Newsy

Polska podpisała strategiczne partnerstwo z Koreą Południową

2013-10-25  |  06:55

W obecności prezydenta Bronisława Komorowskiego Polska Agencja Inwestycji i Informacji Zagranicznych podpisała porozumienie ze swoim odpowiednikiem z Korei Południowej. Dzięki strategicznemu partnerstwu Polski i Korei, do naszego kraju może napłynąć więcej inwestycji, a wynoszący prawie 13 mld zł deficyt w wymianie handlowej zmaleje. Jest szansa, by Polska stała się ważnym punktem w Europie dla partnerów z Azji.

 – Polski przemysł spożywczy cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony Korei Południowej. Także przemysł jachtowy, a ze strony Polski udział polskiego przemysłu farmaceutycznego w Korei – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Dziekoński przypomina, że Korea Północna dokonała w ciągu ostatnich 50 lat wielkiego skoku cywilizacyjnego, podnosząc średni dochód na mieszkańca ze 160 dolarów w latach 60. do około 30 tys. dolarów w 2012 roku (zgodnie z danymi Banku Światowego, po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej). W Polsce, zgodnie z tym samym źródłem, dochód narodowy na mieszkańca wynosi ok. 21 tys. dolarów.

Według Dziekońskiego, źródłem sukcesu Korei Południowej jest m.in. dobra edukacja oraz nauka nastawiona na współpracę z biznesem. Dlatego nie bez znaczenia był wykład prezydenta Komorowskiego na seulskim uniwersytecie. Koncentracja koreańskich firm na obszarze badań i rozwoju ma już wpływ na Polskę, bo to właśnie u nas znajduje się drugie największe centrum badawczo-rozwojowe Samsunga.

 – Ponad 2 tys. osób, które pracują w sektorze R&D [badań i rozwoju red.]dla Samsunga w Polsce, to szansa również dla dobrego wiązania polskich firm już na etapie przygotowywania innowacyjnego produktu, a nie tylko i wyłącznie jego wykonywania – podkreśla Dziekoński. – Warto przypomnieć, że już istniejące firmy koreańskie w Polsce zainwestowały dosyć dawno temu, kiedy nie byliśmy jeszcze w NATO czy UE. A więc one mają tę szczególną szansę i premię za ryzyko, które podjęły.

Dziekoński liczy, że po wizycie prezydenta i dzięki porozumieniu PAIiIZ z koreańską agencją, uda się zacieśnić współpracę przemysłu farmaceutycznego, górnictwa, rolnictwa, przemysłu spożywczego, a także w obszarze innowacyjnych technologii. Przedstawiciele wszystkich tych sektorów towarzyszyli oficjalnej delegacji do Korei.

Po podobnej misji prezydenta do Chin znacznie wzrosło zainteresowanie przedsiębiorców z tego kraju Polską i wzajemnie – polskie firmy powoli inwestują w Chinach. Dziekoński liczy, że podobnie stanie się w przypadku Korei, w relacjach z którą Polska ma znaczny deficyt handlowy (niemal 13 mld zł w 2012 r.). Pierwszym krokiem może być stałe połączenie kontenerowe z portów Korei do Polski.

 – To buduje nową możliwość wykorzystania drogi morskiej dla usprawnienia funkcjonowania handlu, i co więcej, dla stworzenia z Polski swoistego rodzaju hubu gospodarczego dla Azji – ocenia Dziekoński. – Jeden z istotnych koncernów farmaceutycznych koreańskich zainteresowany jest działaniem na terytorium Polski, także mamy nadzieję, że to nastąpi. Rozmowy są już prowadzone.

Pomimo wysokiego deficytu handlowego z Korea Południową w 2012 r. już są pierwsze oznaki poprawy sytuacji. Eksport w 2012 r. był o 40 proc. większy niż w 2011 r., podczas gdy import wzrósł tylko o 6 proc.

Dziekoński dodaje, że koreańskie firmy już teraz często wykorzystują Polskę jako początek dalszej dystrybucji swoich towarów w Europie i budują polski eksport. Dlatego w jego ocenie bardzo ważne jest zwiększenie zaangażowania polskich firm w ten proces, czemu służy podpisane porozumienie.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

Konsument

Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

Handel

Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

Media i PR

Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.