Newsy

W Polsce tworzy się rynek carsharingu. Krótkoterminowym wypożyczalniom aut szybko przybywa klientów

2017-08-10  |  06:50

W największych polskich miastach zaczęły się pojawiać usługi wynajmu aut w systemie współdzielenia, umożliwiające wypożyczenie na krótki, nawet określany w minutach czas. System ma ograniczyć emisję spalin dzięki zmniejszeniu udziału prywatnych aut w ruchu drogowym, a także wygenerować oszczędności w domowych budżetach kierowców. Na razie stanowi ułamek przewozów, jednak decydujące mogą się okazać zachęty ze strony samorządów.

– Carsharing jest nie tyle konkurencją dla komunikacji miejskiej, taksówek czy innych form miejskiego lub podmiejskiego transportu, ile raczej bardzo dobrym ich uzupełnieniem – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Paweł Błaszczak, prezes zarządu 4Mobility. – Są sytuacje, w których mieszkańcy dużych miast potrzebują innego środka komunikacji, nie mając samochodu albo nie poruszając się nim na co dzień z różnych powodów, na przykład dlatego, że trudno znaleźć miejsce do parkowania. W zasadzie carsharing jest największą konkurencją dla posiadania własnego samochodu.

Mechanizm usługi jest podobny do działania wypożyczalni rowerów miejskich, z tym że odnosi się do samochodów. W wyznaczonych obszarach, zazwyczaj na parkingach galerii handlowych (w przypadku 4Mobility są to np. warszawskie Blue City, podwarszawski Park Handlowy Janki czy niektóre stołeczne sklepy Tesco), przy dużych węzłach komunikacyjnych lub w wybranych centrach biznesowych, zaparkowane są auta, które można wypożyczyć za pomocą smartfona. Kierowca sam decyduje, czy rezerwuje auto na określoną liczbę minut, godzin czy np. na całą dobę.

Oprócz systemu opartego na sieci stacji istnieją też rozwiązania polegające na podjęciu auta przez użytkownika w miejscu, w którym zaparkował go poprzedni klient. Aplikacja podpowiada, gdzie najbliżej znajduje się samochód danego operatora carsharingu.

 W Polsce ten rynek dopiero powstaje. Mamy kilku operatorów. Już po kilku miesiącach możemy powiedzieć, że kilkadziesiąt tysięcy osób korzysta z tego typu usług, a ich liczba rośnie z każdym dniem. Widzimy, że użytkownicy chętnie rejestrują się w systemie – podkreśla Błaszczak. – Carsharing na świecie dynamicznie się rozwija. W ostatnich kilku latach te wzrosty sięgają kilkudziesięciu procent rok do roku. Dziś w Europie jest 2–2,5 miliona użytkowników tych usług, a w samych Niemczech działa około 200 operatorów.

Z raportu „Future of Car sharing Market to 2025” firmy Frost & Sullivan wynika, że do 2025 roku na świecie rynek ten wzrośnie z 7 mln użytkowników i 112 tys. aut do 36 mln użytkowników i 427 tys. samochodów. To daje roczne wzrosty na poziomie odpowiednio 16,4 oraz 14,3 proc.

Z prognoz 4Mobility wynika, że do 2020 roku w samej tylko Europie liczba użytkowników carsharingu wzrośnie siedmiokrotnie do 15 mln osób. Liczba pojazdów dostępnych w ramach tej usługi na Starym Kontynencie ma się zwiększyć z 31 tys. do 240 tys.

Istotnym impulsem rozwoju branży jest współpraca z samorządami. Użytkowników mogłyby zachęcić takie udogodnienia, jak możliwość darmowego parkowania w strefach płatnych czy korzystania przez samochody carsharingowe z buspasów.

Na tym etapie rozwoju usługi w Polsce rola samorządów jest bardzo ograniczona – stwierdza prezes 4Mobility. – Samorządy przyglądają się tej usłudze, są zainteresowane i przekonane, że trzeba to robić, natomiast nie wspierają jej jeszcze w odpowiedni sposób, nie są do tego przygotowane. Na razie nie ma gotowych regulacji wspierających rozwój tych usług, które z punktu widzenia samorządów ograniczają zagęszczenie ruchu w miastach. Są to same plusy dla mieszkańców, nie mówiąc o aspektach ekologicznych.

W Warszawie trwa przetarg na usługę carsharingową dla miasta, ale działa już trzech prywatnych operatorów. Jeden z nich rozpoczął działalność od Krakowa, w Poznaniu partnera do świadczenia tej usługi władze miasta powinny wyłonić na jesieni.

– Miasta mogą robić bardzo dużo, aby propagować carsharing wśród mieszkańców i wspierać jego rozwój. Stopniowe ograniczanie wjazdu samochodów prywatnych, zwłaszcza starszych, do centrów miast czy podnoszenie opłat za parkowanie w tych rejonach będzie prowadziło do wzrostu popularności współdzielonych aut – tłumaczy Paweł Błaszczak. – Tak naprawdę chodzi jednak o współpracę z operatorami carsharingowymi tak, jak to wygląda na świecie. Nie o dotowanie czy wspieranie, tak jak wypożyczalni rowerów, ale o przyjazne warunki, zachęcanie do tego, aby usług było coraz więcej, bo końcowy użytkownik będzie miał z tego same korzyści.

4Mobility rozpoczęło działalność w Warszawie w 2016 roku. Na początku 2017 roku pojawiły się pierwsze możliwości samoobsługowego wynajmu aut na minuty. Na koniec I kwartału firma miała 30 baz i 50 samochodów marki BMW i Mini. Do końca roku liczba stacji wg planów wzrośnie do 70, a liczba samochodów nawet do 200.

Czytaj także

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

Wypożyczenie auta na krótki czas alternatywą dla zakupu samochodu. Carsharing opłaca się, gdy mało jeździmy

Carsharing, czyli krótkoterminowe wypożyczanie samochodu, pozwala skorzystać z możliwości, jakie daje auto, bez konieczności inwestowania dużych pieniędzy. Jest dobrą alternatywą dla kierowców, którzy pokonują rocznie poniżej 10 tys. kilometrów. Mieszkańcy dużych miast mają nie tylko ułatwiony dostęp do komunikacji publicznej, lecz także większe możliwości poruszania się samochodem bez konieczności kupowania go. 

Praca

Co roku w wypadkach rolniczych poszkodowanych zostaje kilkanaście tysięcy osób. Niebezpiecznym okresem są żniwa

Każdego roku dochodzi do kilkunastu tysięcy wypadków rolniczych. Większość z nich to niegroźne zdarzenia, w których orzeczony uszczerbek na zdrowiu nie przekracza 5 proc. W ubiegłym roku ok. 12 proc. z ponad 17,6 tys. wypadków zostało spowodowanych przez pochwycenie lub uderzenie przez części ruchome maszyn. Szczególne natężenie takich zdarzeń ma miejsce podczas żniw.

Konsument

Co trzeci Polak doświadczył naruszenia danych osobowych. W wielu przypadkach z powodu własnych błędów

Co trzeciego Polaka dotknęły negatywne konsekwencje związane z naruszeniem danych osobowych – wynika z badania Fundacji Wiedza To Bezpieczeństwo „Co wiemy o ochronie danych”. Często są to niechciane telefony lub e-maile z ofertami, ale zdarzają się także próby wyłudzeń kredytów. 90 proc. respondentów podkreśla, że są świadomi zagrożeń, ale mimo to w wielu przypadkach za utratę danych odpowiadają niedopatrzenia i brak świadomości samych użytkowników.

Media i PR

Firmy tworzą własne media społecznościowe. Dzięki wewnętrznym platformom poprawiają komunikację i integrują pracowników

Coraz więcej polskich firm bierze przykład z zachodnich korporacji i tworzy własne social media. Wewnętrzna firmowa platforma komunikacyjna spełnia wiele funkcji. Buduje poczucie przynależności, integruje pracowników i ułatwia komunikację z kadrą zarządzającą. Takie rozwiązanie musi być jednak poparte dobrą kampanią komunikacyjną skierowaną do pracowników. Inaczej nie spotka się z większym zainteresowaniem.

Problemy społeczne

Polacy lubią być online nawet w trakcie urlopu. Tylko 13 proc. całkowicie wyłącza urządzenia mobilne na wakacjach

Blisko połowa Polaków nie odbiera służbowych telefonów i e-maili w trakcie urlopu – wynika z badania momondo. To jednak nie oznacza, że w ogóle wypoczywamy offline. 37 proc. urlopowiczów zamieszcza zdjęcia z urlopu na swoich profilach w social media, a 18 proc. publikuje treści tekstowe, anegdoty, posty i komentarze. Tylko 22 proc. Polaków całkiem rezygnuje z mediów społecznościowych w trakcie wakacji. Na wyłączenie komórki czy tabletu decyduje się jeszcze mniejszy odsetek wypoczywających.