Newsy

Autogaz do końca roku może jeszcze lekko drożeć. Wciąż pozostaje atrakcyjną alternatywą dla benzyny

2019-12-10  |  06:25
Mówi:Jakub Bogucki
Funkcja:analityk rynku paliw
Firma:E-petrol.pl
  • MP4
  • W drugiej połowie listopada ceny autogazu poszły w górę o 10 proc. po długim okresie stagnacji. Choć to jedyne paliwo, które ostatnio wyraźnie podrożało, jego cena wciąż jest atrakcyjnie niska w porównaniu do pozostałych paliw. Zdaniem Jakuba Boguckiego z portalu E-petrol.pl, nie można wykluczyć dalszej zwyżki, jednak dopóki gaz nie przekroczy połowy ceny benzyny Pb95, a na to się nie zanosi, pozostaje dla niej atrakcyjną alternatywą.

    Paliwo to jeszcze nie tak dawno kosztowało 1,99 zł i trochę jak zaczarowane stało w miejscu, a kolejne dni zapewne przyniosą dalszy ciąg zmian zwyżkowych. Na niektórych stacjach można się podziewać poziomu 2,40 zł za litr – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, z portalu E-petrol.pl.

    W ubiegłym tygodniu średnia cena autogazu na polskich stacjach benzynowych sięgała 2,29 zł, czyli podskoczyła o kolejne 10 groszy. Według analityka portalu E-petrol.pl do końca roku może on zaliczyć kolejny wzrost wartości tej samej wysokości, a spowodowane to jest sytuacją międzynarodową, przede wszystkim u naszych wschodnich kontrahentów, bo to z tego kierunku w największym stopniu importowany jest gaz.

     Część dostaw rosyjskich może być np. przekierowywana do innych krajów i to, co teoretycznie było dla polskich klientów zakontraktowane, może przyjeżdżać z opóźnieniem, a to z kolei wpływa na kształtowanie się cen na naszym rynku. Te zmiany dodatkowo są tak dynamiczne w ostatnim czasie, ponieważ kiedy one już się zaczęły pojawiać na rynku hurtowym czy na rynku dostaw do stacji, nie były jeszcze przenoszone przez stacje, które konsekwentnie chciały utrzymywać możliwie najniższą cenę dla odbiorców. Jednak w którymś momencie stało się to po prostu niemożliwe i cena musiała z dnia na dzień dość mocno skoczyć w górę – wyjaśnia Jakub Bogucki.

    Po posiedzeniu państw OPEC i uczestniczących w porozumieniu ograniczającym wydobycie ropy państw niezrzeszonych w kartelu, zwłaszcza Rosji, cena pozostałych paliw także może wzrosnąć. Kraje te podjęły bowiem decyzję o dalszym ograniczeniu wydobycia o kolejne 500 tys. baryłek dziennie, czyli mocniej niż wcześniej zapowiadał minister ropy Iraku. Łącznie limit znalazł się na poziomie 1,7 mln baryłek poniżej punktu wyjściowego. Cena ropy wzrosła po tej decyzji do poziomu niewidzianego od połowy września. Tymczasem już przed tym spotkaniem benzyna Pb95 podrożała o 4 grosze do 4,96 zł. To oznacza, że mimo podwyżek gaz jest wciąż najtańszym paliwem do samochodów.

     Jeśli cena autogazu stanowi mniej więcej połowę ceny benzyny, wtedy transport z użyciem tego paliwa jest opłacalny. Cały czas ten parytet jest spełniony i był wypełniany w ostatnich miesiącach z naddatkiem – ocenia analityk portalu E-petrol. – Warto też podkreślać, że jest to paliwo spełniające wiele kryteriów ekologicznych. Nawet autogaz kosztujący około 2–2,50 zł byłby w stanie konkurować cenowo z benzyną. Jeśli ktoś inwestuje w auto z instalacją autogazową, jest świadom, że nie od razu się to zwraca, ale jednak korzyść długofalowa będzie się utrzymywać. Myślę, że to nie jest kwestia jednej podwyżki, ale nawet kilku podwyżek, które mogą jeszcze nadejść.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Biogen

    Aktualne oferty pracy

    Specjalista ds. sprzedaży

    Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

    Handel

    Galerie Otwarcie sklepów i galerii handlowych pozwoli gospodarce złapać oddech. Gastronomia i turystyka muszą czekać na szczestarają się na nowo przyciągnąć klientów po lockdownie. Zapewnienie rozrywki i programy lojalnościowe stają się kluczowe [DEPESZA]

    Według GUS w październiku sprzedaż detaliczna w cenach stałych spadła o 2,3 proc. w ujęciu rocznym, do czego przyczyniło się głównie pogorszenie nastrojów konsumentów i ograniczanie przez nich wydatków. Konsumpcję tradycyjnie napędzi okres przedświąteczny, na co niewątpliwie wpłynie ponowne otwarcie sektora handlu. Trudno jednak prognozować, czy zanotuje taki wzrost jak zwykle w grudniu. Z przedświątecznej gorączki nie skorzystają w takim stopniu gastronomia i hotele. – Pełne odmrożenie w tych sektorach nastąpi prawdopodobnie pod wpływem szczepionki – ocenia Piotr Arak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

    Przemysł

    Pandemia zwiększy innowacyjność województw. Liderem pozostaje Mazowsze, ale pozostałe ośrodki szybko zmniejszają dystans

    Mazowsze, Małopolska, Dolny Śląsk i Pomorze – to liderzy innowacyjności regionów w Polsce. Wpływają na to wysokie uprzemysłowienie lokalnych gospodarek i ośrodki akademickie, które razem z firmami prowadzą działalność badawczo-rozwojową. Mniejsze miasta systematycznie zmniejszają jednak dystans do liderów, a postęp technologiczny po kryzysie będzie jeszcze bardziej dynamiczny. – Firmy i gospodarki chcące utrzymać konkurencyjność międzynarodową powinny inwestować w automatyzację – podkreśla Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium, współautor raportu „Indeks Millennium 2020  Potencjał innowacyjności regionów”.

    Farmacja

    W tym roku w Polsce może być blisko dwa razy więcej zachorowań na raka prostaty. Nowoczesne leki refundowane są jednak tylko dla pacjentów z przerzutami

    Stowarzyszenie UroConti szacuje, że w tym roku w Polsce można spodziewać się nawet 20 tys. nowych zachorowań na raka prostaty, czyli prawie dwukrotnie więcej niż zwykle. Wpływ na to ma pandemia i spowodowane nią opóźnienia w diagnostyce. Lekarze podkreślają, że choroba wykryta we wczesnym stadium jest całkowicie uleczalna, a dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia sukcesywnie się poprawia. Dużym problemem wciąż jest jednak polityka refundacyjna i ograniczenia programu lekowego. W tej chwili nowoczesne leki można zastosować tylko u tych pacjentów, u których rak prostaty dał już przerzuty. – To osłabia naszą walkę z tym nowotworem – podkreślają lekarze.

     
     

    Prawo

    Trwają prace nad uregulowaniem pracy zdalnej. Propozycje rządu mogą zniechęcić pracodawców zbyt dużą liczbą formalności

    Rząd zapowiedział, że kwestie dotyczące pracy zdalnej zostaną wpisane do Kodeksu pracy. Takie rozwiązania popiera 85 proc. pracowników badanych przez Gumtree.pl. Problem w tym, że w dużej mierze przedstawione propozycje opierają się na dotychczasowych uregulowaniach dotyczących telepracy. – Są to zapisy zdecydowanie przeregulowane, wprowadzające dużo formalności, które zniechęcają pracodawców do tego, aby skorzystać z pracy zdalnej – ocenia radca prawny Wojciech Bigaj. Propozycje są teraz konsultowane ze stroną społeczną. Wśród nich znalazły się m.in. potrzebne zapisy dotyczące kosztów pracy zdalnej, czyli określenie, jakie wydatki powinien ponosić pracownik, a jakie pracodawca.