ilość niezdrowych tłuszczów trans

    Od kwietnia obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu produktów z wysoką zawartością tłuszczów trans, czyli izomerów trans kwasów tłuszczowych. Składnik ten – mogący prowadzić np. do chorób serca – znajduje się m.in. w ciastkach, słonych przekąskach czy margarynach i zdaniem WHO przyczynia się do przedwczesnej śmierci nawet 500 tys. osób rocznie. Zakaz dotyczy produktów przeznaczonych dla konsumenta finalnego, czy to w handlu detalicznym, czy w gastronomii. Próg tej wysokiej zawartości został określony na maksymalnie 2 proc. wszystkich tłuszczów obecnych w produkcie. To oznacza, że produkty z wyższą zawartością musiały zniknąć ze sklepów lub też ich skład został zmieniony na zdrowszy.