Newsy

Rośnie wpływ dzieci na decyzje zakupowe rodziców. Mają coraz więcej do powiedzenia jako konsumenci

2016-10-17  |  06:30

Dzieci mają coraz większy wpływ na decyzje zakupowe rodziców. Najmłodsi współdecydują już nie tylko o swoich podstawowych potrzebach, lecz także o istotnych sprawach rodzinnych dotyczących na przykład zakupu mebli czy wakacji. Jak wynika z raportu „Kids’ Power”, przeprowadzonego przez agencję badawczą IQS, wzrasta również rola dzieci jako konsumentów. Prawie połowa dysponuje własnymi pieniędzmi z kieszonkowego albo zarobionymi dzięki pracom dorywczym.

Potwierdza się powszechny dzieciocentryzm, o którym tyle się ostatnio mówi. Dzieci mają coraz większy wpływ na decyzje zakupowe. Przenosi się on z podstawowych przedmiotów, takich jak ubrania, buty i artykuły szkolne, na poważniejsze rzeczy, jak meble, wakacje, a nawet wybór samochodu. Prawie połowa matek przyznaje, że to właśnie dzieci współdecydują o tak poważnych zakupach – podkreśla Katarzyna Krzywicka-Zdunek, liderka projektu „Kids’ Power” w IQS w rozmowie z agencją informacyjną Newseria.

Z badania „Kids’ Power” wynika, że dzieci coraz częściej są współdecydentami decyzji konsumenckich na równi z dorosłymi. 49,4 proc. ankietowanych kobiet przyznało, że ich dzieci mają również wpływ na wybór dodatków do wyposażenia wnętrz, współdecydują o wakacjach (41,9 proc.), zakupie mebli (34,6 proc.) czy o wyborze restauracji na rodzinny obiad (13 proc.).

Wpływ dzieci na poważniejsze decyzje, na przykład zakup samochodu, jest nieco mniejszy, ale w porównaniu z poprzednim badaniem widzimy, że jednak rośnie – mówi Katarzyna Krzywicka-Zdunek.

Dzieci mają coraz więcej praw, a coraz mniej obowiązków – brzmi jeden z głównych wniosków tegorocznej edycji badania „Kids’ Power”. Autorzy opracowania wskazują, że dzieciocentryzm przekłada się bezpośrednio na wzrost roli dziecka w rodzinie. Rośnie nie tylko ich wpływ na decyzje zakupowe, lecz także ich rola jako konsumentów, ponieważ niemal połowa dysponuje już własnymi pieniędzmi.

Wzrasta odsetek dzieci, które dostają kieszonkowe. W grupie 11–16 lat wynosi około 48 proc. Zauważyliśmy również, że wśród gimnazjalistów potrzeby finansowe rosną i część z nich ma już własne pieniądze, zarobione dzięki pracy dorywczej. O ile z poprzedniej edycji badania wynikało, że gimnazjaliści wydają te pieniądze na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb, tak teraz widzimy, że starają się oszczędzać na gadżety elektroniczne, nowy telefon albo rzeczy, którymi mogą się pochwalić wśród rówieśników – stwierdza Katarzyna Krzywicka-Zdunek.

15 proc. matek nastolatków w wieku 15–16 deklaruje ich dzieci pracują dorywczo, zdobywając w ten sposób dodatkowe pieniądze. Chęć zarobkowania wynika z rosnących potrzeb: gimnazjaliści chcą nie tylko modnie się ubrać czy wyjść z kolegami, lecz także mieć przedmioty, które budują ich pozycję w grupie rówieśniczej. Nastolatkowie, którzy oszczędzają pieniądze, najczęściej przeznaczają je na nowy smartfon (33 proc.) lub nowy komputer (27 proc.).

Z badania wynika, że im starsze dzieci, tym odsetek otrzymujących kieszonkowe od rodziców jest wyższy. Spada jednak odsetek młodzieży, która dostaje pieniądze w zależności od swoich potrzeb. Rodzice traktują bowiem kieszonkowe jako rodzaj edukacji finansowej – uczą w ten sposób dzieci rozsądnie gospodarować swoim budżetem.

O zmianach postaw w rodzinach eksperci z całej Europy będą debatować podczas zbliżającego się Family Thinking Forum, które odbędzie się 16 listopada w Warszawie. Agencja IQS jest partnerem badawczym wydarzenia.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Partner sekcji zdrowie

Handel

Polacy bardziej niż Niemcy i Brytyjczycy są przywiązani do tradycyjnych sklepów. Mimo to już połowa robi zakupy w sieci

Handel internetowy rozwija się w Polsce bardzo szybko – w tym roku będzie wart już 50 mld zł, a zakupy online robi już 15 mln Polaków. Z drugiej strony polscy konsumenci wyróżniają się na tle innych nacji przywiązaniem do tradycyjnego kanału sprzedaży. 49 proc. chce mieć możliwość przetestowania produktów w fizycznym sklepie przed zakupem – wynika z badań SAP. Polacy oczekują spójnego podejścia marek do klientów we wszystkich kanałach sprzedaży. To dla sprzedawców wyzwanie, w którym wsparciem może być wdrożenie odpowiednich technologii. 

Finanse

Agencja Rozwoju Przemysłu wesprze małe i średnie firmy. Na ich finansowanie w tym roku przeznaczy 200 mln zł

Do końca tego roku Agencja Rozwoju Przemysłu przeznaczy 200 mln zł na finansowanie małych i średnich firm. Takim podmiotom trudniej jest pozyskać środki komercyjne od banków, zwłaszcza jeżeli są krótko na rynku. ARP udzieli im pożyczek m.in. na realizację innowacyjnych projektów, inwestycji, wsparcie płynności finansowej czy finansowanie zamówień. Co istotne, spółki nie ogranicza prawo bankowe czy regulacje KNF, co daje jej większą elastyczność i pozwala finansować przedsięwzięcia, które przez banki mogłyby być uznane za zbyt ryzykowne.

Ochrona środowiska

Firmy stawiają na racjonalne wykorzystywanie zasobów. W całej UE może to przynieść 600 mld euro oszczędności rocznie

Po cyfrowej transformacji firmy czeka w najbliższych latach kolejna duża zmiana. Do 2030 roku muszą się dostosować do wymogów gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ), która zakłada optymalne wykorzystanie odpadów i surowców naturalnych. Jak wynika z badań Stena Recycling, oczekują tego sami konsumenci. 65 proc. z nich jest skłonnych zrezygnować z produktów ulubionej firmy, a w zamian wybrać taką, która wdraża zasady GOZ. Gospodarka cyrkularna pomoże też firmom zmniejszyć koszty działalności – w skali UE przyniesie 600 mld euro oszczędności i stworzy 2 mln nowych miejsc pracy. Część firm zaczęła już transformację w kierunku GOZ – przykłady najlepszych zostały wyłonione w Stena Circular Economy Award. ​ 

 

Telekomunikacja

Trwa czwarta rewolucja przemysłowa łącząca pracę ludzi z pracą maszyn. Niedoskonałe prawo i problem z ochroną danych mogą jednak wstrzymać postęp technologiczny

Czwarta rewolucja przemysłowa będzie mieć przełożenie na gospodarkę, biznes i rynek pracy. Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i analizy danych pozwoli osiągnąć poziom PKB zaplanowany na lata 2035–2036 już o pięć lat wcześniej. Jednak nowe technologie oznaczają także duże wyzwania związane z legislacją oraz cyberbezpieczeństwem. Pod tym względem przełomowy był ubiegły rok, kiedy weszły w życie ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa oraz RODO – wynika z nowego raportu NASK „Cyberbezpieczeństwo A.D. 2018”.

Handel

Tylko 17 proc. polskich firm korzysta z ubezpieczeń i gwarancji eksportowych. Brakuje świadomości, że mogą to być dobre narzędzia do zwiększenia sprzedaży i płynności

W ubiegłym roku polskie firmy po raz pierwszy ubezpieczyły obroty warte blisko pół biliona złotych. Łączna kwota ubezpieczonych należności wyniosła blisko 157 mld zł, czyli o 9 proc. więcej niż w 2017 roku. Mimo tych wzrostów sytuacja w tym segmencie rynku jest daleka od oczekiwań ubezpieczycieli. Kluczowe jest pozyskanie nowych klientów – przekonuje Marcin Olczak z firmy Marsh. Obecnie co piąta firma w ogóle nie ubezpiecza transakcji sprzedaży swoich wyrobów, a tylko 17 proc. korzysta z ubezpieczeń i gwarancji eksportowych. Firmy nie są świadome, że te narzędzia mogą być wykorzystywane do zwiększania sprzedaży i wsparcia płynności finansowej.