Mówi: | Elżbieta Bieńkowska |
Funkcja: | minister rozwoju regionalnego |
Polska już dzieli pieniądze z UE na lata 2014-20. E. Bieńkowska: musimy pracować "na sucho", dopóki nie znamy kwoty wsparcia
aktualizacja 15:56
Decyzje o podziale blisko połowy środków unijnych, które w ramach przyszłej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020 trafią do Polski, zapadną na poziomie regionalnym. To jedno z założeń do Umowy Partnerstwa, czyli dokumentu o charakterze strategicznym w toku prowadzonych negocjacji z Komisją Europejską, którym dzisiaj zajmowała się Rada Ministrów.
Dokument „Programowanie perspektywy finansowej 2014-2020. Założenia Umowy Partnerstwa”, został przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Ma być ważnym elementem strategii rozwoju kraju w kolejnych siedmiu latach. Definiuje cele oraz określa obszary geograficzne, kluczowe dla naszego rozwoju.
Prace nad kształtem dokumentu trwały od kilku miesięcy. Ostateczna wersja powstała m.in. w toku prowadzonych uzgodnień i negocjacji z samorządowcami i organizacjami lokalnymi. Zawiera szereg istotnych zmian w porównaniu do tego, jak wydawane były pieniądze w ramach bieżącego budżetu.
– Jest tam pokazane, jakie będą programy operacyjne – mówi minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. – Jest tam też propozycja, by zamiast obecnych 25 proc. środków zarządzanych przez regiony było to blisko 40 proc., a dokładnie 39 proc.
Świadczy to o decentralizacji decyzji o podziale środków unijnych. Najlepszym tego przykładem jest Europejski Fundusz Społeczny – trzy czwarte planowanego na ten cel budżetu będzie podzielone na poziomie regionalnym.
Założenia do Umowy Partnerstwa określają nie tylko sposób podziału środków, ale i cele oraz kształt przyszłych programów.
– Będziemy mieli jeden dodatkowy program poza tymi, które w tej chwili funkcjonują, czyli poza programem infrastrukturalnym, innowacyjno-przedsiębiorczym będziemy mieli program cyfrowy, związany z rozwojem cyfrowym – mówi Elżbieta Bieńkowska.
Dodaje, że w nowej perspektywie budżetowej inaczej będzie wyglądała polityka spójności. Duża część środków trafi w ręce przedsiębiorców, a nadrzędnym celem będzie tworzenie nowych miejsc pracy. Znajdą się pieniądze na dofinansowanie powiązań między światem nauki i biznesu, i na innowacyjność. Na mniejsze niż dotychczas wsparcie liczyć będą mogły projekty o charakterze czysto infrastrukturalnym.
Prace nad planem wydatkowania funduszy z polityki spójności w MRR trwają, mimo że wciąż nieznana jest kwota, jaka ostatecznie trafi do Polski w latach 2014-2020. Dotychczasowe negocjacje toczone w gronie europejskich przywódców nie przyniosły konsensusu. Do zbliżenia stanowisk wciąż jest bardzo daleko. Za ograniczeniem unijnego budżetu są m.in. Wielka Brytania i Szwecja. Do tego grona w czasie ostatniego szczytu dołączyły Niemcy.
– Gdybyśmy z tym dokumentem czekali do lutego, a być może jeszcze dłużej z rozpoczęciem tych prac, to pewnie do roku 2016-2017 nie moglibyśmy rozpocząć wydawania tych pieniędzy – mówi minister rozwoju regionalnego. – Dlatego musimy to robić wcześniej, „na sucho”, bez znajomości kwoty.
Ostateczny kształt Umowy Partnerstwa będzie w tym roku negocjowany z Komisją Europejską. Pierwsze wypłaty z nowej perspektywy mają ruszyć w 2015 roku.
Wkrótce dojdzie też do kolejnego szczytu, podczas którego przywódcy państw Wspólnoty będą próbowali zawrzeć kompromis w sprawie unijnego budżetu na lata 2014-2020.
Czytaj także
- 2025-03-17: UE przedstawi w tym tygodniu szczegóły dotyczące planu dozbrojenia Europy. Problemem jest sposób jego sfinansowania
- 2025-01-24: M. Kobosko: Obowiązkiem Europy jest wspieranie białoruskiej opozycji i wolnych mediów. Najgorszym scenariuszem dla Polski jest wchłonięcie Białorusi przez Rosję
- 2025-01-23: M. Gosiewska: Na Białorusi znowu odbędą się pseudowybory. Należy zaostrzyć sankcje uderzające w reżim i firmy europejskie tam obecne
- 2024-12-18: Co trzeci nastolatek nie rozmawia o pieniądzach z rodzicami. To ma wpływ na jego zachowania w świecie finansów
- 2024-11-28: P. Serafin: Potrzebujemy bardziej elastycznego unijnego budżetu. UE musi ponownie stać się synonimem innowacyjności i konkurencyjności
- 2024-11-27: Fundusze Norweskie wspierają innowacje w polskich firmach. Ponad 200 projektów otrzymało granty o wartości 92 mln euro
- 2024-10-30: Wydatkowanie funduszy europejskich przez samorządy. Polska chce promować ten model w UE
- 2024-10-25: Gruzini wybierają nowy parlament. Sobotnie wybory mogą przesądzić o kursie kraju na dekady
- 2024-09-26: W przyszłym roku spodziewana jest fala inwestycji ze środków UE. Prawo zamówień publicznych wymaga pewnych korekt
- 2024-08-30: Bez dobrowolnego wydłużenia aktywności zawodowej Polakom trudno będzie liczyć na wyższe emerytury. Obecni 30-latkowie dostaną jedną czwartą ostatniej pensji
Transmisje online
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm
Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.
Telekomunikacja
Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.
Konsument
Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.
Partner serwisu
Szkolenia

Akademia Newserii
Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.