Newsy

Prezes PGE Baltica: Polska ma potencjał być regionalnym liderem morskiej energetyki wiatrowej. Projekty farm coraz bardziej zaawansowane

2020-10-26  |  06:20

Morze Bałtyckie ma w nadchodzących latach stać się prawdziwym placem budowy dla morskich farm wiatrowych, a Polska może być liderem tego procesu. Program rozwoju offshore może stać się kołem zamachowym dla całej gospodarki. – To inwestycja, która służy nie tylko energetyce, lecz również pobudzi polskie PKB – ocenia Monika Morawiecka, prezes zarządu PGE Baltica.

Budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku to nie tylko inwestycja, która ma służyć energetyce, ale i program gospodarczy, niezależny od pandemii. Właśnie tego typu inwestycje w duże przemysłowe instalacje mogą mieć bardzo duży wpływ na pobudzenie polskiego PKB – mówi agencji Newseria Biznes Monika Morawiecka.

PGE Baltica przygotowuje się do wybudowania na Bałtyku trzech farm wiatrowych o łącznej mocy blisko 3,5 GW. W styczniu spółka otrzymała decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych dla dwóch pierwszych projektów, Baltica 2 oraz Baltica 3, o łącznej mocy do 2,5 GW. Mają one być gotowe do 2030 roku, a wyprodukowana przez nie zielona energia będzie w stanie zasilić nawet 4 mln gospodarstw domowych. PGE Baltica rozpocznie niebawem prace nad projektem technicznym dla obu farm. W lutym zakończyła dwuletni program pomiarów wiatru na Bałtyku przy użyciu pływającego LiDAR-u. Dane zebrane podczas badań potwierdziły odpowiednie warunki wietrzne do realizacji inwestycji.

Trzeci projekt, Baltica 1, ma już także wydane pozwolenia lokalizacyjne, a w czerwcu PSE wydały dla niej techniczne warunki przyłączenia do sieci przesyłowej. Farma o mocy ok. 900 MW ma powstać jako trzecia, po 2030 roku. Po uruchomieniu Baltica 1 PGE będzie posiadać łącznie prawie 3,5 GW mocy zainstalowanej na Morzu Bałtyckim, co pozwoli na zasilenie ok. 5,4 mln gospodarstw domowych i zaspokojenie ok. 8 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Spółka zapowiedziała już, że rozważa kolejne inwestycje w branży offshore.

– Mamy potencjał w tej dziedzinie. Powiem więcej, w tej chwili wszystkie oczy są zwrócone na PGE. Bałtyk jest gorącym tematem, a Polska jest postrzegana jako lider tego obszaru – mówi prezes PGE Baltica.

Do 2040 roku Polska planuje mieć na Bałtyku 8–11 GW mocy. Morskie farmy wiatrowe są jednym z programów strategicznych ujętych w projekcie „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku”, którego nową wersję Ministerstwo Klimatu przedstawiło we wrześniu i przekazało do konsultacji. Rząd wymienia energetykę wiatrową – obok energetyki jądrowej – jako jeden z głównych filarów przyszłego kształtu polskiej energetyki i podkreśla jej rolę na drodze do niskoemisyjnej gospodarki. Wart ok. 130 mld zł program budowy farm na Bałtyku ma też stać się kołem zamachowym dla całej gospodarki.

Jak ocenia, Polska jest dobrze uprzemysłowionym krajem, z rozwiniętym przemysłem stoczniowym i metalowym, ma dobrze rozwinięte porty i wszystkie komponenty niezbędne, żeby wygenerować impuls dla rozwoju branży offshore. W realizację projektów na Bałtyku muszą być angażowane krajowe firmy. Włączenie ich w łańcuch dostaw dla tego sektora poprawi ich konkurencyjność, wygeneruje dodatkowe dochody i miejsca pracy.

Już w tej chwili jest wiele polskich firm, które uczestniczą w łańcuchu dostaw dla  przemysłu morskiego, produkują komponenty na rzecz budowanych w Europie morskich farm wiatrowych. Mamy więc potencjał i ważne jest, żeby go nie zmarnować, żeby ten przemysł był przyszłościowy i służył nie tylko projektom w Polsce, ale – przede wszystkim – był konkurencyjny na skalę światową – mówi Monika Morawiecka.

Według raportu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej („Przyszłość morskiej energetyki wiatrowej w Polsce 2019”) w tej chwili w naszym kraju jest ok. 140 przedsiębiorstw, które mogłyby się włączyć w  procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku.

Pamiętajmy też, że Morze Bałtyckie to nie tylko nasz kawałek. To jest spory akwen i chyba już wszystkie państwa dookoła mają plany rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Przykładowo wybudowanie w którymś z polskich portów dedykowanego portu instalacyjnego mogłoby posłużyć nie tylko naszym projektom, ale i sąsiednim krajom, szczególnie tym mniejszym, gdzie nie opłaca się tak duża inwestycja – zauważa prezes PGE Baltica.

Branża spodziewa się, że jeszcze przed końcem tego roku wejdzie w życie długo wyczekiwana tzw. ustawa offshorowa. Jej projekt był gotowy już na początku tego roku, w lipcu Ministerstwo Klimatu przekazało zaktualizowany dokument do ponownych uzgodnień. Przedstawiciele resortu chcą, by trafiła pod obrady Sejmu na początku listopada. Nowe przepisy zakładają m.in., że inwestorzy, którzy będą stawiać na Bałtyku morskie farmy wiatrowe, będą zobowiązani do przedstawienia planu łańcucha dostaw, obejmującego także potencjał współpracy z polskimi firmami.

Morska energetyka wiatrowa to jeden z najszybciej rozwijających się sektorów OZE w Europie. Farmy na morzach ma obecnie 11 europejskich państw, a liderami są Wielka Brytania, Niemcy, Dania, Belgia i Holandia. Komisja Europejska podkreśla, że to jedno z głównych narzędzi dążenia do neutralności klimatycznej w 2050 roku.

Według danych Wind Europe za I połowę 2020 roku szybkim rozwojem tego sektora nie zachwiała nawet pandemia COVID-19. Choć łańcuch dostaw dla przemysłu wiatrowego doświadczył w pierwszym półroczu poważnych zakłóceń, szczególnie dotyczących produkcji i montażu komponentów turbin wiatrowych oraz importu podzespołów, to i tak na morzu zainstalowano 1,2 GW nowych mocy (156 turbin i 5 oddanych do użytku farm wiatrowych w pięciu europejskich krajach). Najwięcej nowych mocy na morzu zainstalowały właśnie liderzy sektora: Wielka Brytania (507 MW), Belgia (235 MW), Holandia (224 MW) i Niemcy (213 MW). W tej chwili całkowita moc zainstalowana w ramach morskich farm wiatrowych w Europie wynosi 23,2 GW, a tylko w I półroczu w nowe projekty o łącznej mocy 3,7 GW zainwestowano 11 mld euro.

Więcej na temat
Przemysł Energetyka słoneczna stała się opłacalnym biznesem. W tym roku obroty branży mają wzrosnąć o 25 proc. Wszystkie newsy
2020-10-19 | 06:25

Energetyka słoneczna stała się opłacalnym biznesem. W tym roku obroty branży mają wzrosnąć o 25 proc.

Fotowoltaika stała się w ostatnich latach nie tylko sposobem na obniżenie rachunków i produkcję zielonej energii, ale i prężnie rozwijającym się biznesem.
Rolnictwo Polskie innowacje wymagają przyspieszenia. Możemy stać się liderem cyfryzacji w rolnictwie, leśnictwie i energetyce
2020-10-02 | 06:20

Polskie innowacje wymagają przyspieszenia. Możemy stać się liderem cyfryzacji w rolnictwie, leśnictwie i energetyce

Jeśli chcemy zasobnej Polski, musimy mieć innowacyjne i cyfrowe rozwiązania z logo „made in Poland”. Cyfryzacja musi być również jednym z głównych
Infrastruktura Branża morskiej energetyki wiatrowej czeka na nowe przepisy. Mogą one doprowadzić do stworzenia 34 tys. etatów przy budowie farm na Bałtyku
2020-08-11 | 06:20

Branża morskiej energetyki wiatrowej czeka na nowe przepisy. Mogą one doprowadzić do stworzenia 34 tys. etatów przy budowie farm na Bałtyku

W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, a prąd z pierwszych farm wiatrowych ma popłynąć ok. 2025 roku. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Biogen

Aktualne oferty pracy

Specjalista ds. sprzedaży

Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

Konsument

Na Śląsku stawiają na innowacje społeczne i zielone technologie. Duże inwestycje klimatyczne czekają wszystkie polskie miasta

W najbliższych kilkunastu latach polskie miasta czekają duże inwestycje związane z potrzebą dostosowywania do europejskiej polityki klimatycznej i z przeciwdziałaniem zmianom klimatu. Środki potrzebne są przede wszystkim na nowe technologie, poprawiające jakość życia w długoletniej perspektywie. Sytuację skomplikowała jednak pandemia, w wyniku której samorządy tracą miliony złotych m.in. przez koszty walki z wirusem i mniejsze wpływy z podatków. W trudnych czasach potrzebne jest innowacyjne podejście do zarządzania, zwłaszcza w miastach, których gospodarka opiera się na kopalniach. W ramach projektu Rybnik360 śląskie miasto do 2035 roku chce zastąpić wygaszane stopniowo górnictwo, opierając się m.in. na zielonych technologiach i odnawialnych źródłach energii.

 

Finanse

Tarcza branżowa trafi pod obrady Senatu. Możliwe rozszerzenie listy sektorów uprawnionych do pomocy

Zgodnie z zapowiedziami rządu od 28 listopada ponownie zaczną działać sklepy i usługi w galeriach handlowych, choć w bardziej rygorystycznym reżimie sanitarnym. Na większe luzowanie obostrzeń na razie nie pozwala wciąż wysoka liczba zakażeń i zgonów. Firmy z określonych branż, które pozostają zamknięte, będą mogły liczyć na pomoc z tarczy branżowej, przyjętej w ubiegłym tygodniu przez Sejm. Problem w tym, że lista PKD jest niewystarczająca i z tym najczęściej przedsiębiorcy zgłaszają się dziś do Rzecznika MŚP. Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że na etapie prac Senatu wsparcie to może zostać rozszerzone na innych beneficjentów.

Farmacja

Pacjenci z ciężkimi chorobami jelit muszą przerywać terapię po 1-2 latach ze względów administracyjnych. Lekarze apelują o zmiany

Na nieswoiste zapalenia jelit choruje około 50 tys. Polaków, głównie młodych osób przed 35. rokiem życia. Pacjenci z ciężkim przebiegiem choroby potrzebują terapii biologicznej, która w Polsce jest dostępna w ramach programów lekowych. Te ze względów administracyjnych są jednak ograniczone czasowo do 1–2 lat. Po tym okresie pacjenci nie mogą już kontynuować leczenia, a do programu lekowego mogą zostać włączeni ponownie dopiero, kiedy nastąpi nawrót choroby i ciężkie nasilenie jej objawów. Lekarze apelują o zmianę tych kryteriów. – Przerywanie terapii, które może doprowadzić do utraty jej skuteczności, powinno być uznane za błąd. To ryzykowne dla pacjentów – podkreśla prof. Jarosław Reguła, krajowy konsultant w dziedzinie gastroenterologii.

 
 

Problemy społeczne

Pandemia zwiększyła zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Klienci częściej szukają ochrony na wypadek nagłego zachorowania i pobytu w szpitalu

W ostatnich miesiącach widać większe zainteresowanie ubezpieczeniami na życie. Po wiosennym spowolnieniu spowodowanym lockdownem w III kwartale wzrósł popyt na ubezpieczenia, mimo wakacji, które zazwyczaj są spokojniejszym okresem w sprzedaży. W Unilinku od stycznia do września dynamika sprzedaży wzrosła o 120 proc. r/r, a w samym wrześniu – o 136 proc. To nie tylko efekt wzrostu świadomości ubezpieczeniowej, ale też przesunięcia w czasie decyzji o zakupie polisy.