Newsy

Zmienia się sposób logowania do banków. Po 14 września konieczny będzie odcisk palca albo dodatkowy kod

2019-09-11  |  06:10

Od 14 września br. zmieni się sposób autoryzacji transakcji i logowania się do banku. Klient będzie się logował z wykorzystaniem tzw. silnego uwierzytelniania, czyli poza podaniem hasła będzie potrzebna dodatkowa weryfikacja. Tak samo będzie też realizowana większość płatności kartowych, szczególnie tych powyżej 50 euro. Zmiany nie powinny przysporzyć problemów klientom bankowości, mają za to ograniczyć liczbę fraudów i wyłudzeń.

Tzw. silne uwierzytelnianie musi być połączeniem dwóch z trzech kategorii. Pierwsza to kategoria wiedzy, czyli coś, o czym wie tylko klient. Druga to kategoria posiadania, czyli coś, co ma tylko klient. Trzecia to kategoria biometrii, czyli np. odcisk palca lub wzór siatkówki. Bank musi połączyć przynajmniej dwa z tych czynników, aby uwiarygodnić i zweryfikować tożsamość klienta – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Tomasz Klecor, partner w Kancelarii Legal Geek. – Nie wystarczy już, jak w tej chwili, samo podanie loginu i hasła. Od 14 września będziemy musieli podać hasło i dodatkowo autoryzowanej aplikacji banku wstukać kod albo użyć odcisku palca.

Większość banków wdrożyła już odpowiednie zmiany i poinformowała swoich klientów o tym, czego mogą się spodziewać i jak będzie wyglądała bankowość elektroniczna po 14 września. Ci powinni być gotowi, że przy płatnościach kartą albo logowaniu do konta bank będzie wymagać od nich czegoś więcej niż do tej pory. Z drugiej strony powinni też uważać na wiadomości od oszustów podszywających się pod banki. Ci wykorzystują zmieniające się przepisy do własnych celów.

Tak naprawdę dla klientów zmiana nie będzie istotna. Większość z nich została już do tego przygotowana przez banki. Nie powinni się spodziewać więc żadnych przejściowych problemów z uzyskaniem dostępu do konta. Chyba że ktoś miał np. kartkę z kodami i nie wymienił jej zawczasu na aplikację mobilną. Wtedy 14 września faktycznie może mieć problem z zalogowaniem się do banku i będzie musiał udać do placówki, ale będą to raczej jednostkowe przypadki – mówi Tomasz Klecor.

Uwierzytelnianie dwuskładnikowe, czyli tzw. silne uwierzytelnianie, ma przede wszystkim ograniczyć liczbę wyłudzeń i fraudów – oszukańczych transakcji zlecanych przez osoby, które w jakiś sposób weszły w posiadanie telefonu komórkowego czy karty płatniczej klienta banku i próbują się pod niego podszyć. Ze statystyk BIK wynika, że w ubiegłym roku udaremniano średnio 15 wyłudzeń kredytów dziennie, jednak w sumie mogło dojść do nawet 67 tys. skutecznych wyłudzeń na sumaryczną kwotę ok. 600 mln zł.

Najczęstszym błędem popełnianym przez klientów bankowości jest nieświadome udostępnienie swoich danych do logowania osobie trzeciej, np. oszustowi. Zwykle jest to efekt tzw. phishingu, czyli wysłania przez oszusta wiadomości, która łudząco przypomina tę z banku i zachęca do zalogowania się na swoje konto, bo np. wpłynął tam jakiś przelew, który trzeba potwierdzić. Klient nie weryfikuje tej wiadomości, wchodzi na taką fałszywą stronę i nieświadomie przekazuje swoje dane do logowania oszustowi. Innym sposobem wyłudzeń są przypadki, kiedy dzwoni ktoś podszywający się pod infolinię banku i prosi o potwierdzenie danych do logowania – mówi Tomasz Klecor.

Od 14 września rozszerzona zostaje również odpowiedzialność banku za nieautoryzowane płatności. Do tej pory zaczynała się ona od kwoty 150 euro, choć od tej zasady istniały pewne wyjątki. Obecnie odpowiedzialność banku w takich przypadkach będzie zaczynać się już od równowartości 50 euro.

W przypadku, kiedy ktoś nam ukradnie kartę czy telefon, przy użyciu których dokona płatności, nasze ryzyko będzie ograniczone do kwoty 50 euro. Po tej kwocie będzie odpowiadał za to bank. Również w sytuacji płatności kartą, która zgodnie z nowymi przepisami wymaga tzw. silnego uwierzytelniania, bank będzie odpowiadał za całą tę transakcję – mówi partner w Kancelarii Legal Geek.

Zmiany obejmą wszystkie kraje UE. Wynikają one z unijnej dyrektywy PSD2, czyli drugiej dyrektywy dotyczącej świadczenia usług płatniczych.

Czytaj także

Kalendarium

Ochrona środowiska

W 2020 roku do recyklingu powinna trafiać połowa odpadów komunalnych. Gminom grożą wysokie kary

Polacy deklarują, że segregują śmieci. Wiele odpadów trafia jednak do jednego kontenera, a gminy nie radzą sobie z ich przetwarzaniem. Tymczasem za nieosiągnięcie 50 proc. poziomu recyklingu odpadów komunalnych w 2020 roku grożą im wysokie kary. Przy obecnym stopniu przetwarzania odpadów kary wydają się nieuniknione – do recyklingu materiałowego plastiku, szkła, metali i papieru trafia blisko 15 proc. odpadów. Problemem jest niska jakość selektywnej zbiórki.

Patronaty Newserii

European Business & Investment Summit 2019 Warsaw

Finanse

Bez inwestycji ubezpieczyciele przegrają walkę o klientów. Branża musi radykalnie zmienić kanały kontaktu i dystrybucji polis

Dotychczasowe kanały kontaktu z klientami i dystrybucji polis ubezpieczeniowych są przestarzałe – branża ubezpieczeniowa musi je radykalnie zmienić, żeby utrzymać konkurencyjność. Ubezpieczycielom za wzór może posłużyć bankowość czy branża muzyczna, która przeszła od fizycznej sprzedaży płyt do cyfrowej dystrybucji – wskazują eksperci Sollers Consulting. Przystosowując się do cyfrowych zmian, firmy ubezpieczeniowe muszą też zadecydować, za którymi trendami podążyć. Najbardziej obiecującym jest w tej chwili wielokanałowa, zintegrowana sprzedaż w ramach cyfrowych platform łączących różne produkty i dostawców usług.

Farmacja

2 mln polskich dzieci cierpi na alergiczny nieżyt nosa. Nieleczony zwiększa o 80 proc. ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej

Nieleczony alergiczny nieżyt nosa prowadzi do zaburzenia koncentracji i permanentnego zmęczenia, może mieć także bardzo negatywne skutki zdrowotne w przyszłości. Nawet o 80 proc. zwiększa ryzyko rozwoju astmy oskrzelowej, może też być przyczyną nadciśnienia tętniczego i udaru mózgu. Z problemem tym zmaga się ok. 2 mln dzieci. Najskuteczniejszą przyczynową metodą leczenia jest podjęzykowa immunoterapia alergenowa, która zastosowana odpowiednio wcześnie nawet trzykrotnie zmniejsza zagrożenie wystąpieniem astmy. W Polsce wciąż nie podlega jednak refundacji.

Problemy społeczne

Co roku dochodzi do 27 tys. pożarów budynków mieszkalnych. Dzięki biernej ochronie przeciwpożarowej mogłoby ich być zdecydowanie mniej

Strażacy w 2018 roku wyjeżdżali do 149 tys. pożarów. Prawie połowa z nich miała miejsce w obiektach handlowo-usługowych, coraz więcej jest też pożarów w budynkach mieszkalnych. Rocznie wybucha ich ok. 27 tysięcy. Przed pożarem można się jednak zabezpieczyć. Wdrożenie biernej ochrony przeciwpożarowej spowalnia rozprzestrzeniania się ognia, zapewnia trwałość konstrukcji i zwiększa bezpieczeństwo ludzi.