Newsy

Polska rodzina wyda w tym roku na szkolną wyprawkę średnio 520 zł. Co trzecia wykorzysta środki z Rodziny 500 plus

2017-08-02  |  06:55
Mówi:Karolina Łuczak, kierownik ds. komunikacji w Provident Polska

Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska

  • MP4
  • Na wyprawkę szkolną polska rodzina przeznaczy w tym roku średnio 520 zł na jedno dziecko – wynika z najnowszego Barometru Providenta. Co piąty rodzic będzie mógł pozwolić sobie na większe wydatki rzędu 500–700 zł. Większość gospodarstw domowych sfinansuje koszty wyprawki z własnych pieniędzy, a 34 proc. wykorzysta w tym celu środki z rządowego programu Rodzina 500 plus.

    – Mamy półmetek wakacji. To czas, gdy rodzice zaczynają myśleć o powrocie dzieci do szkoły, o tym, aby odpowiednio wyposażyć dziecko, o zakupie tornistrów, książek, długopisów i innych przyborów – mówi agencji Newseria Biznes Karolina Łuczak, kierownik do spraw komunikacji w Provident Polska.

    – W tym roku 4 na 10 rodziców wyda około 500 złotych na wyprawkę szkolną. Na kwotę wyższą, rzędu 500–700 złotych, będzie mógł sobie pozwolić co piąty rodzic, natomiast na kwotę powyżej 700 złotych – tylko 14 proc. rodziców – dodaje Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska.

    Badanie pokazuje, że na szkolną wyprawkę zdecydowanie więcej wydadzą osoby z dużych i średnich miast powyżej 50 tys. mieszkańców – ich wydatki przekroczą kwotę 600 zł na dziecko. Natomiast mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości przeznaczą na ten cel nie więcej niż 500 zł.

     Wrzesień najbardziej obciąży finansowo rodziców jedynaków. Rodzice dwójki dzieci mają trochę lepiej, ponieważ oni w 72 proc. przypadków będą korzystać z programu Rodzina 500 plus przy finansowaniu wyprawki. W najbardziej uprzywilejowanej sytuacji są rodzice trójki dzieci. W ich przypadku środki na zakup wyprawki szkolnej będą pochodzić niemal całkowicie z programu Rodzina 500 plus – podkreśla Anna Karasińska.

    Jak wynika z Barometru Providenta, rodziny w gorszej sytuacji finansowej będą zmuszone ograniczać wydatki na szkolną wyprawkę. Gospodarstwa domowe, w których pieniędzy wystarcza tylko na podstawowe potrzeby, wydadzą na ten cel średnio 375 zł. Natomiast rodziny, które deklarują, że starcza im na wszystko, wydadzą średnio ponad 700 zł.

     W ramach naszego badania zapytaliśmy Polaków również o źródło finansowania wyprawki. Dwie trzecie badanych twierdzi, że sfinansuje ją z bieżących dochodów, a 30 proc. wesprze się środkami z programu Rodzina 500 plus. Około 28 proc. sięgnie po oszczędności bądź poprosi rodzinę o wsparcie i uzupełnienie brakujących środków, natomiast 2 proc. zaciągnie na ten cel pożyczkę – mówi Karolina Łuczak.

    Jak zauważa Karolina Łuczak, badanie potwierdza, że sytuacja materialna polskich rodzin jest bardzo zróżnicowana. Niemal połowa (46 proc.) twierdzi, że może pozwolić sobie na kosztowniejszą wyprawkę i bez większych problemów będzie w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby swoich dzieci związane z rozpoczęciem roku szkolnego. Co drugie gospodarstwo domowe deklaruje jednak, że kwota, którą planuje przeznaczyć, jest absolutnym maksimum, a wyprawka obejmie tylko niezbędne wyposażenie.

    Pocieszające jest to, że tylko 1 proc. Polaków przyznaje, że w tym roku nie będą mogli pozwolić sobie na to, aby kupić dziecku wszystkie niezbędne elementy wyprawki – mówi Karolina Łuczak.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    W czasie pandemii Polacy zaczęli korzystać z carsharingu na dłuższe dystanse. Na krótkoterminowy wynajem aut stawia też coraz więcej firm

    W czasie kolejnych lockdownów mobilność Polaków była mniejsza, ale z drugiej strony własny samochód stał się jedynym pewnym i bezpiecznym środkiem transportu. Za zmianami wynikającymi z obostrzeń pandemicznych szybko nadążyły też firmy carsharingowe, które wprowadziły do oferty usługę dezynfekcji pojazdu, tak żeby ich użytkowanie było bezpieczne dla zdrowia. Po chwilowym zahamowaniu popytu w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach klienci chętniej sięgali po auta na minuty. I to nie tylko na krótkich dystansach, lecz również na dłuższe podróże. – Musieliśmy rozszerzyć naszą ofertę o pakiety dobowe czy tygodniowe i weszliśmy do 100 kolejnych miast – mówi Maciej Panek z PANEK Carsharing. Wynajem aut na minuty – zamiast własnej floty – rozważa też coraz więcej firm.

    Ochrona środowiska

    Do końca czerwca Krajowy Plan Odbudowy powinien uzyskać zgodę Komisji Europejskiej. Polska liczy na pierwsze środki już w wakacje

    W drugiej połowie tego roku krajową gospodarkę powinny realnie wesprzeć środki przewidziane na realizację Krajowego Planu Odbudowy. Projekt tego dokumentu kilka dni temu trafił do konsultacji. Jego głównymi celami mają być m.in. wzmocnienie konkurencyjności i odbudowa polskiej gospodarki po pandemii, wsparcie ochrony zdrowia i zielonej transformacji. Do rozdysponowania będzie prawie 60 mld euro. – W najbliższych miesiącach będziemy obserwowali boom gospodarczy i rozwojowy, o ile uporamy się z pandemią – mówi wiceminister Waldemar Buda. 

    Prawo

    W kwietniu możliwe duże zmiany w ubezpieczeniach społecznych. Rząd pracuje nad ustawą, która ma usprawnić rozliczenia płatników z ZUS-em

    1 kwietnia 2021 roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nad którą pracuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Zgodnie z założeniami projekt ma uporządkować system ubezpieczeń społecznych, wprowadzić jednolite rozwiązania w zakresie przyznawania i wypłaty świadczeń oraz usprawnić rozliczanie płatników z ZUS-em. Część rozwiązań budzi jednak wątpliwości. – Skrócenie do roku możliwości samodzielnego złożenia korekt informacji ZUS IWA, czyli dokumentów, na podstawie których ZUS ustala wysokość składki wypadkowej dla płatnika, zaburza równowagę między przedsiębiorcą a urzędem – komentują eksperci Inventage.

    Problemy społeczne

    Efektem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. Prawie 40 proc. zmaga się z objawami depresji, a co piąty z nich ma myśli samobójcze

    Polska jeszcze przed pandemią COVID-19 była w niechlubnej czołówce państw z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. W 2019 roku w grupie wiekowej 13–18 lat odnotowano blisko tysiąc prób samobójczych. W ubiegłym roku było ich nieco mniej, ale specjaliści od zdrowia psychicznego obawiają się, że długotrwałym skutkiem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. – W grupie nastolatków z objawami depresji, potrzebującej natychmiastowej pomocy psychologa i psychiatry, ok. 18 proc. zmaga się z myślami samobójczymi – alarmuje psycholog dr Beata Rajba. – Nie oznacza to, że te nastolatki popełnią samobójstwo, ale że są w grupie wysokiego ryzyka i potrzebują natychmiastowej pomocy – dodaje.