Newsy

TVP testuje nowe badania oglądalności. Nadawca będzie wykorzystywać internet rzeczy i specjalne opaski do analizy zachowań widzów

2018-02-09  |  06:25

Telewizja Polska pracuje nad udoskonaleniem własnego systemu pomiarów oglądalności. Publiczny nadawca korzysta w tej chwili z rozwiązania bazującego na danych z dekoderów Netii. Równolegle prowadzi pilotażowe testy nowego systemu telemetrycznego opartego o internet rzeczy i specjalne opaski dokładnie rejestrujące zachowania widzów przed telewizorami. 

– Telewizja Polska rozpoczęła pracę nad nowym pomiarem oglądalności kanałów telewizyjnych. Chcemy lepiej zarządzać ramówką na wszystkich naszych antenach i contentem reklamowym oraz dostosowywać go do potrzeb naszych klientów, czyli reklamodawców. Unikalna wartość tego, co robimy, jest taka, że dostajemy dane w trybie online. To oznacza, że możemy reżyserować programy z wykorzystaniem danych na żywo – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marcin Klepacki z biura strategii i projektów Telewizji Polskiej SA.

Informacji o tym, jaką oglądalnością cieszą się programy telewizyjne, dostarczają badania telemetryczne. Te są potrzebne, ponieważ na ich podstawie stacje mogą efektywnie konstytuować swoją ramówkę i ustalać cenniki dla reklamodawców.

W Polsce od 2011 roku jedynym podmiotem, który dokonuje takich pomiarów, jest Nielsen Audience Measurement (część globalnego koncernu Nielsen Company). Instytut bada oglądalność na podstawie reprezentatywnego panelu 2 tys. gospodarstw domowych (w których mieszka ponad 5 tys. osób), skonstruowanego na podstawie danych GUS oraz czynników takich jak region geograficzny, wielkość gospodarstwa, struktura demograficzna czy rodzaj odbieranego sygnału telewizyjnego. Z danych telemetrycznych Nielsena korzystają nie tylko stacje telewizyjne, lecz także reklamodawcy, agencje i domy mediowe.

Nasze badania oglądalności bazują na rzeczywistych zachowaniach widzów. Z kolei istniejące na rynku badanie jest deklaratywne, dlatego że – aby zarejestrować samo zdarzenie oglądania telewizji – użytkownik musi nacisnąć przycisk na pilocie, zalogować się. W naszym podejściu ta sytuacja nie występuje. Dekoder sam zbiera rzeczywiste dane o zachowaniach widzów przed telewizorem – mówi Marcin Klepacki.

Dane o oglądalności Nielsena pochodzą z telemetrów – urządzeń podłączonych do telewizora i dekodera, montowanych w gospodarstwach biorących udział w badaniu. Telemetr zapisuje czas włączenia i wyłączenia telewizora oraz identyfikator odbieranej stacji. Dodatkowo za pomocą specjalnego pilota widz każdorazowo informuje system o momencie, w którym zaczyna i kończy oglądać dany program.

TVP od kilku miesięcy kwestionuje wyniki oglądalności Nielsena, uważając je za zaniżone, i posługuje się alternatywnymi danymi o widowni na podstawie własnych badań oglądalności opartych na danych od klientów Netii.

– Tym, co wyróżnia badanie, jest liczba punktów pomiarowych. Pomiar bazuje na danych ze ścieżki zwrotnej dekoderów – my gromadzimy dzisiaj dane z około 200 tys. dekoderów rozlokowanych praktycznie po całej Polsce. Jest to około 40 proc. kodów pocztowych i prawie 60 proc. gmin. Oznacza to, że rozdzielczość geograficzna tych danych jest bardzo dobra – samych punktów pomiarowych jest sto razy więcej niż w obecnie obowiązującym na rynku badaniu – tłumaczy Marcin Klepacki.

Z usług Netii, z którą TVP współpracuje od kilku miesięcy, korzysta około 180 tys. gospodarstw domowych w 1,5 tys. gmin w całej Polsce. Łącznie klienci telekomu korzystają z ok. 200 tys. dekoderów.

Dziś integrujemy te dane, ale nie wyodrębniamy ich jako oddzielnego źródła. Prototyp, nad którym w tej chwili pracujemy, to wykorzystanie danych z odbiorników telewizji hybrydowej. Jest to telewizja, która dostarcza sygnał poprzez cyfrową telewizję naziemną, natomiast ścieżka zwrotna jest realizowana przez poprzez podłączenie telewizora do internetu – wyjaśnia Marcin Klepacki.

Przez rozpoczęciem własnych pomiarów TVP uwzględniła rozkład geograficzny oraz takie czynniki jak struktura gospodarstw domowych, rozkład wieku badanej populacji czy procentowy udział mężczyzn i kobiet. Wartości, którymi się posługuje, są zbieżne z danymi GUS, dlatego w ocenie TVP można wykorzystać je do modelowania oglądalności dla całej Polski.

Stosujemy też algorytmy z zakresu sztucznej inteligencji, które pozwalają nam – na podstawie rzeczywistych zachowań widzów – definiować, kim oni są. Nie jest to żadna inwigilacja, tylko typowe analizy na zupełnie anonimowych danych. Jesteśmy też w stanie podejść w trochę inny sposób do samej klasyfikacji widzów przed telewizorem. Uważamy, że tego typu analizy pozwolą w niedalekiej przyszłości dużo lepiej dostosowywać reklamę do preferencji widzów, a tym samym pozwolą reklamodawcom lepiej zarządzać ich pieniędzmi reklamowymi – mówi Marcin Klepacki.

Publiczny nadawca pracuje również nad rozwiązaniem, które w przyszłości ma umożliwić dokładniejszy pomiar zachowań indywidualnych widzów przed telewizorami. Wykorzystuje w tym celu rozwiązania internetu rzeczy (IoT) bazujące na specjalnie stworzonym systemie telemetrycznym. Obecnie trwają jego pilotażowe testy.

Chcemy wykorzystać coś podobnego do znanych na rynku opasek fitness. Wyposażony w taką opaskę użytkownik jest identyfikowany przez specjalny system radiowy, umieszczony przy odbiorniku telewizyjnym. Dodatkowe sensory identyfikują, czy faktycznie znajduje się on w tym pomieszczeniu, czy przypadkiem nie jest w innej części, poza zasięgiem telewizora. W tej chwili prowadzimy pilotaż tego rozwiązania i myślę, że będzie ono dobrym uzupełnieniem tego typu pomiarów – mówi Marcin Klepacki.

Czytaj także

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

UKE: sprzedawane w Polsce smartfony nie zagrażają zdrowiu człowieka. Kontrole wykazały jednak braki w dokumentacjach niektórych urządzeń

Dostępne na naszym rynku smartfony są bezpieczne pod względem ilości emitowanego promieniowania i zgodne z normami zawartymi w obowiązujących dyrektywach – wynika z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Nie wszyscy producenci zadbali jednak o skompletowanie odpowiedniej dokumentacji. Konsumenci mogą samodzielnie sprawdzić, czy używane przez nich produkty są zgodne z obowiązującymi przepisami.

Gospodarka

Coraz więcej firm i instytucji zbywa zobowiązania swoich dłużników. Polski rynek wierzytelności w 2017 r. był wart 32 mld zł

W 2018 roku rynek wierzytelności może być wart 40 mld zł, podczas gdy w ubiegłym roku było to o 8 mld zł mniej – wynika z szacunków Konrada Kąkolewskiego, prezesa GetBack SA. Zarząd spółki spodziewa się dużej liczby transakcji. Na większą aktywność po stronie zbywających mogą wpłynąć nowe standardy rachunkowości, które zaczęły obowiązywać na początku tego roku. Przed firmami z branży otwiera się też nowy segment, tzw. kredytów pracujących, czyli nieprzeterminowanych.

Patronat Newserii

Konsument

Wzrost cen energii spowoduje rozwój przydomowych instalacji. Największe szanse na szybki rozwój ma fotowoltaika

Polityka energetyczna oparta na węglu spowoduje nieuchronny wzrost kosztów dla konsumentów, prognozowany na poziomie 4 proc. rocznie – szacują eksperci. To z kolei skłoni gospodarstwa domowe do inwestycji we własne źródła energii. Koszt energii wyprodukowanej przez własną instalację fotowoltaiczną nie przekracza dzisiaj 0,30 zł/kWh. Dane Instytutu Energii Odnawialnej pokazują, że na zamontowanie takich instalacji z roku na rok decyduje się coraz więcej osób.

Konsument

W tym roku spore rewolucje prawne w branży turystycznej. Nowe przepisy zmienią m.in. zasady reklamacji wakacyjnych wyjazdów

Nowe, restrykcyjne prawo o ochronie danych osobowych i ustawa o imprezach turystycznych, która zacznie obowiązywać z początkiem lipca to dwie najważniejsze zmiany legislacyjne, które odczuje w tym roku branża turystyczna. Obawy organizatorów i biur podróży budzi szczególnie nowy termin przysługujący na zareklamowanie wycieczki czy imprezy turystycznej. Dotychczasowy 30-dniowy termin składania reklamacji przez klientów znika. Pojawia się natomiast trzyletni termin przedawnienia roszczeń.

 

Problemy społeczne

Niemal wszystkie osoby po 40 roku życia mają problem ze wzrokiem. Najczęściej niewyraźnie widzą z bliska, szczególnie w słabym oświetleniu

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować. Okulary progresywne, które pozwalają widzieć wyraźnie na każdą odległość, nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dlatego ruszyła kampania „Czas na wzrok 40+”, która ma propagować wiedzę o prezbiopii i metodach jej korekcji oraz zachęcić do częstszego badania wzroku.