Newsy

Pociągi będą bardziej punktualne. Planowane są inwestycje w sygnalizację kolejową

2015-01-16  |  06:40

Stare urządzenia sygnalizacyjne spowalniają polską kolej i zwiększają koszty utrzymania infrastruktury. To się jednak zmieni, bo w ramach wartych ponad 10 miliardów euro inwestycji w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej wiele linii zyska nową sygnalizację. Pozwoli to na bardziej punktualne i bezpieczniejsze przejazdy, a także obniży koszty ponoszone przez PKP Polskie Linie Kolejowe.

Niektóre urządzenia sygnalizacyjne PKP mają niemalże 100 lat. Nie jest to ewenementem w skali Europy, podobnie jest w Niemczech. Tak stare urządzenia wymagają jednak dużych nakładów finansowych. Jest to związane z ich wysokimi kosztami ich utrzymaniem oraz koniecznością zatrudnienia wielu pracowników do obsługi – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Przyżycki, dyrektor zarządzający Thales Polska.

W najbliższych latach polska kolej będzie modernizowana dzięki środkom unijnym. W perspektywie 2014-2020 na projekty z tego obszaru transportu przewidziano ponad 10 mld euro. Modernizowane będą głównie te linie, na których do tej pory miało miejsce mniej inwestycji.

Jak wylicza Przyżycki, inwestycje współfinansowane przez UE obejmą m.in. magistralę E59 na odcinku Poznań-Szczecin, E75, czyli Rail Baltica z Warszawy do krajów bałtyckich, oraz E20 od Warszawy do granicy z Niemcami. Duże inwestycje są też planowane na linii łączącej Warszawę z Lublinem.

Tych prac na pewno będzie dużo. Dodatkowo dojdą wszelkiego rodzaju linie o znaczeniu lokalnym, regionalnym – zaznacza Przyżycki. ‒ Mówimy o kompleksowych modernizacjach linii kolejowych: począwszy od torów, poprzez system sieci trakcyjnej, telekomunikację, system sygnalizacji, a skończywszy na obiektach mostowych i inżynierskich.

Jak tłumaczy ekspert, wdrożenie nowoczesnego systemu sterowania ruchem, które produkuje Thales, pozwoli na bezpieczną jazdę powyżej 160 km/h, a budowa Lokalnego Centrum Sterowania, tzw. LCS, umożliwi m.in. sterowanie długimi, nawet kilkudziesięciokilometrowymi odcinkami linii kolejowych z jednego miejsca. Nowoczesna automatyka nie tylko zwiększy bezpieczeństwo, lecz także przyniesie oszczędności.

Nowe systemy instalowane w ramach inwestycji w LCS zwiększają także możliwość zdalnej diagnostyki, co pozwala na zmniejszenie awaryjności. Równocześnie zapewniają przewidywanie zdarzeń ruchowych, dzięki czemu mniej pociągów będzie opóźnionych.

System transportowy jest krwiobiegiem każdej gospodarki. Im bardziej jest atrakcyjny i efektywny, tym bardziej efektywna i konkurencyjna jest gospodarka – przekonuje Przyżycki. ‒ Inwestycje w polską kolej i w ogóle w system transportowy zwiększą więc naszą efektywność gospodarczą.

W Polsce Thales zaangażowany jest m.in. we wdrażanie najnowszych technologii w PKP PLK. Firma z powodzeniem zakończyła inwestycję zaprojektowania i zabudowy Europejskiego Systemu Sterowania Pociągiem (ETCS poziom 1). System został wdrożony na Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) na odcinku 225 km z Grodziska Mazowieckiego do Zawiercia. Jej głównym celem było zwiększenie bezpieczeństwa oraz podniesienie maksymalnej prędkości do 200 km/h. Obecnie Thales wdraża nowoczesne systemy automatyki kolejowej, m.in. na liniach łączących Warszawę z Trójmiastem oraz Łodzią, gdzie w ramach kontraktu dostarczy Europejski System Sterowania Pociągiem (ETCS poziom 2). Ponadto prowadzi prace modernizacyjne na linii E30 na odcinku Katowice-Kraków-Rzeszów.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Prawie 5 mln Polaków nie korzysta z komputera i internetu. Podatek od smartfonów i laptopów jeszcze pogłębi problem cyfrowego wykluczenia

W Polsce blisko 5 mln osób wciąż nie korzysta z internetu ani komputera, a pod względem wykluczenia cyfrowego sytuacja wygląda gorzej tylko w sześciu krajach Europy. Jedną z głównych przyczyn są zbyt wysokie koszty sprzętu i dostępu do sieci. Tymczasem planowane przez rząd rozszerzenie opłaty reprograficznej na nowe urządzenia, takie jak smartfony, tablety, laptopy i komputery stacjonarne, może dodatkowo wywindować ich ceny o kilkaset złotych. – W tej pandemicznej sytuacji, kiedy z dnia na dzień przestawiliśmy się na nauczanie zdalne, zamknęliśmy seniorów w domu i przenieśliśmy szereg usług do online’u, podnoszenie cen na urządzenia typu smartfon czy laptop jest błędem – podkreśla Michał Herde z Federacji Konsumentów.

Ochrona środowiska

Polska może stać się największym producentem energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Wymaga to modernizacji i budowy sieci przesyłowej w Polsce Północnej

Stabilne ramy prawne dla budowy polskich farm wiatrowych na Bałtyku ma zapewnić ustawa offshore’owa, którą w ubiegły czwartek podpisał prezydent. Prąd z wiatraków na morzu ma popłynąć już za kilka lat, ale wymaga to przyspieszenia inwestycji, również tych związanych z budową sieci dystrybucyjnych. Inwestycje w tym zakresie wymusza także rządowy plan rozwoju OZE i budowy elektrowni jądrowej. Boomu inwestycyjnego będzie potrzebować zwłaszcza północna Polska.

Handel

Olga Semeniuk: W pierwszej kolejności będą odmrażane sklepy detaliczne i centra handlowe. Jesteśmy gotowi do wdrożenia protokołów bezpieczeństwa dla ponad 40 branż

Jeżeli rząd zdecyduje się na poluzowanie części obostrzeń od 1 lutego, to w pierwszej kolejności pracę będą mogły wznowić sklepy detaliczne i centra handlowe. Decyzja o luzowaniu bądź wydłużeniu restrykcji ma zapaść w tym tygodniu i będzie uzależniona m.in. od statystyk dotyczących zakażeń i zgonów oraz sytuacji epidemiologicznej w całej Europie, która jest obecnie trudna. Wyczekują jej przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy w całym kraju decydują się już na wznawianie działalności mimo zakazów. Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, przekonuje jednak, że są to odosobnione przypadki i skala zjawiska jest niewielka.

Ochrona środowiska

Zanieczyszczone powietrze jest jak taksówka dla koronawirusa. Większa liczba zgonów w 2020 roku to w dużej mierze efekt smogu

Według danych z USC, udostępnionych w rządowym serwisie Otwarte Dane, w ubiegłym roku w Polsce zmarło w sumie ponad 486 tys. osób. W 2019 roku zgonów było ok. 409 tys., czyli o 77 tys. mniej. – Polacy muszą sobie uświadomić, że w ubiegłym roku umarła największa liczba osób od II wojny światowej nie tylko ze względu na koronawirusa, lecz również z powodu smogu – mówi pulmunolog, dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Jak wskazuje, pandemia nie przez przypadek najszybciej rozprzestrzenia się w regionach uprzemysłowionych, z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. – Nie zdajemy sobie sprawy, że gdyby tych pyłów nie było w powietrzu, wirus nie miałby na czym osiąść. One są taksówką, którą bakterie i wirusy wjeżdżają do organizmu – podkreśla ekspert.