Newsy

Boom na rynku kredytów konsumenckich. Polacy kupują na raty więcej i za coraz wyższe kwoty

2021-04-21  |  06:25

Marzec okazał się najlepszym miesiącem na rynku kredytowym od początku roku – wynika ze statystyk BIK. Banki udzieliły więcej wszystkich rodzajów kredytów i na wyższe kwoty, a największą dynamikę zanotowały zakupy na raty. W marcu banki udzieliły ich o ponad 50 proc. więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem. Zdaniem Waldemara Rogowskiego, prof. SGH i głównego analityka BIK, to zasługa m.in. niskich stóp procentowych i przesunięcia popytu z usług, które wciąż są zamrożone, na dobra trwałego użytku, które Polacy kupują w e-commerce. BIK prognozuje, że w drugim półroczu, po odmrożeniu gospodarki, można się spodziewać dalszych wzrostów akcji kredytowej.

– Na rynku kredytów dla gospodarstw domowych marzec niewątpliwie okazał się najlepszym miesiącem tego roku. Odnotowaliśmy bardzo wysokie, dodatnie dynamiki właściwie we wszystkich produktach kredytowych – od kredytów mieszkaniowych, poprzez ratalne, aż po karty kredytowe. Co ciekawe, te wzrosty dotyczą liczby kredytów udzielonych przez banki, jak i wartości akcji kredytowej – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr hab. Waldemar Rogowski, profesor SGH, główny analityk Biura Informacji Kredytowej.

Jak wynika z danych BIK, w marcu br. liczba udzielonych przez banki i SKOK-i kredytów ratalnych wzrosła o 51 proc. r/r, gotówkowych – o blisko 19 proc., mieszkaniowych – o 13 proc., natomiast limitów na kartach kredytowych – o 22 proc. Z kolei w ujęciu wartościowym najwyższą dynamikę zanotowały kredyty ratalne (ponad 73 proc.) i gotówkowe (blisko 29 proc.).

 Wysoka dynamika w marcu ma kilka źródeł. Po pierwsze, to efekt niskiej bazy marca 2020 roku, czyli pierwszego pandemicznego miesiąca. Po drugie, wzrost liczby osób zaszczepionych zwiększa bezpieczeństwo zdrowotne, a tym samym bezpieczeństwo ekonomiczne, skłaniając Polaków do większego optymizmu. Tym samym – przy ultraniskich stopach procentowych – zachęca do zaciągania kredytów, w szczególności kredytów celowych, czyli ratalnych i mieszkaniowych – wyjaśnia dr hab. Waldemar Rogowski.

Główny analityk BIK podkreśla, że środowisko ultraniskich stóp procentowych sprzyja nie tylko kredytom mieszkaniowym, lecz także ratalnym, których roczna rzeczywista stopa oprocentowania RRSO aktualnie często wynosi 0 proc., czyli kredyty udzielane są za darmo. Z drugiej strony niskie stopy zniechęcają też Polaków do trzymania oszczędności na depozytach bankowych, a przez to skłaniają do większej konsumpcji.

– W przypadku kredytów ratalnych możemy mówić nawet o hossie. Wzrost akcji kredytowej w tym segmencie o ponad 73 proc. w marcu br. w ujęciu wartościowym robi duże wrażenie. Te wysokie wzrosty wynikają w głównej mierze z braku możliwości realizacji popytu na usługi, który naturalnie przesuwa się na popyt związany z dobrami trwałego użytku, gdzie nie ma tak dużych ograniczeń po stronie podażowej, ponieważ mamy e-commerce – tłumaczy główny analityk Biura Informacji Kredytowej.

W pierwszym kwartale tego roku banki i SKOK-i udzieliły w sumie 649,7 tys. kredytów gotówkowych (spadek o 14,8 r/r) na kwotę 14,37 mld zł (spadek o 7,3 proc.) oraz 891,4 tys. kredytów ratalnych (wzrost o 14,5 proc.) na kwotę nieco ponad 4 mld zł (wzrost o 25,3 proc.). Z kolei kredytów mieszkaniowych zaciągnięto 59,6 tys. (wzrost o 0,2 proc. r/r) na kwotę 18,25 mld zł (wzrost o 5,9 proc.).

 Widać pewne zróżnicowanie na poziomie poszczególnych produktów kredytowych. Chętniej zaciągane i udzielane są kredyty celowe, czyli mieszkaniowe i ratalne, natomiast mniej chętnie – kredyty gotówkowe i limity w kartach kredytowych. Oprócz czynnika popytowego duży wpływ ma na to również czynnik podażowy, ponieważ banki chętniej udzielają tych dwóch rodzajów kredytów z uwagi na ich stosunkowo niską szkodowość – mówi główny analityk BIK.

W marcu br. najlepszy wskaźnik szkodowości, mierzony Indeksem Jakości BIK, wciąż miały kredyty mieszkaniowe (0,59 proc.) i ratalne (1,22 proc.). Dla porównania dla kart kredytowych i kredytów gotówkowych wartość tego indeksu jest dużo wyższa i wynosi odpowiednio 3,37 proc. oraz 4,81 proc.

– Mimo wcześniejszych opinii – dotyczących możliwego dużego wzrostu szkodowości kredytów w następstwie pandemii – jakość spłacanych kredytów poprawiła się w porównaniu z marcem 2020 roku. Dotyczy to szczególnie kredytów gotówkowych – mówi profesor SGH.

Główny analityk BIK wskazuje jednak, że w ujęciu miesięcznym – czyli w stosunku do lutego br. – widać już pogorszenie we wszystkich segmentach rynku kredytowego i był to już kolejny miesiąc ze wzrostem poziomu szkodowości.

– W mojej opinii wpływa na to głównie zakończenie wakacji kredytowych przez większość kredytobiorców, którzy skorzystali z tego rozwiązania w trakcie pandemii. Trzeba też zwrócić uwagę, że początkowo z moratoriów kredytowych korzystały osoby o niższym poziomie ryzyka kredytowego, w późniejszych miesiącach – osoby o wyższym poziomie ryzyka. I właśnie tej grupie skończyły się moratoria, w związku z czym – biorąc pod uwagę 90-dniowe opóźnienia – w lutym i marcu widzimy już wzrost szkodowości właściwie na wszystkich produktach kredytowych – wyjaśnia dr hab. Waldemar Rogowski.

Jak ocenia, prognozy dotyczące kondycji rynku kredytowego na kolejne miesiące są mimo tego optymistyczne. Po odmrożeniu gospodarki w drugim półroczu – i wzroście popytu konsumpcyjnego, który powinien temu towarzyszyć – można spodziewać się dalszych wzrostów akcji kredytowej.

– Warunkiem zaistnienia takiego scenariusza jest to, że nie wydarzy się nic złego, nie pojawi się jakaś nowa mutacja wirusa niewrażliwa na szczepionki, co mogłoby zmienić wektor pandemii. Natomiast nastąpi stabilizacja jakości kredytów i już niewiele z nich zacznie się opóźniać – wskazuje ekspert.

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Krakowska fabryka Philip Morris przestawia się na produkcję wkładów tytoniowych do nowych podgrzewaczy. Amerykański koncern ogłosił zakończenie inwestycji o wartości blisko 1 mld zł

Koncern Philip Morris International (PMI) zakończył wartą niemal 1 mld zł modernizację fabryki w Krakowie. Nowe linie produkcyjne są w stanie wyprodukować w skali roku do 11 mld sztuk wkładów tytoniowych do podgrzewania, w tym do najnowszego systemu podgrzewania tytoniu, który właśnie trafił do sprzedaży w Polsce. To część globalnego planu firmy dotyczącego stopniowego wygaszania papierosów. W ciągu dekady PMI wprowadził blisko 30 proc. mniej papierosów na rynek. Zgodnie z planami do 2030 roku 2/3 globalnych przychodów PMI ma pochodzić z wyrobów bezdymnych, w tym z tytoniu do podgrzewania.

Transport

Eksperci apelują o przyspieszenie wdrożenia ETCS na polskiej kolei. Można to zrobić taniej i szybciej

Tylko w 2024 roku doszło na polskiej kolei do niemal 200 tzw. zdarzeń SPAD, czyli najczęściej przejechania przez pociąg sygnału „Stój”. Liczba takich incydentów z roku na rok rośnie, co może prowadzić do poważnych zagrożeń. Ograniczeniu konsekwencji ludzkich błędów ma służyć Europejski System Sterowania Ruchem Kolejowym (ETCS). Obecnie jest on wdrożony na zaledwie 1 tys. km linii kolejowych w Polsce, mimo że pierwotne plany zakładały zakończenie wdrożenia do 2023 roku.

Ochrona środowiska

W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na metale i energię. To będzie wpływać na notowania surowców

Początek 2025 roku przyniósł zwyżkę cen niektórych surowców. Podrożało nie tylko złoto, ale także gaz, miedź czy aluminium. Ma to związek m.in. z ogólną niepewnością geopolityczną i gospodarczą, cłami, a także z postępującą elektryfikacją i rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Cła i zmiany klimatu będą z kolei najmocniej wpływać na notowania surowców rolnych. Po kilku miesiącach stabilizacji już wzrosły ceny pszenicy i kukurydzy.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.