Newsy

Polski rynek centrów danych czeka w nadchodzących latach boom inwestycyjny. Interesuje się nim coraz więcej globalnych graczy

2023-03-01  |  06:25

Prognozy na kolejne lata zakładają boom inwestycyjny na polskim rynku centrów danych, napędzany wszechobecną digitalizacją, wzrostem znaczenia chmury w działalności biznesu i zainteresowaniem globalnych graczy. Szczególne znaczenie na polskiej mapie data center zajmuje Warszawa, gdzie zlokalizowane jest ok. 60 proc. dostępnej powierzchni. – W Polsce centra danych to jest wciąż młody rynek, a jego potencjał jest ogromny – mówi Adam Ponichtera, dyrektor generalny firmy Data4 Poland, która jeszcze w tym półroczu otworzy swój pierwszy kampus w Polsce. Jak wskazuje, w tej chwili tylko ok. 15 proc. firm na polskim rynku outsourcuje swoje zasoby do zewnętrznych operatorów data centers, co odzwierciedla jego dalszy potencjał rozwoju.

Polska jest atrakcyjnym rynkiem do lokowania centrów danych, a przede wszystkim region warszawski, bo to tutaj znajduje się 60 proc. biznesu naszego kraju. Jesteśmy doskonale umiejscowieni na mapie Europy, na samym jej środku, łącząc bramę wschodnią z zachodnią oraz północ z południem. Nasza gospodarka doskonale sobie poradziła w okresie pandemii i wyszliśmy z niej obronną ręką, patrząc na naszych sąsiadów. Dodatkowo Polska generuje bardzo dużą liczbę pracowników branży IT i nowych technologii. Mamy ich obecnie blisko ćwierć miliona, a na dodatek 18 uczelni, które kształcą kolejnych kandydatów. Dlatego powstają tu kolejne centra globalnych firm – mówi agencji Newseria Biznes Adam Ponichtera.

Jak podaje Statista, łączna wartość rynku data center w 2023 roku wzrośnie o 6,4 proc. r/r, do poziomu 342 mld dol., natomiast w 2027 roku będzie to już szacunkowo 412 mld dol. Obecnie większość przychodów jest generowana w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Japonii i Niemczech. Ze względu na dobre uwarunkowania geograficzne i gospodarcze coraz szybciej rozwijającym się rynkiem data center jest również Polska. Research & Markets prognozuje, że w latach 2021–2027 będzie rósł średnio o blisko 10 proc. rocznie.

Według statystyk PMR Warszawa prowadzi pod względem liczby (42 proc.), jak i powierzchni obiektów (61 proc.) oferujących usługi kolokacji i hostingu. Stolica przyciąga biznes, który napędza kolejne inwestycje w infrastrukturę teleinformatyczną. Za nią plasują się Kraków (odpowiednio 12 i ponad 10 proc.) oraz Poznań (odpowiednio 9 i blisko 9 proc.).

Co napędza rozwój centrów danych? Na pewno digitalizacja naszego życia. Proszę zaobserwować, że to, co robimy na co dzień, korzystając z telefonu, urządzeń w domu, to wszystko generuje dane, które muszą gdzieś być przetrzymywane. Najczęściej są one przetrzymywane teraz w tzw. chmurze – mówi dyrektor generalny Data4 Poland. – Wszystko jest kodowane na serwerach, które są w data center, od tego wszystko się zaczyna. Dlatego też twierdzimy, że ta branża jest kręgosłupem gospodarki.

Szacunkowa wartość polskiego rynku data centers to 2 mld zł. Według prognoz firmy analitycznej PMR Market Experts („Rynek centrów danych w Polsce. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2022–2027”) w nadchodzących latach czeka go jednak prawdziwy boom inwestycyjny – zarówno ze strony firm obecnie działających na polskim rynku, jak i nowych graczy. Powierzchnia brutto centrów danych świadczących usługi komercyjne wzrośnie w kolejnych latach o 40,3 proc., osiągając 235,6 tys. mkw. na koniec 2027 roku. Jednak największy wzrost – o 27,8 proc. – ma nastąpić do 2025 roku, kiedy powinny zakończyć się w Polsce duże inwestycje w obiekty data center.

W perspektywie kolejnych lat rosnąć będzie również wolumen mocy w centrach danych. Spodziewana wielkość rynku w 2027 roku ma wynosić 215 MW (czyli o ponad 100 MW więcej niż jeszcze w 2021 roku). Jednak przeprowadzona przez PMR analiza długoterminowych planów inwestycji w centra danych w Polsce wykazała, że ich docelowa moc może sięgnąć nawet 300 MW.

 W Polsce to jest wciąż młody rynek, a jego potencjał jest ogromny – mówi Adam Ponichtera. – Zaczynaliśmy w latach 2018–2019, kiedy jeden z dużych globalnych graczy ogłosił pierwszą inwestycję w Polsce. Od tego momentu cały rynek zaczął się toczyć i możemy to nazwać efektem kuli śniegowej. Dla każdego wciąż znajdzie się tu miejsce, a pandemia i nowe technologie, które napływają do naszego kraju, powodują, że przeżywamy w tej chwili boom, który się nie skończy tak szybko.

Jak wskazuje, w tej chwili tylko ok. 15 proc. firm działających w Polsce outsourcuje swoje zasoby do zewnętrznych operatorów data centers, a z usług chmurowych korzysta ok. 40 proc. To odzwierciedla duży potencjał rozwoju tych usług. Tym bardziej że na zachodnich rynkach te liczby są dużo wyższe. Do korzystania z usług operatorów centrów danych może firmy skłonić także coraz większa oferta, która rozwija się wraz z pojawianiem się na rynku nowych podmiotów.

– Niektóre firmy w ogóle nie widzą, że po wyoutsourcowaniu danych swojej infrastruktury krytycznej do operatora data center są w stanie skupić się wyłącznie na własnym biznesie. Uzyskują też korzyści finansowe, bo odchodzą im wszystkie koszty utrzymania data center, jak i ryzyko, że ta infrastruktura ulegnie uszkodzeniu. W biurowcu łatwo jest np. zalać serwerownię piętro niżej, w data center takiej obawy nie ma. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo, możliwość skupienia się na własnym biznesie oraz koszty prądu, utrzymania i zakupu infrastruktury, wybór data center i outsourcing jest zdecydowanie korzystniejszy – podkreśla dyrektor generalny Data4 Poland.

Data4 buduje swój pierwszy kampus w Jawczycach pod Warszawą. Jego otwarcie przewidziane jest na pierwszą połowę tego roku. Spółka projektuje, buduje i obsługuje 29 centrów danych, które będą wspierać rozwój klientów w Europie. Jest obecna we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Luksemburgu i Polsce. Posiada znaczne rezerwy gruntów i mocy, które wkrótce zostaną rozszerzone do poziomu 185 ha i 843 MW. Jak zapewniają przedstawiciele Data4, budowa nowego polskiego kampusu o docelowej mocy 60 MW ma umożliwić spółce ukierunkowanie się zarówno na polski rynek hostingu danych, jak i wsparcie rozwoju klientów i dostawców rozwiązań chmurowych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Elektryfikacja floty będzie wyzwaniem dla warsztatów i producentów części zamiennych. Popyt na klasyczne komponenty znacząco spadnie

 Dopiero w 2038 roku po europejskich drogach będzie jeździć więcej elektryków niż samochodów spalinowych – wynika z prognoz kancelarii Roland Berger i Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych CLEPA. Rynek części zamiennych i warsztatów musi jednak już dziś się przygotować na znaczące przyspieszenie elektryfikacji, która pociągnie za sobą spadek popytu na klasyczne komponenty. Z drugiej strony musi być także gotowy na konieczność równoległej obsługi jeszcze przez wiele lat floty spalinowej oraz elektrycznej. Chociaż nadchodzące lata będą okresem dużych zmian i wyzwań, to rynek widzi też dla siebie szanse. 

Problemy społeczne

O pracownikach 50+ krąży wiele szkodliwych stereotypów. Ta grupa wiekowa wymaga dostrzeżenia i docenienia na rynku pracy

Wraz ze starzeniem się społeczeństwa na polskim rynku pracy przybywa osób w wieku 50+ i ten trend będzie się tylko nasilać. Ich sytuacja jest jednak skomplikowana: z jednej strony pracodawcy doceniają ich staż, lojalność i doświadczenie, z drugiej strony nadal obecne jest zjawisko ageizmu, a wielu pracodawców – niezależnie od kompetencji dojrzałych pracowników – preferuje zatrudnienie młodszych osób, które mają niższe oczekiwania płacowe. Statystyki pokazują, że w tej sytuacji dla wielu starszych pracowników rozwiązaniem jest własny biznes – według danych CEIDG w 2022 roku osoby po 50-tce założyły ponad 35 tys. nowych, jednoosobowych działalności gospodarczych, czyli 12 proc. wszystkich zarejestrowanych w tym czasie.

Prawo

Algorytmy mają niższą skuteczność w wykrywaniu plagiatów muzycznych niż ludzie. Mogą być jednak cennym narzędziem pomocniczym

Sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzi w ocenianiu, czy dany utwór muzyczny jest plagiatem – uważają naukowcy z Auckland. Analizie poddano 40 historycznych spraw o plagiat. Sztuczna inteligencja wykazała o 8 pkt proc. niższą skuteczność niż ludzie. Do podstawowych ograniczeń zastosowania algorytmów w takich sprawach zalicza się zbyt małą i obarczoną błędem selekcji bazę wiedzy. Sztuczna inteligencja opiera się bowiem na sprawach, w których zapadły wyroki, nierzadko kontrowersyjne. Większość sporów z oczywistym wynikiem było natomiast rozstrzyganych poza wokandą.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.