Newsy

Świat odchodzi od inwestycji w elektrownie atomowe. Koszt energii z atomu znacznie wyższy niż w elektrowniach wiatrowych czy słonecznych

2020-07-30  |  06:25

– Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA w żadnym stopniu nie przybliżyła nas do budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Sami Amerykanie się z tego wycofują, praktycznie nie buduje się tam żadnych nowych elektrowni – uważa dr Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju. Jak podkreśla, główną zaletą energetyki jądrowej jest jej ograniczone oddziaływanie na środowisko, a wadą – bardzo wysokie koszty. – Atom „zjada” pieniądze na rozwiązania tańsze, które szybciej przyniosłyby też efekt w postaci ograniczenia emisji gazów cieplarnianych – mówi.

Od lat nie mamy w Polsce jasnej i klarownej polityki energetycznej. Gdybyśmy taką mieli, wtedy dopiero można by odpowiedzieć na pytanie, czy energetyka jądrowa jest nam potrzebna i niezbędna, czy raczej nie i należałoby od niej odejść – mówi agencji Newseria Biznes dr Andrzej Kassenberg.

W Polsce projekt budowy elektrowni atomowej ciągnie się już od lat 70. W 2009 roku ówczesny rząd zadecydował o wznowieniu programu polskiej energetyki jądrowej, ale od tego czasu nie odnotowano w nim żadnych postępów (pierwotnie pierwsza elektrownia miała ruszyć w 2020 roku). Za to – jak oszacowała Najwyższa Izba Kontroli w 2018 roku – wydatki na realizację tego programu sięgnęły już około 1 mld zł.

– Wydaliśmy już ponad miliard złotych na przygotowania i do tej pory nie wiemy, ile ma to kosztować, jak zostanie sfinansowane, kto to wybuduje i gdzie. Tak naprawdę wciąż nie wiemy nic konstruktywnego – mówi ekspert z Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Budowa pierwszej w Polsce elektrowni atomowej była jednym z tematów podczas czerwcowego spotkania prezydentów Polski i USA w Białym Domu. Jak poinformował Andrzej Duda po rozmowach z Donaldem Trumpem, w najbliższym czasie ma zostać podpisana międzyrządowa umowa, co pozwoli rozpocząć prace projektowe związane z wprowadzeniem w Polsce konwencjonalnej energii nuklearnej dla produkcji energii elektrycznej.

– Podmioty, które będą w tym brały udział, już w tej chwili są wytypowane. Uzgodnienia są bardzo daleko posunięte – powiedział Andrzej Duda w Waszyngtonie.

Amerykanie mają zaproponować technologię i udzielić Polsce kredytu na budowę pierwszej elektrowni atomowej, której wykonaniem zajmą się amerykańskie firmy. Jak poinformował w jednym z wywiadów prezydent RP, na rozpoczęcie prac potrzeba około 16 mld dol., przy czym wartość całego kontraktu jest szacowana na ok. 30 mld dol.

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych w żadnym stopniu nie przybliżyła nas do budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że sami Amerykanie się z tego wycofują, praktycznie nie buduje się tam żadnych nowych elektrowni. Na świecie również zdecydowanie odchodzi się od elektrowni jądrowych, może z wyjątkiem Chin, Indii i oczywiście Rosji – ocenia dr Andrzej Kassenberg.

Jedną z głównych zalet energetyki jądrowej jest jej ograniczone oddziaływanie na środowisko. Według rządu bez włączenia atomu do miksu energetycznego Polska nie zdoła wypełnić swoich zobowiązań wobec UE i dojść do neutralności klimatycznej.

W raporcie opracowanym w 2018 roku NIK oceniła, że koszty wytwarzania energii elektrycznej w elektrowni jądrowej – przy obowiązkowym zakupie uprawnień do emisji CO2 – będą niższe od tej wytwarzanej w elektrowniach opalanych węglem. Energetyka jądrowa poza możliwością wypełnienia zobowiązań wynikających z polityki klimatycznej UE ma też zapewnić postęp techniczny i impuls rozwojowy dla sektora naukowo-badawczego.

Koszty wytwarzania energii z atomu są niższe niż w elektrowniach węglowych czy gazowych, ale wyższe niż w elektrowniach wiatrowych czy słonecznych, gdzie są prawie zerowe – zauważa ekspert z Instytutu na rzecz Ekorozwoju. – Energetyka jądrowa „zjada” pieniądze na rozwiązania tańsze, które szybciej przyniosłyby też efekt w postaci ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. A tego nam potrzeba.

Jak podkreśla, niekorzystny jest również fakt, że w sensie inwestycyjnym jest to droga technologia.

Rząd szacuje koszty na 20–25 mld zł za 1 tys. MW, eksperci mówią nawet o 30 mld zł. Jednak kluczowe jest to, że nikt nam nie pożyczy pieniędzy na 60 lat, bo na tyle planuje się działanie elektrowni. Trzeba je zwrócić w ciągu 15–20 lat. Koszt tego kredytu jest bardzo wysoki i mocno rzutuje na opłacalność inwestycji. Bez wsparcia rządowego nikt nie podejmie się budowy takiej elektrowni – mówi dr Andrzej Kassenberg. – Przykład z zagranicy – Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii, którą budują Francuzi za chińskie pieniądze. Rząd gwarantuje elektrowni jądrowej, że będzie dopłacał do ceny energii elektrycznej ponad cenę rynkową. Dziś się szacuje, że będzie to ok. 100 funtów, czyli ponad 500 zł. Tymczasem hurtowa cena energii w Polsce jest dziś na poziomie 200–250 zł. Tę różnicę płaci podatnik, co jest kompletnie bez sensu. Lepiej byłoby te pieniądze wydać na efektywność energetyczną i energetykę odnawialną.

Ekspert Koalicji Klimatycznej wskazuje też, że minusem energetyki jądrowej są także problemy z zagospodarowaniem odpadów promieniotwórczych.

Odpady wysoko promieniotwórcze najpierw składuje się na terenie elektrowni, a po pewnym czasie trzeba je przechowywać w specjalnie do tego przeznaczonych składowiskach, których – poza jednym pilotażem w Finlandii – praktycznie jeszcze nie ma. To jest bardzo drogie i wpływa na ostateczny koszt programu energetyki jądrowej. Podobnie jak fakt, że po 50–60 latach trzeba taką elektrownię zamknąć i zabezpieczyć przed wszelkimi możliwymi oddziaływaniami, co też jest kosztowne – mówi.

Według rządowych planów, jak i projektu „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku” uruchomienie pierwszego bloku elektrowni atomowej przewidziano na 2033 rok. Jej budowa ma się rozpocząć w 2026 roku, a dokładna lokalizacja ma być znana w przyszłym. Do roku 2040 w Polsce ma działać już w sumie sześć reaktorów bloków jądrowych. W latach 2040–2045 około 1/5  produkcji energii w Polsce ma już pochodzić z atomu.

Według danych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w 30 krajach świata funkcjonuje 448 reaktorów atomowych o łącznej mocy 391 744 MW, natomiast w 17 krajach Europy pracują 183 reaktory o łącznej mocy 162 229 MW. Szóstka europejskich państw – Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Rosja, Ukraina i Szwecja – ma łącznie 139 reaktorów i wytwarza ponad 80 proc. całej energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni jądrowych. W Europie Francja jest zdecydowanym liderem – ponad 70 proc. całej energii elektrycznej wytwarzanej w kraju pochodzi właśnie z atomu. Z kolei na Węgrzech, Słowacji, Ukrainie i w Belgii ten udział przekracza 50 proc.

Więcej na temat
Ochrona środowiska Polskie spółki giełdowe nie mają strategii redukcji emisji CO2. To może utrudnić im dostęp do finansowania Wszystkie newsy
2020-07-27 | 06:20

Polskie spółki giełdowe nie mają strategii redukcji emisji CO2. To może utrudnić im dostęp do finansowania

W ubiegłym roku 28 polskich spółek giełdowych bądź grup kapitałowych wyemitowało do atmosfery 28,2 mln ton gazów cieplarnianych. To w przeliczeniu średnio 106 mln ton na
Surowce Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu
2020-07-10 | 06:15

Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu

Dostawy skroplonego gazu to kluczowy obszar polsko-amerykańskiej współpracy w sektorze energetyki. PGNiG, które stawia na dywersyfikację dostaw i uniezależnianie się
Ochrona środowiska Rynek fotowoltaiki ponownie na fali wzrostowej. Obroty mogą w tym roku wzrosnąć o 25 proc.
2020-06-25 | 06:25

Rynek fotowoltaiki ponownie na fali wzrostowej. Obroty mogą w tym roku wzrosnąć o 25 proc.

Pandemia SARS-CoV-2 wyhamowała rynek fotowoltaiki. Problemy były wywołane m.in. lockdownem i wstrzymaniem tradycyjnej sprzedaży oraz chwilowymi przerwami w dostawach

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Transport

Rząd aktualizuje strategię lotniczą dla Polski. Ma być przyjęta na początku 2022 roku

„Polityka rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do roku 2030” po zmianach ma być gotowa w ciągu kilku najbliższych tygodni i po ocenie oddziaływania na środowisko powinna zostać przyjęta w I kwartale przyszłego roku. – Za 10 lat polski rynek lotniczy będzie już znacznie większy niż ten sprzed pandemii. Nie tylko odrobimy straty, lecz także wykonamy kolejne kroki do przodu – ocenia Marcin Horała, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego. Rząd zakłada, że dzięki budowie centralnego lotniska i dobremu położeniu geograficznemu Polska zostanie lotniczym liderem Europy Środkowej.  

Handel

Nowe otwarcie w światowym handlu. Firmy zmieniają łańcuchy dostaw i strategie zamówień

Ostatnie półtora roku okazało się punktem zwrotnym dla światowego handlu. Mimo że pandemiczne zakłócenia nie były tak brzemienne w skutkach, jak się początkowo spodziewano, to i tak dla wielu przedsiębiorstw stały się okazją do zrewidowania strategii zamówień, produkcji i dystrybucji. W efekcie dziś dywersyfikują dostawców i ryzyko, często skracając łańcuchy dostaw. Także państwa przygotowują się na nowe otwarcie w światowym handlu – nowe przepisy w USA czy UE mają zagwarantować, że kluczowe dla gospodarki półprzewodniki będą produkowane lokalnie, a krytyczna infrastruktura będzie lepiej chroniona i monitorowana. 

Motoryzacja

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna staje się hubem elektromobilności. Za 70 proc. inwestycji odpowiadają mikro- i mali przedsiębiorcy z Polski

Do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej ściąga coraz więcej projektów z obszaru elektromobilności. Wśród nich są produkcja pierwszej w historii polskiej marki samochodu elektrycznego Izera oraz inwestycje FCA Poland, która będzie produkowała w Polsce zupełnie nowe modele samochodów z napędem elektrycznym oraz hybrydowym. Dodatkowo koncern SK Innovation buduje fabryki, w których powstawać będą separatory baterii wykorzystywane w samochodach elektrycznych. Katowicka SSE przyciąga też polskich mikro- i małych przedsiębiorców. W 2020 roku odpowiadali za niemal 70 proc. projektów inwestycyjnych.

IT i technologie

Biodruk 3D może zrewolucjonizować badania kliniczne i transplantologię. Już za kilka lat będzie można wydrukować z komórek zdrowe narządy do przeszczepu

Od początku 2021 roku pacjenci odzyskują wzrok dzięki biodrukowanym rogówkom oka. Tymczasem już za kilka lat możliwe będzie wydrukowanie w podobny sposób trzustki czy wątroby, które będą się nadawać do przeszczepów. Biodruk 3D pozwala również tworzyć z tkanek modele nowotworów i testować na nich działanie terapii celowanych. Wydrukowane modele tkankowe zastępują coraz częściej żywe zwierzęta w procesie badań klinicznych czy testowania kosmetyków.