Newsy

Coraz więcej konsumentów chce ubezpieczać swój smartfon. Ochroną można objąć również używane telefony

2018-03-21  |  06:20

Większość Polaków nie wyobraża sobie codziennego funkcjonowania bez smartfona pod ręką. Rośnie też zainteresowanie ubezpieczaniem takich urządzeń przed przypadkowym uszkodzeniem. Do tej pory polisą można było objąć wyłącznie nowy smartfon, kupiony w salonie operatora. Brakowało za to rozwiązań dla telefonów używanych. Grupa Ubezpieczeniowa Europa wprowadziła na rynek aplikację mobilną, za pośrednictwem której można wykupić polisę chroniącą wyświetlacz smartfona. To jedno z pierwszych takich rozwiązań w skali europejskiego rynku.

– Świadomość dotycząca ubezpieczenia sprzętów mobilnych rośnie wśród klientów. Nie jesteśmy w stanie poradzić sobie bez telefonu, więc ważne jest, żeby był sprawny. Dlatego coraz więcej klientów poszukuje takich ubezpieczeń – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Hanna Kalicińska, zastępca dyrektora Departamentu Partnerów Affinity w Grupie Europa.

W styczniowym badaniu Ipsos na zlecenie Huawei 95 proc. Polaków zadeklarowało, że zabiera ze sobą telefon, wychodząc z domu. Ponad połowa (52 proc.) ma ze sobą telefon co najmniej przez 13 godzin w ciągu doby, natomiast 43 proc. stwierdziło, że wraca po telefon, jeżeli zapomni zabrać go z domu –nawet jeżeli oznacza to spóźnienie do szkoły lub pracy.

Z ubiegłorocznego badania CBOS wynika, że z telefonów komórkowych korzysta już 92 proc. Polaków, z których 57 proc. to posiadacze smartfonów. Mobilne urządzenia zastępują szereg gadżetów, takich jak aparat, kalendarz, nawigacja GPS czy odtwarzacz muzyki. Prawie połowa Polaków (45 proc.) używa ich do przeglądania stron w internecie i portali informacyjnych, co trzeci (29 proc.) obsługuje media społecznościowe albo korzysta z komunikatorów, średnio co piąty (19 proc.) ogląda wideo, a co dziesiąty (12 proc.) – czyta książki na ekranie swojego telefonu.

– Statystyczny Polak ma półtora telefonu, a rocznie sprzedawanych jest około osiem milionów urządzeń. Oprócz tego są jeszcze miliony urządzeń w drugim obiegu – mówi Hanna Kalicińska.

Z danych Grupy Europa wynika, że w 2017 roku w Polsce było aktywnych ponad 52 mln kart SIM, co oznacza, że na jednego Polaka przypada statystycznie 1,4 telefonu. Sprzedaż nowych urządzeń jest z kolei szacowana na około 8,5 mln sztuk rocznie.

Ponieważ większość Polaków nie wyobraża sobie już codziennego funkcjonowania bez smartfona pod ręką, rośnie zainteresowanie ubezpieczaniem takich urządzeń przed przypadkowym uszkodzeniem. Ceny takich polis wahają się od 10 zł w telekomach do 25–30 proc. wartości telefonu w stacjonarnych sieciach sprzedaży.

– Na rynku są ubezpieczenia, które chronią zarówno od uszkodzeń mechanicznych, awarii telefonu, jak i od zalania czy kradzieży. Zalania stanowią marginalne przypadki, ponieważ nowe telefony są w większości wodoszczelne. Mają też blokady antykradzieżowe, więc takich sytuacji klientom też przytrafia się coraz mniej. Z naszych doświadczeń wynika natomiast, że ponad 80 proc. uszkodzeń to właśnie uszkodzenia wyświetlacza – mówi Hanna Kalicińska.

Do tej pory ochroną ubezpieczeniową można było objąć wyłącznie nowy smartfon, kupiony w salonie operatora. Brakowało za to rozwiązań dla telefonów używanych, z drugiej ręki, które stanowią rosnący segment rynku.

– Od pięciu lat zajmujemy się ubezpieczeniami telefonów – zarówno w telekomach, jak i w stacjonarnych sieciach sprzedaży. Widzimy na tym rynku rosnącą sprzedaż i duży potencjał, ale też cały niezagospodarowany segment. Urządzenia sprzedawane przez internet, Allegro i inne portale aukcyjne czy nawet drugi obrót telefonami w komisach – dla tego typu sprzętów z drugiej ręki nie było dotąd żadnych ubezpieczeń. Stąd pomysł na Screenity – aplikację, dzięki której będzie można ubezpieczyć każdy telefon – tłumaczy przedstawicielka Grupy Europa.

Screenity to jedno z pierwszych takich rozwiązań – nie tylko w skali polskiego, lecz także europejskiego rynku. Narzędzie umożliwia ubezpieczenie każdego telefonu – w tym również używanego – w każdym miejscu i o każdej porze. Aplikacja najpierw zdalnie skanuje stan wyświetlacza telefonu. Jeśli nie stwierdzi żadnych uszkodzeń, klient otrzymuje ofertę ubezpieczenia.

– Aplikacja jest bardzo prosta. W dwie minuty jesteśmy w stanie ubezpieczyć swój telefon. Na początku weryfikujemy stan wyświetlacza – czy nie jest on potłuczony, czy jest sprawny. Następnie klient wypełnia bardzo krótki wniosek i płaci za ubezpieczenie z poziomu aplikacji. Można zapłacić jednorazowo albo cyklicznie, a wszystko trwa nie więcej niż dwie minuty – mówi Hanna Kalicińska.

Cena polisy w zależności od opcji zaczyna się od 9,99 zł miesięcznie (lub 108 zł przy płatności jednorazowej), a suma ubezpieczenia wynosi 1000 zł. W przypadku uszkodzenia urządzenia – na przykład wskutek upadku – koszt naprawy smartfona pokrywa ubezpieczyciel. Polisa obejmuje usługę door-to-door – uszkodzony telefon odbiera kurier, który po naprawie zwraca go pod wskazany adres.

Aktualnie Grupa Europa pracuje nad wypuszczeniem wersji Screenity na iPhone’y i system operacyjny iOS, która powinna być dostępna w perspektywie najbliższych dni.

– Przez ostatnich pięć lat ubezpieczyliśmy prawie milion telefonów – to naprawdę bardzo dużo. Liczymy na to, że takie narzędzia jak Screenity, czyli aplikacja do ubezpieczania telefonów, spowoduje wzrost świadomości klientów i dostępności takich ubezpieczeń – mówi Hanna Kalicińska.

Na całym świecie urządzenia mobilne ma ponad pięć miliardów ludzi, a na jednego użytkownika przypada średnio 1,6 numeru telefonicznego – wynika z raportu „Digital in 2017 Global Overview”, przygotowanego przez We Are Social i Hootsuite. Natomiast agencja Zenith („Mobile Advertising Forecasts 2017”) szacuje, że w 2018 roku na świecie liczba posiadaczy smartfonów wzrośnie o kolejne 7 proc., do poziomu 66 proc. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Transport

Branża transportowa nie skorzysta na tarczy antykryzysowej. Bez realnej pomocy przewoźników czeka fala upadłości

– Branża transportowa znalazła się w tragicznej sytuacji, przewoźnicy stoją pod ścianą – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Jak podkreśla, przedsiębiorcy bardzo liczyli na rozwiązania zawarte w rządowej tarczy antykryzysowej, ale ta praktycznie nie objęła branży transportowej. Bez rządowej kroplówki i zastrzyku finansowania czeka ją fala upadłości. Część właścicieli firm działających w branży, która zatrudnia ponad 0,5 mln pracowników, już rozpoczęła zwolnienia.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Alior modernizuje swoje oddziały. Stawia także na rozwój usług online

Klienci bankowości oczekują przede wszystkim wygody, a budowanie ich pozytywnych doświadczeń jest opłacalne. Co drugi klient poleci usługi banku, z którego jest usatysfakcjonowany wynika z badań PwC. Alior Bank prowadzi szeroko zakrojone analizy satysfakcji i potrzeb klientów i na tej podstawie rozpoczął już proces modernizacji swoich placówek. Stawia na ich digitalizację oraz zapewnienie klientom komfortu i dyskrecji, a dodatkowo każda z nich ma też być proekologiczna. 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Infrastruktura

Jerzy Kurella: 1,5 mld dol. od Gazpromu trzeba przeznaczyć na racjonalne inwestycje w wydobycie krajowe oraz produkcję biogazu

Cena gazu w kontrakcie jamalskim była nierynkowa i przez lata zawyżana – uznał Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, który wydał wyrok kończący ponad pięcioletni spór o zmianę formuły ceny gazu pomiędzy rosyjskim Gazpromem i PGNiG na korzyść polskiej spółki. Nakazał też wstecznie zmienić sposób naliczania ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Nowa formuła będzie ściśle powiązana z notowaniami tego surowca w Europie Zachodniej. PGNiG szacuje, że w związku z tą zmianą Gazprom będzie musiał zwrócić jej nadpłatę w wysokości 1,5 mld dol., czyli ok. 6,2 mld zł. – Ta kwota powinna zostać przeznaczona na racjonalnie prowadzone inwestycje w wydobycie krajowe oraz technologie związane z produkcją biogazu – zauważa były prezes spółki Jerzy Kurella.