Newsy

Szczecin z rekordowym w historii budżetem na inwestycje. Mimo wzrostu kosztów i stagnacji w dochodach

2019-12-27  |  06:20

Zmiany w PIT uchwalone przez rząd – m.in. obniżka stawki z 18 do 17 proc. i zwolnienie z podatku osób do 26. roku życia  odbijają się na budżetach samorządów, dla których PIT stanowi główne źródło dochodów. W połączeniu z rosnącymi kosztami, na wielu z nich już wymusiło to cięcia inwestycyjne, co potwierdza spadek dynamiki inwestycji z 9,1 do 4,7 proc. w III kwartale br. Jednym z wyjątków pozostaje Szczecin, który przyjął właśnie nowy budżet na 2020 rok. Przyszłoroczne wydatki miasta zakładają rekordową, najwyższą jak dotąd kwotę 1 mld zł na inwestycje.

Budżet miasta jest rekordowy, zarówno pod względem wydatków bieżących, jak i wydatków majątkowych. O ile plan zostanie zrealizowany, będzie to największy rok inwestycyjny,na kwotę miliarda złotych. Takiej do tej pory w historii Szczecina nie było – mówi zastępca prezydenta miasta Michał Przepiera.

W budżecie Szczecina na 2020 roku po raz pierwszy dochody miasta przekroczyły 3 mld zł (w tym 400 mln zł z rządowego programu 500+). Wydatki przekraczają nieznacznie 3,5 mld zł, co oznacza deficyt w wysokości 439 mln zł. Rekordowa jak dotąd kwota 1 mld zł zostanie przeznaczona na inwestycje. 

To przede wszystkim kontynuacja tych inwestycji, które już realizujemy, jak budowa stadionu (Pogoni Szczecin – przyp. red.), budowa Fabryki Wody, naszego szczecińskiego aquaparku oraz kontynuacja przebudów ulic, jak węzeł Łękno czy węzeł Granitowa. Ale to także rozpoczęcie nowych inwestycji, które w tej chwili po rozstrzygnięciu przetargowym albo w fazie przygotowania przetargów. Co do zasady są to projekty z unijnym dofinansowaniem, podobnie jak w innych miastach Polski – mówi Michał Przepiera.

Jak podkreśla, dla liczącego 400 tys. mieszkańców Szczecina – który jest 3. miastem w Polsce pod względem zajmowanej powierzchni – wyzwaniem jest przede wszystkim transport i taka organizacja komunikacji, które pozwoli mieszkańcom sprawnie się po nim poruszać.

Dlatego wśród, kluczowych planowanych przez miasto inwestycji na lata 2020-2024 jest wiele projektów komunikacyjnych, m.in. kolejny etap Trasy Północnej, modernizacja kilkudziesięciu ulic, przebudowa torowisk tramwajowych (na które zarezerwowano ponad 470 mln zł) i węzłów komunikacyjnych.

Rośnie liczba samochodów, więc musimy rozwijać komunikację miejską i zachęcać mieszkańców, żeby się do niej przesiadali. Oczywiście, tak jak w wielu miastach, problemem jest też szeroko pojęta ekologia. Tu Szczecin stawia na swoją strategię Floating Garden zielonego miasta nadwodnego i wszystkie inwestycje zmierzają ku temu, by ten standard miasta utrzymać. Trzeci aspekt to polityka skupiona wokół mieszkańców, czyli właściwa edukacja, żłobki i przedszkola, a z drugiej strony dbanie o seniorów, ponieważ mamy starzejące się społeczeństwo – mówi Michał Przepiera.

Przyszłoroczny budżet inwestycyjny Szczecina będzie rekordowy, mimo rosnących kosztów i stagnacji w dochodach. Te będą niższe od planowanych m.in. wskutek uchwalonych przez rząd zmian w podatku PIT – który dla samorządów stanowi główne źródło dochodów – oraz zbyt niskiej subwencji oświatowej, która nie pokrywa wszystkich kosztów ponoszonych przez miasto. Wiceprezydent Szczecina podkreśla jednak, że budżet został skonstruowany w sposób bezpieczny.

Co do zasady jest to budżet zbilansowany, prorozwojowy, ale również bezpieczny i zrównoważony, z kontrolowanym deficytem i takim podziałem kosztów, w których udział środków unijnych, własnych oraz środków z kredytów rozkłada się po 1/3 – mówi Michał Przepiera.

W przyszłorocznym budżecie miasto musiał jednak odłożyć kilka ważnych inwestycji, m.in. modernizację Trasy Zamkowej i wartą 150 mln zł budowę Teatru Współczesnego. W sumie „do zamrażaki” trafiły na razie projekty warte 800 mln zł. Wzrost kosztów i niższe od planowanych dochody pociągnęły też za sobą cięcia w wydatkach bieżących. Mieszkańcy odczują z kolei wzrost czynszów w mieszkaniach komunalnych oraz podwyżki opłat za śmieci - ale akurat z tym problemem borykają się w tej chwili wszystkie miasta w Polsce.

Naturalnym jest, że rosną nam w tej chwili koszty usług świadczonych na rzecz mieszkańców. Wzrasta wynagrodzenie krajowe, inflacja, coraz trudniej jest pozyskać pracownika. My te usługi zamawiamy i siłą rzeczy potem ich koszt przekłada się na mieszkańca. Dla przykładu w komunikacji miejskiej ciągle brakuje nam kierowców i motorniczych. Stale ich poszukujemy, a jedną z zachęt jest oczywiście płaca. To powoduje, że koszty tych usług są wyższe. Staramy się to rekompensować z budżetu na ile się da, ale musimy również wspólnie z mieszkańcami składać się na rosnące koszty tych usług – mówi Michał Przepiera.

Wiceprezydent miasta zauważa też, że w Szczecinie ma w ostatnich latach miejsce boom inwestorski – zwłaszcza są to inwestycje logistyczne, spedycyjne, budowa hal montażowych, etc. Natomiast miasto dotkliwie odczuwa brak jednego, kluczowego podmiotu – jakim jest np. PKN Orlen dla Płocka – który byłby gwarantem wysokich dochodów z podatku CIT.

Mamy oczywiście dużych przedsiębiorców, związanych głównie z Zarządem Portów Morskich Szczecin i Świnoujście oraz przemysłem offshore’owym. Obszarem, w którym Szczecin chce funkcjonować jest też rozwój branży BPO i IT, chociażby w sferze automotive. To silne przedsiębiorstwa, stawiające na ludzi młodych, którzy są biegli w informatyce i potrafią się sprawnie posługiwać językami obcymi – mówi Michał Przepiera, zastępca prezydenta miasta Michał Przepiera.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.

 

Konsument

Od pięciu lat rośnie liczba osób głodujących lub zagrożonych głodem. Pandemia przyspieszyła ten proces

Ponad 40 milionów ludzi na świecie znajduje się na skraju głodu, a więcej niż pół miliona już głoduje, przy czym koronawirus spowodował wyraźny przyrost osób zagrożonych głodem. Główną przyczyną są zmiany klimatu i spowodowane nimi kataklizmy, a także konflikty zbrojne. W efekcie po pandemii wirusowej światu może grozić pandemia głodu. Bez natychmiastowej pomocy organizacji humanitarnych, które zapewnią najbiedniejszym obszarom, głównie w Afryce, dostęp do żywności, nieuchronna stanie się kolejna fala imigracji.

Motoryzacja

Rekordowa sprzedaż ciągników rolniczych w Polsce. Mimo że ich ceny rosną

Kryzys spowodowany przez pandemię COVID-19 nie wpłynął negatywnie na rynek maszyn rolniczych. Ciągniki rolnicze osiągają rekordy sprzedaży. – W Polsce są coraz większe gospodarstwa, co za tym idzie rolnicy potrzebują mocniejszych ciągników, ale również wymieniają park maszynowy, żeby móc szybciej i sprawniej obsługiwać swoje pola – mówi Tomasz Rybak, ekspert z firmy Martin & Jacob.

Problemy społeczne

Polacy wypoczywają z telefonem w ręku. Co czwarta osoba odczuwa presję odpowiadania na służbowe maile i telefony podczas urlopu

Przynajmniej dwutygodniowy urlop jest jednym z najlepszych sposobów zwiększania satysfakcji i efektywności pracowników. Tymczasem w Polsce – jak wynika z najnowszego badania Hays – 39 proc. specjalistów i menedżerów nie pamięta, kiedy ostatnio tyle wypoczywało, a co trzeci pozostaje online nawet w trakcie wakacji. Badania Tax Care pokazały z kolei, że aż 46 proc. menedżerów na urlopie wciąż wykonuje swoje obowiązki i zarządza zespołami. Randstad wskazuje natomiast, że 27 proc. Polaków odczuwa presję, aby podczas urlopu odpowiadać na służbowe maile i telefony. Warto je jednak wyłączyć, bo nieefektywny wypoczynek może mieć poważniejsze konsekwencje: od problemów z pamięcią i koncentracją po wypalenie zawodowe.