Newsy

Branża kosmetyczna z coraz większym wpływem na krajową gospodarkę. Polska jest piątym największym eksporterem kosmetyków w UE

2024-08-09  |  06:20
Mówi:dr inż. Justyna Żerańska
Funkcja:dyrektor generalna
Firma:Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego
  • MP4
  • Z najnowszego raportu „Kosmetyczna Polska”, który opublikowano po siedmiu latach od poprzedniego raportu o stanie sektora, wynika, że krajowa branża kosmetyczna jest w dobrej kondycji, z roku na rok się rozwija, a jej znaczenie zarówno dla polskiej gospodarki, jak i eksportu rośnie. Zmieniają się odbiorcy polskich kosmetyków, co związane jest z brexitem i sankcjami nałożonymi na Rosję. Prognozy zakładają dalszy wzrost wartości sektora, jednak stoi przed nim wiele wyzwań, z których najważniejsze dotyczą implementacji przepisów Europejskiego Zielonego Ładu.

    – Po siedmiu latach udało nam się opublikować nowy raport o stanie branży „Kosmetyczna Polska”, który pokazuje, że jesteśmy w dobrej kondycji i pozwala nam optymistycznie patrzeć w przyszłość – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr inż. Justyna Żerańska, dyrektorka generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. – Mamy zasoby, żeby dalej się rozwijać, przeznaczać więcej środków na badania i rozwój oraz inwestycje, ponieważ wypracowaliśmy swoistego rodzaju nadwyżki. Rozwijamy się szybko – 5,5 proc. rok do roku, mamy silny eksport, zajmujemy piątą pozycję w Europie, dziewiątą w świecie. To bardzo ugruntowana pozycja i nasze dane pokazują, że będziemy gonić starą Europę mniej więcej w tempie 2 proc., powinniśmy za kilka lat zrównać się z tym potencjałem, jaki posiadają zachodnie gospodarki.

    Według danych Cosmetics Europe, przytaczanych w raporcie „Kosmetyczna Polska” Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i WiseEuropa, wartość rynku kosmetycznego w Europie w 2023 roku wyniosła 96 mld euro (w UE-27 81 mld euro). Tym samym Europa wraz ze Stanami Zjednoczonymi są największymi rynkami kosmetycznymi na świecie. Na trzeciej pozycji znajdują się Chiny, dalej Japonia, Brazylia oraz Indie. W samej UE najwięksi gracze to Niemcy utrzymujące pozycję lidera rynku kosmetycznego pod względem jego wartości (15,9 mld euro), a po nich Francja (13,7 mld euro), Włochy (12,5 mld euro) i Hiszpania (10,4 mld euro). Polska jest piątym co do wielkości rynkiem kosmetyków w UE (5,2 mld euro).

    W latach 2014–2023 rynek kosmetyków w Unii Europejskiej urósł o 34 proc., a polski rynek aż o 75,3 proc., co było drugim najlepszym wynikiem w Unii Europejskiej po Litwie (98,9 proc.), której udział w unijnym rynku kosmetyków jest jednak zdecydowanie mniejszy i wynosi 0,5 proc., podczas gdy Polski – 6,4 proc.

    Udział Polski w światowym PKB stanowi ok. 1 proc., natomiast w światowym eksporcie kosmetyków już 3,8 proc., co daje nam dziewiątą pozycję (w 2022 roku było to 3,3 proc. i 12. pozycja). Francja, będąca liderem branży kosmetycznej na świecie, dominuje w eksporcie kosmetyków z UE-27 – odpowiada za 30,8 proc. całkowitego eksportu wspólnoty. Niemcy, Włochy i Hiszpania również odgrywają istotną rolę jako główni eksporterzy kosmetyków, mając odpowiednio 16,2 proc., 10,5 proc. i 8,5 proc. udziałów. W niektórych kategoriach pozycja Polski na tle innych europejskich krajów jest jeszcze silniejsza. Nasz kraj jest drugim co do wielkości eksporterem produktów do higieny jamy ustnej i zębów, trzecim – mydła toaletowego i czwartym kosmetyków do pielęgnacji skóry, manikiuru i pedikiuru.

    – Jeżeli chodzi o destynacje, do których eksportujemy, to cały czas naszym głównym odbiorcą są Niemcy, natomiast widzimy też pewne zmiany w tym trendzie, czyli większą dywersyfikację rynków, do których docieramy. Oczywiście utraciliśmy rynki wschodnie i eksport na rynek rosyjski bardzo spada właściwie już od 2014 roku, natomiast cieszy nas, że jesteśmy w stanie elastycznie podchodzić do wkraczania na inne rynki – podkreśla Justyna Żerańska.

    Z raportu „Kosmetyczna Polska. Raport o stanie branży kosmetycznej”, który ukazał się w lipcu 2024 roku, wynika, że w ubiegłym roku Niemcy odpowiadały za niespełna 22 proc. polskiego eksportu kosmetyków, natomiast na drugim i trzecim miejscu znajdowały się Wielka Brytania i Rosja, których udział jednak systematycznie spada. W przypadku Zjednoczonego Królestwa w 10 lat spadł on z 11 proc. do 8,8 proc., natomiast udział eksportu do Rosji spadł w tym czasie o połowę, do 6,6 proc.

    Eksport wyrobów kosmetycznych nie stanowi dominującej części w eksporcie żadnego kraju na świecie. W perspektywie globalnej te produkty odpowiadają za 0,6 proc. światowego eksportu. Lepiej sytuacja wygląda w Unii Europejskiej: wyróżnia się tu Francja, w której udział eksportu kosmetyków w odniesieniu do eksportu całkowitego wynosił w 2022 roku aż 3,5 proc. Polska jest na czwartym miejscu w tej kategorii w Unii Europejskiej – 1,6 proc. udziału – przewyższając tym samym średnią unijną oraz światową.

    – Branża kosmetyczna w polskiej gospodarce jest bardzo ważna. Jest jedną z tych, które zostały już dawno wskazane jako czempion polskiej gospodarki i od lat są wspierane przez rząd. Możemy się dzięki temu rozwijać, wyjeżdżać na imprezy targowe, zdobywać nowych klientów – mówi szefowa Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego. – W stosunku do innych branż przemysłowych zapewne nie „ważymy” dużo w gospodarce, jednak jesteśmy sektorem, który dostarcza produkty niezbędne konsumentom, stale się rozwijamy i nasz rozwój jest bardzo stabilny.

    W latach 2004–2023 rynek kosmetyczny w Polsce rósł średnio o 5,2 proc. rocznie, a w 2023 roku jego wartość wyniosła 25,4 mld zł. Według prognoz Euromonitor International w 2028 roku ma sięgnąć 29,4 mld zł. Będzie mieć na to wpływ m.in. rosnąca zamożność społeczeństwa, a co za tym idzie większe wydatki na produkty kosmetyczne (obecnie w Polsce wynoszą średnio 125 euro per capita rocznie wobec 160 euro średnio w  UE-27), a także coraz większa konkurencja na rynku. W latach 2015–2023 na rynku producentów kosmetyków w Polsce liczba zarejestrowanych podmiotów wzrosła z 887 do 1310 działających obecnie (dane na podstawie rejestru REGON). Liczba zakładów wytwarzających i konfekcjonujących produkty kosmetyczne w Polsce wyniosła 623 w 2022 roku i od roku 2013 zwiększyła się ponad 2,5-krotnie (z 241). Wraz ze wzrostem liczby firm idzie w parze zatrudnienie bezpośrednie w sektorze kosmetycznym, które zwiększyło się z 14,4 tys. w 2013 roku do 19,8 tys. w 2021 roku. Szacuje się, że wpływ działalności przemysłu kosmetycznego na zatrudnienie w pozostałych sektorach wynosi 140–160 tys. zatrudnionych, z których 4,5 tys. to wpływ pośredni (handel hurtowy i detaliczny w sklepach specjalistycznych), a 95–120 tys. to wpływ indukowany (zatrudnienie wynikające z działalności bezpośredniej oraz pośredniej).

    Przed branżą kosmetyczną stoi obecnie wiele wyzwań, związanych w dużym stopniu z wprowadzaniem Europejskiego Zielonego Ładu. Prawie wszystkie (poza strategią „Od pola do stołu” i większością obszarów dotyczących rolnictwa) filary Zielonego Ładu mają zastosowanie w branży kosmetycznej. Dwa kluczowe to gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ) i strategia chemiczna na rzecz zrównoważenia (CSS). W ramach GOZ wdrażane są regulacje dotyczące opakowań, odpadów oraz ekoprojektowania produktów, a także przepisy zapobiegające greenwashingowi. Częścią filaru GOZ jest również strategia ws. tworzyw sztucznych i ograniczenia dotyczącego produktów jednorazowego użycia z tworzyw sztucznych, stosowanych na przykład w hotelach. Z kolei strategia chemiczna na rzecz zrównoważenia to duży pakiet zmian w regulacjach chemicznych pod hasłem „Zero zanieczyszczeń – nietoksyczne środowisko”. W ramach CSS mają zostać wdrożone nowe koncepcje podejścia do oceny bezpieczeństwa substancji chemicznych oraz oczyszczania ścieków.

    W pozostałych filarach Zielonego Ładu (Czysta Energia, Neutralność emisyjna, Budownictwo efektywne energetycznie, Zrównoważony transport, Ochrona ekosystemów i bioróżnorodności) również kryje się wiele istotnych dla branży regulacji, jak przepisy o neutralności klimatycznej, o ograniczaniu wylesiania czy emisjach przemysłowych.

    – To wszystko oddziałuje również na branżę kosmetyczną. Jest to bardzo kompleksowa polityka, która przekuwa się na konkretne regulacje, więc zmiany zachodzą w 100 proc. działalności naszych przedsiębiorstw. I to jest prawdziwe wyzwanie – wskazuje Justyna Żerańska. – Jeżeli chcemy dokonać pewnej zmiany na krótkim odcinku, jesteśmy w stanie to zrobić szybko i sprawnie. Natomiast jeżeli zmieniamy wszystkie aspekty naszej działalności w jednym czasie, prowadzimy zmiany w opakowaniach, składnikach, systemie produkcji, logistyce, podlegamy pod zmiany wynikające z ograniczenia emisji i wiele, wiele innych, to ciężko nadążyć za tą zmianą. Utożsamiamy się z celami zrównoważonego rozwoju, ale chcielibyśmy, żeby zostały zrewidowane droga i tempo, które do nich prowadzą. 

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    aaaa

     

    Odc.7 - Energetyka i zielona tranformacja

    Odc.6 - Ekologia i gospodarka odpadami

    Odc.5 - Nowe technologie

    Newseria Partnerem Medialnym EFNI 2026

    Przemysł

    Europa szykuje się na ataki hybrydowe. UE chce przyspieszyć produkcję sprzętu wojskowego i jego przemieszczania

    Kluczowym elementem unijnej strategii, wdrażanej w obliczu nasilających się ataków hybrydowych ze strony Rosji, staje się rygorystyczna ochrona łańcucha dostaw – nowe wytyczne kategorycznie zakazują finansowania technologii opartych na chińskich podzespołach, stawiając wyłącznie na europejski rynek i lokalnych producentów. Nowe unijne prawo wprowadza sztywne limity czasowe na wydawanie pozwoleń dla fabryk zbrojeniowych oraz znosi bariery administracyjne w transgranicznym przemieszczaniu sprzętu wojskowego.

    Problemy społeczne

    Polskie start-upy rozwijają technologie dla konkretnych potrzeb. Wyzwaniem jest skalowanie i dotarcie do użytkowników

    Nawigacja dla osób niewidomych, platforma analizująca dane o lokalizacji nieruchomości oraz serwis z miejscami na nocleg dla podróżujących samochodami i kamperami – to przykłady rozwijanych przez młodych polskich innowatorów technologii, które odpowiadają na konkretne potrzeby użytkowników. Jedne dopiero przechodzą od prototypu do wersji produkcyjnej, inne zdobywają pierwszych użytkowników lub już działają komercyjnie. Wyzwaniem dla ich twórców jest teraz zwiększanie skali działalności i dotarcie z rozwiązaniami do szerszej grupy odbiorców.

    Handel

    Od rekomendacji do błyskawicznego zakupu. Platformy cyfrowe zmieniają handel online

    Zakupy w internecie coraz częściej zaczynają się od odkrycia produktu, a nie od jego wyszukania. Media społecznościowe podpowiadają użytkownikom marki i produkty na podstawie oglądanych treści i zainteresowań, a droga od rekomendacji do zakupu może dziś przebiegać w jednym miejscu. Według prognoz wartość globalnego rynku social commerce ma wzrosnąć z ok. 586 mld dol. w 2026 roku do blisko 929 mld dol. w 2030 roku.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów