Newsy

Słaby złoty sprzyja eksporterom. Dla przedsiębiorców to dobry moment na zagraniczną ekspansję

2016-12-28  |  06:55
Mówi:Ryszard Wiencek
Funkcja:ekspert ds. produktów finansowania handlu
Firma:Departament Bankowości Transakcyjnej Pekao SA
  • MP4
  • Osłabienie złotego względem zagranicznych walut sprzyja polskim eksporterom. Informacje NBP potwierdzają, że konkurencyjność cenowa i opłacalność polskiego eksportu utrzymują się na wysokim poziomie. W opinii ekspertów to idealny moment na to, żeby rozszerzyć działalność o nowe rynki zagraniczne albo rozpocząć ekspansję. Pierwszym krokiem powinno być zabezpieczenie się od ryzyka transakcji w handlu międzynarodowym.

    – Osłabianie się kursu naszej waluty w stosunku do walut bazowych niewątpliwie sprzyja polskim eksporterom, którzy sprzedają swoje towary na rynkach zagranicznych. Niższe notowania złotego powodują, że ich towary stają się relatywnie tańsze, a przez to bardziej konkurencyjne za granicą. Dlatego uważam, że jest to dobry okres dla polskich eksporterów, który sprzyja rozpoczęciu ekspansji zagranicznej – mówi agencji Newseria Biznes Ryszard Wiencek, ekspert ds. produktów finansowania handlu z Departamentu Bankowości Transakcyjnej Banku Pekao SA.

    Sytuacja polityczna w Polsce, zawirowania na światowych rynkach, ostatnie wybory w USA, niepewność dotycząca budżetu i utrzymania dyscypliny fiskalnej oraz splot dodatkowych czynników spowodowały, że w ostatnich miesiącach złoty osłabił się względem zagranicznych walut. To trend korzystny z punktu widzenia eksporterów, dla których słabszy złoty oznacza większą opłacalność. Z informacji NBP za III kwartał wynika, że konkurencyjność cenowa i opłacalność polskiego eksportu utrzymują się wysokim poziomie. Według danych NBP kurs opłacalności eksportu wynosi obecnie około 3,9 zł/euro. Dziś za 1 euro trzeba płacić ok. 4,4 zł.

    Dobrą passę polskich eksporterów potwierdzają również dane GUS, z których wynika, że w trzech kwartałach 2016 roku wartość polskiego eksportu sięgnęła 134,8 mld euro i była wyższa o 1,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.

    Chęć rozszerzenia działalności na rynki zagraniczne deklaruje wiele przedsiębiorstw, co znajduje potwierdzenie w kolejnych badaniach. Z raportu firmy doradczej PwC i Instytutu Biznesu Rodzinnego wynika, że w ciągu kolejnych pięciu lat nowe rynki zagraniczne chce zdobywać aż 65 proc. polskich firm rodzinnych. 

    Jak wynika z „Raportu o sytuacji mikro- i małych firm w 2015 roku”, najmniejsze firmy oraz start-upy mają coraz ambitniejsze plany eksportowe. Wśród tej ostatniej grupy 27 proc. ankietowanych zamierzało w 2016 roku rozwijać handel poza granicami kraju. Przedsiębiorcy prowadzący działalność eksportową bardzo dobrze ocenili wówczas spodziewaną wielkość przychodów ze sprzedaży produktów lub usług na rynkach zagranicznych. Obok dostępności do finansowania zewnętrznego był to najlepiej oceniany wskaźnik (112,8 pkt). Dla porównania wyprzedzająca ocena ogólnych przychodów przedsiębiorstwa wyniosła 95,3 i 101,9 odpowiednio dla mikro- i dla małych firm.

    Główne obawy przedsiębiorców dotyczą jednak dużej konkurencji, nadmiaru biurokracji i barier formalnoprawnych. Ryszard Wiencek zwraca też uwagę na ryzyko, którym obarczona jest współpraca z zagranicznymi kontrahentami.

     Uważam, że jest czymś naturalnym, że przedsiębiorca rozpoczynający współpracę z kontrahentami z odległych rynków, czasami nawet egzotycznych, takich jak Chiny czy Bangladesz, ma obawy. Z jednej strony na szali kładzie duży zysk, z drugiej strony ryzyko kontrahenta, którego nie zna. Dlatego też przedsiębiorcy zazwyczaj poszukują partnera, który pomoże im takie ryzyko współpracy zabezpieczyć – mówi Ryszard Wiencek.

    W szczególności mali i średn przedsiębiorcy, którzy nie finansują ekspansji zagranicznej z własnego kapitału, muszą znaleźć rozwiązanie, które zabezpieczy ich od ryzyka w handlu międzynarodowym i ewentualnych problemów z rozliczeniami transakcji. Duże banki oferują zwykle takie produkty, które umożliwiają zminimalizowanie zagrożeń albo przerzucenie ciężaru ryzyka na inny podmiot. Są to m.in. inkaso albo akredytywa.

    W przypadku akredytywy ciężar ryzyka bierze na siebie bank, który wystawia wiążące zobowiązanie do zapłaty na rzecz eksportera pod warunkiem uzyskania od niego kompletu zgodnych dokumentów. Jak informuje Ryszard Wiencek, to rozwiązanie jest najczęściej i najchętniej wykorzystywane przez polskich eksporterów.

    – Jest to produkt powszechnie znany i wykorzystywany na całym świecie, a dzięki swojej konstrukcji daje on komfort zarówno importerowi, jak i eksporterowi. Z jednej strony importer wie, że dostanie towar o określonej jakości, w określonej ilości i że dotrze on do niego w pożądanym terminie. Natomiast eksporter wie, że jeżeli spełni wszystkie warunki, które są wskazane w akredytywie, wtedy otrzyma płatność za wysłane towary w odpowiednim, z góry ustalonym czasie – mówi ekspert Banku Pekao SA.

    Inkaso dokumentowe jest z kolei przeznaczone dla kontrahentów, którzy darzą się większym zaufaniem albo mają za sobą dłuższą i bezproblemową współpracę. W tym przypadku bank pośredniczy w wymianie dokumentów handlowych i rozliczeniu transakcji, ale nie bierze na siebie ciężaru ryzyka. Inkaso jest nieskomplikowaną formą rozliczeń transakcji w handlu międzynarodowym, ale eksperci podkreślają, że jest przeznaczone tylko dla sprawdzonych kontrahentów.

     Trzeba podkreślić, że w przeciwieństwie do akredytywy w przypadku inkasa bank nie zabezpiecza transakcji, jest natomiast pośrednikiem w rozliczeniu pomiędzy kupującym a sprzedającym. Z uwagi na ten fakt inkaso polecane jest przede wszystkim kontrahentom, którzy znają siebie już wystarczająco dobrze i wiedzą, że mogą na sobie polegać – zaznacza Ryszard Wiencek.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Aktualne oferty pracy

    Specjalista ds. sprzedaży

    Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

    Prawo

    Przemysł spożywczy

    Mimo trudnych warunków pogodowych światowe zbiory kukurydzy mają szansę na rekord. Rynkowi szkodzą susze i niskie ceny

    Obecny rok jest trudny dla rynku wielu upraw, w tym kukurydzy. Susze i chłodna wiosna spowodowały opóźnienia w zbiorach, nie tylko na polskim rynku. Mimo to globalnie jest szansa na rekordowe plony, a także na dobry wynik polskich eksporterów. Zdaniem prezesa Polskiego Związku Producentów Kukurydzy ocieplenie klimatu działa na korzyść upraw w naszym klimacie, problemem jest jednak niedobór wody.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Prawo

    Pandemia ograniczyła jawność pracy sądów. Sale rozpraw w wielu sądach zamknięte dla publiczności

    Obostrzenia związane z koronawirusem wprowadzone w sądach wpłynęły na jawność procesów. W początkowym okresie pandemii ograniczenia dostępu publiczności do rozpraw obowiązywały w 88 proc. sądów powszechnych i administracyjnych. Obecnie są one mniej restrykcyjne, ale wciąż istnieją sądy, w których co do zasady obowiązuje zakaz wstępu publiczności na salę rozpraw. To wnioski z Obywatelskiego Monitoringu Sądów 2020 prowadzonego przez Fundację Court Watch Polska. – Niesie to za sobą istotne zagrożenia: bez publicznego ogłoszenia wyroku może on zostać podważony, a nawet uznany za nieistniejący – tłumaczy Bartosz Pilitowski, prezes zarządu fundacji.

     

    Farmacja

    W czasie pandemii kluczowe jest zapobieganie zapaleniu płuc. Współzakażenia mogą zwiększyć ryzyko cięższego przebiegu COVID-19

    Pandemia koronawirusa to czas, w którym inne schorzenia i choroby zeszły na dalszy plan. Tymczasem szczególnie istotna powinna być profilaktyka chorób układu oddechowego i zapobieganie współzakażeniom wywołanym m.in. przez bakterie pneumokokowe czy wirusa grypy. Szczepienia pozwalają nie tylko na zapobieganie niepotrzebnym hospitalizacjom, lecz także zmniejszają ryzyko powikłań po ewentualnym zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. Zaszczepić powinny się zwłaszcza osoby w wieku 65+ i przewlekle chore.