Newsy

W Warszawie największy popyt na ekskluzywne obuwie na zamówienie

2014-03-26  |  06:30
Mówi:Jacek Kamiński
Funkcja:mistrz szewstwa, członek Ogólnopolskiego Cechu Rzemieślników Artystów
  • MP4
  • Luksusowe obuwie wykonane na indywidualne zamówienie kosztuje w Warszawie od 500 do 5 tys. złotych. Cena pary zależy od fasonu, użytych materiałów czy nakładu pracy szewca. Warunkiem utrzymania się na rynku tego rodzaju biznesu jest jednak spore zaplecze stałych, zamożnych klientów, w tym również tych, dla których noszenie unikatowych butów najwyższej jakości jest elementem rodzinnej tradycji. Największy popyt na tego rodzaju produkty jest na rynku stołecznym.

    Wykonywanie obuwia na zamówienie, na miarę oraz naprawy, które wykonujemy przy butach lepszych i droższych, opłaca się, o ile ma się zaplecze w postaci dobrych klientów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Kamiński, mistrz szewstwa, członek Ogólnopolskiego Cechu Rzemieślników Artystów.

    Na wykonanie indywidualnej pary obuwia z reguły trzeba poczekać około miesiąca. Wcześniej jednak klient musi zdecydować o fasonie, kolorze i materiałach, z których powstaną jego buty. O ile w Warszawie jest popyt na tego rodzaju usługi, o tyle w innych miastach Polski jest pod tym względem nieco gorzej.

    – Warszawa jako miasto bogatsze od innych, w którym przebywa więcej ludzi biznesu, trochę zamożniejszych, ubierających się lepiej i drożej niż w innych miastach. Sprzyja to temu, aby taka firma jak nasza i jej podobne, bo jest kilka takich w Warszawie, mogły się utrzymać i z powodzeniem zarabiać – tłumaczy Jacek Kamiński.

    Szewcy zdają sobie sprawę z tego, że poza kwestią finansów, barierą dla popytu na ich wyroby jest czas realizacji zamówienia. Z tego powodu wiele osób decyduje się na gotowe produkty.

    Oczywiście konkurencją dla nas są sklepy, które oferują drogie, markowe buty, które można nabyć natychmiast, które mają ciekawe wzornictwo, ciekawe kolory, różne pomysły designerskie – przyznaje szewc.

    Z drugiej jednak strony posiadanie unikatowych butów w swojej garderobie to dla koneserów obuwia nie tylko prestiż, lecz także element rodzinnej tradycji. Rzemieślnicy obuwniczy przyciągają ponadto klientów wieloletnią renomą w środowiskach artystycznych (m.in. teatrach) czy filmowych.

     Córki czy synowie dawnych naszych klientów robią sobie buty u nas. Właśnie następne pokolenie dojrzewa do tego, żeby sobie zamówić buty – dodaje Jacek Kamiński. – Nie musimy się specjalnie reklamować, chociaż tego nigdy za dużo, ponieważ jesteśmy już firmą istniejącą na rynku od wielu lat.

    Za buty na zamówienie, podobnie jak za inne luksusowe dobra, trzeba sporo zapłacić. Najtańsze modele mieszczą się jednak w cenach porównywalnych do cen butów sklepowych ze średniej półki.

    Buty na zamówienie kosztują od 500–1000 złotych do 20003000 zł, bywają i buty droższe ze względu na rodzaj skóry, mogą kosztować i 40005000 zł – wyjaśnia szewc.

    Ceny butów szytych na miarę kształtują się w zależności od fasonu, użytych materiałów, a także od nakładów pracy rzemieślnika. W wielu przypadkach koszty zamówienia podwyższa m.in. konieczność wykonania próbnych modeli, czyli tzw. par przymiarkowych – niekiedy dwóch, a nawet trzech.

    To oczywiście zależy od wielu aspektów, czy trzeba kopyto specjalnie dla kogoś szukać, dorabiać, bo wymaga jakiegoś specjalnego kształtu, specjalnej wysokości obcasa, czy trzeba zamawiać obcasy lub koturny, czy te buty wymagają próbnych modeli – wyjaśnia Jacek Kamiński.

    O ile warszawscy szewcy nadal dobrze sobie radzą na rynku obuwniczym, o tyle szeroka i różnorodna oferta sklepowej konkurencji negatywnie przekłada się na ich popyt. Pokazuje to zarówno spadająca liczba indywidualnych zamówień, jak i ich częstotliwość.

    Kiedyś pojedynczy klient zamawiał więcej butów w jakimś okresie, ponieważ nie było tych butów dostępnych na rynku – tłumaczy Jacek Kamiński. – Obecnie klienci przychodzą rzadziej, raz na dwa, trzy, cztery, pięć lat i zamawiają parę lub dwie pary butów.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Bankowość

    Coraz bliżej rozwiązanie problemu kredytów frankowych. Unieważnienie umów oznaczałoby straty dla banków od 70 mld do nawet 230 mld zł

    Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty we frankach, oraz sektor bankowy z niecierpliwością czekają na uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie rozstrzygania sporów o kredyty frankowe. Ma ono nastąpić 13 kwietnia. Zdaniem dr. hab. Witolda Potwory z Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu sprawiedliwe wydaje się proponowane przez KNF przeliczanie kwoty kredytu po kursach z dnia ich zaciągnięcia. Być może jednak Sąd Najwyższy zaproponuje inne rozwiązanie. Ekspert podkreśla, że szkodliwe byłoby rozwiązanie obciążające tylko jedną stronę sporu – kredytobiorców lub banki. KNF policzyła, że koszty dla banków w przypadku unieważnienia umów kredytowych mogłyby sięgnąć od 70 do 234 mld zł w zależności od przyjętego wariantu.

    Prawo

    Firmy rodzinne w Polsce generują 18 proc. PKB i 332 mld zł przychodu. Nowe przepisy mają ułatwić ich funkcjonowanie i sukcesję

    W Polsce działa ok. 830 tys. firm rodzinnych. Generują rocznie 332 mld zł, co piąta wypracowana w naszym kraju złotówka jest wynikiem właśnie ich pracy. W ciągu najbliższych pięciu lat w ręce kolejnej generacji przejdzie ok. 57 proc. firm rodzinnych, ale tylko nieco ponad 8 proc. następców deklaruje chęć ich poprowadzenia. Do konsultacji trafił niedawno projekt ustawy o fundacji rodzinnej, który ma pomóc rozwiązać problem sukcesji, umożliwi też firmom rodzinnym stabilny rozwój w perspektywie wielopokoleniowej. – To odpowiedź na oczekiwania prywatnej przedsiębiorczości – ocenia Piotr Aleksiejuk z kancelarii Wojarska Aleksiejuk i Wspólnicy.

    Prawo

    Transport autokarowy pominięty w Krajowym Planie Odbudowy. Najbardziej poszkodowana będzie tzw. Polska powiatowa

    W transporcie wojewódzkim, powiatowym i gminnym jest wykorzystywanych ok. 35 tys. autobusów, których średni wiek wynosi 18,6 lat, ale wiele z nich ma nawet 30 lat i więcej. Na wymianę starego, nieekologicznego taboru nie przewidziano żadnych środków w Krajowym Planie Odbudowy – podkreśla Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji, która zrzesza przewoźników autokarowych. Jak wskazuje, rząd całkowicie pominął potrzeby transportowe tzw. Polski powiatowej, zamiast tego przeznaczając środki na rozwój 1,2 tys. nowych autobusów dla dużych miast.

    Farmacja

    Choroba Parkinsona coraz częściej dotyka młodych ludzi. Pandemia znacząco opóźnia diagnostykę i leczenie.

    – Minęły już czasy, kiedy Parkinson był problemem ludzi starszych. Najmłodszy chory, z którym rozmawiałem, miał pierwsze objawy w wieku 16 lat – mówi wiceprezes Fundacji Chorób Mózgu Wojciech Machajek. Chorobę Parkinsona, na którą cierpi w Polsce ok. 100 tys. osób, diagnozuje się coraz częściej i u coraz młodszych. W ostatnich latach poprawił się dostęp do leczenia zaawansowanego stadium choroby, a w ramach dwóch programów lekowych pacjenci mają dostęp do nowoczesnych terapii infuzyjnych. Kluczowe znaczenie dla sprawności chorych ma jednak wczesne rozpoznanie i wdrożenie leczenia, co ostatnio utrudnia pandemia.