Newsy

Liczba zachorowań na raka do 2035 roku wzrośnie prawie dwukrotnie. Nowe technologie przyspieszające diagnostykę pozwolą ograniczyć śmiertelność

2018-11-05  |  06:20

Diagnostyka nowotworowa jest czasochłonna i skomplikowana, przez co wielu chorych traci szansę na przeżycie. WHO ocenia, że 1/3 zgonów można by uniknąć, gdyby proces ten był szybszy. Z pomocą przychodzą nowe technologie. Przykładem jest mikrosonda do wykrywania nowotworów piersi. Urządzenie spółki SDS Optic ma trafić na rynek w 2021 roku i pozwolić zmniejszyć umieralność na ten typ nowotworów o 30 proc. Tego typu rozwiązania umożliwiające przeprowadzenie mało inwazyjnych badań w czasie rzeczywistym będą potężnym przełomem w walce z nowotworami. To istotne o tyle, że według WHO liczba zachorowań na raka podwoi się w ciągu kolejnych dwóch dekad.

W obszarze, jakim są tzw. biologiczne techniki diagnostyczne w diagnostyce nowotworowej, przez kilkadziesiąt ostatnich lat nie wydarzyło się kompletnie nic. Biopsje były 50 lat temu i są do dzisiaj. Poprawiła się trochę diagnostyka laboratoryjna w obszarach mikroskopowych czy w obszarach odczynników, ale nadal ten etap pobrania tkanki, wysyłania i czekania na wyniki trwa długo i dla pacjentek jest bardzo trudny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Mateusz Sagan, dyrektor ds. rozwoju i członek rady nadzorczej SDS Optic.

Jak podkreśla, poważnym problemem dla świata medycyny jest także starzenie się zawodu patologa, który analizuje w laboratorium próbki tkanek pobrane od pacjentów. Dzisiaj średnia wieku patologów w Europie Zachodniej to ponad 60 lat, a napływ nowych specjalistów do zawodu jest niewielki. Według prognoz WHO już za kilkanaście lat w Europie może zabraknąć patologów, którzy będą analizować pobierane od pacjentów tkanki.

Z opublikowanego na początku tego roku raportu NIK („Dostępność i efekty leczenia nowotworów”) wynika, że w 2017 roku mniej niż połowa szpitali wykonujących onkologiczne zabiegi operacyjne miała w swojej strukturze zakład patomorfologii. Najwyższa Izba Kontroli podkreśliła też, że w Polsce proces diagnostyki nowotworowej jest długotrwały, nieskoordynowany i przerywany długimi okresami oczekiwania – zarówno na wizytę u lekarza specjalisty, jak i na badania diagnostyczne i ich wynik.

Zdaniem dyrektora ds. rozwoju SDS Optic nowe technologie, które umożliwią przeprowadzenie bezbolesnego, mało inwazyjnego badania w czasie rzeczywistym będą potężnym przełomem w diagnostyce i walce z nowotworami.

– Każdy lekarz ucieszyłby się, mogąc zdiagnozować pacjentkę u siebie w gabinecie, bez konieczności pobierania od niej próbki, wysyłania i czekania kilka tygodni na wynik. Jeżeli lekarz onkolog otrzyma taki wynik biopsji czy histopatologii przykładowo po trzech tygodniach, to on niestety nie wie, co się z jego pacjentką aktualnie dzieje, ponieważ złośliwe nowotwory potrafią być bardzo mocno przerzutowe już po kilku tygodniach – mówi Mateusz Sagan.

Rak piersi to najczęstszy nowotwór występujący u kobiet. Na całym świecie każdego roku notuje się ok. 1,7 mln przypadków i około pół miliona zgonów. W Polsce każdego roku rak piersi jest diagnozowany u ok. 12 tys. kobiet. Połowa z nich (ok. 6 tys.) umiera, ponieważ choroba jest wykrywana zbyt późno. U ok. 5–10 proc. pacjentek nowotwór rozpoznawany jest dopiero wówczas, gdy choroba daje przerzuty do innych organów.

Mikrosonda do wczesnego wykrywania raka piersi, którą rozwija SDS Optic, ma usprawnić proces diagnostyki i zredukować umieralność z powodu raka piersi o 30 proc. Urządzenie wyklucza potrzebę pobierania od pacjentki tkanek do badania, a precyzyjny wynik lekarz i pacjentka poznają w kilkanaście minut. Spółka ma już gotowy prototyp urządzenia, a na rozwój wynalazku pozyskała grant w wysokości blisko 4 mln euro z programu realizowanego przez Komisję Europejską. Wcześniej otrzymała też 3 mln zł dofinansowania z funduszu INNOventure. Według wcześniejszych zapowiedzi mikrosonda ma trafić na rynek w 2021 roku.

Potężnym wyzwaniem w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest wczesna diagnostyka i jej czas. WHO twierdzi, że 1/3 osób umierających co roku na raka dałoby się uratować, gdyby ta diagnostyka była szybsza. Ponieważ każdego roku na świecie z powodu różnego rodzaju nowotworów umiera ponad 8 mln ludzi – to oznacza, że prawie 3 mln moglibyśmy uratować, gdyby diagnostyka była szybsza – mówi dyrektor ds. rozwoju i członek rady nadzorczej SDS Optic.

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów każdego roku w Polsce diagnozę nowotworową słyszy około 160 tys. pacjentów (w 2015 roku liczba zachorowań wyniosła 163,3 tys.), z których 100–110 tys. umiera. Według danych przytaczanych przez NIK rak jest w Polsce drugą najczęstszą przyczyną zgonów, zaraz po chorobach układu krążenia (w 2015 r. ponad 27 proc. zgonów mężczyzn oraz prawie 24 proc. wśród kobiet). Od 1999 roku liczba zachorowań na nowotwory w Polsce zwiększyła się o 46 proc., a liczba zgonów – o 23,2 proc.

Skuteczność leczenia onkologicznego Polsce jest gorsza niż w większości pozostałych krajów UE. Uśredniony pięcioletni odsetek przeżyć wśród pacjentów chorych na nowotwór wynosi ok. 43 proc. i jest niższy niż w krajach zachodnioeuropejskich. W 2015 roku koszty chorób nowotworowych dla polskiej gospodarki przekroczyły 17 mld zł, przy czym koszty opieki i leczenia stanowiły mniej niż połowę tej kwoty. Z szacunków wynika, że do 2025 r. zachorowalność na choroby onkologiczne wzrośnie o ponad 25 proc., a nowotwory staną się wówczas główną przyczyną zgonów w Polsce.

Podobny trend obserwuje się na świecie. Każdego roku diagnozuje się około 14 mln zachorowań i ponad 8 mln zgonów spowodowanych chorobami nowotworowymi. Według prognoz Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), która jest agendą WHO, liczba pacjentów z chorych na raka będzie skokowo rosnąć. W 2030 roku wzrośnie już do 22 mln, a w 2035 – do 24 mln. 

Czytaj także

Kalendarium

Bankowość

J. Kwieciński: Firmy mogą liczyć na większe wsparcie z następnego budżetu UE. Priorytetem będzie finansowanie prac badawczo-rozwojowych

Wspieranie innowacyjności polskich firm poprzez finansowanie prac badawczo-rozwojowych jest priorytetem w polityce spójności w tej perspektywie finansowej – mówi minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. W przyszłej perspektywie środków na ten cel ma być jeszcze więcej. Dzięki unijnym środkom Polska nadrabia dystans dzielący ją od najbogatszych gospodarek Europy. Za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego, który wdraża instrumenty finansowe z obecnej perspektywy unijnej, do polskich firm trafiają znaczące sumy z Unii Europejskiej, m.in. na rozwój innowacji. Wartość innowacyjnych projektów inwestycyjnych, które otrzymają dofinansowanie z BGK, to ponad 13 mld zł.

Motoryzacja

Młodych kierowców gubi brawura i małe doświadczenie. Powodują najwięcej wypadków drogowych

Młodzi kierowcy w wieku 18–24 lata stanowią największą grupę zarówno sprawców, jak i ofiar wypadków drogowych. Tylko w Polsce w 2018 roku z 31,7 tys. wypadków ponad 5 tys. spowodowali właśnie młodzi kierowcy. Gubi ich szybka jazda i skłonność do brawury w połączeniu z brakiem doświadczenia oraz stosunkowo niewielkimi umiejętnościami. Niezbędną wiedzę mogą zdobyć na szkoleniach z zawodowymi kierowcami.

Transport

GDDKiA zlikwiduje przed wakacjami nieczynny punkt poboru opłat na A2. Bez dotkliwych strat dla kasy państwa

Jeszcze przed sezonem wakacyjnym zostanie zlikwidowany uciążliwy dla kierowców, nieczynny punkt poboru opłat na pruszkowskim węźle autostrady A2. Dzięki temu kierowcy będą mieć do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym kierunku i nie będą zmuszeni zwalniać – zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wpływy z przejazdu samochodów do 3,5 tony nie będą na tym odcinku wpływać do kasy państwa, ale nie spowoduje to większych strat dla budżetu, bo i tak 70–80 proc. wpływów z systemu poboru do państwowej kasy opłat generują pojazdy ciężkie.

Regionalne - Dolnośląskie

Pod Wrocławiem rozpoczął działalność zakład do przeglądu i naprawy silników samolotowych m.in. Lufthansy. Inwestycja warta jest 1 mld zł

Powstający za miliard złotych zakład XEOS w Środzie Śląskiej, gdzie do przeglądu i naprawy trafiają najnowocześniejsze silniki wykorzystywane m.in. w samolotach Lufthansy, rozpoczął już działalność. Właśnie rusza drugi etap inwestycji – budowa specjalistycznej komory do testowania silników samolotowych. Taki element ma na wyposażeniu tylko kilka zakładów na świecie. Jednocześnie firma cały czas rekrutuje pracowników, których docelowo ma być ponad 600.