Newsy

Rząd chce wprowadzić nową opłatę od sprzętu elektronicznego. Ceny laptopów czy smartfonów mogą być nawet kilkaset złotych wyższe

2020-06-23  |  06:30
Mówi:Kamil Pluskwa-Dąbrowski
Funkcja:Prezes
Firma:Federacja Konsumentów
  • MP4
  • Około 1 mld zł rocznie – taka kwota miałaby trafić do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi po wprowadzeniu nowej daniny, tzw. opłaty reprograficznej obejmującej smartfony, tablety czy laptopy. Prezes Federacji Konsumentów podkreśla, że wprost przełoży się to na wyższe ceny sprzętów elektronicznych. W przypadku laptopa ze średniej półki cenowej obłożenie go podatkiem w wysokości minimum 6 proc. spowoduje wzrost jego ceny o kilkaset złotych. Tymczasem konsumenci już w tej chwili są kilkukrotnie opodatkowani za korzystanie z treści w internecie.

     Przyjęliśmy z dużym niepokojem zapowiedzi wprowadzenia nowego podatku od urządzeń elektronicznych: smartfonów, tabletów, laptopów czy telewizorów z funkcją smart, czyli elektroniki, z której wszyscy na co dzień korzystamy w gospodarstwach domowych. To de facto jest podatek, chociaż nazywa się go opłatą reprograficzną – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Rady Krajowej Federacji Konsumentów.

    Opłata reprograficzna w założeniu ma rekompensować twórcom straty ponoszone z powodu tego, że konsumenci zamiast kupować treści, kopiują je i przechowują na użytek własny. W Polsce ta danina jest doliczana do cen urządzeń i nośników służących do kopiowania treści, takich jak np. skanery czy płyty CD, i trafia do artystów za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Większość objętych nią urządzeń jest jednak przestarzała – opłata nie uwzględnia m.in. laptopów i smartfonów. Pod koniec kwietnia wicepremier Piotr Gliński zapowiedział, że zostanie ona zaktualizowana, ponieważ Polska jest jednym z ostatnich europejskich krajów, które nie mają jeszcze zaktualizowanej opłaty reprograficznej. Wedle zapowiedzi nowa danina będzie nie niższa niż 6 proc. wartości sprzętu elektronicznego.

    – To bardzo duża kwota, zważywszy na to, jaki jest wolumen rynku smartfonów, telewizorów i laptopów. Do organizacji zbiorowego zarządzania miałoby trafić około 1 mld zł rocznie. To oznacza, że te pieniądze zostaną zabrane z naszych domowych budżetów. W sytuacji, w której wszyscy się teraz znaleźliśmy, kiedy jeden laptop w domu okazuje się niewystarczający, te sprzęty stały się dobrem pierwszej potrzeby. To już nie jest jakieś ekskluzywne dobro służące rozrywce, każde gospodarstwo domowe go potrzebuje – i to często więcej niż jednej sztuki. Uważamy, że sięganie do kieszeni Polaków w takiej sytuacji jest mocno niepokojące – podkreśla Kamil Pluskwa-Dąbrowski.

    Jak ocenia, wprowadzenie nowej daniny spowoduje wzrost cen sprzętów elektronicznych. Marże na tym rynku już w tej chwili są bardzo niskie. Dlatego producenci czy importerzy nie wezmą na siebie nowej opłaty i przerzucą ją na konsumentów.

    – W przypadku laptopa, który kosztuje 2,5 tys. zł, danina w wysokości 6 proc. przełoży się na wzrost rzędu 150 zł. To znaczy, że te towary staną się dla pewnych grup trudniej dostępne. Gospodarstwo domowe, które ma trójkę lub czwórkę dzieci w szkole i wszystkie muszą korzystać z laptopa, poniesie znaczący wydatek w domowym budżecie. Może to prowadzić do zjawiska ograniczenia dostępności tego sprzętu, przyczyniać się do wykluczenia cyfrowego. W obecnej sytuacji – kiedy nasze życie podczas pandemii stało się jeszcze bardziej cyfrowe niż dotychczas – wywoła to niekorzystne skutki społeczne – mówi prezes Federacji Konsumentów.

    Podkreśla, że w czasie pandemii, zdalnej pracy i nauki zdalnej, na progu dużego kryzysu gospodarczego i trudnej sytuacji gospodarstw domowych obecny moment jest najgorszym możliwym na wprowadzanie nowej daniny, która nie ma zresztą żadnego uzasadnienia.

     Nie ma logicznego związku pomiędzy zakupem smartfona a szkodą, którą poniesie jakikolwiek artysta. Konsumenci używają laptopów czy smartfonów do zupełnie innych celów. Korzystają głównie z treści pobieranych online z internetu, komunikacji mailowej czy za pośrednictwem komunikatorów. To zastosowanie, o którym mówimy przy opłacie reprograficznej, jest marginalne. Potwierdza to szybki rozwój platform cyfrowych, które sprzedają content. W dzisiejszych czasach mało kto trzyma pliki muzyczne na swoim telefonie – przekonuje Kamil Pluskwa-Dąbrowski. – Środowisko, które proponuje to rozwiązanie, w ogóle nie uwzględnia tych argumentów. Opieramy się na stereotypie i opinii wyrobionej kilkanaście lat temu, kiedy nie mieliśmy powszechnego dostępu do internetu i kiedy podstawowym narzędziem był odtwarzacz MP3. Ale ta sytuacja się już zmieniła, świat się scyfryzował.

    Obecnie każdy utwór muzyczny, film czy inny rodzaj twórczości artysty jest opatrzony licencją. Konsumenci za nią płacą, a platformy streamingowe rozliczają się z artystami. Dodatkowo wprowadzony został jeszcze podatek w wysokości 1,5 proc. dla tych platform, a na forum europejskim trwają rozmowy dotyczące tzw. podatku cyfrowego dla dużych podmiotów. To oznacza, że konsumenci już w tej chwili są kilkukrotnie opodatkowani za korzystanie z treści w internecie. Nakładanie na nich kolejnej daniny jest wątpliwe, tymczasem artyści i tak na niej nie skorzystają.

     Opłaty na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi ponosimy od bardzo dawna. Jest opłata reprograficzna na nośniki typu pendrive czy nawet na papier. Okazuje się, że zarządzanie tymi środkami jest po prostu nieefektywne. Na kontach organizacji zbiorowego zarządzania leżą nierozdysponowane miliardy złotych. W związku z pandemią i ryzykiem utraty dochodów organizacje zawodowe wprowadzają różne programy pomocowe dla swoich przedstawicieli, świadczenia na rzecz tych grup. Jednak artyści zostali zostawieni sami sobie. Dlatego uważamy, że w pierwszej kolejności należałoby usprawnić ten system i sprawić, żeby był bardziej przejrzysty, a dopiero potem szukać dodatkowych pieniędzy – mówi prezes Rady Krajowej Federacji Konsumentów.

    Więcej na temat
    Handel Kryzys dopiero przed polską gospodarką. Fala upadłości firm spodziewana w drugiej połowie roku Wszystkie newsy
    2020-06-15 | 06:30

    Kryzys dopiero przed polską gospodarką. Fala upadłości firm spodziewana w drugiej połowie roku

    – Popandemiczna recesja na dobre rozpocznie się dopiero wtedy, kiedy skończą się pieniądze z rządowych tarcz, a pierwszej fali upadłości firm można spodziewać się w III
    Handel Handel w internecie notuje wzrosty jak w grudniu. W niektórych kategoriach produktów sięgają nawet kilkuset procent [DEPESZA]
    2020-05-06 | 06:25

    Handel w internecie notuje wzrosty jak w grudniu. W niektórych kategoriach produktów sięgają nawet kilkuset procent [DEPESZA]

    Ponad 30 proc. Polaków przyznaje, że zwiększyło swoją aktywność zakupową online w kategorii produktów spożywczych i kosmetyczno-chemicznych – wynika
    Konsument Polski rynek telewizyjny rywalizuje o widzów z platformami VoD. Przed ekran mają ich przyciągnąć nowe technologie i coraz wyższa rozdzielczość transmisji
    2020-03-13 | 06:20

    Polski rynek telewizyjny rywalizuje o widzów z platformami VoD. Przed ekran mają ich przyciągnąć nowe technologie i coraz wyższa rozdzielczość transmisji

    W Japonii telewizja NHK ogłosiła, że część igrzysk olimpijskich w Tokio będzie transmitować w rozdzielczości 8K. Także w Polsce coraz więcej nadawców przygotowuje
    Handel Zmiany w podatkach tegoroczną zmorą dla firm. Przedsiębiorcy obawiają się kolejnych podatkowych propozycji rządu
    2020-02-04 | 06:15

    Zmiany w podatkach tegoroczną zmorą dla firm. Przedsiębiorcy obawiają się kolejnych podatkowych propozycji rządu

    – Uszczelnianie systemu podatkowego to słuszna koncepcja, ale ciągłe nowelizacje prawa odbijają się na tych, którzy działają uczciwie – podkreśla Konfederacja Lewiatan.
    Prawo Kolejne 12 miesięcy będzie trudne dla firm. Doskwierają im ciągłe zmiany prawa i sytuacja na rynku pracy
    2020-01-15 | 06:30

    Kolejne 12 miesięcy będzie trudne dla firm. Doskwierają im ciągłe zmiany prawa i sytuacja na rynku pracy

    Największą bolączką dla firm są ciągłe zmiany regulacyjne i podatkowe – podkreśla Konfederacja Lewiatan. W tym roku wyzwaniem będą m.in.: split payment, nowa matryca VAT,
    Konsument Co trzeci internauta płaci za dostęp do treści wideo na żądanie. Większość korzysta równolegle z kilku platform
    2019-12-18 | 06:10

    Co trzeci internauta płaci za dostęp do treści wideo na żądanie. Większość korzysta równolegle z kilku platform

    Już 40 proc. polskich internautów co najmniej raz w tygodniu ogląda treści wideo dostępne na platformach VoD. Co trzeci internauta płaci za dostęp do nich – wynika

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Infrastruktura

    Polskie koncerny łączą siły na rynku farm wiatrowych. Dzięki nowej ustawie inwestycje na Bałtyku dynamicznie przyspieszą

    – Ten rok będzie szalenie ważny dla budowy farm wiatrowych na Bałtyku, będziemy intensyfikować przygotowywania do budowy – zapowiada prezes zarządu PGE Wojciech Dąbrowski. W ciągu kilku dni Grupa powinna zakończyć negocjacje z duńską firmą Ørsted, czyli potencjalnym partnerem biznesowym przy projektach farm Baltica 2 oraz 3. Obie inwestycje są już mocno zaawansowane w przygotowaniach. Grupa chce, żeby w wartym 20 mld zł projekcie inwestycyjnym w jak największym stopniu uczestniczyły polskie firmy. Wspólnie z Eneą i Tauronem zawarła porozumienie o współpracy przy rozwijaniu kolejnych projektów wiatrowych na morzu. Przyspieszenie w obszarze morskiej energetyki wiatrowej będzie możliwe dzięki przyjętej ustawie.

    Handel

    Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje podwyżkę akcyzy na podgrzewacze tytoniu. Jej wprowadzenie da ponad 1 mld zł rocznie do budżetu

    Z jednej paczki papierosów trafia do budżetu państwa ponad 9 zł podatku akcyzowego. W przypadku podgrzewaczy do tytoniu jest to natomiast niecałe 2 zł, przy porównywalnej cenie obu produktów wynoszącej około 14 zł za 20 sztuk – wyliczyli eksperci z Instytutu Studiów Podatkowych. Resort sprawiedliwości chce zrewidować tę stawkę i zaproponował autopoprawkę do projektu nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, którą Sejm zajmie się  20 stycznia. Jak szacuje ISP, urealnienie akcyzy na nowatorskie wyroby tytoniowe do poziomu około 50–60 proc. opodatkowania tradycyjnych papierosów mogłoby już w tym roku zapewnić około 1 mld zł dodatkowych wpływów do budżetu państwa.

    Polityka

    Nowy prezydent USA cofnie część kontrowersyjnych decyzji Donalda Trumpa. Spodziewane ocieplenie w stosunkach USA i UE

    Joe Biden będzie zdecydowanie bardziej proeuropejskim prezydentem niż Donald Trump, co jest dobrą wiadomością dla UE. Eksperci spodziewają się, że za nowej administracji dojdzie do ocieplenia stosunków transatlantyckich, a Stany wrócą m.in. do Światowej Organizacji Zdrowia, porozumienia paryskiego i wspierania NATO. Joe Biden, który ma zostać dziś zaprzysiężony w Waszyngtonie, zapowiedział już zresztą cofnięcie części kontrowersyjnych decyzji Donalda Trumpa. Objęcie władzy przez nową administrację nie powinno jednak oznaczać większych zmian w stosunkach polsko-amerykańskich, bo kluczowe interesy geostrategiczne między obydwoma krajami pozostają niezmienne.

    Edukacja

    Ważą się losy tegorocznych podwyżek dla nauczycieli w budżecie państwa. Senat za, sejmowa komisja przeciw

    Wśród ponad 100 poprawek Senatu do ustawy budżetowej na 2021 rok znalazła się m.in. ta o przeznaczeniu 2,5 mld zł na podwyżki dla nauczycieli. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych odrzuciła jednak – jak i większość pozostałych – tę poprawkę. Prezes ZNP Sławomir Broniarz deklaruje jednak, że na razie branża nauczycielska nie planuje protestów.