Newsy

Belgijskie firmy zainteresowane polskim rynkiem nieruchomości. Warszawa jest atrakcyjna także dla przedsiębiorstw z sektora finansowego

2016-12-20  |  06:50
Mówi:Jeroen van der Toolen
Funkcja:wiceprezes Belgijskiej Izby Gospodarczej
Firma:dyrektor zarządzający na Europę Środkowo-Wschodnią Ghelamco
  • MP4
  • Po sześciu miesiącach roku wartość wymiany gospodarczej między Polską a Belgią wyniosła prawie 19 mld zł. W zestawieniu rynków eksportowych kraj ten zajmuje trzynaste miejsce, w imporcie – dziewiąte. Na belgijskim rynku największe szanse mają firmy produkcyjne oraz z sektora żywności. Z kolei dla firm belgijskich bardzo atrakcyjny jest krajowy rynek nieruchomości. Zdaniem przedstawicieli Belgijskiej Izby Gospodarczej będzie on zyskiwał jeszcze bardziej, bo do Polski przenosi się coraz więcej firm.

    Branża deweloperska i nieruchomości to jeden z obszarów ożywionej współpracy polsko-belgijskiej. Ostatnie miesiące w każdym z segmentów tego rynku przyniosły dynamiczne wzrosty. Eksperci szacują, że w tym roku wartość transakcji w nieruchomościach komercyjnych przekroczy 4 mld euro.

    – Napływ zagranicznego kapitału do tego sektora utrzymuje się na stabilnym poziomie. Jest wiele firm, które nie tylko wchodzą do waszego kraju, lecz także rozszerzają tu swoją działalność – zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Jeroen van der Toolen, wiceprezes Belgijskiej Izby Gospodarczej, dyrektor zarządzający na Europę Środkowo-Wschodnią w firmie Ghelamco.

    Jak podkreśla, trend ten będzie coraz bardziej widoczny. Dlatego rynek nieruchomości komercyjnych będzie zyskiwał. Jednym z powodów jest brexit, choć zdaniem wiceprezesa Belgijskiej Izby Gospodarczej nie jest to najważniejsze kryterium.

     W sektorze finansowym nie wszystko dzieje się w tzw. front office, prawie 95 proc. to tzw. back-office, w którym nie ma znaczenia miejsce, gdzie pracują ludzie. Jeżeli spojrzymy na koszty pracy w Londynie, to oferując nawet bardzo dobre pensje w Polsce, będą one i tak o 40 proc. niższe niż w Londynie, który jest jednym z najdroższych miast świata. Firmy wykorzystują więc czasem brexit jako wymówkę, aby przyspieszyć wyprowadzkę z Londynu, na przykład do Warszawy. Widzimy duży napływ podmiotów z sektora finansowego do Warszawy – mówi Jeroen van der Toolen.

    Jak podkreśla, Polska ma potencjał, by przyciągać zagraniczne firmy, takie, które będą uruchamiać tu nie tylko centra biznesowe i innowacyjne zakłady produkcyjne, lecz także centra badawczo-rozwojowe.

     Belgijskie firmy są w największym stopniu obecne w polskiej branży budowlanej. Gdy mówimy o eksporcie i imporcie, to bardziej aktywne są branże maszynowa, transportowa i tworzyw sztucznych – mówi Jeroen van der Toolen.

    Wśród najbardziej aktywnych sektorów w wymianie handlowej między Polską a Belgią są tworzywa sztuczne, sprzęt transportowy, maszyny i urządzenia, przemysł chemiczny i metale nieszlachetne.

    Według Głównego Urzędu Statystycznego wartość wymiany gospodarczej między oboma krajami w pierwszym półroczu br. wyniosła blisko 19 mld zł, z czego 8,446 mld zł zajął eksport, natomiast import 10,091 mld zł. Saldo zatem było ujemne i wyniosło 1,644 mld zł.

    – Potencjał polsko-belgijskiej współpracy jest bardzo duży – przekonuje Jeroen van der Toolen. – Wystarczy spojrzeć na dane z lat 2011–2015. Eksport z Belgii do Polski wzrósł w tym okresie o 25 proc., do blisko 7 mld euro. Z kolei eksport z Polski do Belgii wzrósł o około 14 proc., co pokazuje coraz bliższą współpracę pomiędzy obydwoma krajami.

    Zgodnie z danymi GUS po sześciu miesiącach Belgia zajmowała trzynaste miejsce pod względem wartości sprzedaży zagranicznej krajowych przedsiębiorstw. Udział tego kraju w torcie polskiego eksportu wynosi 2,1 proc. Udział importu towarów i usług z tego kraju ukształtował się na poziomie 2,7 proc. Pod tym względem Belgia była dziewiątym partnerem gospodarczym krajowych podmiotów gospodarczych.

    – Widzimy także duże zainteresowanie ze strony polskich firm, które pytają nas, jak wejść na belgijski rynek. To zainteresowanie Belgią cały czas rośnie – mówi wiceprezes Belgijskiej Izby Gospodarczej. – Polskie firmy z sektora produkcyjnego mają szanse w Belgii. Dziś duża część produkcji ma miejsce w Polsce, a następnie jest eksportowana do całej Europy i dalej w świat. Eksport produkcji to zdecydowanie numer jeden. Inny perspektywiczny obszar to sektor spożywczy. Jest duży potencjał eksportowania polskich produktów rolnych do Belgii.

    Jak wynika z danych Belgijskiej Agencji Handlu Zagranicznego, ponad 3 tys. belgijskich firm eksportuje do Polski, a ponad 3,5 tys. wykazuje zainteresowanie polskim rynkiem.

    – Polska jest jednym z największych krajów unijnych, rynkiem wzrostowym, oprócz Chin jedynym państwem, które 25 lat z rzędu notuje wzrost gospodarczy – podkreśla Jeroen van der Toolen. – Jest oczywiste, że lepiej inwestować w rozwijającym się kraju niż w takim, którego gospodarka się kurczy. Polska ma dodatkowo bardzo duży rynek wewnętrzny, co przyciąga dużo więcej inwestycji niż inne kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Ten trend powinien być coraz silniejszy. Wzrost jest być może będzie niższy w ujęciu procentowym, ale konkretne liczby co roku są jednak wyższe.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    CES 2020

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Bankowość

    Energetyka i wodociągi szczególnie narażone na cyberataki. Na celowniku hakerów są również szpitale

    Szczególnie narażone na ataki hakerskie są energetyka i wodociągi jako element infrastruktury krytycznej. Cyberprzestępcy coraz częściej za cel obierają sobie też szpitale i placówki ochrony zdrowia, które niemal powszechnie przechowują już dane i dokumentację medyczną pacjentów w formie cyfrowej oraz rzadko kiedy dbają o zabezpieczenia i aktualizacje nowego sprzętu. Ten sektor jest jednym z najbardziej zaniedbanych pod kątem cyberbezpieczeństwa, co wynika zarówno z braku pieniędzy, jak i odpowiednich kadr.

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Edukacja

    Polska ma duży problem z przyciąganiem i rozwijaniem kadr. Wkrótce może zabraknąć miliona pracowników

    Przedsiębiorcy mają problem ze znalezieniem pracowników o takich kompetencjach, jakie są potrzebne do prawidłowego działania ich firm. W przyszłości może być o nich jeszcze trudniej, bo polskie instytucje ani rząd nie wspomagają biznesu w poszukiwaniu, kształceniu i rozwijaniu talentów, które mogłyby zasilić rynek. Na 130 krajów plasujemy się pod tym względem na 44. miejscu, 20 pozycji za najlepszą w naszym regionie Estonią. Najgorzej idzie nam przyciąganie talentów. Skuteczniej robi to aż 71 krajów.

    Ochrona środowiska

    Program Mój Prąd zapoczątkował boom w fotowoltaice. NFOŚiGW chce teraz rozwijać programy wsparcia geotermii, biogazowni i przydomowych magazynów energii

    Ubiegły rok był bardzo udany pod względem inwestycji w efektywność energetyczną i odnawialne źródła energii. – Zwłaszcza fotowoltaikę, w której boom zapoczątkował rządowy program Mój Prąd – ocenia wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Artur Michalski. Ten program cieszy się największą popularnością spośród wszystkich realizowanych przez Fundusz, ale i rolnicy, samorządy oraz spółdzielnie mieszkaniowe mają coraz szersze spektrum instrumentów, w których mogą ubiegać się o dofinansowanie inwestycji w odnawialne źródła. NFOŚiGW chce wesprzeć zwłaszcza te, które nie były do tej pory szeroko rozpowszechnione, jak np. geotermia i biogazownie.

     
     

    Transport

    Rynek taksówkowy czeka konsolidacja. Tradycyjne przewozy uzupełni coraz szersza oferta usług dodatkowych

    Wraz z postępującą urbanizacją i natężeniem ruchu mieszkańcy miast coraz częściej rezygnują z prywatnych samochodów. Również firmom zaczyna opłacać się rezygnacja z własnej floty na rzecz stałej współpracy z operatorami taksówkowymi. Te nowe możliwości współpracy stwarzają pole do oferowania poza tradycyjnymi przewozami również dodatkowych usług. – Testujemy system z dodatkowym ekranem, który umożliwi pasażerowi śledzenie lokalizacji, a także korzystanie z różnego rodzaju promocji i usług naszych partnerów – mówi prezes iTaxi Jarosław Grabowski. Jego zdaniem lokalnie rozdrobniony rynek taksówkarski czeka konsolidacja.