Newsy

Stres w pracy to straty dla firm

2012-05-07  |  06:00
Mówi:Prof. Danuta Koradecka
Funkcja:Dyrektorka
Firma:Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy
  • MP4

    Po majowym wypoczynku wracamy do pracy, której coraz częściej towarzyszy stres. To prowadzi do mniejszej wydajności pracowników, a często – do depresji i mniejszego zaangażowania się w życie zawodowe.

     – Stres wysuwa się na pierwsze miejsce jako zagrożenie dla dobrostanu człowieka i całych społeczeństw. To jest bardzo istotne szczególnie dla ludzi młodych. Depresja wśród nich, w Europie i w Polsce, zaczyna wysuwać się na pierwsze miejsce – informuje prof. Danuta Koradecka z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego. – Objawy tych dolegliwości to długotrwałe nieobecności w pracy, często wyłączenie się z życia zawodowego.

    Państwowa Inspekcja Pracy przestrzega, że stres związany z pracą zawodową wpływa na funkcjonowanie całej firmy. Pracownicy i pracodawcy doświadczający stresu są wyczerpani fizycznie i psychicznie, odczuwają dolegliwości zdrowotne. A to sprawia, że mogą częściej popełniać błędy, nie pracować tak efektywnie i wydajnie jak wcześniej czy brać dodatkowe dni wolne.

    Chroniczny stres w pracy może zwiększać koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa, a nawet być przyczyną strat, np. wskutek podjęcia błędnych decyzji przez pracownika.

    Jednak warto pamiętać, że stres towarzyszy nam przez całe życie, jest czymś naturalnym.

     – Jest motorem, który budzi nas rano i nakręca do funkcjonowania. Ale trzeba nauczyć się właściwego zarządzania nim. Żeby znaleźć równowagę między pracą a życiem rodzinnym. Do tego ważne jest stworzenie sobie trójkąta wsparcia – od przełożonego, kolegów i koleżanek oraz rodziny. Jeśli mamy w tych trzech punktach zdrowy układ, to nic nam nie grozi  – tłumaczy prof. Danuta Koradecka.

    Warto o to zadbać, bo według Światowej Organizacji Zdrowia w 2020 r. depresja ma być drugim, po chorobie niedokrwiennej serca, najbardziej obciążającym społeczeństwa schorzeniem, także w sensie ekonomicznym. A często na rozwój tej choroby wpływają czynniki zewnętrzne, takie jak właśnie przepracowanie i silny stres.  

    Czytaj także

    Prawo

    Od lipca duże firmy dołączą do pracowniczych planów kapitałowych. Ponad 400 przedsiębiorców wybrało inne rozwiązanie

    1 lipca przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 pracowników zostaną automatycznie włączone do pracowniczych planów kapitałowych (PPK). Na alternatywną wersję, czyli wdrożenie pracowniczego programu emerytalnego (PPE), zdecydowało się dotąd 411 firm. Wśród nich są m.in. spółki Grupy VELUX, które zatrudniają łącznie ponad 1,8 tys. osób. Firma podkreśla, że PPE to rozwiązanie korzystniejsze dla samych pracowników, bo w całości finansowane przez pracodawcę. Od momentu uruchomienia programu w spółkach grupy dołączyło do nich już 75 proc. zatrudnionych.

    Finanse

    Małym i średnim firmom trudno pozyskać pieniądze na rozwój. Coraz częściej finansują go dzięki emisji obligacji skierowanej do konkretnych inwestorów

    Małe i średnie firmy mają często problem z dostępem do finansowania zewnętrznego, ponieważ banki wolą mniej ryzykowne inwestycje, giełda preferuje większe podmioty, a rynek obligacji korporacyjnych wciąż odczuwa skutki afery GetBacku. Alternatywą może być emisja obligacji skierowana do konkretnych inwestorów.

    Farmacja

    Wcześnie wykryty rak piersi może być uleczalny. W Polsce brakuje jednak dostępu do nowoczesnej terapii i wiedzy na temat tej choroby

    Zastosowanie terapii celowanej z wykorzystaniem podwójnej blokady na wczesnym etapie rozwoju HER2-dodatniego raka piersi może doprowadzić do całkowitego wyleczenia. W Polsce refundacji podlega jednak tylko jeden z dwóch wykorzystywanych w tej terapii leków. Eksperci podkreślają, że problemem jest także to, że kobiety, które słyszą diagnozę „wczesny rak piersi”, są pozostawione same sobie, bez dostępu do informacji i wsparcia w pierwszym, bardzo trudnym etapie leczenia. Tego typu wsparcie chcą zaoferować twórcy kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”.

    Handel

    Polska w krótkim terminie nie powinna negatywnie odczuć wznowienia wojny handlowej między USA a Chinami. Sytuacja może nawet sprzyjać rodzimemu eksportowi

    Po półrocznym zawieszeniu w maju wybuchła kolejna odsłona bitwy na cła między Stanami Zjednoczonymi a Chinami – prezydent Donald Trump podniósł stawki dla chińskich towarów o wartości 200 mld dol. i zagroził wprowadzeniem kolejnych opłat. Na cenzurowanym znalazł się chiński koncern Huawei, z którym na skutek dekretu Trumpa amerykańscy potentaci zrywają współpracę. Choć Polska znajduje się na peryferiach tego konfliktu, może on skutkować m.in. osłabieniem złotego, co jest korzystne dla eksporterów.