Newsy

Spółki będą musiały ujawnić, co robią dla środowiska i społeczeństwa. To szansa na zbudowanie pozytywnego wizerunku

2017-01-27  |  06:35

Zmiany w ustawie o rachunkowości wymuszą na dużych spółkach, przede wszystkim instytucjach finansowych i grupach kapitałowych, ujawnianie informacji na temat działalności pozafinansowej, m.in. tego, co robią dla ochrony środowiska i lokalnych społeczności. Te, które nie prowadzą działań w tym zakresie, będą musiały się z tego wytłumaczyć – ocenia Paweł Niziński, dyrektor generalny Better. Nowe regulacje mogą uporządkować rynek i ułatwią firmom budowanie pozytywnego wizerunku.

– Wszystkie duże podmioty z jednostek zainteresowania publicznego, czyli obszaru sektora finansów, ubezpieczeń i spółki giełdowe, zostały zobligowane do raportowania danych niefinansowych. Mają nałożony obowiązek, żeby przedstawić dane niefinansowe dotyczące kwestii środowiskowych, społecznych, etycznych, pracowniczych, praw człowieka – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Paweł Niziński, dyrektor generalny Better.

Nowelizacja ustawy o rachunkowości, która weszła w życie 26 stycznia 2017 roku, realizuje postanowienia dyrektywy Parlamentu Europejskiego w odniesieniu do ujawniania informacji niefinansowych i informacji dotyczących różnorodności. Jak wyjaśnia Forum Odpowiedzialnego Biznesu, obowiązek ten dotyczy jednostek zaufania publicznego, które zatrudniają minimum 500 osób, a suma bilansów przekracza 85 mln zł lub suma przychodów netto ze sprzedaży towarów i produktów przekracza 170 mln zł. Szacuje się, że w Polsce obowiązek ujawniania danych pozafinansowych dotyczyć będzie prawie 300 firm. W skali Unii Europejskiej nowe przepisy będą dotyczyć ok. 6 tys. podmiotów.

Przepisy mają zwiększyć transparentność informacji w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu.

– Myślę, że to jest niezwykle ważny impuls do uporządkowania zjawiska raportowania niefinansowego. My, jako konsumenci, wymuszamy tego typu informacje. Dotychczas nie wszystkie spółki się raportowały, a interesariusze spółek, zwłaszcza tych dużych, mają prawo wiedzieć i oczekiwać, że pewne działania w obszarach środowiskowych, etycznych i odpowiedzialności biznesu mają miejsce – tłumaczy Niziński.

Pierwsze raporty powinny się pojawić w tym roku. Zdaniem eksperta nowe przepisy uregulują rynek, zwłaszcza że będą dotyczyć także tych firm, które nie mają wdrożonej polityki CSR.

Jest też wymóg, by spółki, które nawet nie mają wdrożonych pewnych polityk, wytłumaczyły się z tego, dlaczego takiej aktywności nie prowadzą – mówi Paweł Niziński.

Jak podkreśla, przedsiębiorstwa szybko odczują pozytywne skutki nowych przepisów. Po pierwsze, obowiązek raportowania może pomóc w poprawie wizerunku.

 Te narzędzia mogą poprawić konkurencyjność firmy, wpłynąć na lepsze relacje z interesariuszami, na poziom zaufania i większe zainteresowanie rynków kapitałowych. Kiedy firma jest transparentni i chwali się działaniami, to można domniemywać, że również w podstawowej działalności biznesowej kieruje się tymi samymi zasadami. Spółki odczują korzyść nie tylko reputacyjną. Istotne jest, żeby zobaczyć to w perspektywie dłuższych inwestycji w zespół, w relacje z interesariuszami, w podstawowy biznes. Bycie przyzwoitym popłaca – przekonuje dyrektor Better.

Z raportu Fundacji CentrumCSR.pl wynika, że zaangażowanie w działalność odpowiedzialną społecznie deklaruje ok. 65 proc. firm w Polsce. Raporty społeczne publikuje jednak zaledwie nieco ponad 15 proc. Natomiast wedle badania Deloitte, które przeprowadziło badania wśród 500 największych firm regionu Europy Środkowej, polskie firmy i tak przygotowują najwięcej raportów niefinansowych.

– Bardzo dużo poważnych spółek już od wielu lat przygotowuje głębokie, dobrze przygotowane raporty. Nadal jednak wiele podmiotów jest nieobecnych w tym środowisku, które transparentnie pokazuje, co robi. Dzięki nowym przepisom mają one szansę dołączyć do grona tych odpowiedzialnych społecznie, które inwestują i czują, że spoczywa na nich dodatkowy obowiązek oprócz tego, że dają miejsca pracy – ocenia Niziński.

Czytaj także

Kalendarium

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Motoryzacja

Młodych kierowców gubi brawura i małe doświadczenie. Powodują najwięcej wypadków drogowych

Młodzi kierowcy w wieku 18–24 lata stanowią największą grupę zarówno sprawców, jak i ofiar wypadków drogowych. Tylko w Polsce w 2018 roku z 31,7 tys. wypadków ponad 5 tys. spowodowali właśnie młodzi kierowcy. Gubi ich szybka jazda i skłonność do brawury w połączeniu z brakiem doświadczenia oraz stosunkowo niewielkimi umiejętnościami. Niezbędną wiedzę mogą zdobyć na szkoleniach z zawodowymi kierowcami.

Transport

GDDKiA zlikwiduje przed wakacjami nieczynny punkt poboru opłat na A2. Bez dotkliwych strat dla kasy państwa

Jeszcze przed sezonem wakacyjnym zostanie zlikwidowany uciążliwy dla kierowców, nieczynny punkt poboru opłat na pruszkowskim węźle autostrady A2. Dzięki temu kierowcy będą mieć do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku i nie będą zmuszeni zwalniać – zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wpływy z przejazdu samochodów do 3,5 tony nie będą na tym odcinku wpływać do kasy państwa, ale nie spowoduje to większych strat dla budżetu, bo i tak 70–80 proc. wpływów z systemu poboru do państwowej kasy opłat generują pojazdy ciężkie.

Regionalne - Dolnośląskie

Pod Wrocławiem rozpoczął działalność zakład do przeglądu i naprawy silników samolotowych m.in. Lufthansy. Inwestycja warta jest 1 mld zł

Powstający za miliard złotych zakład XEOS w Środzie Śląskiej, gdzie do przeglądu i naprawy trafiają najnowocześniejsze silniki wykorzystywane m.in. w samolotach Lufthansy, rozpoczął już działalność. Właśnie rusza drugi etap inwestycji – budowa specjalistycznej komory do testowania silników samolotowych. Taki element ma na wyposażeniu tylko kilka zakładów na świecie. Jednocześnie firma cały czas rekrutuje pracowników, których docelowo ma być ponad 600.