Newsy

W tym roku wzrost cen nie powinien przekroczyć 2 proc. Podwyżki stóp procentowych odsuwają się w czasie

2017-08-10  |  06:45

Po spadku w czerwcu do najniższego tegorocznego poziomu inflacja w lipcu znów nieco przyspieszyła – do 1,7 proc. Wciąż jednak utrzymuje się na poziomie zdrowym dla gospodarki i pozostaje poniżej celu inflacyjnego. Dlatego stopy procentowe pozostaną na niezmienionym poziomie tak długo, jak długo nie będzie gwałtownego wzrostu płac – ocenia główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński. Natomiast dla najuboższych wzrost cen może być dotkliwy, bo drożeje przede wszystkim żywność.

– 1,7 proc. to nie jest duża inflacja, to jest inflacja wręcz oczekiwana i pożądana zarówno przez przedsiębiorców, jak i przez budżet – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. – Im wyższa inflacja, tym wyższe wpływy do budżetu i mniejszy deficyt budżetowy. Budżet więc z przyjemnością wita taką inflację. Ludzie witają ją z mniejszą przyjemnością, szczególnie że dużo wzrostów dotyczy cen żywności. Dramatycznie drożało masło, sery czy też owoce – z powodu zimy i przymrozków.

Średnie ceny konsumpcyjne w Polsce rosną w ujęciu rocznym od grudnia 2016 roku. Wróciły do wzrostów po niemal 2,5 roku spadków. Początkowo inflacja przyspieszała skokowo i już w lutym 2017 roku osiągnęła pułap 2,2 proc., potem jednak jej tempo osłabło i w czerwcu spowolniło do 1,5 proc. To dolna granica dopuszczalnego marginesu wokół celu inflacyjnego, czyli poziomu, do którego swoją polityką powinna dążyć Rada Polityki Pieniężnej. Pozostaje on na poziomie 2,5 proc. Według szybkiego szacunku GUS w lipcu nastąpiło lekkie przyspieszenie do 1,7 proc.

Nie wszystkie dobra konsumpcyjne i towary drożały jednak w tym czasie równie szybko. Średnia dla całego pierwszego półrocza to 1,9 proc. Najmocniej podrożały paliwa, a z nimi koszty transportu, co nie dziwi, zważywszy na dramatycznie niskie ceny ropy naftowej w pierwszej połowie ubiegłego roku.

Zaraz za nimi jest jednak żywność – średnio w ciągu pierwszych 6 miesięcy roku trzeba było zapłacić za nią o 3,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Bardziej ucierpią ci Polacy którzy mają mniejsze dochody, bo jeśli mają mniejsze dochody, to proporcja wydatków na żywność jest wyższa niż u tych, którzy mają wyższe dochody ­– mówi Piotr Kuczyński.

Szybciej niż ceny rosły jednak płace: w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób były wyższe niż przed rokiem o 5 proc. To tempo, według Kuczyńskiego, może jednak wzrosnąć.

– Na razie nie widać potężnej presji na płace. Jeśli się pojawi i będzie utrzymywana, a może tak być, bo stopa bezrobocia jest niezwykle niska w Polsce i potrzeby gospodarki będą duże, to inflacja może ruszyć w górę. To raczej w przyszłym roku, w tym roku nie będzie powyżej 2 proc. – prognozuje Kuczyński.

Zatrudnienie we wspomnianych firmach w czerwcu po raz pierwszy przekroczyło 6 mln osób (bariera 5 mln została pokonana w styczniu 2007 roku, u progu drugiego pod względem tempa wzrostu gospodarczego kwartału w najnowszej historii Polski). Bezrobocie, zarówno w czerwcu, jak i w lipcu jest na najniższym od 26 lat poziomie 7,1 proc. Pracodawcy skarżą się na brak rąk do pracy, a sytuację na razie ratują Ukraińcy. Jednak ryzyko wzrostu presji płacowej jest spore, zwłaszcza że także przybysze zza wschodniej granicy podnoszą swoje oczekiwania w tym względzie.

– Rada Polityki Pieniężnej w tym roku nic nie zrobi, stopy będą na poziomie 1,5 proc. Zmiana nastąpi może w przyszłym roku, a może dopiero w 2019. Jeśli pojawi się wspomniana presja na płace, wtedy Rada będzie zmuszona coś zrobić – komentuje główny analityk DI Xelion.

Potencjalne podniesienie stóp procentowych powinno wzmocnić złotego, który i tak w porównaniu z tym, co działo się w ubiegłym roku przeżywa umocnienie. Od stycznia wzrósł do dolara o ponad 15 proc. Do funta zyskał niemal 10 proc., co akurat nie ucieszyło rodzin otrzymujących pomoc w tej walucie od pracujących w Wielkiej Brytanii krewnych. Powody do radości mieli za to frankowicze: do szwajcarskiej waluty złoty odbudował się o ponad 10 proc. Skromniejszy jest zysk wobec euro – ok. 3 proc. Według Piotra Kuczyńskiego nawet bez podwyżki stóp polska waluta powinna dalej rosnąć.

– Złoty z punktu widzenia fundamentów powinien być silniejszy, w związku z tym zakładam, że będzie się umacniał pod warunkiem, że nie będzie zewnętrznego kryzysu. Gdy taki się pojawia, wszystkie waluty krajów rozwijających się tracą, a złoty jest w tym koszyku. Na razie wydaje się, że powinien zyskiwać – przewiduje Piotr Kuczyński.

Czytaj także

Kalendarium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

W ciągu dekady większość karoserii samochodów może powstać dzięki drukowi 3D. Druk przestrzenny pozwala obniżyć koszty produkcji

Rośnie rynek drukarek 3D przeznaczonych do przemysłu, zwłaszcza tych, gdzie temperatura topnienia dochodzi do 360 stopni. Wartość druku przestrzennego może osiągnąć do 2023 roku wartość blisko 33 mld dolarów. Druk 3D coraz częściej staje się alternatywą dla tradycyjnych metod wytwarzania, zwłaszcza w firmach motoryzacyjnych. Wykorzystanie drukarek 3D do produkcji narzędzi produkcyjnych pozwala oszczędzić 50–80 proc. kosztów.

Motoryzacja

Samochody spalinowe będą stopniowo wypierane przez auta elektryczne. Koncerny motoryzacyjne stawiają na rozbudowę sieci ładowania

Do 2040 roku udział aut elektrycznych w ogólnej sprzedaży samochodów może przekroczyć 50 proc. Do tego, by mogły one zastąpić pojazdy spalinowe, konieczne jest jednak stworzenie całego ekosystemu energetycznego. Koncerny motoryzacyjne skupiają więc na rozbudowie sieci ładowania. Ten cel postawił sobie m.in. Nissan wspólnie z Greenway Infrastructure Poland, którzy planują wybudować do 2020 roku prawie 200 stacji. Koncerny motoryzacyjne stale też pracują nad zwiększaniem zasięgu akumulatorów.

 

Handel

Polacy coraz chętniej wybierają krajową żywność. Polskie mięso, nabiał i warzywa podbijają też europejski rynek

W coraz większym stopniu polscy konsumenci doceniają krajową żywność. Najchętniej wybierają rodzime produkty mleczne, mięso, warzywa, owoce i pieczywo. Produkty z Polski cieszą się też uznaniem na europejskim rynku, a w ubiegłym roku do UE została wyeksportowana żywność o wartości przekraczającej 24 mld zł. Jednym z hitów eksportowych jest polski drób, który powoli zaczyna podbijać też Chiny, Azję oraz Afrykę.

Patronat Newserii

Edukacja

W ciągu dekady może upaść nawet połowa prywatnych uczelni w Polsce. Ratunkiem mogą być zagraniczni studenci

W ciągu najbliższych 5-10 lat nawet połowa prywatnych szkół wyższych może zostać zamknięta z powodu braku studentów – przekonuje dr Pradeep Kumar, założyciel Indo European Education Foundation. Ratunkiem dla uczelni mogą być studenci zagraniczni, którzy coraz chętniej uczą się w Polsce. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w ubiegłym roku akademickim studiowało w kraju blisko 66 tys. cudzoziemców. Polskę coraz częściej wybierają studenci z Indii.

Prawo

Rynek ubezpieczeniowy szykuje się do wprowadzenia nowych przepisów. Zmiany dotyczyć będą głównie działalności pośredników

W lutym 2018 roku państwa członkowskie Unii Europejskiej muszą wprowadzić w życie dyrektywę o dystrybucji ubezpieczeń. Nakłada ona nowe obowiązki na pośredników ubezpieczeniowych. Będą oni musieli badać potrzeby klienta i dopasować do nich polisę, a także przekazywać szczegółowe informacje o produkcie. Zdaniem prezesa Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych to może spowodować, że część małych pośredników zdecyduje się na współpracę z większymi podmiotami. Inni mogą za to postawić na specjalizację w określonym segmencie rynku.