Newsy

Rekordowe wydatki na reklamę sieci handlowych. W II kwartale sięgnęły 308 mln zł

2015-08-12  |  06:40
Mówi:Łukasz Jadaś
Funkcja:ekspert ds. badań internetu i mediów społecznościowych
Firma:Instytut Monitorowania Mediów
  • MP4
  • Początek sezonu turystycznego i grillowego skłonił sieci handlowe do zwiększenia wydatków na reklamę. W II kwartale przeznaczyły one na promocję 308 mln zł, czyli aż o 36 mln zł więcej niż rok temu i o 24 mln więcej niż w I kwartale. Najbardziej aktywna był Lidl, zaś Biedronka o blisko połowę ograniczyła wydatki. Na emisji spotów najwięcej zarobiła telewizja. Radio jednak niewiele jej ustępowało.

    308 mln zł wydały sieci handlowe w Polsce na reklamę w II kwartale tego roku – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Łukasz Jadaś, ekspert ds. badań internetu i mediów społecznościowych Instytutu Monitorowania Mediów. – Oznacza to wzrost o około 20 mln zł wobec poprzednich trzech miesięcy i o 36 mln zł wobec tego samego okresu ubiegłego roku.

    Jak wynika z danych Instytutu Monitorowania Mediów (IMM), wydatki promocyjne pierwszej dziesiątki sieci handlowych wyniosły 277 mln zł. Liderem ponownie został Lidl, który na wszystkie reklamy przeznaczył przeszło 121 mln zł, czyli o 22 mln więcej niż w I kwartale. Na drugiej pozycji znalazło się Tesco. Biedronka mocno ograniczyła wydatki, spadając na trzecią pozycję. Jej nakłady wyniosły 28 mln i były o 30 mln zł niższe niż w poprzednim kwartale.

    Czołówka największych reklamodawców segmentu handlu w Polsce raczej się nie zmienia – komentuje Łukasz Jadaś. – Od kilku kwartałów widzimy mniej więcej te same marki i nazwy.

    Te trzy sieci są też w czołówce pod względem liczby wzmianek w internecie. Liderem jest Biedronka. Na Facebooku, Twitterze, blogach i forach nazwy sieci handlowych padają najczęściej w kontekście promocji i wyprzedaży.

    W podziale na media największym reklamobiorcą była telewizja. Promocja na szklanym ekranie kosztowała sieci łącznie ponad 147 mln złotych. Najwięcej zyskały stacje dzięki reklamom Lidla (prawie 70 mln złotych). Carrefour wzbogacił nadawców o 21 mln złotych. Wydatki w radiu wyniosły niewiele mniej, bo 144 mln zł. W rozgłośniach także królowały Lidl i Carrefour, które przeznaczyły na promocję radiową odpowiednio 50 i 20 mln zł.

    W spotach telewizyjnych, radiu i prasie widać było sezonowość – wskazuje Łukasz Jadaś. – Reklamodawcy, szczególnie z segmentu handlu, przyzwyczaili nas już do tego, że szybko reagują na to, co się dzieje na rynku, wszelkie możliwe okazje do sprzedaży, promocji, pokazania towarów z półek.

    Najdroższą reklamą drugiego kwartału, jak wynika z danych IMM, była kreacja Tesco wprowadzająca w klimat piknikowy hasłem „Dziś kilka słów o pieczeniu – sezon grillowy otwarty”. Lokowanie tego spotu w mediach kosztowało sieć ponad 4,5 mln złotych, a reklama była emitowana ponad 1700 razy.

    Oprócz sezonu grillowego okazją do kampanii reklamowych w II kwartale tradycyjnie była majówka, Dzień Matki i Dzień Dziecka – precyzuje Łukasz Jadaś. – To wydarzenia, które bardzo łatwo wyeksponować, łatwo także znaleźć towary, które można wtedy wypromować.

    Do pobrania

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Handel

    InPost wprowadza nową usługę dla e-handlu. Przesyłki w wybranych miastach będą dostarczane do paczkomatu tego samego dnia

    W Łodzi i Warszawie rusza nowa usługa InPost – Same Day Delivery, dzięki której dostawa przesyłek do paczkomatu na terenie miasta jest możliwa tego samego dnia. Jak zapowiada spółka, do końca roku usługa będzie dostępna na 20 największych polskich rynkach. Co ważne, za dostawę w ten sam dzień nie będzie pobierana dodatkowa opłata. – W ten sposób podnosimy poprzeczkę dla wszystkich graczy na rynku, którzy dostarczają przesyłki – zapowiada Rafał Brzoska, prezes zarządu InPost SA.

    Prawo

    Wchodzą w życie przepisy przerywające procesy reprywatyzacyjne. Właściciele nieruchomości będą dochodzić odszkodowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka

    16 września wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego, która ma uniemożliwić zwrot nieruchomości odebranych przez władze państwowe po II wojnie światowej. Wprowadza bowiem limit 30 lat na uznawanie roszczeń reprywatyzacyjnych. Przeciwnicy nowej regulacji wskazują, że oznacza ona przerwanie wszystkich procesów reprywatyzacyjnych, co uniemożliwi poszkodowanym odzyskanie bezprawnie zagrabionego mienia. Z drugiej jednak strony oznacza też zakończenie tysięcy spraw, które do tej pory zalegały w urzędach, ponieważ nie można było odnaleźć spadkobierców przedwojennych właścicieli. Dla osób, którym zostanie odebrane prawo do roszczeń, rozwiązaniem będzie skierowanie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

    Finanse

    Po wprowadzeniu Polskiego Ładu część przedsiębiorców będzie rezygnować z podatku liniowego. To może pociągnąć za sobą szkody dla gospodarki

    Około 700 tys. przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym zostanie najmocniej dotkniętych planowanymi zmianami w ramach Polskiego Ładu. Zwiększenie im obciążeń, nawet jeśli wyniesie 4,9 proc. zamiast 9 proc., bez możliwości odliczenia kwoty wolnej od podatku, czyli planowanych 30 tys. zł, może spowodować, że część przedsiębiorców zrezygnuje z tej formy opodatkowania. – Tymczasem od 2004 roku, kiedy ją wprowadzono, przyniosła ona wiele korzyści zarówno dla firm, jak i budżetu państwa – mówi Rzecznik MŚP Adam Abramowicz, który zbiera podpisy pod petycją w sprawie zablokowania niekorzystnych zmian. Podpisało ją już ponad 52 tys. osób.

    Konsument

    Polacy postrzegają podgrzewacze tytoniu jako zamiennik papierosa. Sięgają po nie, bo nie chcą zrywać z nałogiem [DEPESZA]

    Podgrzewacze tytoniu są dla palaczy w Polsce najbliższym substytutem tradycyjnych papierosów – wynika z badania Maison & Partners dla Federacji Konsumentów. Wpływa na to podobny wygląd paczki z wkładami, ich zapach i smak tytoniu. Badani konsumenci, którzy sięgają po podgrzewacze, na ogół nie zamierzają definitywnie rozstawać się z nałogiem, ale szukają mniej szkodliwego zastępnika dla klasycznego „dymka”. Częściej to e-papierosy są traktowane jako pierwszy krok do całkowitego rzucenia palenia.