Newsy

Chojna-Duch: Ustawa o OFE zgodna z konstytucją. To system zbyt kosztowny i ryzykowny dla gospodarki

2013-12-03  |  06:55
Mówi:Elżbieta Chojna-Duch
Funkcja:członek Rady Polityki Pieniężnej
  • MP4
  • Proponowane przez rząd zmiany w OFE nie naruszają ustawy zasadniczej uważa prof. Elżbieta Chojna-Duch, członkini Rady Polityki Pieniężnej. Według niej wdrożenie tych zmian pozwoli ministrowi finansów na spokojną pracę nad racjonalizacją budżetu i ograniczeniem deficytu. W I kwartale przyszłego roku Chojna-Duch liczy na kolejny duży skok we wzroście PKB.

     – Żaden z przepisów proponowanych przez rząd nie narusza przepisów Konstytucji ani zasad  w niej wyrażonych. OFE nie ma również uzasadnienia ekonomicznego, jest to system, który istnieje od 1998 roku i jest zbyt kosztowny i zbyt ryzykowny dla naszej gospodarki  uważa Elżbieta Chojna-Duch, członek Rady Polityki Pieniężnej.

    Jej zdaniem wprowadzenie planowanych zmian w OFE, nad którymi dziś zaczyna pracę Sejm, nie szkodzą postrzeganiu Polski przez inwestorów zagranicznych.

     – Żaden z krajów rozwiniętych nie stosuje takiego systemu, więc nie ma powodu, żebyśmy dołączali do krajów, które są nieobliczalne, które prowadzą ryzykowną gospodarkę rynkową – uważa prof. Chojna-Duch.

    Jej zdaniem, dzięki wprowadzeniu zmian w OFE Polska zyska rok swobody fiskalnej.

     – Oby uchwalenie ustawy nastąpiło jak najszybciej, by uspokoić różnego rodzaje emocje. Co oznacza równocześnie, że nowy minister finansów będzie mieć rok na przeprowadzenie reform, które zracjonalizują wydatki budżetowe – podkreśla ekonomistka.

    "Założenia budżetowe dot. PKB zbyt ostrożne"

    Według członkini RPP ostatnie dane dotyczące wzrostu PKB w III kwartale wskazują, że wcześniejsze oceny dotyczące stopniowego ożywienia gospodarki były zasadne. Jak się okazuje  czynnikiem napędzającym wzrost jest już nie tylko eksport.

     – Inne czynniki również mają istotne znaczenie w tych danych. W szczególności mogą cieszyć popyt krajowy i wreszcie pozytywne wskaźniki dotyczące inwestycji. Prawdopodobnie w 2014 roku nastąpi ożywienie również w zakresie inwestycji prywatnych i publicznych w związku z dopływem, a później wykorzystaniem środków z Unii Europejskiej – wyjaśnia Chojna-Duch.

    Według niej, jeśli ten trend się utrzyma, w całym 2014 roku wzrost PKB przekroczy zapisany w ustawie budżetowej poziom 2,5 proc. Ustalenia budżetowe będą prawdopodobnie weryfikowane, szczególnie, że zdaniem ekonomistki już w pierwszym kwartale 2014 wzrost PKB może wynieść właśnie 2,5 proc.

      Mieliśmy istotny skok z 0,5 proc. w I kwartale do 0,8 proc. w II kwartale, aby przyspieszyć do 1,9 proc. w III kwartale. Miejmy nadzieję, że takie skokowe tempo będzie się utrzymywać i wzrost będzie na poziomie co najmniej 3 proc mówi członkini RPP.

    Jak dodaje, tego typu wskaźniki nie powodują presji infkacyjnej, więc nie będą zmuszały Rady do zmiany w planach polityki pieniężnej, a co za tym idzie należy się spodziewać stabilności stóp procentowych.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

    Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

    Konsument

    Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

    Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

    Handel

    Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

    Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

    Media i PR

    Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

    Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.