Newsy

Wzrost zadłużenia Polaków wyhamował. Było to możliwe m.in. dzięki wypłacie trzynastej emerytury

2019-09-04  |  06:30

Blisko 2,8 mln Polaków ma przeterminowane zobowiązania finansowe na łączną kwotę 76,6 mld zł. W II kwartale tego roku zadłużenie rosło wolniej niż w poprzednich. Wynika to m.in. z faktu, że w tym czasie wielu wierzycieli sprzedało długi firmom windykacyjnym, przez co na chwilę zniknęły z rejestrów. Druga przyczyna to świadczenia socjalne, np. trzynasta emerytura. Jak ocenia Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor, w obu przypadkach ten efekt będzie krótkotrwały.

– Tempo wzrostu zadłużenia Polaków nieco wyhamowało. Obecnie całkowite zadłużenie sięga około 76,6 mld zł i dotyczy ono 2,8 mln Polaków. W ostatnim kwartale przyrost był niewielki i to wyhamowanie dotyczy raczej długów pozakredytowych, czyli niezapłaconych rachunków za prąd, telewizję czy telefon, niż kredytowych, czyli bankowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Sławomir Grzelczak, prezes zarządu Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Kredytowe i pozakredytowe długi Polaków w II kwartale br. zwiększyły się o niecałe 0,64 mld zł, czyli ponadtrzykrotnie mniej niż w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Natomiast liczba dłużników zmniejszyła się w tym czasie nieznacznie – o 2,8 tys. Wolniejsze tempo przyrostu zadłużenia nie oznacza jednak, że Polacy lepiej zaczęli spłacać swoje zobowiązania. Część firm wpisujących dłużników do BIG InfoMonitor sprzedała przeterminowane zobowiązania  i skreśliła dłużników z rejestru, chociaż dług pozostał.

– Taka sprzedaż na dużą skalę rzeczywiście nastąpiła w II kwartale br., ale widzimy już, że firmy windykacyjne na powrót wpisują dane do bazy dłużników. Tak więc jest to efekt krótkotrwały – mówi Sławomir Grzelczak. – Druga przyczyna to transfery socjalne. W II kwartale mieliśmy wsparcie dla seniorów ze strony państwa, czyli tzw. trzynastki, plus zapowiedź rozszerzenia programu Rodzina 500 plus i obietnicę niższych podatków. To też zawsze nieco wyhamowuje wzrost liczby dłużników w naszym rejestrze, ale zwykle są to efekty krótkotrwałe. Konsumpcjonizm działa w ten sposób, że jak mamy trochę więcej, to chcemy jeszcze więcej i zadłużamy się bardziej.

Jak wynika z badania Quality Watch dla BIG InfoMonitor, blisko co czwarty Polak jest gotów usprawiedliwić niespłacanie zobowiązań finansowych chęcią zapewniania odpowiedniego poziomu życia swojej rodzinie. Na liście powodów – obok zdarzeń losowych takich jak choroba (45 proc.) czy utrata pracy (20 proc.) – Polacy wymieniają także zbyt niskie zarobki (35 proc.) oraz za niskie emerytury i renty (22 proc.).

Bardziej skłonni do zadłużania się są mężczyźni, którzy stanowią 61,5 proc. wszystkich dłużników. Na dodatek mają również wyższe zaległości niż kobiety, bo należy do nich 67 proc. całkowitej sumy przeterminowanych zobowiązań.

– Średnia kwota zaległości wynosi obecnie ponad 27 tys. zł, przy czym w przypadku zobowiązań kredytowych jest ona dużo wyższa [prawie 30 tys. zł vs 18,7 tys. zł – red.], bo wpływ na nie mają m.in. kredyty hipoteczne. Jeżeli chodzi o zobowiązania pozakredytowe, tutaj niezmiennie wyróżniają się dłużnicy alimentacyjni. W ich przypadku długi mocno rosną, w tej chwili przekraczają już 32 tys. zł. Inne zobowiązania pozakredytowe, takie jak niezapłacone rachunki za telefon czy prąd, są niższe, bo w tym przypadku aż tak duża suma długu się nie uzbiera – mówi Sławomir Grzelczak.

Statystyki BIK i BIG InfoMonitor pokazują, że rekordzistą jest 63-letni mieszkaniec województwa lubelskiego, którego dług wynosi już prawie 71 mln zł. W pierwszej dziesiątce najbardziej zadłużonych Polaków aż pięcioro pochodzi z Mazowsza, a średnia ich wieku to około 54 lat. Kobiety zajmują w tym rankingu 3. oraz 9. miejsce. Z kolei najstarsza osoba w rankingu to 69-letni mężczyzna z Mazowsza, który zajmuje 10. pozycję z kwotą zaległości 26,6 mln zł.

– Największy problem ze spłatą długów mają osoby w wieku 45–54 lata. W tej grupie zobowiązania pozakredytowe sięgają aż 25 tys. zł i są dużo większe niż wśród osób między 35. a 44. rokiem życia czy seniorów – mówi Sławomir Grzelczak. – Natomiast wśród województw liderów mamy zawsze na ścianie zachodniej. Prowadzi Lubuskie, ponieważ tam najczęściej statystycznie można spotkać dłużnika – 116 osób na 1 tys. nie płaci zobowiązań w terminie. Na drugim miejscu, bardzo blisko, jest Zachodniopomorskie, dalej Dolnośląskie. Na drugim biegunie zdecydowanie najlepszą moralność płatniczą mamy na Podkarpaciu i w Małopolsce – tam zobowiązań nie płaci średnio 50 osób na 1 tys.

W ujęciu liczbowym najwięcej niesolidnych dłużników wywodzi się ze Śląska (390,5 tys. osób) oraz Mazowsza (362 tys.). Na kolejnych miejscach znalazły się natomiast województwa dolnośląskie (275 tys.) oraz wielkopolskie (254,2 tys.).

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Śląsk ma kilkanaście lat na odejście od górnictwa. Proces ten zachwieje rynkiem pracy w regionie

– Jesteśmy już spóźnieni. Zostało kilkanaście lat na przeprowadzenie kompleksowej transformacji Śląska. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza, że wyzwania będą coraz większe, a tempo zmian szybsze – mówi Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych. Jak podkreśla, dekarbonizacja Śląska jest nieunikniona, ale musi zostać przeprowadzona zgodnie z dobrym planem, bo spowoduje głębokie przekształcenia na rynku pracy. Sami górnicy szans przyszłego zatrudnienia upatrują w transporcie, motoryzacji, ale także w energetyce odnawialnej.

Firma

W 2021 roku spodziewany duży napływ inwestycji w centra usług wspólnych. Polski rynek okazał się odporny na kryzysowe sytuacje

Centra usług wspólnych szybko przystosowały się do kryzysu wywołanego koronawirusem. Rozbudowana infrastruktura teleinformatyczna i elastyczność zarządzania sprawiły, że zdecydowana większość firm szybko przeszła na tryb pracy zdalnej. Sektor usług nowoczesnych w Polsce składa się z ponad 1,5 tys. centrów, a w 2019 roku powstały 53 nowe. – Z dużym optymizmem patrzę na rok 2021. Polska udowodniła, że nawet w dobie kryzysu można zachować ciągłość pracy, więc przewidujemy, że rozwój będzie szybszy niż w tym i poprzednim roku – ocenia Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Ochrona środowiska

Sektor mleczarski domaga się dyskusji nad europejskimi projektami ekologicznymi. Obawia się spadku opłacalności produkcji rolniczej

Dwie strategie w ramach Europejskiego Zielonego Ładu – ochrony bioróżnorodności i „Od pola do stołu” – w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską martwią branżę mleczarską. Jej zdaniem potrzebne są: dyskusja nad długoterminową strategią, rzetelna ocena skutków wprowadzenia tych strategii i znalezienie sposobów na zachęcenie rolników do pozostania w gospodarstwach i kontynuowania produkcji żywności.

Handel

Branża fashion umacnia swoją pozycję w internecie. Firmy wciąż spodziewają się wyższej sprzedaży w sieci niż przed pandemią

Po marcowym zamrożeniu wydatków w sieci i kwietniowym boomie zakupowym sytuacja w branży fashion powoli wraca do normy. Na ponad połowę firm sprzedających na platformie Domodi.pl koronawirus miał negatywny wpływ, ale na 26 proc. miał korzystne przełożenie. Zdecydowana większość firm spodziewa się, że popyt w sieci utrzyma się większy niż przed pandemią. Sprzyja temu model pracy zdalnej. Badanie Domodi.pl pokazało, że 60 proc. osób pracujących w domu pozostaje w sieci po pracy i wykazuje aktywność zakupową – kupuje odzież, obuwie i dodatki.