Newsy

Rządowa chmura obliczeniowa poprawi bezpieczeństwo IT w samorządach. Zachęci też mniejsze firmy do takich rozwiązań

2019-08-14  |  06:20

W Wielkiej Brytanii G-Cloud, czyli rządowa chmura obliczeniowa, obsługuje ponad 1,2 tys. różnego rodzaju podmiotów i cały czas jej portfolio usług i produktów poszerza się. – W tym samym kierunku będzie zmierzać polskie rozwiązanie – mówi Marcin Zmaczyński, ekspert Aruba Cloud. Jak podkreśla, uruchomiona w styczniu przez resort cyfryzacji rządowa chmura obliczeniowa będzie dla przedsiębiorstw jasnym sygnałem, że to bezpieczne i opłacalne rozwiązanie. Zdecydowanie poprawi też bezpieczeństwo w mniejszych jednostkach samorządowych, gdzie lokalne serwerownie są często przestarzałe.

– Rządowa chmura obliczeniowa wzbudza wiele nadziei, ale i kontrowersji związanych ze sposobem jej działania. Obecnie jest już na niej przechowywany m-Obywatel, a także Otwarte Dane dane.gov.pl. Niedługo zostaną także zaproszeni partnerzy, którzy mogą oferować swoje usługi w otwartym market place rządowej chmury obliczeniowej. Tutaj liczymy, że rzeczywiście stworzy to ekosystem dla małych i średnich przedsiębiorstw, który pozwoli im nie tylko na zakup chmury jako infrastruktury, ale także różnego rodzaju platform czy oprogramowania jako usługi, czyli tzw. SaaS – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Zmaczyński, dyrektor marketingu w firmie Aruba Cloud na Europę Środkowo-Wschodnią.

Rządowa chmura obliczeniowa – projekt Ministerstwa Cyfryzacji i Centralnego Ośrodka Informatyki – wystartowała w styczniu br. Dostarcza mocy obliczeniowej (serwerów, oprogramowania, baz danych, sieci, analiz itp.) na potrzeby ważnych z puntu widzenia państwa systemów i rejestrów. Jak na razie w rządowej chmurze działają już mObywatel (rządowa aplikacja, za pośrednictwem której użytkownik ma dostęp do swoich mDokumentów, takich jak mTożsamość i mLegitymacja) i baza Otwarte Dane, ale resort cyfryzacji zapowiada, że wkrótce dołączą kolejne systemy administracji publicznej. Możliwe, że już jesienią samorządy będą mogły kupić pierwsze usługi chmurowe przygotowane specjalnie dla administracji.

Podobne rozwiązania funkcjonują też w innych państwach UE, m.in. we Włoszech, gdzie od kwietnia organy rządowe mają możliwość przenoszenia swoich usług do chmury, albo w Wielkiej Brytanii, gdzie obowiązuje zasada „cloud first”. Oznacza ona, że każdy organ administracji, wdrażając nowe rozwiązanie, powinien wziąć pod uwagę to, czy nie można go oprzeć na cloud computingu. W ten sposób rząd promuje rozwiązania chmurowe i nie ma potrzeby późniejszej kosztownej migracji.

– Mamy bardzo dobre wzorce z innych krajów, gdzie takie chmury już działają. Przykładem jest G-Cloud, czyli brytyjska rządowa chmura obliczeniowa, która działa od 2012 roku. Ma ponad 700 różnego rodzaju dostawców w swoim otwartym market place i w 2014 roku wygenerowała ponad 50 mln funtów. Obsługuje ponad 1,2 tys. różnego rodzaju podmiotów i cały czas jej portfolio usług i produktów się poszerza. Kiedy słuchamy przedstawicieli rządu odpowiedzialnych za rządową chmurę obliczeniową, myślę, że dokładnie w tym samym kierunku będzie zmierzać polskie rozwiązanie – mówi Marcin Zmaczyński.

Chmura rządowa ma ułatwić wdrażanie innowacji technologicznych w urzędach. Jak ocenia ekspert, na pewno poprawi kwestie bezpieczeństwa, szczególnie w jednostkach samorządowych, w małych miejscowościach, gdzie lokalne serwerownie są często przestarzałe. Dodatkowym plusem będzie podniesienie świadomości i edukacji w zakresie rozwiązań chmurowych.

– Kiedy dane samorządowe będą przeniesione do chmury, wszyscy lokalni informatycy będą musieli przejść szkolenia dotyczące zarządzania danymi w nowej infrastrukturze, co także przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa – podkreśla Marcin Zmaczyński.

Kolejny plus to spadek kosztu utrzymania infrastruktury IT na trzech poziomach. Samorządy i urzędy nie będą musiały inwestować w nowe rozwiązania i sprzęt, bo to leży w obowiązku dostawcy chmury. Po drugie, nie będą musiały przeprowadzać długotrwałych i skomplikowanych przetargów, a po trzecie, pracownicy do tej pory zajmujący się infrastrukturą IT będą mogli być wykorzystywani do innych zadań.

– Kolejna jest kwestia dostępności. Wyobraźmy sobie, że w danej miejscowości po huraganie następuje awaria i mieszkańcy nie mają dostępu do swoich danych, ponieważ lokalna serwerownia zostaje całkowicie odcięta. W przypadku chmury taka sytuacja nie zaistnieje – dane są zawsze bezpieczne bez względu na sytuację, ponieważ są utrzymywane w profesjonalnie przygotowanych serwerowniach, które mają restore, backup, redundancję danych – wyjaśnia ekspert Aruba Cloud. 

Jak podkreśla, stopień implementacji chmury wśród polskich przedsiębiorstw – zwłaszcza z sektora MŚP – jest wciąż niewielki. Uruchomienie rządowej chmury obliczeniowej to dla nich jasny sygnał, że jest to rozwiązanie bezpieczne. Eksperci podkreślają, że architektura stosowana przez najlepszych dostawców chmury praktycznie uniemożliwia włamanie się do informacji w niej przechowywanych. Dane przechowywane na dyskach są zaszyfrowane, więc i tak potencjalny haker nie zrobi z nich użytku.

– Skoro rząd przenosi swoje wrażliwe dane, nie tylko dużych instytucji, lecz także jednostek samorządowych, do chmury obliczeniowej, to znaczy, że jest to dobry kierunek. To duży pozytyw w budowaniu pewnej wiedzy i świadomości w zakresie chmury obliczeniowej – mówi Marcin Zmaczyński.

Według danych GUS-u w Polsce rozwiązania chmurowe wykorzystuje na razie zaledwie 11,5 proc. przedsiębiorstw, przy czym jedną trzecią (ok. 37 proc.) stanowią wciąż duże firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników. Dla porównania, według danych Eurostatu z usług chmurowych korzysta ponad połowa przedsiębiorstw w Szwecji (57 proc.) i Danii (56 proc.), a w Finlandii ten odsetek jest jeszcze wyższy (65 proc.).

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Transport

Biznes coraz chętniej inwestuje w energię ze słońca. Własne mikroelektrownie powoli stają się rynkowym standardem

– Korzyści dla firm z inwestowania w odnawialne źródła energii są duże. To m.in. optymalizacja kosztów, samowystarczalność energetyczna i pewność zasilania – wskazuje Dorota Zawadzka-Stępniak z Konfederacji Lewiatan. W ostatnich latach biznes coraz chętniej inwestuje we własne mikroźródła odnawialnej energii. Efektem jest w Polsce boom na energetykę słoneczną. Na koniec tego roku moc zainstalowana w fotowoltaice ma wzrosnąć do 2,5 GW, głównie dzięki aktywności prosumentów indywidualnych i biznesowych. Do tych ostatnich dołączył DHL Parcel Polska. Logistyczna firma planuje montaż instalacji fotowoltaicznych w swoich lokalizacjach w całym kraju.

Handel

W dobie koronawirusa wzrosła produkcja opakowań dla przemysłu spożywczego i farmacji. Zmniejszyły się dostawy dla przemysłu, AGD i RTV

Silny związek z branżą spożywczą, która nie ucierpiała w czasie pandemii, pozwolił firmom opakowaniowym przetrwać kryzys spowodowany koronawirusem bez większych strat.  – 65 proc. opakowań jest produkowanych do żywności i napojów. Przestoje odczuły głównie te firmy, które dostarczają do producentów mebli lub firm motoryzacyjnych – mówi Beata Pyś-Skrońska, zastępca dyrektora Polskiej Izby Opakowań. Zagrożeniem dla branży może być pogorszenie koniunktury spowodowane kolejną falą pandemii, a także nowe przepisy związane z unijnymi regulacjami.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Firma

Przybywa centrów usług wspólnych w mniejszych miastach. Dla inwestorów najważniejsze są kompetencje pracowników

Warszawa, Kraków i Wrocław to nadal najbardziej atrakcyjne lokalizacje w Polsce dla nowoczesnych centrów usług dla biznesu. O wysokiej pozycji tych miast decydują m.in. dobra komunikacja, dostępność wykształconych pracowników oraz powierzchni biurowych. Jednak w czołówce są także inne miasta regionalne, np. Poznań, Łódź i Gdańsk, a także Bydgoszcz, Lublin, Częstochowa, Kielce i Rzeszów. – Są to lokalizacje, które zaledwie od kilku lat funkcjonują na mapie centrów usług wspólnych, ale właśnie tam dynamika przyrostu nowych projektów jest znacznie wyższa – mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

Konusment

Dla 2/3 Polaków cena jest najważniejszym kryterium przy planowaniu tegorocznego urlopu. Co drugi skarży się też na wysokie ceny w kurortach

Cena to kluczowy czynnik, który Polacy uwzględniają przy planowaniu tegorocznych wakacji. Prawie połowa bierze też pod uwagę pogodę, bo dla 60 proc. urlopowiczów niekorzystna aura oznacza całkowicie zepsuty letni wypoczynek. Na kolejnych miejscach znalazły się wysokie ceny w turystycznych kurortach, na które skarży się co drugi Polak, dokuczliwe komary i hałaśliwi wczasowicze – wynika z lipcowej edycji badania „Barometr Providenta”.