Newsy

To już ostatnia prosta do wprowadzenia nowego systemu opłat drogowych. Testowany e-TOLL zacznie działać od kwietnia

2021-02-10  |  06:25

Trwają testy oprogramowania dla e-TOLL, czyli nowego systemu poboru opłat za przejazd drogami krajowymi aut powyżej 3,5 tony. Komercyjne wdrożenie nastąpi w kwietniu, a z końcem czerwca już w pełni zastąpi on obecny system viaTOLL. Przygotowany i wdrażany przez Ministerstwo Finansów e-TOLL będzie bazował na geolokalizacji, a dane lokalizacyjne kierowców będą przekazywane na cztery różne sposoby, m.in. przez aplikację mobilną lub urządzenia pokładowe. Będzie także zintegrowany z unijnym systemem EETS.

 W projekcie budowy nowego systemu poboru opłat drogowych e-TOLL, zbudowanego w technologii pozycjonowania satelitarnego, weszliśmy w etap testów. Weryfikujemy, czy przygotowane przez nas oprogramowanie spełnia wszystkie wymagania, jest stabilne i jest gotowe do uruchomienia produkcyjnego – mówi agencji Newseria Biznes Przemysław Koch, pełnomocnik ministra finansów ds. informatyzacji.

Testujący system kierowcy i eksperci Instytutu Łączności sprawdzają m.in. gotowość systemu do rejestracji pojazdów, użytkowników oraz urządzeń zbierających dane o lokalizacji.

– Realizujemy także testy w obszarze przejazdów po drogach płatnych w Polsce i weryfikujemy, czy przygotowane przez nas oprogramowanie, a w szczególności aplikacja mobilna i inne urządzenia do przekazywania danych geolokalizacyjnych działają poprawnie, przekazują dane dobrej jakości, a następnie, czy na podstawie tych danych nasze komponenty w sposób poprawny naliczają opłatę za zrealizowany przejazd – wyjaśnia Przemysław Koch.

Nowy system poboru opłat drogowych e-TOLL za przejazd pojazdów o masie powyżej 3,5 tony po drogach krajowych zastąpi wykorzystywany dotychczas viaTOLL. Zgodnie z grudniową decyzją resortu finansów wyłączenie obecnego nastąpi z końcem czerwca br. Nowy na starcie ma obsługiwać 1,5 mln pojazdów.

– Projekt prowadzimy w ten sposób, aby dać użytkownikom dróg płatnych komfort przejścia ze starego systemu viaTOLL na nowy system e-TOLL w okresie przejściowym. Planujemy, że potrwa on mniej więcej od kwietnia do końca czerwca 2021 roku. W tym okresie przejściowym kierowca, przewoźnik będzie mógł wybrać dogodny dla siebie moment, w którym przełączy się ze starego systemu na nowy – tłumaczy pełnomocnik ministra finansów ds. informatyzacji.

Nowy system poboru opłat drogowych ma być bardziej efektywny, a przy tym bardziej nowoczesny od stosowanego obecnie. Zgodnie z zapowiedziami resortu finansów ma być także wygodniejszy dla kierowców. Nie będzie wymagał kontaktu z urzędnikami, a cała obsługa będzie możliwa za pośrednictwem uruchomionego niedawno e-Urzędu Skarbowego.

Nowy system będzie oparty na pozycjonowaniu satelitarnym (obecny opiera się na pozycjonowaniu radiowym). Do uiszczenia opłaty, zamiast urządzeń pokładowych służących wyłącznie płatnościom, można wykorzystać cztery różne metody – m.in. aplikację mobilną, urządzenia fabrycznie montowane w pojazdach (zintegrowane systemy lokalizacyjne) połączone z e-TOLL czy urządzenia on-board unit (OBU).

 Ostatnia metoda to EETS, przygotowana przez Unię Europejską i wykorzystywana przez przewoźników poruszających się po drogach UE. Także tych przewoźników będziemy podłączać do naszego systemu, po pozytywnie przeprowadzonych testach akredytacyjnych. Dla przewoźników poruszających się po drogach płatnych w UE będzie to duże ułatwienie, bo jedno urządzenie pozwoli na rozliczenie się za przejazd po drogach płatnych nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Unii – zapowiada Przemysław Koch.

Trwają również prace nad rozszerzeniem funkcjonalności nowego systemu o obsługę pojazdów lekkich. Dzięki temu możliwy będzie przejazd autostradami bez konieczności zatrzymywania pojazdów na bramkach. Jak zapowiada Ministerstwo Finansów, przejazd odcinkami Konin–Stryków (autostrada A2) i Wrocław–Sośnica (autostrada A4) w trybie free flow będzie dostępny od grudnia br.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Infrastruktura

Europosłowie interweniują w sprawie upolityczniania rozwoju 5G. Ostrzegają przed poważnymi międzynarodowymi reperkusjami [DEPESZA]

Geopolityka nie powinna przeszkadzać w uczciwej konkurencji na rynku UE, zwłaszcza w tak istotnym temacie jak technologia 5G, która może mieć ogromną rolę w odbudowie gospodarki po pandemii – taki jest wydźwięk listu, jaki europosłowie z Włoch i Rumunii wystosowali do unijnych komisarzy. Grupa polityków jest zaniepokojona działaniami m.in. Polski i Szwecji, które planują wykluczenie Huaweia i innych chińskich firm technologicznych z wdrażania sieci 5G. – Chodzi tutaj o interesy samej Unii – podkreśla europoseł Fulvio Martusciello. – Ograniczanie wolnej konkurencji może wywołać poważne międzynarodowe reperkusje.

Ochrona środowiska

Ponad 250 mln zł na rozwój zielonych innowacji w polskich firmach. Celem m.in. redukcja emisji dwutlenku węgla i ilości odpadów

„Technologie przyjazne środowisku” oraz „Innowacje w obszarze wód morskich lub śródlądowych” – to m.in. na projekty z takich obszarów firmy mogły pozyskać granty w ramach programu realizowanego przy wsparciu Funduszy Norweskich. PARP wyłoniła właśnie 90 najlepszych, które otrzymają dofinansowanie na łączną kwotę 60 mln euro, czyli ponad ćwierć miliarda złotych. Większość z nich dotyczyła właśnie zielonych innowacji. Wyłonione projekty przyczynią się do redukcji emisji dwutlenku węgla i ilości odpadów w środowisku, a jedna trzecia z nich będzie realizowana we współpracy z norweskimi przedsiębiorstwami, uczelniami i jednostkami badawczymi.

Regionalne - Kujawsko Pomorskie

Poziom Bałtyku będzie rósł coraz szybciej i powodował ekstremalne zjawiska. Przerwanie Półwyspu Helskiego albo zalanie starówki w Gdańsku możliwe co kilka lat

Wzrost poziomu Morza Bałtyckiego nie będzie zauważalny gołym okiem, ale spowoduje większą częstotliwość ekstremalnych zjawisk. – W okresach letnich na wybrzeżu Bałtyku możemy się spodziewać coraz silniejszych burz, a jesienią i zimą coraz groźniejsze będą wezbrania sztormowe, co będzie powodowało zalania najniżej położonych obszarów – mówi prof. dr hab. Szymon Malinowski, naukowiec z UW i PAN. Powodem wzrostu poziomu wód w morzach i oceanach jest globalne ocieplenie klimatu wywołane przede wszystkim nadmierną emisją gazów cieplarnianych.

Prawo

Pandemia koronawirusa pogłębiła problemy ukraińskich imigrantek. Wśród nich są trudności ze znalezieniem pracy, brak opieki społecznej czy możliwości nauki języka

Imigrantki z Ukrainy boleśnie odczuły skutki pandemii – wynika z badania Fundacji „Nasz Wybór” przeprowadzonego we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla. Wiele z nich straciło pracę przez zamknięcie gałęzi gospodarek, które chętnie zatrudniają Ukrainki, oraz mniejszy popyt na usługi sprzątania czy opieki nad dziećmi. W efekcie często zostały bez dochodów, dostępu do opieki społecznej i wsparcia rodzin w kraju. Mimo rządowego automatycznego przedłużenia zezwoleń na pobyt wiele osób zmagało się z trudnościami administracyjnymi. Dodatkowymi wyzwaniami są ograniczenie możliwości nauki języka polskiego i trudności związane z trybem zdalnym nauczania ich dzieci.