Newsy

Rynek taksówkarski szybko się rozwija. Większość kursów to przejazdy służbowe

2017-01-31  |  06:35

Cena przejazdu i dostępność są decydujące przy wyborze taksówki, ale już na trzecim miejscu jest jakość usług – wynika z raportu iTaxi. W Polsce inaczej niż na rynkach sąsiadujących z taksówek korzysta wiele firm niejako w zastępstwie aut służbowych. Średnia wartość kursu biznesowego jest ponad 7 zł wyższa niż prywatnego. 

 Rynek taksówkarski w Polsce rozwija się dość dynamicznie – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Lech Kaniuk, prezes zarządu iTaxi. – Jego specyfika polega między innymi na tym, że bardzo dużo firm korzysta z taksówek w zastępstwie samochodów służbowych. Wyróżnia to Polskę od sąsiadów, gdzie większość kursów zlecanych jest jednak przez osoby prywatne.

Jeśli już korzystamy z taksówek w sytuacjach prywatnych, to najczęściej są to wieczorne wyjścia, późny powrót do domu lub podróż na dworzec czy lotnisko oraz z powrotem.

– Służbowe przejazdy częściej odbywają się w ciągu dnia, raczej w tygodniu, prywatne natomiast w weekendy, późnym wieczorem czy nawet w nocy i związane są zwykle z imprezą, wyjściem do teatru czy pubu – mówi Kaniuk.

Jak wynika z badania iTaxi, 86 proc. pasażerów zamawiając taksówkę, bierze pod uwagę cenę przejazdu. Dla blisko 80 proc. ważna jest dostępność taksówki w danym momencie. Na kolejnych pozycjach znalazły się jakość usług (47,3 proc.) oraz standard samochodu (38,9 proc.). Przywiązanie do danej korporacji jest decydujące dla 7,1 proc. ankietowanych.

 W Warszawie za kurs płacimy średnio niecałe 33 zł. Najdroższe przejazdy mamy w Katowicach (33,66 zł) i Trójmieście (33,23 zł). Tu też przebywany dystans jest najdłuższy – odpowiednio 11,4 km, 10,8 km i 11,5 km. Z kolei najtańsze przejazdy i najkrótszy dystans są w Kaliszu (15,38 zł i 3,74 km) – wyjaśnia Lecha Kaniuk.

Z raportu iTaxi wynika jednak, że najdłużej trwające kursy, zapewne także z powodu uciążliwych korków, odbywają się w Warszawie. Przeciętny czas przejazdu w stolicy wynosi 19 minut, podczas gdy w Kaliszu – ok. 10 min.

W całym kraju średnia wartość kursu taksówką w iTaxi to 29,95 zł.

W przypadku przejazdów służbowych bardzo rzadko opłata jest regulowana gotówką, znacznie częściej jest to faktura na koniec miesiąca lub karta. W przypadku przejazdów prywatnych 10 proc. pasażerów płaci w aplikacji, a reszta – gotówką – mówi Lech Kaniuk.

Jak podkreśla, przeciętne zarobki kierowców, podobnie jak opłaty zależą przede wszystkim od miejsca świadczenia usług. W przypadku intensywnej pracy w pełnym wymiarze średnio wynoszą od 6–12 tys. zł.

– Zarobki są bardzo różne, bo w mniejszych miejscowościach kursy są krótsze, inne stawki i opłaty – tłumaczy Lech Kaniuk. – Ale z zarobków kierowca musi spłacać samochód, pokryć wydatki związane z naprawą, paliwem itp. Dochód nie powinien być jednak niższy niż kilka tysięcy złotych.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Robert Gwiazdowski: Za 30 lat system emerytalny się rozpadnie. Jedynym rozwiązaniem jest emerytura obywatelska

Eksperci alarmują, że przy obecnym stanie demografii za kilkadziesiąt lat polski system emerytalny się załamie. Już teraz rokrocznie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych dotowany jest z budżetu, a średnie świadczenie jest niskie, a wraz z upływem lat ma maleć. Szacunki mówią o tym, że stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, zamiast ponad 50 proc. dziś spadnie do 30 proc. – Jedynym rozwiązaniem jest emerytura obywatelska, równa dla wszystkich – mówi dr hab. Robert Gwiazdowski. Rząd w Polskim Ładzie przedstawił rozwiązania kierowane do emerytów, ale według ekspertów są one korzystne tylko dla odbiorców najniższych świadczeń.

Fundusze unijne

MFiPR: Jesteśmy gotowi na kumulację środków z dwóch perspektyw finansowych UE. Pierwsze konkursy mogą ruszyć na przełomie 2021 i 2022 roku

– Jesteśmy w okresie, w którym nachodzą na siebie dwie perspektywy finansowe: 2014–2020 oraz nowa 2021–​2027. Przyszły rok może być takim czasem, kiedy środki z tych dwóch perspektyw się skumulują i będzie to dodatkowy zastrzyk pieniędzy, które napędzą gospodarkę – mówi Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Jak informuje, resort dopina już prace nas Umową Partnerstwa, określającą, w co Polska zainwestuje pieniądze z nowej, unijnej siedmiolatki, i niebawem przekaże ją do KE. Trwają też konsultacje programów krajowych i regionalnych, z których środki mają popłynąć już na przełomie 2021 i 2022 roku.

Surowce

Rosja chce się wybić na pozycję jednego z liderów rynku LNG. To może zagrozić polskiej polityce dywersyfikacji dostaw gazu

– Kiedy zostaną zrealizowane ambitne plany, kreślone na najbliższych 10–15 lat, Rosja ma szansę stać się jednym z trzech czołowych producentów LNG na świecie i objąć w tym rynku udział sięgający nawet 20 proc. – mówi dr Szymon Kardaś z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak wskazuje, dla Polski może to być z jednej strony szansa, bo oznacza więcej możliwości sprowadzania LNG z różnych kierunków. Z drugiej strony może być wyzwaniem w obliczu celu, jakim jest uniezależnianie się od dostaw gazu z Rosji. Jak podaje PGNiG, w 2020 roku LNG stanowiło już ponad 25 proc. gazu importowanego do Polski. Rozbudowa terminala w Świnoujściu, w efekcie której jego moce regazyfikacyjne wzrosną do 8,3 mld m3 gazu rocznie, ma się przyczynić do jeszcze większej dywersyfikacji dostaw tego surowca. 

Media i PR

Pandemia zwiększyła zainteresowanie portalami internetowymi i telewizją. Nie poszedł za tym wzrost przychodów wydawców z reklam

Okres pandemii sprzyja poszukiwaniu informacji w internecie. 44 proc. polskich internautów zadeklarowało, że więcej informacji czerpało w tym czasie z bezpłatnych serwisów informacyjnych. Wydłużył się też czas spędzany przez przeciętnego Polaka przed telewizorem. Jednak nie przełożyło się to na wyższe dochody z reklam dla wydawców i producentów. Jedynym segmentem, który nie stracił na pandemii, jest rynek reklamy internetowej – wynika z badania „Modele biznesowe mediów po pandemii” opublikowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny.