Newsy

Prawie 90 proc. Polaków zdecydowałoby się na budowę energooszczędnego domu. Oszczędności w rachunkach mogą sięgać nawet kilkuset złotych miesięcznie

2018-03-21  |  06:10
Mówi:Robert Janiak
Funkcja:ekspert kampanii „Nie trać energii”
Firma:H+H Polska
  • MP4
  • Polacy są świadomi korzyści płynących z zastosowania rozwiązań energooszczędnych przy budowie domu – wynika z raportu „Budownictwo energooszczędne oczami Polaków”. Dziewięciu na dziesięciu z nich chciałoby mieszkać w domu energooszczędnym. Zdecydowaliby się na takie rozwiązania, mimo że budowa takiego domu jest nieco droższa niż tradycyjnego. Jedynie 6 proc. deklaruje, że nie jest zainteresowana budownictwem efektywnym energetycznie.

    82 proc. ankietowanych w ramach badania „Budownictwo energooszczędne oczami Polaków” chciałoby mieć własny dom. Zdecydowana większość w procesie inwestycji wzięłaby pod uwagę energooszczędne technologie: „zdecydowanie tak” odpowiedziało 27 proc. pytanych, „raczej tak” – 61 proc.

    Najważniejsze dla inwestorów są przede wszystkim koszty budowy domu i późniejszej eksploatacji, ale też bardzo blisko w rankingu jest myślenie energooszczędne, czyli dla Polaków istotne jest to, żeby budynki po wybudowaniu i wykończeniu były budynkami energooszczędnymi. Pojawia się też chęć, żeby budynki były przyjazne dla środowiska, ale nie jest to pierwszy element, o którym myślą Polacy – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Robert Janiak, ekspert kampanii „Nie trać energii” z firmy H+H Polska.

    Budowę w technologiach energooszczędnych najchętniej rozważają mieszkańcy województw łódzkiego, podkarpackiego, małopolskiego i świętokrzyskiego. Większa świadomość inwestorów jest związana z jakością powietrza i smogiem. Najważniejszym argumentem są jednak koszty eksploatacji budynku – tak deklarowało 48 proc. pytanych. Polacy najczęściej ogrzewają węglem lub korzystają z miejskiego ogrzewania. W prawie połowie polskich domów przeciętny rachunek miesięczny za ogrzewanie wynosi 200–500 zł.

    – Budownictwo termooszczędne to po pierwsze oszczędność w portfelu. To zależy od wielu czynników, ale można spokojnie myśleć, że w portfelu zostanie kilkaset złotych rocznie czy w skrajnym przypadku nawet kilkaset złotych miesięcznie. Budownictwo energooszczędne związane jest z tym, że będziemy potrzebować mniej energii, czyli mniej surowców, tzn. gazu, węgla czy innej energii do ogrzania. To oznacza, że z naszych pieców i kotłowni będzie pochodziło mniej pyłów i dzięki temu możemy myśleć o zdrowotnych aspektach – podkreśla Robert Janiak.

    Wśród technologii energooszczędnych, które z chęcią zastosowaliby w swoim wymarzonym domu, Polacy wymieniają odnawialne źródła energii (64 proc.), okna energooszczędne (59 proc.), zdalne sterowanie oświetleniem (48 proc.), elektryczne termostaty grzejnikowe (47 proc.) i izolację termiczną z wełny skalnej (42 proc.).

    By budynek był energooszczędny, myślenie o konkretnych rozwiązaniach musimy rozpocząć na etapie projektowania inwestycji. Ten proces nie musi być skomplikowany i kosztowny – przekonują eksperci w kampanii „Nie trać energii”.

    Myśląc o budynku energooszczędnym, Polacy sądzą, że jest to technologia skomplikowana i aby wybudować taki budynek, będą musieli przemyśleć wiele szczegółów. W kampanii tłumaczymy Polakom, że budownictwo energooszczędne nie musi się wiązać z trudnościami, bo technologie ścian, izolacji termicznej czy okien to są typowe rozwiązania, które już są na rynku polskim – tłumaczy Robert Janiak.

    O budynku energooszczędnym trzeba jednak myśleć jak o inwestycji. Takie budynki są na etapie budowy droższe od tradycyjnych o około 10–20 proc.

    Polacy często myślą, że koszty będą zdecydowanie większe. Nie do końca jest tak, ponieważ to zależy od skali zastosowania systemów energooszczędnych: czy zaczynamy już od fundamentów płytowych, przez ściany, całą automatykę, więc te koszty mogą być bardzo różne – wyjaśnia Robert Janiak.

    Inwestycją jest też termomodernizacja budynków wybudowanych w starszych technologiach. Na ten cel – zgodnie z badaniem – Polacy są skłonni wydać od 10 do 20 tys. zł.

    – Oszczędności z takiej modernizacji są uzależnione od tego, jak głęboka ona będzie. Samo zmniejszenie temperatury poprzez przykręcenie głowic termostatycznych o jeden stopień powoduje spadek zapotrzebowania na energię o około 6 proc. W skrajnym przypadku pełna termomodernizacja budynku przyniesie oszczędności kosztowe na poziomie nawet 70 proc. tego, co inwestor płaci aktualnie – przekonuje Robert Janiak

    Dziś połowa wszystkich budynków mieszkalnych to budynki jednorodzinne. 70 proc. z nich to budynki wysokoenergochłonne.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    W czasie pandemii Polacy zaczęli korzystać z carsharingu na dłuższe dystanse. Na krótkoterminowy wynajem aut stawia też coraz więcej firm

    W czasie kolejnych lockdownów mobilność Polaków była mniejsza, ale z drugiej strony własny samochód stał się jedynym pewnym i bezpiecznym środkiem transportu. Za zmianami wynikającymi z obostrzeń pandemicznych szybko nadążyły też firmy carsharingowe, które wprowadziły do oferty usługę dezynfekcji pojazdu, tak żeby ich użytkowanie było bezpieczne dla zdrowia. Po chwilowym zahamowaniu popytu w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach klienci chętniej sięgali po auta na minuty. I to nie tylko na krótkich dystansach, lecz również na dłuższe podróże. – Musieliśmy rozszerzyć naszą ofertę o pakiety dobowe czy tygodniowe i weszliśmy do 100 kolejnych miast – mówi Maciej Panek z PANEK Carsharing. Wynajem aut na minuty – zamiast własnej floty – rozważa też coraz więcej firm.

    Ochrona środowiska

    Do końca czerwca Krajowy Plan Odbudowy powinien uzyskać zgodę Komisji Europejskiej. Polska liczy na pierwsze środki już w wakacje

    W drugiej połowie tego roku krajową gospodarkę powinny realnie wesprzeć środki przewidziane na realizację Krajowego Planu Odbudowy. Projekt tego dokumentu kilka dni temu trafił do konsultacji. Jego głównymi celami mają być m.in. wzmocnienie konkurencyjności i odbudowa polskiej gospodarki po pandemii, wsparcie ochrony zdrowia i zielonej transformacji. Do rozdysponowania będzie prawie 60 mld euro. – W najbliższych miesiącach będziemy obserwowali boom gospodarczy i rozwojowy, o ile uporamy się z pandemią – mówi wiceminister Waldemar Buda. 

    Prawo

    W kwietniu możliwe duże zmiany w ubezpieczeniach społecznych. Rząd pracuje nad ustawą, która ma usprawnić rozliczenia płatników z ZUS-em

    1 kwietnia 2021 roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nad którą pracuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Zgodnie z założeniami projekt ma uporządkować system ubezpieczeń społecznych, wprowadzić jednolite rozwiązania w zakresie przyznawania i wypłaty świadczeń oraz usprawnić rozliczanie płatników z ZUS-em. Część rozwiązań budzi jednak wątpliwości. – Skrócenie do roku możliwości samodzielnego złożenia korekt informacji ZUS IWA, czyli dokumentów, na podstawie których ZUS ustala wysokość składki wypadkowej dla płatnika, zaburza równowagę między przedsiębiorcą a urzędem – komentują eksperci Inventage.

    Problemy społeczne

    Efektem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. Prawie 40 proc. zmaga się z objawami depresji, a co piąty z nich ma myśli samobójcze

    Polska jeszcze przed pandemią COVID-19 była w niechlubnej czołówce państw z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. W 2019 roku w grupie wiekowej 13–18 lat odnotowano blisko tysiąc prób samobójczych. W ubiegłym roku było ich nieco mniej, ale specjaliści od zdrowia psychicznego obawiają się, że długotrwałym skutkiem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. – W grupie nastolatków z objawami depresji, potrzebującej natychmiastowej pomocy psychologa i psychiatry, ok. 18 proc. zmaga się z myślami samobójczymi – alarmuje psycholog dr Beata Rajba. – Nie oznacza to, że te nastolatki popełnią samobójstwo, ale że są w grupie wysokiego ryzyka i potrzebują natychmiastowej pomocy – dodaje.