Newsy

Polacy zużywają 2–3 razy więcej energii niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej. Koszty te stanowią większość wydatków na mieszkanie

2016-05-05  |  06:50

Blisko 70 proc. wydatków związanych z użytkowaniem lokalu stanowią opłaty za centrale ogrzewanie i prąd. Polacy zużywają 2–3 razy więcej energii niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej. Tylko dzięki dokładniejszej kontroli zużycia rachunki mogłyby być niższe o kilkanaście procent. Na rynku są dostępne rozwiązania, które taką kontrolę umożliwiają.

– Są platformy, które pozwalają kontrolować zużycie i mieć wpływ na to, ile zużywamy ciepła, wody i jak dużo za to płacimy. Najważniejsze plusy takich rozwiązań to prostota, dostępność i bardzo niskie koszty – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Joanna Miłkowska, regionalny dyrektor sprzedaży Ista Polska.

Przykładem może być system pod nazwą ista connect, który pozwala użytkownikom pozyskać zarówno dzienną, tygodniową, jak i miesięczną informację o zużyciu ciepła oraz wody. Konsumenci mogą także porównać poziom własnego poboru ze średnią całego budynku. Narzędzie to daje również możliwość weryfikacji zużycia w poszczególnych pomieszczeniach. Możliwe jest także sprawdzenie nawet trzyletniej historii konsumpcji mediów.

Na Zachodzie przeprowadziliśmy testy w 140 gospodarstwach mieszkaniowych trzech miast: Monachium, Berlina i Essen. Oszczędności były niespotykane i wyniosły około 16 proc., i to pomimo już zainstalowanych urządzeń rozliczeniowych i wdrożenia takich rozwiązań przez zarządców. W Polsce spodziewamy się ograniczenia wydatków konsumenckich na poziomie 10 proc. – wyjaśnia Joanna Miłkowska.

Koszty energii i czynników energetycznych stanowią coraz większą część opłat mieszkaniowych. Jak podkreśla ekspert, jeśli lokatorzy mają możliwość kontroli zużycia ciepła i wody bez konieczności czekania na koniec okresu rozliczeniowego, to mogą w razie potrzeby tak zmienić swoje zachowania, aby zmniejszyć wysokość rachunków.

Z ista connect dziś może korzystać ok. 250 tys. gospodarstw domowych w Polsce, znajdujących się w budynkach mających indywidualny system rozliczania ciepła lub wody.

Platforma jest dostępna z poziomu przeglądarki internetowej, ale planowane jest także wdrożenie specjalnej aplikacji mobilnej. Na koszty użytkowania platformy składa się jednorazowa opłata abonamentowa i aktywacyjna (około 10 zł) oraz roczny abonament (6 zł). Nieruchomość musi być wyposażona w radiowe urządzenia pomiarowe i wskazujące, jak np. podzielniki kosztów ogrzewania, ciepłomierze, wodomierze oraz centralki zapewniające cykliczne przesyłanie danych o zużyciu poszczególnych mediów. Mieszkańcy muszą też sprawdzić, czy zarządca, wspólnota mieszkaniowa albo spółdzielnia umożliwiają korzystanie z systemu.

Korzystanie z systemu przyczyni się do zwiększenia efektywności w zarządzaniu energią, przynosząc realne korzyści finansowe i środowiskowe. Chcemy przyczynić się do tego, żeby emisja dwutlenku węgla rzeczywiście została zmniejszona o 20 proc. do 2020 roku zgodnie z celem wyznaczonym przez Unię Europejską – deklaruje Joanna Miłkowska.

Będąca częścią międzynarodowego konsorcjum ista Polska działalność w kraju prowadzi od 1993 roku. Dostarcza systemy odczytowe oraz świadczy usługi rozliczeniowe, mając około jednej trzeciej udziałów rynkowych. Co roku spółka rozlicza i odczytuje około 4 mln urządzeń pomiarowych w ponad 1,2 mln lokali. Do grona 8 tys. klientów przedsiębiorstwa należą spółdzielnie mieszkaniowe, zarządcy nieruchomości, wspólnoty mieszkaniowe, gminy, Towarzystwa Budownictwa Społecznego, deweloperzy, architekci, projektanci i instalatorzy.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Infrastruktura

Susza minęła, ale ulewy i podtopienia wciąż groźne. Na rzekach utrzymują się stany ostrzegawcze i alarmowe

Ze skrajności w skrajność – sytuacja hydrologiczna w Polsce jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Po wielu miesiącach suszy i braku deszczu przyszedł czas intensywnych opadów  atmosferycznych i zagrożenia powodziowego. Najtrudniejsza sytuacja jest na południu kraju oraz tam, gdzie przemieszcza się fala wezbraniowa. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed gwałtownym wzrostem stanów wody w rzekach na terenie południowej Polski. Tym bardziej że sezon burzowy się nie skończył.

Transport

Trwają prace nad nowym systemem poboru opłat drogowych. Od 2021 roku będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli płacić np. smartfonem

Prosty, nowoczesny i wygodny dla przewoźników – taki ma być nowy system poboru opłat drogowych, który zastąpi viaTOLL. Ten przestanie działać z końcem lipca 2021 roku i pozostaną po nim bramownice, które będą wykorzystywane już tylko w celach kontrolnych. Nowy system będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli uiścić opłatę drogową m.in. za pośrednictwem aplikacji mobilnej w smartfonie. Zostanie też powiązany z e-Urzędem Skarbowym budowanym w resorcie finansów. Planowane na przyszły rok wdrożenie nowego systemu ma być płynne i nie powodować wzrostu opłat ani problemów dla kierowców.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Pandemia SARS-CoV-2 przyspieszy zmianę globalnego układu sił. Nowa odsłona rywalizacji między Chinami i USA

– Pandemia koronawirusa przyspieszy zmianę układu sił na politycznej i gospodarczej mapie świata – ocenia politolog, prof. UW, dr hab. Bogdan Góralczyk. Stany Zjednoczone i Chiny jeszcze przed rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2 toczyły wojnę handlową, która teraz została chwilowo zamrożona. Nowy wirus stał się kolejną kością niezgody i przyczyną eskalacji napięć we wzajemnych stosunkach. USA są w tej chwili krajem najbardziej dotkniętym przez pandemię, podczas gdy chińska gospodarka po kryzysie z początku roku praktycznie odzyskała już prawie pełny potencjał.

Finanse

Coraz trudniej o pomnażanie kapitału na światowych rynkach. Przyszłe inwestycje będą wymagały większej gotowości na ryzyko

Pandemia przyniosła zalew rynku płynnością finansową ze strony banków centralnych, w wyniku czego rentowności obligacji nie dadzą już zarobić. Niskie stopy procentowe sprawiają, że wynik na lokatach jest realnie ujemny, coraz trudniej też wynająć jedną z ulubionych przez lata inwestycji Polaków – nieruchomości. W tej sytuacji zostają przemyślane inwestycje w akcje lub obligacje indeksowane inflacją bądź korporacyjne. Tu też jednak czai się ryzyko nieoszacowanego wpływu koronakryzysu na wyniki firm.