Newsy

Branża budowlana zmaga się z brakiem pracowników. Firmy wciąż ostrożnie podchodzą do automatyzacji pracy

2019-07-17  |  06:25
Mówi:Przemysław Nogaj, menadżer ds. rozwiązań Autodesk dla architektury i budownictwa

Szymon Wojciechowski, partner-architekt, APA Wojciechowski

  • MP4
  • Coraz większy nacisk na ekologię, automatyzacja pracy, prefabrykacja i eliminacja papierowej dokumentacji – to trendy, które zdaniem liderów branży zdominują budownictwo w nadchodzących latach – wynika z raportu „Budownictwo. Innowacje. Wizja liderów branży 2025”, zrealizowanego na zlecenie Autodesk. Większość badanych menadżerów firm jest zgodna – branża w kolejnych latach postawi na optymalizację i zwiększanie efektywności. Może się do nich przyczynić szersze wykorzystanie nowych technologii i innowacji, lecz w Polsce budownictwo jest raczej na etapie ich testowania – branża bacznie obserwuje rynkowych liderów i dopiero dojrzewa do wdrażania nowości.

    – Mimo rosnącej produkcji budowlanej na rynku nie ma wielkiego optymizmu, a branża budowlana stoi przed wieloma wyzwaniami. Firmy wymieniają wśród nich m.in. rosnące koszty energii, wzrost kosztów pracy i słabą dostępność firm podwykonawczych. Na to nakłada się jeszcze skomplikowane otoczenie instytucjonalne oraz prawo – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Przemysław Nogaj, menadżer ds. rozwiązań Autodesk dla architektury i budownictwa.

    Pomimo bardzo dobrej koniunktury w budownictwie sytuacja finansowa firm z tego sektora się pogarsza. Na koniec ubiegłego roku zadłużenie firm budowlanych wzrosło o 6 proc. do poziomu 4,75 mld zł, a problem z terminowym regulowaniem zobowiązań miało prawie 43 tys. przedsiębiorstw – wynika z raportu BIG InfoMonitor i Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Z drugiej strony branża mierzy się z aktualnymi wyzwaniami i musi wychodzić naprzeciw nowym wyzwaniom, związanymi z ekologią, rosnącym popytem na mieszkania czy zmianami preferencji inwestorów.

    – Budownictwo musi odpowiadać na zmieniające się potrzeby społeczne. Możemy zaobserwować starzenie się społeczeństwa, inne przywiązanie się do własności, większą dbałość o ekologię. Te elementy będą mocno wpływać na branżę. Stąd też firmy budowlane będą zwracać dużą uwagę na zastosowanie nowych materiałów w budownictwie, inne podejście do projektowania i realizacji inwestycji, zastosowanie nowych technologii w zakresie automatyzacji i robotyzacji, zwiększone inwestycje w infrastrukturę teleinformatyczną przez wprowadzenie technologii do zarządzania obiegiem dokumentów, lepszej współpracy i komunikacji pomiędzy wszystkimi uczestnikami procesu inwestycyjnego – wylicza Przemysław Nogaj.

    Raport „Budownictwo. Innowacje. Wizja liderów branży 2025”, zrealizowany na zlecenie Autodesk przez ASM – Centrum Badań i Analiz Rynku, powstał na podstawie wywiadów z dyrektorami i menadżerami największych firm budowlanych działających na polskim rynku. Liderzy branży oceniają, że najbliższe lata w budownictwie upłyną pod znakiem optymalizacji i stopniowego wdrażania nowych rozwiązań. Większość z nich jest już dostępna, a obecnie przyszedł czas na ich szersze zastosowanie.

    – Szukając optymalizacji i efektywności, firmy zaczynają stosować nowe metodyki zarządzania procesem budowlanym. Szukają nowych rozwiązań związanych z automatyzacją i robotyzacją procesów w budownictwie ze względu na niską dostępność firm podwykonawczych – mówi Przemysław Nogaj.

    Jak wskazuje raport, branża ma ogromny potencjał do zwiększenia efektywności w takich obszarach jak redukowanie odpadów budowlanych czy minimalizowanie zużycia energii związanego z produkcją i transportem materiałów budowlanych. Do wzrostu efektywności przyczyni się w najbliższych latach szersze zastosowanie innowacji i nowych technologii.

    – Praca nad zwiększeniem wydajności musi obejmować wszystkie fazy realizacji inwestycji. Obszary, w których należy szukać szans na wyższą efektywność, to ograniczenie wykorzystania dokumentów papierowych, lepsza analiza danych do optymalizacji procesów, szersze zastosowanie BIM, nowe materiały w budownictwie, a także ściślejsza współpraca między poszczególnymi podmiotami działającymi na rynku – podkreśla Przemysław Nogaj.

    Najbardziej otwarte na innowacje są dziś największe firmy budowlane. Pozostałe firmy są dziś raczej na etapie ich obserwowania i testowania, i dopiero dojrzewają do wdrażania nowości.

    – Branża patrzy na liderów, obserwuje, jak te innowacje pomagają im w zwiększeniu efektywności, i zakłada, że dopiero w momencie, kiedy liderzy osiągną zakładane rezultaty, reszta rynku podąży za nimi – mówi Przemysław Nogaj.

    – Nowe technologie bardzo wiele zmieniają w procesie przygotowywania i projektowania budynków. Jedyną taką zmianą widoczną dla użytkowników jest bardziej staranne podejście do ekologii. Kolejne lata nie przyniosą – moim zdaniem – rewolucji na tym polu, bo zmienia się bardzo wiele, ale dosyć powoli, małymi kroczkami – mówi Szymon Wojciechowski, architekt i partner w APA Wojciechowski.

    Zdaniem liderów branży budowlanej, jednym z czynników, które zdominują ją w nadchodzących latach, będą aspekty związane z ekologią, takie jak podnoszenie efektywności energetycznej, poszukiwanie nowych materiałów budowlanych czy stosowanie alternatywnych źródeł energii.

    Branża budowlana jest jedną z tych, które najmocniej odczuwają braki kadrowe związane z historycznie niskim bezrobociem. Z raportu Autodesk wynika, że odpowiedzią na ten problem będzie częściowa automatyzacja procesów budowlanych. Już teraz na polskich budowach zaczyna się stosować maszyny, które częściowo zastępują pracę ludzką. Ten kierunek z pewnością zostanie utrzymany, choć – jak zaznaczają eksperci – nigdy nie nastąpi całkowita eliminacja ludzkiej pracy w procesie realizacji inwestycji.

    Kolejnym, zauważalnym trendem w branży jest coraz szersze wykorzystywanie modelowania informacji o obiekcie (BIM) w fazie projektowej. Pełne wykorzystanie BIM da firmom budowlanym olbrzymie pole do optymalizacji – od wyceny przez harmonogram, identyfikację kolizji, logistykę dostaw, całą realizację aż po eksploatację obiektu.

    – Nasza dokumentacja BIM-owska nie jest jeszcze w pełni wykorzystana na budowie, ale wiodące firmy zaczynają się do tego zabierać. Na pewno przyjdzie czas eliminacji papieru. Jest wiele ograniczeń z tym związanych, głównie konserwatywne myślenie ludzi i kwestie prawne, bo dokumentację budowlaną w dalszym ciągu składamy w formie papierowej, błędy czy koszty dodatkowe wykazuje się na papierze, nie wiadomo, kto ma prawo zmieniać tę dokumentację BIM-owską, jak ją zamrażać. To są kwestie, które muszą jeszcze zostać rozwiązane. Natomiast BIM pomaga w projektowaniu, usprawnia i polepsza jakość dokumentacji. W pewnym momencie firmy budowlane się w tym zorientują i zaczną z tego szerzej korzystać – mówi Szymon Wojciechowski.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

    Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

    Konsument

    Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

    Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

    Handel

    Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

    Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

    Media i PR

    Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

    Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.