Newsy

Coraz więcej chętnych na wynajem biur i powierzchni handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej. W Polsce przede wszystkim rośnie popyt w sektorze handlu

2017-09-11  |  06:45

Według prezesa spółki deweloperskiej GTC w Polsce najlepsze perspektywy ma obecnie rynek nieruchomości handlowych, podczas gdy rynek powierzchni biurowych nieco zwolnił. Spośród stolic państw Europy Środkowo-Wschodniej na biura najwyższy popyt jest natomiast w Budapeszcie. W połowie września deweloper uruchomi w Warszawie centrum handlowe Galeria Północna. Do końca przyszłego roku firma odda niemal 174 tys. mkw. powierzchni handlowej i biurowej.

– Jesteśmy w bardzo dobrym momencie, bo we wszystkich sześciu krajach, począwszy od Serbii, przez Rumunię, Chorwację, Węgry,  Bułgarię po Polskę notujemy silny wzrost PKB, który skutkuje zwiększonym popytem – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Thomas Kurzmann, prezes zarządu GTC Group. – W stolicach tych państw mamy dużo gruntów kupionych przed kryzysem, ale również w ostatnich latach. Będziemy dzięki temu mogli budować nowe powierzchnie biurowe i centra handlowe.

Polska gospodarka rozwijała się w I kwartale 2017 roku w tempie 4 proc., a w II kwartale – z prędkością 3,9 proc. rok do roku, co jest poziomem niewidzianym od końca 2015 roku. Szybciej rozwija się Rumunia (5,7 proc.), a niewiele wolniej – po 3,6 proc. – Węgry i Bułgaria.

W Polsce najbardziej dynamicznie rozwija się sektor handlowy – ocenia Thomas Kurzmann. – Natomiast rynek powierzchni biurowych nieco zwalnia, ale cały czas jest bardzo stabilny. W tej chwili najlepsze miejsca do inwestowania w tym sektorze to duże miasta poza stolicą, takie jak Kraków, Katowice, Poznań i Trójmiasto.

W Polsce znajduje się 11,2 mln mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej i 9,3 mln mkw. biur – wynika z raportu Colliers International. Na koniec II kwartału w budowie znajdowało się 750 tys. mkw. powierzchni w obiektach handlowych i 1,7 mln mkw. w biurowcach, przy czym 40 proc. tej ostatniej przypada na stolicę. Jednak w ocenie Thomasa Kurzmanna to nie Warszawa ma najlepsze perspektywy rozwoju w tym segmencie w Europie Środkowo-Wschodniej.

Rynek powierzchni biurowych najszybciej rozwija się w Budapeszcie. Za nim są Belgrad i Bukareszt. Widzimy jednak również stabilny wzrost w Sofii i w Zagrzebiu. Polska jest bardzo stabilna, nie spodziewamy się tutaj wielkiego wzrostu – ocenia prezes Grupy GTC.

W Warszawie stawki za powierzchnię biurową wynosiły od 12 do 22 euro z mkw. na miesiąc, natomiast w miastach regionalnych od 10 do 16,5 euro – pisze Colliers, komentując sytuację na rynku w I półroczu 2017 roku. Natomiast według JLL w przypadku czynszów za lokale handlowe w najlepszych lokalizacjach w Warszawie stawki wynoszą ok. 130 euro za mkw. miesięcznie. Natomiast w mniejszych miejscowościach jest to przedział 45–60 euro i w kolejnych okresach poziomy te mają się dalej utrzymywać. 

– W tej chwili inwestujemy tylko w najważniejszych ośrodkach. W stolicach państw regionu oferujemy tylko produkty z najwyższej półki, czy to centra handlowe, czy biurowce: wszystkie w najwyższym standardzie, ze wszystkimi certyfikatami ekologicznymi – deklaruje Kurzmann. – Dobra architektura, atrakcyjne lokalizacje, blisko sieci transportu publicznego. To jest klucz.

Jak piszą analitycy Domu Maklerskiego BDM, GTC ma ambitne plany rozbudowy portfolio. Do końca 2018 roku zamierza oddać 174 tys. mkw. powierzchni handlowej i biurowej, z czego ponad połowę już lada moment, w połowie września 2017 roku. Wtedy nastąpi inauguracja Galerii Północnej na warszawskiej Białołęce. To centrum handlowe ma powierzchnię 65 tys. mkw. Następnie w planach jest uruchomienie kompleksu handlowego Ada Mall w Serbii (34 tys. mkw.). Natomiast w fazie planowania jest 239 tys. mkw. powierzchni handlowej i biurowej, która będzie realizowana w latach 2018–2020.

Czytaj także

Kalendarium

Finanse

Wzrost wydatków na służbę zdrowia nie wystarczy. Problemem brak personelu i efektywne wydatkowanie pieniędzy

Mimo ustawy, która zwiększy środki przeznaczane na służbę zdrowia do 6 proc. PKB w 2024 roku, jej finansowanie w Polsce wciąż pozostaje wyzwaniem, a sytuację zaostrza niedobór personelu medycznego i starzejące się społeczeństwo. Dlatego potrzebne są mechanizmy zwiększające efektywność wydatkowania, a środki powinny trafiać w pierwszej kolejności do tych placówek, które potrafią je najlepiej spożytkować. W racjonalizacji wydatków przeznaczanych na ochronę zdrowia pomocne są również technologie, które optymalizują pracę lekarzy i personelu medycznego oraz umożliwiają generowanie oszczędności.

Finanse

Amerykański inwestor otwiera w Polsce swoje pierwsze centrum biznesowe. Kolejne inwestycje są w fazie negocjacji

Pomorze, a w szczególności Gdańsk znajduje się w czołówce regionów najbardziej atrakcyjnych dla zagranicznych inwestorów w Polsce. Składa się na to m.in. strategiczne położenie, dostępność wyspecjalizowanych kadr, boom na rynku nowoczesnych nieruchomości biurowych i szybki rozwój gospodarczy regionu. Dlatego JUUL Labs, start-up z Doliny Krzemowej, zdecydował się utworzyć w Gdańsku swoje centrum biznesowe, pierwsze poza USA. Centrum będzie świadczyć usługi finansowo-księgowe dla oddziałów firmy na całym świecie, a amerykański inwestor rozważa dalsze rozszerzenie inwestycji.

Polityka

Dezinformacja i fake newsy zagrożeniem dla demokracji i biznesu. Świadomość tego problemu wśród społeczeństwa jest coraz większa

– Trzeba wrócić do dyskusji nad wprowadzeniem w szkołach edukacji medialnej. Dzisiaj dzieci bardzo wcześnie dostają tablet, ale nie są uczulane na to, żeby weryfikować to, co czytają – mówi Magdalena Wrzosek, ekspert NASK. Jak pokazują badania, w Polsce ponad połowa internautów zetknęła się z manipulacją lub dezinformacją, a niemal tyle samo uważa je za zagrożenie dla demokracji. Ofiarą fake newsów i dezinformacji padają również firmy. W Polsce walka z tym zjawiskiem wpisuje się w działania podejmowane na szczeblu UE, ale wymaga międzysektorowej współpracy między administracją, instytucjami naukowymi, biznesem i dziennikarzami.

Problemy społeczne

Od września rośnie liczba gapowiczów. Bez biletu jeździ średnio co szósty pasażer

W rejestrze BIG InfoMonitor znajduje się obecnie ponad 101 tys. gapowiczów, którzy nie kupili biletu na przejazd komunikacją miejską i nie zapłacili kary za jego brak. Ich łączne długi z tego tytułu przekraczają 128 mln zł. Najwięcej gapowiczów figurujących w rejestrze dłużników to stateczni 40-latkowie, chociaż to najmłodsi najczęściej deklarują, że zdarza im się jeździć bez biletu. Jazda bez biletu to też głównie domena mężczyzn, a najwięcej nieuczciwych pasażerów mieszka na Mazowszu, Śląsku oraz na Pomorzu. Koszty utrzymania transportu miejskiego są istotną pozycją w budżetach miast, stąd coraz więcej spółek transportowych korzysta z narzędzi, które mają skłonić gapowiczów do płacenia kar.