Newsy

Whisky coraz bardziej popularna wśród kobiet. Trunek ma także szerokie zastosowanie w kuchni

2016-09-21  |  06:00

Wbrew stereotypom whisky jest nie tylko alkoholem dla mężczyzn. Już co czwarta Polka chętnie sięga po butelkę tego trunku zarówno podczas spotkań towarzyskich, biznesowych, jak i w trakcie przyrządzania posiłków w kuchni. Alkohol ten może być wykorzystywany zarówno jako marynata, jak i do wyrobu lodów, zimnych i gorących sosów oraz pieczenia i gotowania.  

– Dotychczas wszystkim się wydawało, że whisky to trunek typowo męski, prawdopodobnie ze względu na moc zawartego w niej alkoholu – zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jarosław Buss z firmy Tudor House LTD, importera i dystrybutora alkoholi segmentu premium w Polsce, a także organizatora festiwalu Whisky Live Warsaw. – Okazuje się jednak, że ostatnimi czasy po trunek ten coraz częściej sięgają kobiety. Rośnie na przykład popularność tzw. foodpairing, w ramach którego whisky łączona jest z innymi potrawami, doskonale sprawdza się podczas gotowania i pieczenia.

Według organizacji International Wine & Spirit Research (IWSR) Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków konsumpcji whisky. W pierwszej połowie ubiegłego roku zanotowała najwyższy wśród państw objętych rankingiem wzrost importu szkockiej zarówno pod względem wartościowym, jaki i ilościowym.

Z rocznego raportu IWSR wynika, że import tego alkoholu do Polski wzrósł w pierwszej połowie 2015 roku wartościowo o ponad 45 proc., a o przeszło 60 proc. pod względem wolumenów.

Scotch Whisky Association podaje zaś, że wartość importu szkockiej whisky do kraju wyniosła 20,5 miliona funtów i była o 45,2 proc. wyższa niż w tym samym okresie poprzedniego roku (14,1 mln funtów). Liczony w butelkach o pojemności 70 cl eksport do Polski wzrósł natomiast o 60,4 proc., z 5,5 mln do 8,9 mln, zapewniając szesnaste miejsce w rankingu. Według ostatnich badań firmy analitycznej Nielsen obecnie na Wyspach Brytyjskich co trzecia butelka tego trunku kupowana jest przez kobiety. W Polsce odsetek ten jest niższy, ale i tak stosunkowo wysoki, bo co czwarta Polka sięga po butelkę whisky.

– Nie jest to już tylko trunek dla mężczyzn – tłumaczy Jarosław Buss. – Myślę, że dzieje się tak z kilku powodów. Kobiety, po pierwsze, odkryły, tak jak wcześniej mężczyźni, potężne bogactwo aromatów i smaków, które ten alkohol oferuje. Po drugie jest to trunek typowo demokratyczny, służący każdej płci i wszędzie. Po trzecie, wreszcie się okazało, że kobiety chcą dorównać mężczyznom, zmienić stereotyp postrzegania ich jako słabej płci i pragną być postrzegane jako równorzędny partner zarówno towarzyski, jak i biznesowy.

Istotną rolę w tym procesie, jak przypuszcza Jarosław Buss, pełni także coraz większe bogactwo możliwych zastosowań tego trunku w kuchni chociażby do sosów zimnych, tym bardziej gorących, które przy odpowiedniej temperaturze uwydatniają smak i aromat. Whisky ma także szerokie zastosowanie w przygotowaniu deserów.

– W foodpairingu możliwości są przeogromne – potwierdza Jarosław Buss. – Podstawowym zastosowaniem whisky w kuchni jest jednak marynata. Na bazie whisky można przygotowywać podkład pod wiele różnych dań: bardzo dobrze sprawdza się podczas przygotowywania mięsa, stosowana jest do ryb, zastosować ją można do marynowania owoców morza oraz przyrządzając wszelkiego rodzaju słodkości.

Ekskluzywna sesja foodpairing przy współudziale szefa kuchni Jarosława Walczyka oraz możliwość degustacji produktów łączonych z whisky m.in. czekolady, suszonego mięsa, a nawet lodów mają być jedną z atrakcji tegorocznej edycji Whisky Live Warsaw, która odbędzie się 14–15 października tego roku w Hotelu Courtyard by Marriott Warsaw Airport. Organizatorzy imprezy otwierają się także na kobiety.

– Będzie około 50 stoisk, na których będziemy gościć producentów z całego świata, nawet z tak egzotycznych krajów, jak Japonia, Tajwan, Indie, Australia czy mikrodestylarnie ze Stanów Zjednoczonych. Pojawi się także tzw. przystanek smaków, który będzie miejscem łączenia whisky z różnymi gatunkami ciasta, lodami w ośmiu smakach, czekoladą czy kawą – zachęca Jarosław Buss. Będą specjalne zamknięte, ograniczone mniej więcej do 25 osób, tzw. sesje Master Class, na których goście będą mogli spróbować unikatowych, limitowanych, często kolekcjonerskich edycji whisky.

W roli wystawców swój udział zapowiedzieli także m.in. producenci czekolad, cygar oraz suszonego mięsa. Obok nich pojawią się zarówno światowi producenci alkoholi z segmentu premium, jak i unikalne destylarnie z wszystkich kontynentów (w tym craft distilleries ze Stanów Zjednoczonych).

Jedną ze stałych atrakcji festiwalu są zamknięte sesje, tzw. Master Class, na których w małych grupach (nie więcej niż 25 osób) odbywa się degustacja unikatowych, limitowanych, niszowych edycji whisky prowadzona przez przedstawicieli destylarni. W tym roku przewidzianych jest kilka bloków tematycznych, m.in. sesja Master Class Glenfarclas – podróż przez dekady, podczas której zaprezentowane zostaną whisky z lat 60., 70., 80. oraz 90., a spotkanie poprowadzi George Grant, właściciel destylarni, przedstawiciel szóstego już pokolenia rodziny.

Obecność na festiwalu zapowiedział Ian Chang, master blender wschodzącej azjatyckiej gwiazdy whisky, czyli tajwańskiego Kavalana. W Warszawie pojawią się również Jan Beckers (ambasador marki Douglas Laing, uznanego na świecie niezależnego bottlera założonego w 1948 roku) oraz George S. Grant (w szóstym pokoleniu, począwszy od roku 1865, właściciel legendarnej szkockiej destylarni Glenfarclas ze szkockiego Speyside). Listę gości specjalnych zamykają Steven Sweeney, przewodniczący polskiego oddziału Scotch Malt Whisky Society oraz Ingvar Ronde, wydawca klasycznej Malt Whisky Yearbook.

Tegoroczną edycję festiwalu uświetni także konkurs barmański Diageo World Class, organizowany nieprzerwanie od 2009 roku w najlepszych lokalach całego świata.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

IT i technologie

Operacje raka prostaty przy użyciu robota chirurgicznego standardem w krajach zachodnich. W Polsce wciąż nie są refundowane

– W leczeniu raka prostaty technologia da Vinci tak naprawdę zastąpiła już inne metody – mówi urolog, dr Stefan W. Czarniecki z należącego do Grupy LUX MED Szpitala św. Elżbiety. Placówka już od kilku lat wykorzystuje roboty da Vinci w operacyjnym leczeniu raka prostaty, co wynika z dużych korzyści z tej metody po stronie lekarzy i pacjentów. Polska jest jednak w gronie niewielu państw, w których te zabiegi nie są refundowane. Na dodatek robotów wciąż jest stosunkowo niewiele, pozytywny jest jednak fakt, że z każdym rokiem rośnie zarówno liczba robotów, jak i operacji przeprowadzanych w ich asyście. W I kwartale br. polskie placówki zrealizowały ich łącznie 415, o 57 proc. więcej niż rok wcześniej.

Przemysł

Firmy przemysłowe mają dziś wyższą zdolność do konkurowania niż przed pandemią. Duża w tym zasługa inwestycji w maszyny i urządzenia

Zdolność do konkurowania polskich firm przemysłowych jest znacznie wyższa niż rok temu. Wskazuje na to Index MiU przygotowywany regularnie przez Siemens Financial Services w Polsce. W II połowie br. wynosi on 50,60 pkt i jest o 6,69 pkt wyższy niż przed rokiem. O większej zdolności firm do konkurowania zarówno teraz, jak i w kolejnym roku decydują takie czynniki jak inwestycje w park maszynowy, automatyzacja procesu produkcji czy dywersyfikacja rynków zbytu. Coraz większa w tym rola finansowania zewnętrznego, na jakie decydują się badane przedsiębiorstwa. Jako największe wyzwanie na kolejne miesiące firmy wskazują wzrost cen surowców, problemy z pozyskiwaniem pracowników i zmiany spowodowane ochroną środowiska.

Handel

Biedronka została głównym sponsorem WOŚP. Od połowy grudnia ruszy zbiórka pieniędzy na 30. finał orkiestry w sklepach sieci

Biedronka, czyli największa w Polsce sieć handlowa, została głównym sponsorem 30. finału WOŚP, który odbędzie się 30 stycznia 2022 roku. Od 29 listopada klienci Biedronki znajdą w sklepach specjalne produkty, m.in. kubki, koszulki, skarpetki, torby i smycze sygnowane logo WOŚP. Od połowy grudnia będą też mogli wesprzeć akcję, wrzucając datki do puszek w sklepach.

Motoryzacja

Właściciele zabytkowych samochodów nie muszą ubezpieczać ich przez cały rok. Polisy krótkoterminowe nie zawsze są jednak opłacalnym rozwiązaniem

Na polskich drogach z roku na rok widać coraz więcej pojazdów na żółtych tablicach będących symbolem zabytkowego samochodu. Za takie z reguły uznaje się auta starsze niż 40 lat lub nieco młodsze, powyżej 25 lat, ale mające wartość kolekcjonerską. Według danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w Polsce zarejestrowanych jest ok. 7,5 mln pojazdów starszych niż 25 lat, a 2,5 mln z nich ma status „aktywny”, czyli wykazały w ciągu ostatnich sześciu lat jakiś objaw swojego istnienia. Pojazdy zakwalifikowane jako zabytkowe mogą liczyć na specjalne traktowanie przez ubezpieczycieli.