Newsy

Ważne zmiany dla przewoźników i eksporterów towarów do Wielkiej Brytanii. Od 31 stycznia pojawią się nowe obowiązki i kontrole na granicach

2024-01-26  |  06:25

Od 31 stycznia br. zmienią się zasady i wymogi dotyczące towarów wwożonych na brytyjski rynek, w przypadku części z nich pojawi się obowiązek posiadania odpowiednich certyfikatów. Nowe przepisy dotyczą przede wszystkim zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego, ale także roślin, owoców i warzyw. Dla eksporterów oznaczają one szereg nowych obowiązków, których niewypełnienie może zatrzymać przewożony towar na granicy. Z kolei przewoźnicy muszą się liczyć z dodatkowymi kontrolami na granicy, co może wiązać się z dodatkowym czasem oczekiwania na jej przekroczenie. Za trzy miesiące pojawią się dodatkowo kary za brak odpowiednich dokumentów.

Wielka Brytania już kilkukrotnie odsuwała w czasie certyfikację żywności importowanej z UE. Ostatecznie wejdzie ona w życie 31 stycznia 2024 roku. Od tego momentu przywóz niektórych produktów z UE, innych krajów EOG (Islandii, Liechtensteinu i Norwegii) oraz Wysp Owczych, Grenlandii i Szwajcarii do Wielkiej Brytanii może być kontynuowany tylko pod warunkiem spełnienia określonych wymogów zawartych w Border Target Operating Model (TOM). To jeden z dokumentów, który ma na celu poprawę standardów regulacyjnych po brexicie.

– 31 stycznia br. wejdą w życie nowe obostrzenia w zakresie importu do Wielkiej Brytanii towarów pochodzenia zwierzęcego oraz innych towarów, które zostały wymienione w rozporządzeniu TOM. To jest ten dzień, kiedy rozpoczynają się kontrole importu według nowego, docelowego modelu operacyjnego TOM na wszystkich granicach Wielkiej Brytanii – mówi agencji Newseria Biznes Joanna Porath, prezeska agencji AC Porath.

TOM wprowadza system ich kategoryzacji oparty na trzech poziomach ryzyka: wysokim, średnim i niskim. Takiej kategoryzacji będą podlegać żywe zwierzęta i produkty pochodzenia zwierzęcego, produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego oraz rośliny i produkty roślinne.

– Do notyfikacji tych towarów służy system IPAWS. Taką notyfikację należy przygotować na dzień roboczy, czyli na 24 godziny przed planowanym przekroczeniem granicy Wielkiej Brytanii – mówi prezeska agencji AC Porath. – Jeżeli nie jesteśmy pewni w kwestii kategoryzacji naszego towaru w odniesieniu do tego trójpoziomu ryzyka, to zawsze wpisujemy poziom wyższy, niż przewidujemy. Wtedy bezpośrednio organy IPAWS decydują o tym, czy dany towar będzie przechodził inspekcję i dodatkową kontrolę, czy też nie będzie ona wymagana. Taka informacja od IPAWS przyjdzie na numer telefonu lub e-mail, który został podany w zgłoszeniu, ponieważ cały proces notyfikacji został zdigitalizowany. Po dokonaniu zgłoszenia w dalszych krokach będzie też informacja o tym, jak postępujemy.

Każda z kategorii ryzyka modelu operacyjnego docelowego (TOM) dla transportowanego towaru ma inne wymagania, które będą wiązać się z koniecznością przestrzegania określonych dla niej zasad sanitarnych i fitosanitarnych (SPS). Towary niskiego ryzyka nie będą wymagać certyfikatu zdrowia. W przypadku produktów średniego ryzyka trzeba będzie za każdym razem powiadamiać o transporcie w systemie celnym i kontroli dokumentów na granicy. Natomiast największymi restrykcjami objęte będą towary wysokiego ryzyka (żywe zwierzęta, produkty pochodzenia zwierzęcego oraz produkty importowane z krajów lub regionów o podwyższonym ryzyku chorobowym) – w ich przypadku od przewoźnika każdorazowo wymagane będzie zarówno wcześniejsze zgłoszenie transportu, jak i okazanie świadectwa zdrowia eksportowego (Export Health Certificate, EHC), wydanego przez właściwy organ w kraju pochodzenia.

– W tym celu należy przedstawić wszystkie dokumenty powiatowemu lekarzowi weterynarii, który na ich podstawie weryfikuje spełnienie wymogów przedstawionych w świadectwie. Jeżeli ta weryfikacja jest pozytywna, wystawia dokument, który poświadcza urzędowo, że ta konkretna partia towaru wysyłanego do danego państwa jest zgodna z wymogami – wyjaśnia Joanna Porath.

Świadectwa zdrowia będą wymagane dla produktów mięsnych i wszelkich produktów na bazie surowego mleka (tylko produkty mleczne poddane obróbce cieplnej nie będą wymagały świadectwa zdrowia).

– Także importowane zwierzęta i rośliny przeznaczone do sadzenia i hodowli będą zawsze wymagały świadectwa zdrowia i podlegały inspekcji. Z kolei owoce i warzywa z Unii Europejskiej będą klasyfikowane pod kątem przypisanych im ryzyk i to do eksportera będzie należeć to, aby prawidłowo zaklasyfikować je do odpowiedniej grupy – mówi ekspertka.

Co istotne, z końcem stycznia br. na granicy rozpoczną się też kontrole sanitarne i fitosanitarne towarów wwożonych do Wielskiej Brytanii. Fizycznym kontrolom importowym będą poddawane zwłaszcza towary przewożone w kategorii wysokiego ryzyka TOM. Będą one dotyczyć również roślin, ale tylko tych z kategorii wysokiego ryzyka – te średniego i niskiego ryzyka nie będą wymagać sprawdzania.

– Tutaj mamy jeszcze jedną ważna datę, mianowicie 30 kwietnia 2024, od której oficjalnie mają zostać wprowadzone kary za nieposiadanie odpowiedniej dokumentacji w tym zakresie dla wszystkich stron działających w tym nowym modelu operacyjnym na granicach Wielkiej Brytanii – mówi Joanna Porath 

Wprowadzane zmiany zasad w odniesieniu do towarów importowanych do Wielkiej Brytanii oznaczają szereg nowych obowiązków dla eksporterów, firm logistycznych i agencji celnych. Wszystkie te podmioty powinny przygotowywać się do nowych wymogów, żeby uniknąć zakłóceń w swojej działalności i opóźnień w dostawach. Przewoźnicy muszą z kolei liczyć się z dodatkowymi kontrolami na granicy, co może wiązać się z dodatkowym czasem oczekiwania na jej przekroczenie.

– Każdy z uczestników międzynarodowego łańcucha dostaw do Wielkiej Brytanii musi być świadomy swojej nowej roli i  obowiązków – podkreśla prezeska agencji AC Porath. – W krótkim terminie na pewno będziemy mieć nieświadomych uczestników tej wymiany handlowej, którzy nie będą wiedzieli albo nie sprawdzą przed wyjazdem z Unii Europejskiej, czy dany towar wymaga jakiejś dodatkowej dokumentacji. Wtedy będzie problem, bo takie towary będą niestety zawracane, więc pojawią się dodatkowe koszty. Natomiast długoterminowo raczej nie spodziewałabym się jakichś wyzwań. Wydaje mi się, że każdy, kto jest świadomym uczestnikiem rynku transportowego, będzie się z tym liczyć.

Brytyjski rząd zachęca przewoźników do samodzielnego sprawdzania które importowane do UK towary będą podlegać kontroli (szczegółowy wykaz został opublikowany już w ub.r.). Wszystkim uczestnikom łańcucha dostaw zaleca się też regularne przeglądanie kategorii ryzyka TOM, które mogą ulegać zmianie w przyszłości.

– My oceniamy tę sytuację jako jasny i planowany, kolejny etap wdrożenia brexitu. Brytyjczycy – wychodząc z Unii Europejskiej – musieli być świadomi tego wszystkiego, co nastąpi potem, czyli nie tylko ryzyk związanych z naliczaniem cła i VAT-u dla towarów sprowadzanych z krajów trzecich, ale też wszystkich kontroli administracyjnych i kontroli granic, zarówno brytyjskich, jak i Unii Europejskiej w obu kierunkach. Pamiętajmy o tym, że Unia Europejska od razu wprowadziła wszystkie kontrole, więc to było do przewidzenia, że w pewnym momencie musi to nastąpić i tutaj, że te kontrole będą następowały krok po kroku – mówi Joanna Porath.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Konkurs Polskie Branży PR

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Branża tytoniowa alarmuje o drastycznych podwyżkach akcyzy. Są kilkukrotnie wyższe od zaplanowanych do 2027 roku

Ministerstwo Finansów chce wprowadzić drastyczne podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe. Ich skala ma być kilkukrotnie większa, niż zakładała obowiązująca od 2022 roku mapa akcyzowa, czyli porozumienie wypracowane po długich konsultacjach z rynkiem. Już w przyszłym roku akcyza na wyroby tytoniowe, zamiast o pierwotnie zakładane 10 proc. na wszystkie kategorie wyrobów, ma wzrosnąć: o 25 proc. na papierosy, o 38 proc. na tytoń do palenia oraz o 50 proc. na wkłady do podgrzewaczy tytoniu. Nowością jest objęcie podwyżkami również płynów do e-papierosów, na które w 2025 roku akcyza wzrośnie o 75 proc.

Bankowość

Większość małych i średnich firm przez całą swoją działalność nie zmienia banku. Wysoko oceniają dostępność do usług bankowych

Mikro-, małe i średnie firmy są surowymi recenzentami usług bankowych, ale mimo to ich ocena pozostaje dość wysoka – mówi Wojciech Terlikowski z CBM Indicator. Kredyt bankowy jest drugim – po środkach własnych – najpopularniejszym źródłem finansowania działalności MŚP, ale firmy chętnie korzystają również z kredytów inwestycyjnych czy kart kredytowych. Są zainteresowane także dodatkowymi usługami ze strony banków, np. doradztwem przy pozyskiwaniu środków UE. Ekspert wskazuje, że to przekłada się na lojalność klientów – przedsiębiorcy przywiązują się do banków i rzadko je zmieniają.

Przemysł

W Polsce rośnie tempo robotyzacji. Pod względem zaangażowania robotów w przemyśle przegrywa wyścig z innymi krajami regionu

Z niemal 18 tys. robotów zainstalowanych w sektorze przetwórstwa przemysłowego Polska znajduje się na szóstym miejscu w UE. Jednak na 10 tys. pracowników zatrudnionych w tej branży przypada 54,6 robota, znacznie mniej niż nie tylko na Zachodzie, ale i w krajach Grupy Wyszehradzkiej. Jednocześnie 76 proc. przedsiębiorców badanych przez Polski Instytut Ekonomiczny zgadza się, że robotyzacja i automatyzacja będzie coraz bardziej stanowiła o przewadze konkurencyjnej firm na rynku.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.