Newsy

Rygorystyczne wymogi techniczne napędzają wzrost cen mieszkań

2014-07-28  |  06:55
Mówi:Konrad Płochocki
Funkcja:dyrektor generalny
Firma:Polski Związek Firm Deweloperskich
  • MP4
  • Rosnące wymagania techniczne powodują wzrost cen nowych mieszkań. Nawet 5 tysięcy złotych może kosztować doprowadzenie do każdego mieszkania sieci internetowej, telewizyjnej kablowej i satelitarnej. Wymogi związane z energooszczędnością mogą z kolei spowodować wzrost o połowę kosztów zakupu samych okien. Deweloperzy przerzucają te obciążenia na klientów.

    Wpadliśmy w pewien pęd regulacji technicznych dla nowych budynków. Powoduje to niesamowity wzrost kosztów. Z jednej strony dążymy do tego, by powstawały budynki zeroenergetycznych, z drugiej strony wprowadzamy mnóstwo dodatkowych przepisów, które mają spowodować, że w tych budynkach będzie mieszkało się lepiej, niestety, one są bardzo drogie – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

    Płochocki wylicza, że jedną z drogich regulacji jest obowiązek doprowadzenia do każdego mieszkania niezależnych światłowodów, a także instalacji umożliwiających odbiór naziemnej oraz satelitarnej telewizji. Takie wymogi wprowadziło obowiązujące od lutego ubiegłego roku rozporządzenie ówczesnego ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Doprowadzenie trzech niezależnych instalacji do mieszkania może kosztować nawet 5 tys. zł, choć zwykle koszt ten zamyka się w przedziale 1-2 tys. zł.

    Choć deweloperzy przerzucają te koszty na klientów, to Płochocki zauważa, że wiele osób wcale nie potrzebuje takich sieci. Rośnie bowiem liczba osób korzystających z własnych urządzeń dostępowych, w tym z szybkiej sieć LTE.

    Deweloperzy niekoniecznie chcą ponosić koszty tego, że telewizje satelitarne i dostawcy internetu będą mogli łatwiej przyłączyć się do naszego lokalu, a te pieniądze musimy wydawać – mówi Płochocki.

    Wzrost kosztów powodują też coraz ostrzejsze wymogi związane z energooszczędnością budynków. Okna budowane w standardzie z tego roku są o połowę droższe od wcześniejszych, a za trzy lata w życie wejdą jeszcze bardziej rygorystyczne przepisy.

    Drogie w realizacji wymogi techniczne powodują, że choć ceny mieszkań rosną, deweloperzy wciąż narzekają na niskie marże. Deweloperzy giełdowi na swoich projektach mają mniej niż 15 proc. marży, a ich kapitał rośnie bardzo wolno. Nie poprawiają się również ich notowania – choć w ciągu ostatnich dwóch lat indeks sektorowy WIG-Deweloperzy zyskał niemal 20 proc., to od roku jego kurs oscyluje w granicach 1400-1600 punktów.

    Płochocki ocenia, że za rosnącymi kosztami technicznymi budowy mieszkań może stać lobbing producentów niektórych materiałów budowlanych. Dla deweloperów oznacza to jednak nieunikniony wzrost kosztów.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    W czasie pandemii Polacy zaczęli korzystać z carsharingu na dłuższe dystanse. Na krótkoterminowy wynajem aut stawia też coraz więcej firm

    W czasie kolejnych lockdownów mobilność Polaków była mniejsza, ale z drugiej strony własny samochód stał się jedynym pewnym i bezpiecznym środkiem transportu. Za zmianami wynikającymi z obostrzeń pandemicznych szybko nadążyły też firmy carsharingowe, które wprowadziły do oferty usługę dezynfekcji pojazdu, tak żeby ich użytkowanie było bezpieczne dla zdrowia. Po chwilowym zahamowaniu popytu w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach klienci chętniej sięgali po auta na minuty. I to nie tylko na krótkich dystansach, lecz również na dłuższe podróże. – Musieliśmy rozszerzyć naszą ofertę o pakiety dobowe czy tygodniowe i weszliśmy do 100 kolejnych miast – mówi Maciej Panek z PANEK Carsharing. Wynajem aut na minuty – zamiast własnej floty – rozważa też coraz więcej firm.

    Ochrona środowiska

    Do końca czerwca Krajowy Plan Odbudowy powinien uzyskać zgodę Komisji Europejskiej. Polska liczy na pierwsze środki już w wakacje

    W drugiej połowie tego roku krajową gospodarkę powinny realnie wesprzeć środki przewidziane na realizację Krajowego Planu Odbudowy. Projekt tego dokumentu kilka dni temu trafił do konsultacji. Jego głównymi celami mają być m.in. wzmocnienie konkurencyjności i odbudowa polskiej gospodarki po pandemii, wsparcie ochrony zdrowia i zielonej transformacji. Do rozdysponowania będzie prawie 60 mld euro. – W najbliższych miesiącach będziemy obserwowali boom gospodarczy i rozwojowy, o ile uporamy się z pandemią – mówi wiceminister Waldemar Buda. 

    Prawo

    W kwietniu możliwe duże zmiany w ubezpieczeniach społecznych. Rząd pracuje nad ustawą, która ma usprawnić rozliczenia płatników z ZUS-em

    1 kwietnia 2021 roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nad którą pracuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Zgodnie z założeniami projekt ma uporządkować system ubezpieczeń społecznych, wprowadzić jednolite rozwiązania w zakresie przyznawania i wypłaty świadczeń oraz usprawnić rozliczanie płatników z ZUS-em. Część rozwiązań budzi jednak wątpliwości. – Skrócenie do roku możliwości samodzielnego złożenia korekt informacji ZUS IWA, czyli dokumentów, na podstawie których ZUS ustala wysokość składki wypadkowej dla płatnika, zaburza równowagę między przedsiębiorcą a urzędem – komentują eksperci Inventage.

    Problemy społeczne

    Efektem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. Prawie 40 proc. zmaga się z objawami depresji, a co piąty z nich ma myśli samobójcze

    Polska jeszcze przed pandemią COVID-19 była w niechlubnej czołówce państw z najwyższym odsetkiem samobójstw wśród dzieci i młodzieży. W 2019 roku w grupie wiekowej 13–18 lat odnotowano blisko tysiąc prób samobójczych. W ubiegłym roku było ich nieco mniej, ale specjaliści od zdrowia psychicznego obawiają się, że długotrwałym skutkiem pandemii może być fala samobójstw wśród nastolatków. – W grupie nastolatków z objawami depresji, potrzebującej natychmiastowej pomocy psychologa i psychiatry, ok. 18 proc. zmaga się z myślami samobójczymi – alarmuje psycholog dr Beata Rajba. – Nie oznacza to, że te nastolatki popełnią samobójstwo, ale że są w grupie wysokiego ryzyka i potrzebują natychmiastowej pomocy – dodaje.