Newsy

W UE wycofywanych jest kilkanaście produktów spożywczych tygodniowo. Częściowo koszty takiej operacji pokrywają ubezpieczyciele

2017-01-24  |  06:50
Mówi:Michał Krukowski
Funkcja:specjalista ds. ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej i zarządzania kryzysowego
Firma:AIG Europe Limited
  • MP4
  • W UE wycofywanych jest z rynku średnio 13 produktów spożywczych tygodniowo. Przyczyny to m.in. błędy w etykietach dotyczące alergenów, obecność bakterii czy substancji zewnętrznej. Koszt wycofania wyrobu spożywczego uznanego za niebezpieczny może kosztować producenta miliony euro. Koszty ponoszą także dystrybutorzy i sprzedawcy. Od takiego zdarzenia można się jednak ubezpieczyć. Firma ubezpieczeniowa pokryje nie tylko koszty związane z wycofaniem produktu, lecz także kampanii, która ma poprawić wizerunek firmy. 

    – Coraz częściej z mediów czy organów kontroli spożywczej dowiadujemy się o tym, że jakiś produkt na rynku jest skażony bądź zanieczyszczony, wyrządza szkody osobowe, więc musi być wycofany – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Michał Krukowski, specjalista ds. ubezpieczeń OC i zarządzania kryzysowego w AIG Europe Limited. – Zdarza się, że producent bądź dystrybutor wykonuje taką operację na własny rachunek, co wiąże się z dużymi kosztami, w szczególności, jeżeli mamy do czynienia z dużym eksportującym producentem. Jeżeli dotyczy to terytorium Stanów Zjednoczonych czy Japonii, to mamy do czynienia naprawdę z ogromnymi kwotami.

    Najczęściej wycofywane są z rynku produkty z kategorii: owoce i warzywa (634 przypadki w UE w 2015 roku), produkty zawierające orzechy i nasiona (477), produkty mięsne i drobiowe (335) oraz mleczne (152). Wśród częstych przyczyn były błędy na etykietach dotyczące alergenów, skażenie mikrobiologiczne czy obecność substancji zewnętrznej. W 2015 roku w 28 krajach unijnych odnotowywano średnio 13 przypadków wycofania produktów tygodniowo, w USA było ich 9 tygodniowo. W Polsce w całym 2014 odnotowano 133 przypadki.

    Jak informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postępowanie administracyjne wobec producentów podejrzanych o niedochowanie zasad bezpieczeństwa żywności wszczynane jest w Polsce po otrzymaniu informacji od Inspekcji Handlowej. Podstawą działań są również sygnały od konsumentów oraz władz nadzoru innych państw członkowskich UE. Gdy Prezes UOKiK stwierdzi, że produkt faktycznie stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia użytkowników, może m.in. zakazać wprowadzania go na rynek, zażądać oznakowania ostrzeżeniami o zagrożeniach, publikacji w prasie ostrzeżenia dla konsumentów, wyeliminowania zagrożenia, wycofania produktu, odkupienia go od posiadaczy.

    Ze względu na rosnącą liczbę wycofań rośnie też popularność polis CPI, czyli Contaminated Product Insurance.

    Ubezpieczenie CPI pokrywa więcej kosztów niż tylko wydatki związane z wycofaniem produktu. Obejmuje nakłady na akcję marketingową, która ma poprawić wizerunek firmy, a nawet pokrywa koszty okupu, gdy klient dostaje telefon z żądaniem i groźbą, że w przeciwnym razie media otrzymają informacja o niekorzystnym zdarzeniu – wymienia Krukowski.

    CPI ma zapewnić ochronę przeciwko szkodom katastroficznym, a jej głównym celem jest ochrona przedsiębiorstwa (producenta, importera, sprzedawcy) przed bankructwem w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej.

     W Polsce ubezpieczenie kosztów wycofania produktu rynku jest wciąż dość mało popularne – wskazuje Michał Krukowski. – Najczęściej mamy do czynienia z sytuacją, w której klient nigdy nie miał klauzuli wycofania swoich produktów z rynku i prosi o wstępną indykację kwotową, czyli informację o tym, ile to wszystko by kosztowało. Często po jej otrzymaniu rezygnuje, bo takie ubezpieczenie to wyższa składka, a przedsiębiorca nie widzi w tym ryzyka.

    Jak podkreśla, rzadko kiedy zakup takiej polisy jest świadomą decyzją producenta, częściej są oni poniekąd do tego zmuszeni, ze względu na wymagania zagranicznych kontrahentów. Taki wymóg jest coraz powszechniejszy, ponieważ jeśli polski producent dostarczy na rynek niemiecki skażony produkt, to tamtejszy dystrybutor czy sprzedawca ponosi związane z tym koszty.

    Potencjał rozwoju ubezpieczeń CPI w Polsce jest coraz większy, ponieważ coraz częściej słyszy się o tym, że coś zostało wycofane z rynku, że duża sieć spożywcza wycofuje w kilku krajach produkt danego producenta, czasem są to producenci polscy – mówi Krukowski.

    Dla przykładu, koszt polisy CPI dla średniej wielkości producenta czekolady to kilkadziesiąt złotych rocznie. Jednak nakłady związane z wycofywaniem produktu z rynku i ratowaniem wizerunku firmy mogą być liczone nawet w milionach złotych.

     Firm, które oferują takie specyficzne ubezpieczenie na rynku, nie ma wiele. Zwykle są to tylko dodatkowe klauzule do polis odpowiedzialności cywilnej – wyjaśnia Michał Krukowski. – My mamy w portfelu około setki ubezpieczeń CPI. Są one przygotowane stricte dla branży spożywczej, bo czymś zupełnie innym jest wycofanie z rynku np. produktu z kategorii automotive.

    Standardowa polisa OC z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, z rozszerzeniem o OC za produkt, sprawdza się w sytuacjach, gdy wadliwy produkt wywołał uszkodzenie ciała, problemy zdrowotne konsumenta czy doprowadzi do jego śmierci. W takiej sytuacji firma ubezpieczeniowa wypłaca odszkodowanie poszkodowanemu lub jego rodzinie. W przypadku polis CPI beneficjentem świadczenia jest ubezpieczony, czyli producent, dystrybutor czy sprzedawca, i to jemu ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Finanse

    Wynagrodzenia w IT coraz wyższe. Pracodawcy walczą o talenty benefitami sięgającymi 100 tys. zł i obsługą prywatnego consierge’a

    COVID-19 nie spowolnił wzrostu wynagrodzeń w branży IT. Tylko w pierwszej połowie ubiegłego roku kontraktorzy zatrudnieni w modelu B2B mogli liczyć na zarobki wyższe od 12,5 do 20 proc. – wynika z danych Just Join IT. Popyt na wykwalifikowanych i doświadczonych specjalistów też jest coraz większy, dlatego firmy zaczynają kusić potencjalnych pracowników już nie tylko wysokimi zarobkami, ale i coraz bardziej wymyślnymi benefitami. – Ostatnio firmy wprowadzają takie rozwiązania jak premia za podpis, która czasami dochodzi nawet do 100 tys. zł, czy możliwość skorzystania z prywatnego concierge’a. To są nowości, które pojawiają się na polskim rynku i z których korzysta coraz więcej pracodawców – mówi Piotr Nowosielski, prezes Just Join IT.

    Ochrona środowiska

    Recykling turbin wiatrowych to problem dla branży OZE. Technologia opracowana przez polską spółkę ma pomóc go rozwiązać

    Stowarzyszenie WindEurope szacuje, że w całej Europie do 2023 roku nawet ok. 14 tys. turbin wirników elektrowni wiatrowych może zostać wycofanych z eksploatacji. Łopaty wirników, wykonane z materiałów kompozytowych, są bardzo trudne w recyklingu, a ich zagospodarowanie stwarza problem dla całej branży. Jak ocenia WindEurope, w sektorze energii wiatrowej na całym świecie jest obecnie w użyciu nawet 2,5 mln ton materiałów kompozytowych. Polska spółka 2loop Tech pracuje nad metodą ich przetwarzania, aby można było odzyskać z nich surowce do ponownego wykorzystania, np. w budownictwie. Spółka jest w przededniu złożenia wniosku patentowego na opracowaną przez siebie technologię.

    Media i PR

    Coraz bliżej debiutu platformy społecznościowej Donalda Trumpa. Pozycja wielkich graczy raczej nie jest zagrożona

    Nowa aplikacja społecznościowa należąca do Donalda Trumpa w lutym ma być powszechnie dostępna do ściągnięcia. To odpowiedź byłego prezydenta USA na blokowanie od ponad roku jego profili na Facebooku czy Twitterze. W obecnym stanie prawnym nowe media społecznościowe są na straconej pozycji względem cyfrowych gigantów. Zdaniem ekspertów potrzebne są regulacje, które dadzą dostęp do publikowanych w social mediach treści również osobom niezarejestrowanym na ich platformach. Apelują oni także o większą przejrzystość decyzji na temat blokowania kont użytkowników.

    Handel

    Najwyższa od kilku dekad inflacja zmorą konsumentów w całej Europie i USA. Inwestorzy czekają na ruchy banków centralnych [DEPESZA]

    – Retoryka RPP i prezesa Glapińskiego zmieniła się znacząco. Obecnie projekcja inflacji na 2022 rok to 7,6 proc., a kolejne podwyżki są prawdopodobne – mówi Maciej Kik, zarządzający funduszami akcji Generali Investments TFI. Jak podkreśla, inflacja to aktualnie słowo klucz na wielu rynkach, nie tylko w Polsce, ale i w Stanach Zjednoczonych, gdzie na rynkach akcji wyraźnie widać oczekiwanie na reakcję Fedu. Rezerwa Federalna zapowiedziała już na ten rok trzy podwyżki stóp procentowych.